Karinsien Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 A tak w ogóle to trzymam mocno kciuki za Lusię! ;-) Quote
KATI333 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 I jeszcze jedno jeśli bym mogła prosić o kilka zdjęć Lusi to będę bardzo bardzo wdzięczna.:loveu: Quote
MARCHEWA Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 Kati,a czy jest taka możliwość (gdyby w waszej klatce zepsuła się winda)podjechanie windą z drugiej klatki?bo w Jastrzębiu dużo bloków ma połączenie na 3,6,9 piętrze między klatkami. Napisz też jak ty to wszystko widzisz z twojej strony,czy jesteście z rodziną zdecydowani na Lusię? Bo jeżeli tak,to ja nie widzę powodów,abyście nie mogli jej adoptować,tym bardziej,że zgadzasz się na wizyty przed i po-adopcyjne.Z tego co o sobie napisałaś i o warunkach jakie możesz stworzyć Lusi ja jestem całkowicie za;) Quote
MARCHEWA Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 Sugarr-co ze szczepieniami Lusi,przesłać ci pieniążki? Quote
ketunia Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Doszło na moje konto dla Lusi 50 zł od Israel. Goniu przelałam je do Ciebie. Cieszę się, że Lusia ma szansę na domek:) Trzymam kciuki. Quote
sugarr Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Dostałam dziś dopiero jakieś awizo, to pewnie te tabletki na robaki dla Lusi od Biafry. Odbiorę i podam dopiero jutro, a między robakami a szczepieniem musi być jakiś odstęp czasu o ile pamiętam?? Dobrze byłoby żeby Biafra mi napisała jak dokładnie ma to wyglądać od robaków, aż do sterylki. Co i kiedy mam załatwić, kiedy dzwonić do niej żeby zabrała Lusię na sterylkę. No i jeżeli rodzinka się zdecydowała po tej ilości informacji i zdjęć (więcej dodam jutro, wolę zrobić w dziennym świetle) to myślę MARCHEWA, że możesz już powoli zacząć dogrywać wizytę przedadopcyjną. Tylko z mojej strony wielka prośba, żeby osoba sprawdzająca wstawiła tu później swoją relację, bo chciałabym dokładnie wiedzieć do jakich warunków, do jakich ludzi (wiadomo na żywo dopiero można porządnie ocenić) pójdzie Lusia, skoro niestety będzie tak daleko ode mnie i sama nie będę mogła odwiedzić... Chociaż kto wie, jakbym kiedyś została zaproszona to chętnie bym się dotłukła PKSem na wizytę :oops: Quote
Lidan Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Mnie w tej chwili tylko to 10 piętro martwi na wypadek zepsucia się windy. Nie wiem czy stan miednicy Lusi w przyszłości pozwoli na wchodzenie po tylu schodach :niewiem: Z tego co pamiętam zaleca się przynajmniej tygodniowy odstęp pomiędzy odrobaczeniem i szczepieniem psa, niektórzy mówią nawet o 2 tygodniach. Quote
KATI333 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Co do tego co napisała Marchewa otóż tak nie ma w Jastrzębiu bloków gdzie są przejścia między klatkami na 3,6,9 piętrze na tych piętrach zatrzymuje się winda a połączenie między klatkami jest tylko na 6 piętrze, więc jakby zepsuła się winda to można dojechać w klatce obok na szóste a z szóstego na 10 te pieszo. Dałam do przeczytania wszystjkie posty mojemu mężowi i stwierdził że osoby , które piszą o tym 10tym pietrze mają racje. Czym dłużej czytał tym bardziej miał obiekcje. Stwierdził że nie sztuka zaadoptować Lusię ale sztuką jest zrobić tak żeby jej było dobrze a to wysokie piętro to może być problem, tu ukłon do osób , które zwróciły na to baczną uwagę. Dodam iż mieszkam tu pięć lat i tylko dwa razy szłam z szóstego na 10 te pieszo. Nie ukrywam iż trochę się martwię no cóż zobaczymy co dalej... Quote
KATI333 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Co do tego co napisała Marchewa otóż tak nie ma w Jastrzębiu bloków gdzie są przejścia między klatkami na 3,6,9 piętrze na tych piętrach zatrzymuje się winda a połączenie między klatkami jest tylko na 6 piętrze, więc jakby zepsuła się winda to można dojechać w klatce obok na szóste a z szóstego na 10 te pieszo. Dałam do przeczytania wszystjkie posty mojemu mężowi i stwierdził że osoby , które piszą o tym 10tym pietrze mają racje. Czym dłużej czytał tym bardziej miał obiekcje. Stwierdził że nie sztuka zaadoptować Lusię ale sztuką jest zrobić tak żeby jej było dobrze a to wysokie piętro to może być problem, tu ukłon do osób , które zwróciły na to baczną uwagę. Dodam iż mieszkam tu pięć lat i tylko dwa razy szłam z szóstego na 10 te pieszo. Nie ukrywam iż trochę się martwię no cóż zobaczymy co dalej... Quote
