Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cantadorra napisał(a):
Gonia66, ja place 250 zl za worek Royala dla swojego psa i schodzi 1 na miesiac :) Sto kilka zlotych to nie jest duzo za dobrej jakosci karme :)

No tak tak ja wiem, przeciez lupowalysmy Lusi Royalka do niedawna:)
Tylko zdziwilam się, ze Sugarr napisala ze je zwykla karme- bo dla mnie "zwykla" to taka wiecie;)..z tesco:D
Za 160 zł to juz myslalam, ze jest taka karma (nie spaecjalistyczna- pamietam), ale dobra, taka no..lepsiejsza, nie zwykla, i to mnie zmylilo, ale teraz wszystko kumam:)
Lusia nie je takiej calkiem zwyklej karmy:D
W takim razie spokojniejsza jestem:)
NO ja mam nadzieje, ze teraz juz wszystkie bedziemy "na zimne" dmuchaly- bo same widzimy, ze Lusia to mega delikatne stworzonko...przede wszystkim trzeba ją dobrze obserwowac i prosze Cie sugar, cokolwiek zauwazysz innego, niz zazwyczaj, czy cos dziwnego, od razu nas informuj , alarmuj pisz, dzwon, co tylko chcesz:)
Lusia to ansze wspolne dzieciątko ale my tu zza komputera niewiele mozemy, jesli jej nie widzimy, ale jak tylko cokolwiek Cie zaniepokoi- wal śmialo, zaraz rozpuścimy SOS:):)
Czyli, z tego, co wyczytalam, Lusia dzis jeszcze siusia więcej, niz zwykle??
No, ale chyba leki to zaczną dzialac dopiero za jakis czas..mam nadzieje, ze niedlugo i bedzie od razu widac zmiane:)

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Chciałam wczoraj coś tu napisać ale dogomania mi nie pozwoliła :angryy: Skoro Lusia już chodzo na spacerki nad Wisłę to chyba nie jest obolała i czuje się lepiej. Taką mam nadzieję i tego jej życzę :loveu:
Sugarr, przeprowadziłaś się już całkiem razem z Lusią?

Posted

Sugarr, jeśli pozwolisz, to już zapisuję się w kolejce na wizyty u Ciebie:smile:.
Mam nadzieję, że nadrobię tą ostatnią wizytę, kiedy Lusi nie było i wymiziam ją dokładnie:evil_lol:.

Posted

Tak, tak my już przeprowadzone :) Na wizyty oczywiście zapraszam!

Lusia obolała na tyle już od dawna nie jest, żeby nie móc chodzić na dłuższe spacerki, było tak tylko wtedy kiedy jeszcze słabo chodziła, kości się zrastały
Z tym jej byciem obolałą to chodzi o to, że jak dotyka się jej w okolicach podbrzusza to robi taki troszkę koci grzbiet, widać że jej taki dotyk niemiły. Biafra nawet coś wspominała, że z bólu w tej części podciąga brzuch i kręgosłup jej się wygina nieprawidłowo (co można zobaczyć jakby się przyglądnąć), ale nie chcę siać paniki, jak Biafra tu wpadnie to pewnie o wszystkim dokładnie opowie.
Na razie nic tylko leki, obserwacja, a za te 3 tygodnie miejmy nadzieję dowiemy się po wizycie, że jest poprawa i trzymam za to kciuki, pewnie jak wszystkie cioteczki lusiowe :)

Co do krwawienia to dzisiaj zaobserwowałam tylko jedną niewielką plamę na podłodze przez cały dzień.

Posted

irenaka napisał(a):
Sugarr, jeśli pozwolisz, to już zapisuję się w kolejce na wizyty u Ciebie:smile:.
Mam nadzieję, że nadrobię tą ostatnią wizytę, kiedy Lusi nie było i wymiziam ją dokładnie:evil_lol:.

Bardzo Ci dziękujemy Irenko, że zaoferowalas pomoc Biafrze i sugar...mysle, ze to ważne i istotne...zwlaszcza dla Lusieńki..no i sugar bedzie latwiej i mam nadzieje, bedzie czula sie bezpieczniej:)

Posted

Zaaklimatyzowała, tak mi się wydaje :)
Bała się początkowo klatki schodowej (windy o dziwo wcale), a teraz już widać, że jest o wiele pewniejsza.

Humorek jak zawsze dopisuje, temperatura w normie. Siusia niestety dalej kilkukrotnie na długich spacerach (ale zdecydowanie większych odstępach czasu niż np na spacerze z Lidan), nie wiem kiedy powinno jej się to zacząć normować, ale leki bierze dosłownie kilka dni.
Z chęcią się bawi piłeczką, przeciąga, biega i przychodzi na pieszoty, wniosuję zatem, że bardzo nie cierpi, mam taką nadzieję. No i zupełnie już nie krwawi.

