Biafra Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 gonia66 napisał(a):no to ja nieźle slepawa jestem:) BIafra wysylam pieniazki jutro:)NA konto to co zawsze- czyli ze strony fundacji- tak?? Na to co zawsze :p Czyli bez zmian . Tylko dopisz proszę dla Lusi :loveu: Quote
gonia66 Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Biafra napisał(a):Na to co zawsze :p Czyli bez zmian . Tylko dopisz proszę dla Lusi :loveu: OK to wysle zaraz w takim razie , jak juz jestes i odp:)DZiekujemy:D TO co robimy ze sterylka??Ile potrzeaba teraz mniej wiecej kasy na szczepienia i robale...?? Quote
Biafra Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Sterylkę zrobimy u dziewczyn jeśli schronisko w Szczytnie zgodziło się zapłacić. Robale kosztują 5 zł za 10 kg psa :evil_lol: Na Lusię będzie 2,5 tabletki i powtórka za 10 dni. czyli razem 25 zł. Nie wiem ile kosztuje preparat na pchły w kropelkach na tak małego psa :evil_lol: Ja kupuję tubki xxl. To się później rozliczymy , nie ma pożaru. Szczepionki to myślałam, że sugarr podejdzie z Luśką gdzieś koło siebie, żeby jej nie wozić taki kawał. Wścieklizna pewnie 20 zł i wirusówki około 50 zł. Quote
sugarr Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Biafra napisał(a): Szczepionki to myślałam, że sugarr podejdzie z Luśką gdzieś koło siebie, żeby jej nie wozić taki kawał. Wścieklizna pewnie 20 zł i wirusówki około 50 zł. Tak zrobimy. Tylko tak jak pisałam, nie wiem na pewno czy będę w stanie założyć (zależy kiedy wypadną te szczepienia), dlatego będę potrzebowała aby ktoś, np zadzwonił do wetów (podam namiary) - zapytał mniej więcej o koszt tych szczepień - wyposażył mnie w taką kwotę, a ja dopiero potem pokazując fakturkę rozliczę się na wątku w razie nadpłaty... Niestety mam dość ciężki finansowo okres aktualnie. Wybierzemy się pewnie do Klich i Kułyk na Orlich Gniazd Quote
sugarr Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 [quote name='Lidan'] Suggar,Idę jutro do szpitala na mały zabieg i wiem, że będę miała przynajmniej tydzień zwolnienia lekarskiego, więc raczej nie będę mogła jeździć po Krakowie narażając się na spotkanie kogoś z pracy. Jeśli mogłabyś podjechać do mnie w przyszłym tygodniu lub choćby gdzieś bliżej mnie (Mieszkam niedaleko Parku wodnego) to jestem do dyspozycji. Ja tak jak pisałam jestem chora i staram się wychodzenie na ten mróz ograniczyć do minimum = wysiusianie, wykupkanie futra, a jestem bezsamochodowa. Ale jak tylko zacznę wychodzić, to się odezwę, myślę że to już na dniach, ale zobaczymy. Pod multikino mam jeden autobus, 138 więc tam można by się umówić? Zdjęcia zrobione. Zapomniałam o aparacie na spacerze, więc na razie są z ogródka, postaram się dziś nie zapomnieć i zrobić "w terenie" :) Quote
Biafra Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Bardzo ładnie Lusia odbudowuje sobie mięśnie zadu :loveu: I widzę, że nad ogonem też panuje :lol: Quote
sugarr Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Zgadza się, Lusiowy zadek jest już bardzo "konkretny". Zrobiłam też takie zdjęcie z góry, aby pokazać i dupkę i to jak Lusia już nie jest "zassana" po bokach Przepraszam was za syf na zdjęciach:oops:, teraz dopiero widzę jaki mam brud na ogórku :shake: Quote
gonia66 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Pięęęęęeknota!!!!!!!!!!!!!!!!!alez pieknoooooooootka!!!!!!!!!!!normalnie nie moge....:) Aktualny stan konta Lusi to 60 zł.....na szzcepienia i odrobaczenie oraz odpchlenie- to chyba za mało:( Quote
sugarr Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Póki co Lusia będzie odpchlona i odrobaczona, lekami które przyśle Biafra (dostałaś mój adres na PW)? Po tym trzeba odczekać, 2 tygodnie tak?? (mogłam pomylić) Także jest jeszcze trochę czasu na zbieranie Quote
Lidan Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Ale jak tylko zacznę wychodzić, to się odezwę, myślę że to już na dniach, ale zobaczymy. Pod multikino mam jeden autobus, 138 więc tam można by się umówić? Ok suggar Możemy spotkać się na przystanku pod multikinem. Daj znać jak będziesz już w stanie przyjechać. Jeśli będę na chodzie to wyjdę lub poproszę męża lub sąsiada. Posłanko jak się zwinie to nie zajmuje tak dużo miejsca i nie jest ciężkie. Ja je przewiozłam w autobusie. Ewentualnie mogę wysłać je pocztą. Quote
sugarr Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Lidan, Myślę, że już w poniedziałek mogłabym podjechać. Okazuje się, że moja choroba nie jest specjalnie poważna, a droga też nie jest daleka, bo to kwestia podejścia paru kroków na przystanek. Powiedz mi o której ci pasuje? Gdybyś za jakiś czas chciała wpaść poznać Lusię, może wziąc ją na spacerek, masz już mój nr tel, w dalszym ciągu zapraszam, przykro mi że tak zapomniałam o was wtedy, głupio wyszło, ja niestety od zawsze narzekam na koszmarną pamięć. Quote
