Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Kati,a czy jest taka możliwość (gdyby w waszej klatce zepsuła się winda)podjechanie windą z drugiej klatki?bo w Jastrzębiu dużo bloków ma połączenie na 3,6,9 piętrze między klatkami.

Napisz też jak ty to wszystko widzisz z twojej strony,czy jesteście z rodziną zdecydowani na Lusię?
Bo jeżeli tak,to ja nie widzę powodów,abyście nie mogli jej adoptować,tym bardziej,że zgadzasz się na wizyty przed i po-adopcyjne.Z tego co o sobie napisałaś i o warunkach jakie możesz stworzyć Lusi ja jestem całkowicie za;)

Posted

Dostałam dziś dopiero jakieś awizo, to pewnie te tabletki na robaki dla Lusi od Biafry. Odbiorę i podam dopiero jutro, a między robakami a szczepieniem musi być jakiś odstęp czasu o ile pamiętam?? Dobrze byłoby żeby Biafra mi napisała jak dokładnie ma to wyglądać od robaków, aż do sterylki. Co i kiedy mam załatwić, kiedy dzwonić do niej żeby zabrała Lusię na sterylkę.

No i jeżeli rodzinka się zdecydowała po tej ilości informacji i zdjęć (więcej dodam jutro, wolę zrobić w dziennym świetle) to myślę MARCHEWA, że możesz już powoli zacząć dogrywać wizytę przedadopcyjną. Tylko z mojej strony wielka prośba, żeby osoba sprawdzająca wstawiła tu później swoją relację, bo chciałabym dokładnie wiedzieć do jakich warunków, do jakich ludzi (wiadomo na żywo dopiero można porządnie ocenić) pójdzie Lusia, skoro niestety będzie tak daleko ode mnie i sama nie będę mogła odwiedzić...


Chociaż kto wie, jakbym kiedyś została zaproszona to chętnie bym się dotłukła PKSem na wizytę :oops:

Posted

Mnie w tej chwili tylko to 10 piętro martwi na wypadek zepsucia się windy. Nie wiem czy stan miednicy Lusi w przyszłości pozwoli na wchodzenie po tylu schodach :niewiem:

Z tego co pamiętam zaleca się przynajmniej tygodniowy odstęp pomiędzy odrobaczeniem i szczepieniem psa, niektórzy mówią nawet o 2 tygodniach.

Posted

Co do tego co napisała Marchewa otóż tak nie ma w Jastrzębiu bloków gdzie są przejścia między klatkami na 3,6,9 piętrze na tych piętrach zatrzymuje się winda a połączenie między klatkami jest tylko na 6 piętrze, więc jakby zepsuła się winda to można dojechać w klatce obok na szóste a z szóstego na 10 te pieszo. Dałam do przeczytania wszystjkie posty mojemu mężowi i stwierdził że osoby , które piszą o tym 10tym pietrze mają racje. Czym dłużej czytał tym bardziej miał obiekcje. Stwierdził że nie sztuka zaadoptować Lusię ale sztuką jest zrobić tak żeby jej było dobrze a to wysokie piętro to może być problem, tu ukłon do osób , które zwróciły na to baczną uwagę. Dodam iż mieszkam tu pięć lat i tylko dwa razy szłam z szóstego na 10 te pieszo. Nie ukrywam iż trochę się martwię no cóż zobaczymy co dalej...

Posted

Co do tego co napisała Marchewa otóż tak nie ma w Jastrzębiu bloków gdzie są przejścia między klatkami na 3,6,9 piętrze na tych piętrach zatrzymuje się winda a połączenie między klatkami jest tylko na 6 piętrze, więc jakby zepsuła się winda to można dojechać w klatce obok na szóste a z szóstego na 10 te pieszo. Dałam do przeczytania wszystjkie posty mojemu mężowi i stwierdził że osoby , które piszą o tym 10tym pietrze mają racje. Czym dłużej czytał tym bardziej miał obiekcje. Stwierdził że nie sztuka zaadoptować Lusię ale sztuką jest zrobić tak żeby jej było dobrze a to wysokie piętro to może być problem, tu ukłon do osób , które zwróciły na to baczną uwagę. Dodam iż mieszkam tu pięć lat i tylko dwa razy szłam z szóstego na 10 te pieszo. Nie ukrywam iż trochę się martwię no cóż zobaczymy co dalej...

