Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Lusia dostała pieniązki od FIganadrzewna- 20 zł i Israel- 50 zł:):)
Dziekujemy bardzo bardzo cioteczkom za pamięc o suni..
Prosimy o domeczek dla tej slicznej dziewczynki....o super domeczek z ogródkiem i Panią oraz Panem do kochania!!!!!Lusia czeka i wyglada....ale domek cos się ociąga...czy może jeszcze o tym nie wie, że Lusia chce go kochać..?????
Czy dawał ktos ogłoszenie na owczarkach..???
JA kiedyś dalam, dla Owczarka ktory obgryzał sobie ogon (udało mi się, ale teraz nawet nie wiem jak tam wejśc) i dostawala maile z propozycjami....ludzie, ktorzy chca owczarka często wchodza wlasnie na takie strony tylko...

Posted

Bardzo prosze kogos o zrobienie Lusi duzej ilosci ogloszen, ja bez internetu w domu nie jestem w stanie.
Dobrze byloby poprosic kogos z Krakowa zeby zrobil allegro, bo ludzie czesto nie wiedzac o mozliwosci transportu szukaja psow ze swojego miasta

Lusia strasznie sie do mnie przywiazala, jak zostaje z kims w domu, a ja wychodze to przez kilka minut wyje I popiskuje. Weterynarz tez sie zalamal na wiadomosc, ze Lusia nie zostaje u mnie na dobre, bo stwierdzil, ze widac jak mi ufa I jak bardzo jest przywiazana. Dlatego I'm dluzej nie ma ogloszen, I'm dluzej trwa adopcja, tym gorzej dla Lusi

Aha skoro juz jestem to pare informacji - 22.03 ma byc szczepiona na wscieklizne, zadzwonie I zapytam ile kosztuje, lub moze to zrobic ktos z forum - przychodnia o ktorej chyba pisala Lidan - Help na ul. Gdynskiej, wirusy kosztowaly 50zl (mowilam wczesniej Marchewie, ze 45, ale w koncu bylysmy w tym Help a nie tam gdzie planowalam.
Kupilam tez Lusi 15kg karmy Profilum za 160zl byly tez kupowane majtki na cieczke I podpaski (cieczka dalej trwa)

Takze kasa nam sie juz skonczyla, ale bedzie potrzebna dopiero na ta wscieklizne.

Wybaczcie pisownie, ale ostatnio wchodze na dogomanie z internetu w telefonie znajomej

EDIT.
Okazalo sie ze z tej maszyny moge nawet dodac zdjecie, a pewnie tesknicie za Lusia wiec mam nadzieje ze sie uda dodac.

Lusia z kolega :) a raczej na nim :)
http://i45.tinypic.com/jjxo4o.jpg

Posted

Mam dobre wiesci :) problem z mieszkaniem zostal rozwiazany

Przemyslalam tez sprawe I jezeli tylko dostane wasza zgode, to mysle ze Lusia moglaby zostac u mnie na stale :)

Posted

A jeszcze jakiś czas temu tak sobie w żartach pomyślałam, że te problemy Sugarr z komórką to taka ściema, bo tak naprawdę to chce Lusię dla siebie :cool3::evil_lol:

Posted

[B]Sugarr sorki za to co napiszę,ale coś mi tu nie gra.[/B]
[B]Najpierw ta cała sprawa z telefonem,potem twoje kłopoty z mieszkaniem.Niepokoi mnie to,że umawiałaś się z Lidan kilka razy na odbiór posłania i nigdy do tego spotkania nie doszło.[/B]

[B]Nie chcę nikogo obrazić,ale dobro Lusi jest dla mnie najważniejsze.Chciałabym,abyś umówiła się z kimś np.Biafrą na wizytę u siebie w ten weekend,aby mogła odwiedzić Lusię,zobaczyć szczepienia i ogólnie warunki jakie możesz jej zapewnić.I jeżeli nie masz możliwości wklejenia rachunków za zakupione dla Lusi rzeczy i szczepienia przekaż je Biafrze,bo ludzie wpacający pieniądze proszą mnie o to.[/B]
[B]Na zdjęciach Lusia wygląda przepięknie,ale zanim zostanie podjęta decyzja o tym,że Lusia zostaje u ciebie na stałe musimy mieć pewność,że zapewnisz jej odpowiednią opiekę na dalsze lata,bo tak naprawdę nie wiemy wielu rzeczy np.czy podołasz finansowo i dodatkowo piszesz o kłopotach mieszkaniowych.[/B]
[B]Napisz co o tym sądzisz,czy odpowiadają ci takie warunki.[/B]

Posted

[quote name='sugarr']Mam dobre wiesci :) [B]problem z mieszkaniem zostal rozwiazany[/B][/QUOTE]
To chyba jeżeli o mieszkanie chodzi to nie ma problemu ?