MARCHEWA Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 Zdjęcia cudne....wzruszyłam się................. Quote
sugarr Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Ja się dziś też ogromnie wzruszyłam, z innego powodu. Mam nadzieję, że mnie nie zabijecie, zaryzykowałam bez waszej zgody, ale nie mogłam się powstrzymać. Dla psa. Lusia to tak jak mówiłam wulkan energii, którą w sobie bardzo grzecznie potrafi zatrzymać, ale nadrobić np podgryzaniem butów, czy zabieraniem się za firanki, kicaniem po mieszkaniu, podrzucaniem sobie szmat itd. Będąc dzisiaj na spacerze Lusię również jak zwykle roznosiło, ciągnęła na smyczy - pracuję z nią nad tym, ale każdy doskonale wie, że niewybiegany pies do pracy sie nie nadaje, a Lusi wybiegać, cóż nie można. No i pozwoliłam sobie... Na chwilkę - odpiąć smycz. Teren na którym byłyśmy jest bezpieczny, zamknięty, że Lusia nie ucieknie było dla mnie oczywiste, że nie wda się w bójkę również, ale ze względu na zdrowie postanowiłam ją zapiąć jak tylko zacznie się nadwyrężać. Odpiełam więc smycz. Lusia z uśmiechniętym pyskiem oddalała się tylko na niewielkie odległości, wszystko sobie obwąchiwała, wcinała śnieg, co chwilę wracała do mnie z merdającym ogonem i miną "co robimy dalej?" - jeden krótki gwizd i Lusia odwraca się "na pięcie" i przychodzi natychmiastowo. Widziała inne psy, ale człowiek jest ważniejszy niż pies. Spacerowała, zwiedzała teren, trzymała się blisko - bez wariacji. Co za szczęście było dziś przez krótką chwilę w tych psich oczach... Warto było. :loveu: Stwierdziłam, że lepiej niech tą chwilę przebiegnie się po śniegu, niż wariuje w domu, gdzie łapy się ślizgają i już nie raz serce mi stanęło jak Lusia prawie się przewracała. Po tym dzisiejszym spacerze nie kulała, nie chodziła gorzej, więc uspokajam i nie denerwujcie się, myślę, że to dla Lusi była wielka radość, a stanu zdrowia na pewno nie pogorszyło :) Jak jeszcze powtórzymy taki spacerek, to nakręcę dla was film, bo żałuję że nie miałam jak... Myślę, że gdybyście widziały to na własne oczy, to wzruszenie byłoby takie jak moje. Ktoś będzie miał psa anioła i inaczej tego określić nie potrafię... Quote
Lidan Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 No to może spotkamy się o 12-ej? Jeśli nie pasuje to podaj inną godzinę. Jak będzie przyzwoita pogoda to wezmę ze sobą jako znak rozpoznawczy jedną z moich suczek. Chyba podałam Ci kiedyś mój nr telefonu, ale na wszelki wypadek podaję jeszcze raz 516677039 Lusia jest prześliczna i bardzo fotogeniczna. Jestem pewna, że dzisiejszy spacerek sprawił jej wiele radości :-) Quote
MARCHEWA Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Sugarr-z tego co piszesz to nasza pannica chyba jest gotowa na szukanie ds,myślę,że pomału można zacząć ją ogłaszać,jak myślisz? Quote
Cantadorra Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Przepraszam za offa i zapraszam na bazarek, zbieramy na wozek dla suni: http://www.dogomania.pl/threads/177916-CD-perfumy-Dla-Sary-ONki-uratowanej-od-samotnej-A-mierci-w-kojcu-Do-24-01-do-00-00 Quote
Agnezia Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Ja również przepraszam naszą ślicznotkę. Ale może ktoś zajrzy do kolejnego bokserowego nieszczęścia: http://www.dogomania.pl/threads/177968-ALDO-wychudzony-porzucony-bokser-czeka-na-operacjAE-i-prosi-o-wsparcie ALDO BARDZO POTRZEBUJĘ WSPARCIA Quote
sugarr Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 MARCHEWA napisał(a):Sugarr-z tego co piszesz to nasza pannica chyba jest gotowa na szukanie ds,myślę,że pomału można zacząć ją ogłaszać,jak myślisz? Myślę, że zdecydowanie można sunię ogłaszać :) Quote
Cantadorra Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Luska, to juz wkrotce ogloszenia i nowy domek :) Quote
MARCHEWA Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 Czy ktoś z was robi fajne Allegro?ja ogłoszę Lusię na ale.gratce,oczywiście z informacją,że zostanie oddana po sterylce. A zaraz zrobię następny bazarek,bo moje ostatnie bazarki zakończyły się bez ofert niestety. Quote
MARCHEWA Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 Bazarek dla Lusi: http://www.dogomania.pl/threads/178051-Kurtki-skA-rzane-na-karmAE-specjalistycznAE-dla-Onki-Lusi-do-27-01?p=13926313#post13926313 Quote
sugarr Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Ja wrzucę Lusię na krakowskie gumtree, allegro może być problem bo chyba mi zablokują na dniach konto, więc bez sensu. także do kogoś musi się lusia ładnie uśmiechnąć o allegro :) jeżeli znajdę bazarek ogłoszeniowy to kupię Lusi "paczkę" ogłoszeń bo niestety nie mam czasu na masowe ogłaszanie Quote
MARCHEWA Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 Cioteczka Aldrumka wpłaciła dla Lusi 30 zł-za co bardzo dziękuję;) Razem na moim koncie jest 150 zł dla Lusi,a na jednym z moich bazarków ick licytuje kurteczkę za 80 zł;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.