MARCHEWA Posted April 12, 2010 Author Posted April 12, 2010 Co do DS u sugarr-to ja czekam w sumie na opinię od Irenki,aby napisała tutaj na wątku swoją opinię po wizycie.A i Sugarr miała pomyśleć,czy podoła finansowo. Ja chciałabym,aby osoby będące na miejscu tzn.w Krakowie miały wpływ na decyzję w sprawie ds dla Lusi,musicie mnie zrozumieć,że na taką odległość jest bardzo trudno decydować,to że Lusia żyje zawdzięcza nie tylko mnie,ale i wam i to powinna byc nasza wspólna decyzja. Quote
irenaka Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 MARCHEWA napisał(a):Co do DS u sugarr-to ja czekam w sumie na opinię od Irenki,aby napisała tutaj na wątku swoją opinię po wizycie.A i Sugarr miała pomyśleć,czy podoła finansowo. Ja chciałabym,aby osoby będące na miejscu tzn.w Krakowie miały wpływ na decyzję w sprawie ds dla Lusi,musicie mnie zrozumieć,że na taką odległość jest bardzo trudno decydować,to że Lusia żyje zawdzięcza nie tylko mnie,ale i wam i to powinna byc nasza wspólna decyzja. Marchewo, ja już napisałam swoją opinię i nadal ją podtrzymuję. Sugarr jest super dziewczyną, super DT, ale do końca mnie nie przekonała, że podoła opiece nad Lusią jako DS. Quote
_Goldenek2 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Masz rację, ale chyba już najwyższy czas podjąć decyzję. Sugar pisze, że podoła finansowo, więc chyba wie co pisze. Pozostała kwestia opinii Irenki.... Trzeba mieć na względzie też dobro psa, który z każdym dniem przywiązuje się bardziej do swojej opiekunki :shake:. Quote
sugarr Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Biafra napisał(a):Potrzebne będą badania moczu Lusi, żeby skontrolować czy nerki dobrze się leczą. Sugarr jak uda Ci się złapać mocz, to przypilnuj proszę te miłe panie w laboratorium, żeby zrobiły pełne badanie moczu, czyli dobrze rozpisały osad- bo jest nam bardzo potrzebny ;) Oczywiście, niedługo pójdę zrobić badanie i podam dokładne wyniki Quote
MARCHEWA Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 sugarr napisał(a):Oczywiście, niedługo pójdę zrobić badanie i podam dokładne wyniki I jak wyszły badania?Czy Lusia wraca do zdrowia? Quote
MARCHEWA Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 _Goldenek2 napisał(a):Masz rację, ale chyba już najwyższy czas podjąć decyzję. Sugar pisze, że podoła finansowo, więc chyba wie co pisze. Pozostała kwestia opinii Irenki.... Trzeba mieć na względzie też dobro psa, który z każdym dniem przywiązuje się bardziej do swojej opiekunki :shake:. Z decyzją poczekam do zakończenia leczenia Lusi,chciałabym mieć 100% pewność,że nic jej nie dolega. Decyzja jest bardzo trudna,ponieważ spadła w sumie na mnie,a ja jestem na drugim końcu Polski i osobiście nie mogę pojechać do Sugarr i porozmawiać,natomiast napisałam do niej pw w tej sprawie. Dodatkowo jest problem jeżeli chodzi o inne potencjalne domki które dzwoniły,ja jestem uzależniona od osób z Krakowa,które nie zawsze mogą odebrać telefon,a ja nie wiem co mam mówić....jak ustalać spotkanie....myślę,że w ogłoszeniu powinien być telefon kogoś innego....no ale jest mój. Poczekam na pw od Sugarr i razem z Basią,która wypatrzyła Lusię tam przy drodze zdecydujemy,czy Lusia zostaje na stałe u Sugarr,o ile Sugarr jest nadal w 100% zdecydowana i pewna,że da radę;) Quote
_Goldenek2 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Czekam z niecierpliwością na wiadomości o Lusi i ostatecznej decyzji. Quote
MARCHEWA Posted April 17, 2010 Author Posted April 17, 2010 Sugarr-bardzo dziękuję za pw. A czy udało ci się zrobić badania Lusi? Quote
sugarr Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Miałam mały problem ze złapaniem moczu, ale początkiem tygodnia będą badania na 100% Aha i skończyło się Ipakitine, kupiłam nowe opakowanie. Skończył się również exacyl, on był na krwawienie, które dawno temu ustało, więc przypuszczam, że już nowego nie trzeba. Augmentin jeszcze jest jedno opakowanie Quote