Posted

[quote name='MARCHEWA'][B]Sugarr sorki za to co napiszę,ale coś mi tu nie gra.[/B]
[B]Najpierw ta cała sprawa z telefonem,potem twoje kłopoty z mieszkaniem.Niepokoi mnie to,że umawiałaś się z Lidan kilka razy na odbiór posłania i nigdy do tego spotkania nie doszło.[/B]

[B]Nie chcę nikogo obrazić,ale dobro Lusi jest dla mnie najważniejsze.Chciałabym,abyś umówiła się z kimś np.Biafrą na wizytę u siebie w ten weekend,aby mogła odwiedzić Lusię,zobaczyć szczepienia i ogólnie warunki jakie możesz jej zapewnić.I jeżeli nie masz możliwości wklejenia rachunków za zakupione dla Lusi rzeczy i szczepienia przekaż je Biafrze,bo ludzie wpacający pieniądze proszą mnie o to.[/B]
[B]Na zdjęciach Lusia wygląda przepięknie,ale zanim zostanie podjęta decyzja o tym,że Lusia zostaje u ciebie na stałe musimy mieć pewność,że zapewnisz jej odpowiednią opiekę na dalsze lata,bo tak naprawdę nie wiemy wielu rzeczy np.czy podołasz finansowo i dodatkowo piszesz o kłopotach mieszkaniowych.[/B]
[B]Napisz co o tym sądzisz,czy odpowiadają ci takie warunki.[/B][/QUOTE]

Troszke przykro mi cos takiego slyszec, ale oczywiscie wyjasnie.
Problemy z telefonem nie wynikaly np z niezaplaconych rachunkow, tylko zepsutego aparatu - jak mowilam glosnik a to rzecz jasna uniemzliwia rozmowe. Poniewaz mam telefon niezbyt popularnej w Polsce marki w serwisie wciaz przekladali termin odbioru. Naprawial ktos kiedys lodowke u serwisanta, zmywarke? Spec mowi "do tygodnia sprowadze czesci" a potem czeka sie wiecznosc. Dlatego przez jakis czas bylam bez telefonu, nastepnie podalam wam tymczasowy, udalo mi sie pozyczyc od kogos aparat ale mial blokade, dlatego tez numer chwilowo mialam iNny. Gdy odzyskalam swoj, napisalam tu o tym wyraznie I podalam numer do siebie.

Owszem nie odebralam poslania, ciagle zapominalam o spotkaniach, glupio mi wobec Lidan, ale taka juz jestem, troche roztargniona I zapominalska - czy to takie straszne?

Co do rachunkow, niestety za karme, szczepienie I majtki nie mam, ale mozna sprawdzic to w ksiazeczce, zadzwonic do lecznicy, w ktorej bylam aby upewnic sie, ze nie klamie co do kosztu, a karme I majtki moge po prostu pokazac.

Jezeli chodzi o mieszkanie, sprawa jest osobista - mieszkam w mieszkaniu wynajmowanym mi przez rodzine, bez umowy.
Przez konflikt rodzinny zaczeto mi zawyzac koszta, robic codzienne afery o rzeczy takie jak brzydki (po zimie) trawnik w ogrodzie I ciagle ostrzezenia "bo mamy chetnych", dlatego postanowilam, ze mam gdzies takie umowy I sie przeprowadzam.
Do mieszkania wlasnosciowego, w ktorym nikt nie bedzie mi robil problemow, niestety nie bede miec juz ogrodka - po to sie przeprowadzalam, ale nie warto za taka cene.