Lidan Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Pewnie dobrze by było zrobić jeszcze raz prześwietlenie Lusi i dowiedzieć się jakie zdanie na ten temat mają weterynarze z kliniki, w której Lusi była leczona. O tym musi zadecydować Biafra, która ostatnio rzadziej tu zagląda (pewnie ma problemy z prądem lub z internetem) Jeśli chodzi o duże psy to chyba zawsze trzeba brać pod uwagę wysokość bo kiedyś te psy się zestarzeją, stawy mogą odmówić posłuszeństwa itp. Mniejszego psa jakoś zniesie się i wniesie na rekach z dużym jest już problem. Pamiętam jak starsze małżeństwo mieszkające na 4 piętrze bez windy znosiło przez kilka tygodni raz dziennie swojego starego sparaliżowanego onka na zewnątrz, żeby troszkę słoneczka i świeżego powietrza mu dostarczyć. Wiem, że nie z każdym psem tak musi być ale ja jestem z tych którzy na zimne dmuchają. Chociaż sama kiedyś mieszkałam też na 4 piętrze z dużymi psami moich rodziców i tylko po operacji był problem jak wnieść niewybudzonego onka do mieszkania. Quote
2010 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Jeszcze pozostaje pytanie jak często się ta winda psuje i jak prędko ją reperują.... A winda ma też swoje zalety ,że psiaki nie muszą wchodzić po schodach ( tylko te parę stopni do windy) A mieszkania na trzecim, czwartym piętrze ( w kamienicach)bez windy to jest dopiero problem... Quote
Lidan Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 KATI333 pisała, że w ciągu 5 lat tylko 2 razy winda była zepsuta. Na pewno winda jest dużą zaletą - o ile działa ;-) Quote
Cantadorra Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Najlepiej, jak wet powie na co pozwala stan Lusi i jej peknieta/zrosnieta miednica. Quote
MARCHEWA Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Napisałam do Biafry,aby wpadła na wątek,bo chyba tylko ona może tu coś doradzić,zapytać wetów w klinice. Quote
Cantadorra Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 To czekamy z niecierpliwoscia na Biafre :) Quote
Biafra Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Myślę, że groźba zepsutej windy nie powinna stanąć Lusi na drodze do szczęścia. Pies jest po ciężkim złamaniu miednicy i kręgosłupa ale dzięki ogromnym wysiłkom - Lusi przede wszystkim :loveu:- złamania się zrosły. Kondycja psa poprawiła się o tysiąc procent- myślę, że będzie dobrze :lol: Ważniejsze dla niej jest żeby nie skakała z wysokości i nie wyskakiwała na duże wysokości ze względu na zmiażdżone dwa ostatnie kręgi. Np nie powinna wskakiwać na stół żebrać :evil_lol: Powinna dostawać jakiś preparat zawierający fosforan wapnia wspomagający układ kostny. I tyle. Pudełko kosztuje kilkanaście złotych. Karmę też można spróbować bytową a nie leczniczą - tylko raczej suchą a nie puszki. Quote
Lidan Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 No proszę... Czyli jest znacznie lepiej niż myślałam :happy1: Czy Lusi już odrobaczona? Quote
Cantadorra Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Czyli jesli domek sie nie wycofal, to wizyta przedadopcyjna i Luska w droge!!! Quote
Lidan Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Tak to właśnie wygląda i na to bardzo liczę. Dość się już Lusi namieszkała w grodzie Kraka :p Quote
MARCHEWA Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 A więc teraz czekamy na decyzję domku z Jastrzębia,wiadomo,że rodzinka musi sobie wszystko dokładnie przemyśleć. Wczoraj napisała do mnie także dogomaniaczka,która ma domek zainteresowany Lusią,podałam jej numer do ciebie sugarr,oczywiście nie działam na dwa fronty,tylko rodzinka z Jastrzębia jeszcze nie zdecydowała i lepiej nie odsyłać innych zainteresowanych zanim będziemy pewni,że Lusia na 100% ma dom;) Quote
Lidan Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Oczywiście, poza tym na dogo zdaje się obowiązuje zasada, że nie ten lepszy kto pierwszy tylko musi być NAJLEPSZY :p Lusieńko, domki się po Ciebie zgłaszają, ślicznotko :happy1: Quote
MARCHEWA Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Rodzinka z Jastrzębia też wydaje się bardzo fajna i rozsądna;) Czekamy na decyzję. Quote
Cantadorra Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Oby szybko sie zastanowili, nie lubie tak czekac, chyba mam slabe nerwy :) Quote
sugarr Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Lusia dzisiaj odrobaczona, kolejna dawka 12.02 :) Potem będziemy decydować którego najwcześniej możemy pójść się zaszczepić. Mam niestety kolejny raz problem z telefonem... W złym momencie się to dzieje, kiedy trzeba domki Lusiowe informować, ale jeżeli do piątku nie będę już miała telefonu, to podam wam tutaj tymczasowy numer który sobie załatwię i na który rodzinki będą mogły dzwonić. Na dzisiejszym spacerze Lusia goniła jak torpeda!! Co chwilkę musiałam ją zmuszać do przerw, uspokajać. Ale mówię wam, rewelacja jak ona się cieszy ze spaceru. Obiecuję najpóźniej w weekend zrobić zdjęcia spacerowej Lusieńki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.