sugarr Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Przesyłam obiecane zdjęcia lepszej jakości. Na większości Lusia w prowizorycznym kagańcu, bo chodziłyśmy w okolicach Wawelu, a w związku z obecnymi wydarzeniami bałam się kręcącej się tam SM i policji Quote
_Goldenek2 Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Nie do wiary....ona jest prześliczna. Popatrzcie dziewczyny na zdjęcia jak ją znaleziono i teraz :). Quote
Cantadorra Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Czy macie jakies patenty na lapanie moczu u suczek? Quote
Agnezia Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 kijek, do niego przylepione jakieś maleńkie naczynko. Mi wprawdzie się nie udało ... Quote
_Goldenek2 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 W aptece sa takie woreczki do poberania moczu u niemowląt, przykleja sie taki worek i czeka aż pojawią sie siuśki, może tego spróbować? Quote
Cantadorra Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Z woreczkiem nie zadzialalo, tak ją denerwowal, ze nie sikala w ogole :( Chol...a jasna!!! U samcow jest znacznie latwiej. Quote
sugarr Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 A ja powiem, że najlepiej po prostu jak suka już zacznie "dobrze" siusiać (żeby nie przestała) podejść trzymając w ręce kubeczek, kucnąć przy psie i złapać. Ręce się brudzą, śmierdzi, ale jest. Tak zrobiłam za pierwszym razem i miałam pełny kubek (ten taki z apteki na próbki moczu). Potem szybko sobie wrócić do domu, porządnie umyć ręce, umyć z zewnątrz pojemnik i można zanieść do badania :) Przez ostatnie dni próbowałam z patykiem, żeby się znowu nie brudzić i niestety miałam problemy. Dlatego jutro już idę zanieść Lusi mocz do badania, dam znać jak będą wyniki. Ale jestem zaniepokojona, bo dziewczyna znów sika strasznie często :( Quote
irenaka Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 A ja polecam tackę ze styropianu. Później tylko przelewam do pojemnika z apteki . Tacka jest szersza i nie ma problemu z obsikiwanymi rękami. Moja Dianka nawet nie wie, że jej coś podstawiam jak zaczyna sikać. Quote
gonia66 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 [quote name='sugarr']A ja powiem, że najlepiej po prostu jak suka już zacznie "dobrze" siusiać (żeby nie przestała) podejść trzymając w ręce kubeczek, kucnąć przy psie i złapać. Ręce się brudzą, śmierdzi, ale jest. Tak zrobiłam za pierwszym razem i miałam pełny kubek (ten taki z apteki na próbki moczu). Potem szybko sobie wrócić do domu, porządnie umyć ręce, umyć z zewnątrz pojemnik i można zanieść do badania :) Przez ostatnie dni próbowałam z patykiem, żeby się znowu nie brudzić i niestety miałam problemy. Dlatego jutro już idę zanieść Lusi mocz do badania, dam znać jak będą wyniki. Ale jestem zaniepokojona, bo dziewczyna znów sika strasznie często :( No to teraz i ja się martwie:(:(....kurcze...moze to jakies przewlekle sprawy...:( Quote
wapiszon Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 _Goldenek2 napisał(a):Sama słodycz z tej naszej Lusi :) U mnie niezawodna jest nabierka do zupy:evil_lol: Sunia przykuca a ja myk, podsuwam nabierkę i do pojemniczka:eviltong: Trochę to głupio wygląda na spacerze ale co tam! Najważniejszy jest efekt:multi: Quote
gonia66 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 wapiszon napisał(a):U mnie niezawodna jest nabierka do zupy:evil_lol: Sunia przykuca a ja myk, podsuwam nabierkę i do pojemniczka:eviltong: Trochę to głupio wygląda na spacerze ale co tam! Najważniejszy jest efekt:multi: Heheheh:):) Juz sobie wyobraziłam przechodniów na spacerze:D JA na szczescie jeszcze nigdy nie musialam pobierac siusiek na badania:) U swoich dzieci mialam zawsze problem a co dopiero u suni...jaaaaaaaaaa......:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.