Dlatego tez w razie wizyty przedadopcyjnej zapraszam w kwietniu, zeby zobaczyc warunki w ktorych pies mieszkalby na stale

Bardzo przywiazalam sie do Lusi, a ona do mnie. Wiem ze moge jej zapewnic dobry dom.
Ale jestem na dogomanii na tyle dlugo, ze wiem jak czesto jest gdy DT o czyms zapomni, gdy ma jakies problemy, panikuje. A ja taka juz jestem, zapominalska, panikara,troche "asocjalna". Moze dlatego wole zwierzeta od ludzi. Ale czy to czyni mnie zlym wlascicielem?

Zakochalam sie w Lusi, ale jezeli maja powstawac na moj temat teorie spiskowe, mam sie ciagle tlumaczyc, to nie bede sie w to pakowac. Nie obrazajcie sie prosze, zalezy mi na dobru psa, nie chce sie z nia rozstawac, ale tak jak rozumiem, ze rozne rzeczy I rozne przekrety dogomaniacy widzieli, tak ja wiem jak czesto traktuje sie wolontariuszy czy domy tymczasowe, gdy nie wszystko jest tip-top.
I nie oczekuje laurow, ale po tym jak zajmowalam sie Lusia wkladajac w to cale serce, nie mam sily czytac podejzliwych postow I sie tlumaczyc jakgdybym byla winna.

Zapraszam na spacer z Lusia, na rozmowe ze mna, na ogladniecie ksiazeczki I worka z karma, ale na faktyczna wizyte przedadopcyjna tak jak mowilam - najsensowniej w kwietniu lub koncem marca.


Mysle ze wszystko wyjasnilam, powiedzialam wszystko co sadze na ten temat I mam nadzieje ze nie zostanie to w zaden sposob obrocone "przeciwko mnie" ;)

Posted

nIE NIE...SUGARR...nie traktuj tego, co tu piszemy zbyt osobiście- w sensie, ze chcemy Ci wbić szpilke w plecy...Absolutnie nie chcemy- i jestesmy CI wdzieczne i za domek i za serce dla Lusi...zjawilas sie naprawdę wtedy, gdy bylas najbardziej potrzebna- "spadłas nam z nieba" jednym słowem...
Bardzo podoba mi się Twoj post ostatni- bo wreszcie dośc moim zdaniem jasno- napisałaś o kilku rzeczach:)O rzeczach, ktore nas niepokoiły...to prawda...Teraz wiemy wiecej..troche więcej w każdym razie:)
MAsz rację- na dogomanii to juz tak jest- obowiązuje zasada ograniczonego zaufania "do wszystjkiego co się rusza";)DLatego i my bardzo bysmy chcieli sie cieszyc pelna radoscia z propozycji domku dla Lusi, jaki jej zaoferowałaś:) Ale zeby tak bylo- nie chcemy udawac i owijac w bawełnę, tylko prosto z mostu wolimy zapytac..zeby wszystko było jasne..
Umówmy sie więc, ze BIafra (mam nadzieje, ze sie zgodzi- a jak nie to na pewno ktos z Krakowa), przyjedzie na wizytę do Ciebie i obgadacie wszystko, co jest konieczne do obgadania:)
Niestey uważam, że nie możemy czekac do konca marca, bo, zeby cokolwiek rozpatrywac i nabrac pewności- musisz najpierw porozmawaiac z osobami kompetentnymi o istotnych dla Lusi sprawach...wszyscy bowiem pamietamy, ze Lusia to sunia specjalnej troski...i tak już zawsze bedzie....dlatego ważna jest konkretna rozmowa- o konkretnych kwestaich...bo nie bedziemy tu na dogo wymieniac zdan i poglądów, a Ty Sugar nie będziesz przecież nam wszystkim na ogolnym forum zwierzala sie ze stanu swojego konta, czy sytuacji rodzinnej:);)
Dlatego ja rownież jestem za opcją spotkania w ten wekend..czy jest taka mozliwośc z Twojej strony..??Jeśli tak- napisz, w jakich godzinach i w jaki dzien byloby dla Ciebie najwygodniejse i blagam- tym razem nie zapomnij o spotkaniu;)
MAm jeszcze do Ciebie pytania Sugar tak od razu:)
JAk to sie stalo, ze Lusia jest zaszczepiona na wirusówki, a nie jest na wściekliznę..??Biafra podobno uczulała, ze najważniejsze jest to szzcepienie, bo jeździsz z Lusia autobusami i nie daj Boże gdyby Lusia kogos chapneła...poza tym kontroler jak wskoczy to od razu zażada chyba tego zaświadczenia../??
Trzeba wiec Lusię wg mnie zaszczepic na CITO na wściekliznę...
NO i konieczna jest sterylka- bo Marchewa wspominala, ze urzad już pyta kiedy będzie- nie daj Bog , zeby sie wycofał..bo wtedy koejna kasa potrzebna..:(
NO..to tak na tyle....
MAm nadzieję, ze rozumiesz nasze intencje, bo chcemy i dla Ciebie i dla Lusi wszystkiego, co najlepsze:) Lusia to nasza Księżniczka....była o nią taka walka, że zrobimy dla Niej wszystko, aby wynagrodzic Jej krzywdy, jakich doznała w przeszłości:):)
No...sie rozpisałam, wiem..ale to taki "mój znak szcególny":p