Dzisiaj po długim wieczornym spacerze tak się do mnie uśmiechała i tuliła w windzie, że stwierdziłam iż Lusieńka potrafi pokazać kiedy jest bardzo szczęśliwa (pomijając moje powroty do domu, bo wtedy to jest oczywista radocha z wygibasami)

Poznała nad Wisłą bardzooo dużo psów najróżniejszych ras, wielkości i w różnym wieku. Suczek i psów. Nie było najmniejszych spięć, Lusia za wszelką cenę chce do każdego mijanego psa podejść, ale tylko się "wita" i idzie dalej. Nie wdaje się raczej w psie zabawy, woli spacerować z piłeczką w pysku.
Jednym z tych psów był potężny ON... Fajnie to wyglądało, Lusieńka przy nim taka... Miniaturowa ;)


Dobrej nocy życzymy! Obiecuję, jak odzyskam aparat to wkleję jakieś ładne zdjęcia porządnej jakości, a nie takie ciemności z telefonu, bo tak piękna pogoda, że aż się prosi o zabranie aparatu na spacer.

Posted

To dobrze,że Lusia nie jest już obolała,penie leki już działają i niunia czuje się lepiej;)
Sugarr-napisz czy trzeba pokryć jakieś koszty za leki lub badania.I czekamy na fotki jak już odzyskasz aparat;)

Posted

Przepraszam, już jestem! :)

Lusia dalej bez zmian. Tzn wszystko w porządku

Ładnych zdjęć dalej brak, bo niestety aparat zostawiłam w samochodzie mojej bardzo dobrej, aczkolwiek niezbyt słownej koleżanki. Także czekam i czekam

Posted

Kochani,od jutra do wtorku zostaję bez netu,dlatego chciałam wam wszystkim wspierającym i kibicującym LUSI dzisiaj już życzyć Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY wszelkiej pomyślności.Niech budząca się do życia przyroda doda Wam sił i energii niezbędnej do przezwyciężania trudności dnia codziennego i pozwoli cieszyć się życiem .

Sugarr-może w ten weekend uda ci sie zrobić kilka fotek Lusi;)

Posted

Coś mi nie podniosło wątku po tym poście.
Nie mam niestety dużo do pisania, u Lusi raczej bez zmian... Wszystko ok.

Właśnie siedzę na łóżku, a Lusia leży mi głową na nogach i wystawia brzuszek do głaskania, trąca mnie teraz łapą żebym czasem nie przestała, więc chyba napięcia czy bólu w tamtych okolicach już nie ma

Posted

Wybaczcie, ale zapomniałam trochę o wątku, bo nie bardzo miałam o czym pisać. Z Lusią bez zmian, na długich spacerach siusia maksymalnie trzy razy już od jakiegoś czasu.

Po dokładnych przemyśleniach stwierdziłam, że Lusia na pewno może zostać i że nie będzie problemu w kwestii finansowej. Biafra pisała do mnie wtedy, czy Lusia u mnie zostaje - napisałam że tak, niestety nie dostałam do końca odpowiedzi więc jestem trochę w niewiedzy.

Lusia to pies - cień! Nie ma żadnych problemów z zostawaniem w domu, ale nie odstępuje mnie na krok, chce za mną wejść nawet do łazienki. Jak tylko przesuwam się na fotelu, czy łóżku, to automatycznie Lusia się podnosi i chce iśc za mną.
No i zdradzę wam, że rozpieściłam trochę dziewczynę, teraz kiedy tylko chce kładzie się ze mną w łóżku :)

A to zdjęcie zrobione przed chwilką specjalnie dla cioteczek - Lusia obserwująca czy już do końca się obudziłam i czy idziemy na spacer :)

Posted

Ładnie i grzecznie Lusia czeka. Nie tak jak moje sunie. Gapa podchodzi do łóżka o nieludzkiej porze i sprawdza dotykowo czy śpię. Zimny nos os razu stawia do pionu. Młodsza Kola bezceremonialnie wskakuje na mnie i z wielką radością usiłuje wymyć mi twarz. Jeśli udaję, że śpię to Kola potrafi zasnąć leżąc na mnie. Dobrze, że moje psiunie razem ważą tylko 20 kg
Cieszę się bardzo, że Lusia juz zdrowa.

Posted

Potrzebne będą badania moczu Lusi, żeby skontrolować czy nerki dobrze się leczą.
Sugarr jak uda Ci się złapać mocz, to przypilnuj proszę te miłe panie w laboratorium, żeby zrobiły pełne badanie moczu, czyli dobrze rozpisały osad- bo jest nam bardzo potrzebny ;)

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
Czyli rozumiem, ze Sugar dostała błogosławieństwo jako DS dla Lusi? :).


Błogosławieństwa to może udzielić chyba tylko Marchewa, bo to ona znalazła Lusię i walczyła o nią żeby schronisko ją wydało i nie uśpiło.
Ja tutaj jestem tylko od biurokracji i czarnej roboty ;)
Muszę dbać żeby Lusia była cała i zdrowa. Dlatego przypominam o koniecznych badaniach.

Posted

Biafra napisał(a):
Błogosławieństwa to może udzielić chyba tylko Marchewa, bo to ona znalazła Lusię i walczyła o nią żeby schronisko ją wydało i nie uśpiło.
Ja tutaj jestem tylko od biurokracji i czarnej roboty ;)
Muszę dbać żeby Lusia była cała i zdrowa. Dlatego przypominam o koniecznych badaniach.


A ja myślę, że Marchewa:loveu: wybierze najlepszy dom dla Lusi.
To wszak dziewczynka specjalnej troski.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...