Posted

Pewnie dobrze by było zrobić jeszcze raz prześwietlenie Lusi i dowiedzieć się jakie zdanie na ten temat mają weterynarze z kliniki, w której Lusi była leczona. O tym musi zadecydować Biafra, która ostatnio rzadziej tu zagląda (pewnie ma problemy z prądem lub z internetem)
Jeśli chodzi o duże psy to chyba zawsze trzeba brać pod uwagę wysokość bo kiedyś te psy się zestarzeją, stawy mogą odmówić posłuszeństwa itp. Mniejszego psa jakoś zniesie się i wniesie na rekach z dużym jest już problem. Pamiętam jak starsze małżeństwo mieszkające na 4 piętrze bez windy znosiło przez kilka tygodni raz dziennie swojego starego sparaliżowanego onka na zewnątrz, żeby troszkę słoneczka i świeżego powietrza mu dostarczyć. Wiem, że nie z każdym psem tak musi być ale ja jestem z tych którzy na zimne dmuchają. Chociaż sama kiedyś mieszkałam też na 4 piętrze z dużymi psami moich rodziców i tylko po operacji był problem jak wnieść niewybudzonego onka do mieszkania.

Posted

Jeszcze pozostaje pytanie jak często się ta winda psuje i jak prędko ją reperują....
A winda ma też swoje zalety ,że psiaki nie muszą wchodzić po schodach ( tylko te parę stopni do windy)
A mieszkania na trzecim, czwartym piętrze ( w kamienicach)bez windy to jest dopiero problem...

Posted

Myślę, że groźba zepsutej windy nie powinna stanąć Lusi na drodze do szczęścia.
Pies jest po ciężkim złamaniu miednicy i kręgosłupa ale dzięki ogromnym wysiłkom - Lusi przede wszystkim :loveu:- złamania się zrosły.

Kondycja psa poprawiła się o tysiąc procent- myślę, że będzie dobrze :lol:
Ważniejsze dla niej jest żeby nie skakała z wysokości i nie wyskakiwała na duże wysokości ze względu na zmiażdżone dwa ostatnie kręgi.
Np nie powinna wskakiwać na stół żebrać :evil_lol:

Powinna dostawać jakiś preparat zawierający fosforan wapnia wspomagający układ kostny.
I tyle. Pudełko kosztuje kilkanaście złotych.
Karmę też można spróbować bytową a nie leczniczą - tylko raczej suchą a nie puszki.

Posted

A więc teraz czekamy na decyzję domku z Jastrzębia,wiadomo,że rodzinka musi sobie wszystko dokładnie przemyśleć.
Wczoraj napisała do mnie także dogomaniaczka,która ma domek zainteresowany Lusią,podałam jej numer do ciebie sugarr,oczywiście nie działam na dwa fronty,tylko rodzinka z Jastrzębia jeszcze nie zdecydowała i lepiej nie odsyłać innych zainteresowanych zanim będziemy pewni,że Lusia na 100% ma dom;)

Posted

Oczywiście, poza tym na dogo zdaje się obowiązuje zasada, że nie ten lepszy kto pierwszy tylko musi być NAJLEPSZY :p
Lusieńko, domki się po Ciebie zgłaszają, ślicznotko :happy1:

Posted

Lusia dzisiaj odrobaczona, kolejna dawka 12.02 :) Potem będziemy decydować którego najwcześniej możemy pójść się zaszczepić.

Mam niestety kolejny raz problem z telefonem... W złym momencie się to dzieje, kiedy trzeba domki Lusiowe informować, ale jeżeli do piątku nie będę już miała telefonu, to podam wam tutaj tymczasowy numer który sobie załatwię i na który rodzinki będą mogły dzwonić.

Na dzisiejszym spacerze Lusia goniła jak torpeda!! Co chwilkę musiałam ją zmuszać do przerw, uspokajać. Ale mówię wam, rewelacja jak ona się cieszy ze spaceru. Obiecuję najpóźniej w weekend zrobić zdjęcia spacerowej Lusieńki :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...