Posted

sugarr napisał(a):
Bardzo przywiazalam sie do Lusi, a ona do mnie. Wiem ze moge jej zapewnic dobry dom.

Wcale mnie to nie dziwi. Marzeniem każdego z nas jest to, żeby Lusi miała swój własny dobry dom z kochającym ją i odpowiedzialnym człowiekiem. Sprawdzony dt przekształcający się naturalnie w ds jest chyba najlepszą rzeczą jaka może przytrafić się psiakowi. Przyznam szczerze, że MARCHEWA poruszyła sprawy które i mnie niepokoją.
Rozumiem, że jeśli bierze się psa na tymczas koszty utrzymania często pokrywane są przez osoby które umieściły psa w dt. Nie wnikam w stan finansów sugarr bo to nie moja sprawa jednak sądząc z postów przez nią pisanych raczej wynika, że nawet na szczepienie i tabletki na odrobaczenie nie mogła sobie pozwolić i czekała aż Biafra przyśle lekarstwa. Oczywiście każdy może mieć gorszy miesiąc tylko co będzie za rok czy dwa? Teraz Lusię utrzymują dogomaniacy, sponsorzy i inne wspaniałe osoby... Kto pokryje koszty jedzenia, szczepienia lub ewentualnego leczenia w przyszłości?
Kiepska pamięć to jedno (choć i z tym można sobie poradzić w dobie "przypominajek" w każdej komórce) ale są też inne sprawy.
Osoby, które mnie znają wiedzą, że wolę dopłacić za przesyłkę niż umawiać się na odbiór osobisty np kupionych na bazarku rzeczy. Chciałam poznać Lusie osobiście, sugarr sama zaproponowała dzień, który jej odpowiadał. Odpisałam, że przyjadę i żeby w razie zmiany planów dała znać. Nie oczekiwałam zaproszenia na kawę tylko kilkuminutowego spotkania na zewnątrz przy okazji przekazywania posłanka. Niestety, nie dane było mi nawet klamki pocałować bo nie weszłam nawet za bramę. Poczekaliśmy z mężem kilka minut przy samochodzie licząc, że sugarr wyjdzie do nas z Lusią. Nie zobaczywszy nawet odcisku psich łap na śniegu o całym psie nie wspominając wróciliśmy do domu. Wtedy byłam tylko zniesmaczona i żałowałam straconego niepotrzebnie czasu...Jednak od jakiegoś czasu mam nie do końca sprecyzowane obawy :niewiem: Być może spowodowane jest to występującymi również na dogomanii różnymi oszustwami, ginącymi psami lub wyłudzaniem pieniędzy na fikcyjne psy w potrzebie albo na faktycznie potrzebujące psy, tylko kasa potem znikała :hmmmm:
sugarr napisał(a):
Co do rachunkow, niestety za karme, szczepienie I majtki nie mam, ale mozna sprawdzic

Na dogomani, jeśli się nie mylę, obowiązuje zasada, że gdy zbiera się pieniądze na utrzymanie psa to należy się z tego rozliczyć, żeby darczyńcy wiedzieli na co zostały spożytkowane ich pieniądze. Ostatnio na kilku wątkach, które śledzę pojawiły się nawet stosowne komunikaty modów na ten temat.
sugarr napisał(a):
Zapraszam na spacer z Lusia, na rozmowe ze mna, na ogladniecie ksiazeczki I worka z karma, ale na faktyczna wizyte przedadopcyjna tak jak mowilam - najsensowniej w kwietniu lub koncem marca.

Ja się już na to nie piszę, nie lubię być wystawiana do wiatru, nie mam na to czasu. Jednak bardzo jestem ciekawa czy Biafra lub inna osoba widziała w ostatnim czasie Lusi u sugarr? Nikt nic na ten temat nie pisał, więc sądzę, że raczej nie. Na dobrą sprawę większość z nas mogłaby zaoferować dt dla jakiegoś psa i pisać co kilka dni, że u psiaka wszystko w porządku ale kończy się karma, leki, szampon, że potrzebne pieniądze na majtki, zabawki, szczepienia itp Ale czy ktoś sprawdza gdzie ten pies faktycznie przebywa? Mnie nie udało się poznać ani sugarr ani Lusi mimo iż swego czasu bardzo tego chciałam. Sugarr zaprasza w kwietniu, a ja jestem ciekawa co teraz dzieje się z Lusia i gdzie ona teraz przebywa i czy jest szczęśliwa.
Przepraszam za swoją podejrzliwość. Z natury jestem raczej naiwna, ale dla mnie nie wygląda to jasno i przejrzyście.
sugarr napisał(a):
A ja taka juz jestem, zapominalska, panikara,troche "asocjalna". Moze dlatego wole zwierzeta od ludzi. Ale czy to czyni mnie zlym wlascicielem?

Nie
sugarr napisał(a):
Zakochalam sie w Lusi, ale jezeli maja powstawac na moj temat teorie spiskowe, mam sie ciagle tlumaczyc, to nie bede sie w to pakowac.

Jeśli najpierw robi się dużo szumu wokół praktycznie umierającego psa,który mimo wszystko wychodzi na prostą to nie ma co liczyć, że nagle ludzie przestana interesować się tym psem. Nawet adoptując psa z azylu trzeba być przygotowanym na kontrole a co dopiero biorąc psa dogomaniackiego :p
Jeszcze raz przepraszam za moje wywody i upierdliwość jednak chciałabym mieć pewność, że Lusi jest bezpieczna i że zajmuje się nią odpowiedzialna osoba.

gonia66 napisał(a):
NO i konieczna jest sterylka- bo Marchewa wspominala, ze urzad już pyta kiedy będzie- nie daj Bog , zeby sie wycofał..bo wtedy koejna kasa potrzebna..

Podobno Lusi ma teraz cieczkę więc nie można jej teraz operować. Według weterynarzy powinno się odczekać min 2 miesiące (pytałam przed sterylką moich suczek) choć wiem, że niektórzy tną wcześniej.

Też się rozpisałam :oops:

Posted

Co do spotkania w weekend mysle ze nie ma problemu, jak ktos sie zglosi to ustalimy termin dokladnie.
Co do Lusi I "specjalnej trosce" to na prawde nie przesadzalabym. Lusia juz je zwykla karme, zwykle suszone miesne gryzaki typu ucha wieprzowe I nie ma problemu z kupkami czy wymiotowaniem. Ma juz piekna siersc, co do wagi to wyszczuplala, bo jak pisalam na wysokokalorycznej karmie robila sie "grubiutka" ale wet ocenil wage na idealna,
Jedyne co dalej wydaje mi sie dobrze Lusi podawac, to fosforan wapnia do karmy. Na wzmocnienie kostek. Oczywiscie z chodzeniem Lusi po schodach czy jakimis skokami dalej uwazam I pilnuje zeby to nie mialo miejsca, ale to zajaczek jest :) w moim mieszkaniu do ktorego wracam mieszkam na 8 pietrze z winda, mowie to bo wiem ze byly obiekcje, ale winda zepsuta jest raz na ruski rok I wtedy wystarczy przesunac spacer o godzinke - lub przedluzyc

A szczepienie na wirusy dlatego, ze jest to wieksze zagrozenie na spacerach, jest ryzyko zlapania chorobska, natomiast zagrozenia wscieklizna u nas praktycznie nie ma - musialaby zostac przez wsciekle zwierze ugryziona.
Nie jezdzilam jeszcze z Lusia autobusem ze wzgledu na stres I rowniez na brak szczepienia, dlatego tez Lusia nie mogla pojechac na akcje do szkoly.

W kwestii finansowej moge powiedziec otwarcie - jestem mloda osoba, aczkolwiek pracujaca, na stalym etacie I dodatkowo wspierana przez rodzicow. Utrzymanie psa nie jest problemem, ani dobre karmy, ani wizyty u weterynarza. Ale swoja droga, wiem z doswiadczenia, ze niezamozni ludzie, sa takze swietnymi domkami, dlatego dziwi mnie wspomniany "wyciag z konta", swiadomosc wydatkow zwiazanych z posiadaniem psa mam I nie pisalabym sie na to wiedzac, ze nie podolam.

Szczepienie na wscieklizne ma byc 22.03, powiedziano mi ze lepiej poczekac do konca cieczki, z tym pierwszym szczepieniem tez mialo tak byc, ale powiedzialam ze sprawa jest pilna, plus nie wiadomo czy Lusia ma jakakolwiek odpornosc, wiec w koncu nie czekalismy, bo cieczka poki co konczyc sie nie chce :)

Nie wiem jak szczepienie na wscieklizne ma sie do sterylki. Czy zrobimy ja przed, jezeli Lusia w koncu skonczy plamic, czy po - I czy bedzie trzeba odczekac jakis czas po szczepieniu, w tej sprawie najlepiej przedzwonic do weta jezeli cieczka minie przed 22.03

Posted

JA oczywiscie z tym "stanem konta" przejaskrawial, dlatego napislaam to w cudzysłowie:)
Moim zdaniem nie ma co tutaj dyskutować, bo faktycznie- ilu ludzi tyle pomysow i sama widzisz Sugar, ze na dogo ludzie sa podejrzliwi- ale to juz taka nasza natura....dogomania nas "wychowala"...:(..myslę, że wzmozona czujnośc jest niestey konieczna, zwlaszcza w przypadku takim, jak my jestesmy- oddalone od siebie tyle km..nie znamy sie parktycznie....zeby zapadla decyzja wszystko musi byc jasne, pewne i klarowne...
Rowniez i w kwestii "specjalnej troski" musi byc rozmowa...bo teraz jest ok..ale co bedzie jesli za rok...pol roku Lusi łapki "siadą"...Jej miednica byla powaznie uszkodzona....stad musisz i Ty i my byc pewni, ze dasz rade finansowo udźwignąć choćby leczenie Lusi, bo jak pies jest na DS to nawet na dogo kasy nie mozna na niego zbierac:(
Lusia juz zawsze bedzie "troszkę nasza" i bedziemy o nia drzaly:):)
DLatego nie wdawajmy sie w dyskusje i uważam, ze powinnismy tu konkretnie sie umowic na wizyte i na rozmowę:)
PRZez neta mozesz SUgar cos źle odebrac, a ostatnia rzeczą, jaka bym chciała, to jest sorawic CI przykrość..., bo pomimo wszystkich niepewności czy jak ktos woli watpliwosci- uważam , ze nie zaslugujesz na zle traktowanie z naszej strony...pomoglaś nam i Lusi- jakby na to nie patrzyc...
Prosze więc, żebys nas tu wszystkie dobrze zrozumiala....nie odbieraj proszę niczego jako ataku czy napadu na Ciebie-nawet, jeśli moze to tak wygladać- bo na 100% nie to jest naszym celem:)
Odpoiwada CI wekend..??
SObota..???
W jakich godzinach najlepiej by CI pasowało..???
Prosze o konkrety, zebym mogla znaleźc osoby, ktore Cię odwiedza:)

Posted

sugarr napisał(a):


Lusia z kolega :) a raczej na nim :)

http://i45.tinypic.com/jjxo4o.jpg


sugarr napisał(a):
... co do wagi to wyszczuplala, bo jak pisalam na wysokokalorycznej karmie robila sie "grubiutka" ale wet ocenil wage na idealna,


Szczepienie na wscieklizne ma byc 22.03, powiedziano mi ze lepiej poczekac do konca cieczki, z tym pierwszym szczepieniem tez mialo tak byc, ale powiedzialam ze sprawa jest pilna, plus nie wiadomo czy Lusia ma jakakolwiek odpornosc, wiec w koncu nie czekalismy, bo cieczka poki co konczyc sie nie chce :)


Czy ten pies- kolega nie interesuje się Lusią w cieczce :crazyeye: ?
Tak sobie spokojnie Lusia na nim siedzi ? Bez majtek :roll:

Ile waży Lusia, jeśli zeszczuplała i wet uważa, że ta waga jest prawidłowa?
I dlaczego chudnie ?
Lusia nigdy nie dostawała karmy wysokokalorycznej, tylko oszczędzającą jelita- która jest bardzo uboga...:roll:

I jak długo trwa już ta cieczka ?
Może Lusia ma jakiś stan zapalny i dlatego plami ?
To też wet uznał, że jest prawidłowe ?

Może zeszczuplała bo ma infekcję dróg rodnych ?

Posted

Biafra napisał(a):
Czy ten pies- kolega nie interesuje się Lusią w cieczce :crazyeye: ?
Tak sobie spokojnie Lusia na nim siedzi ? Bez majtek :roll:

Ile waży Lusia, jeśli zeszczuplała i wet uważa, że ta waga jest prawidłowa?
I dlaczego chudnie ?
Lusia nigdy nie dostawała karmy wysokokalorycznej, tylko oszczędzającą jelita- która jest bardzo uboga...:roll:

I jak długo trwa już ta cieczka ?
Może Lusia ma jakiś stan zapalny i dlatego plami ?
To też wet uznał, że jest prawidłowe ?

Może zeszczuplała bo ma infekcję dróg rodnych ?
O Matko.....:(..to się wystraszyłam teraz:(
KUrcze..a może Sugar powinna jednak przyjechac na wizytę kontrolna do tej kliniki, gdzie była leczona...
Sugar...dałabyś radę ją zawieźć..???
Biafra- byłaby mozliwa taka wizyta..???

Posted

Biafra napisał(a):
Czy ten pies- kolega nie interesuje się Lusią w cieczce :crazyeye: ?
Tak sobie spokojnie Lusia na nim siedzi ? Bez majtek :roll:

Ile waży Lusia, jeśli zeszczuplała i wet uważa, że ta waga jest prawidłowa?
I dlaczego chudnie ?
Lusia nigdy nie dostawała karmy wysokokalorycznej, tylko oszczędzającą jelita- która jest bardzo uboga...:roll:

I jak długo trwa już ta cieczka ?
Może Lusia ma jakiś stan zapalny i dlatego plami ?
To też wet uznał, że jest prawidłowe ?

Może zeszczuplała bo ma infekcję dróg rodnych ?

Kolega jest wykastrowany.

Nie zwazylismy Lusi, bala sie wagi, ma byc zwazona przy wsciekliznie, wet powiedzial zebysmy nie stresowali jej przy pierwszej wizycie, bo jego zdaniem wyglada dobrze I nie powinna przytyc. Lusia rowniez nie tyle chudnie - co schudla gdy zaczela dostawac mniej razy dziennie, bo tak jak wam pisalam robila sie grubiutka, a przeciez to nie jest zdrowe. Lusia jak na onka jest drobna. Nie twierdze ze skoro weterynarz cos mowi, jest to bezwzgledna prawda, ale na moje oko Lusia wygladala dobrze, tylko dla upewnienia zapytalam lekarza. Trzeba tez wziac pod uwage, ze Lusia ma znacznie wiecej ruchu. Nie chodzi na dwu godzinny jogging, ale rzecz jasna, ze rusza sie wiecej niz wtedy gdy do mnie przyjechala, jeszcze dlugo po tym oostawala sporo jedzenia, a ruchu niewiele

Dostawala karme RC Intestinal, ktora owszem jest kaloryczna, jest to zaznaczone na opakowaniu jak I napisane w opisie producenta. "Karma o wysokim poziomie energii "

Cieczki dostala 22.02 czyli na dzien dzisiejszy trwa 16 dni, o ile wiem to nie ma sie czym martwic jeszcze przez jakies 5 dni.

Jezeli dalej sa watpliwosci, to podejde jutro Lusie zwazyc, moge wziac to na pismie I wkleic.
Jestem jednak za tym, jezeli Biafra da rade - zebysmy pojechaly na kontrole tam gdzie Lusia byla leczona.
Zeby ja zwazyc, moze przeswietlic, wiedziec na 100%. Moim zdaniem Lusia jest w swietnej formie, ale tak jak wy chcecie miec pewnosc, tak I ja wolalabym wiedziec to dokladnie - z opinii dobrego weterynarza

Posted

sugarr napisał(a):
Kolega jest wykastrowany.

Nie zwazylismy Lusi, bala sie wagi, ma byc zwazona przy wsciekliznie, wet powiedzial zebysmy nie stresowali jej przy pierwszej wizycie, bo jego zdaniem wyglada dobrze I nie powinna przytyc. Lusia rowniez nie tyle chudnie - co schudla gdy zaczela dostawac mniej razy dziennie, bo tak jak wam pisalam robila sie grubiutka, a przeciez to nie jest zdrowe. Lusia jak na onka jest drobna. Nie twierdze ze skoro weterynarz cos mowi, jest to bezwzgledna prawda, ale na moje oko Lusia wygladala dobrze, tylko dla upewnienia zapytalam lekarza. Trzeba tez wziac pod uwage, ze Lusia ma znacznie wiecej ruchu. Nie chodzi na dwu godzinny jogging, ale rzecz jasna, ze rusza sie wiecej niz wtedy gdy do mnie przyjechala, jeszcze dlugo po tym oostawala sporo jedzenia, a ruchu niewiele

Dostawala karme RC Intestinal, ktora owszem jest kaloryczna, jest to zaznaczone na opakowaniu jak I napisane w opisie producenta. "Karma o wysokim poziomie energii "

Cieczki dostala 22.02 czyli na dzien dzisiejszy trwa 16 dni, o ile wiem to nie ma sie czym martwic jeszcze przez jakies 5 dni.

Jezeli dalej sa watpliwosci, to podejde jutro Lusie zwazyc, moge wziac to na pismie I wkleic.
Jestem jednak za tym, jezeli Biafra da rade - zebysmy pojechaly na kontrole tam gdzie Lusia byla leczona.
Zeby ja zwazyc, moze przeswietlic, wiedziec na 100%. Moim zdaniem Lusia jest w swietnej formie, ale tak jak wy chcecie miec pewnosc, tak I ja wolalabym wiedziec to dokladnie - z opinii dobrego weterynarza
NO to dobrze się chyba składa....zadzwonie jutro do Biafry i zapytam- moze moglaby przyjechac na wizytę i rozmowę z Tobą a potem zabrać was do kliniki...no tak sobie po cichu mysle oczywiscie, bo nie wiem kompletnie czy to da redę dograć czasowo i opcjonalnie:)
MOim zdaniem poki co- najwazniejsza bylaby teraz wizyta i rozmowa...wtedy podejmiecie decyzje i bedziemy ukladac dalszy plan dzialan:) Ok..??

Posted

gonia66 napisał(a):
NO to dobrze się chyba składa....zadzwonie jutro do Biafry i zapytam- moze moglaby przyjechac na wizytę i rozmowę z Tobą a potem zabrać was do kliniki...no tak sobie po cichu mysle oczywiscie, bo nie wiem kompletnie czy to da redę dograć czasowo i opcjonalnie:)
MOim zdaniem poki co- najwazniejsza bylaby teraz wizyta i rozmowa...wtedy podejmiecie decyzje i bedziemy ukladac dalszy plan dzialan:) Ok..??


Dokładnie to będzie najlepsze rozwiązanie.Badania Lusi są konieczne,trzeba ustalić datę zabiegu,bo bez sterylizacji Lusia nie zostanie oddana nikomu do ds,Wizyta i rozmowa z Biafrą na pewno wszystkich nas uspokoi.

Posted

Ja w ten weekend moge tylko w niedziele, wtedy pewnie odpada weterynarz? Pasuje mi rowniez wieczorami w tygodniu, wiec czekam tylko co na to Biafra I bedziemy umowione:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...