ania_to_ja Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Ja też zamówiłam kilka saszetek i pastę energetyczą która była potrzebna dla Lusieńki:loveu: Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni będzie na miejscu:loveu: Quote
gonia66 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='ania_to_ja']Ja też zamówiłam kilka saszetek i pastę energetyczą która była potrzebna dla Lusieńki:loveu: Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni będzie na miejscu:loveu:[/QUOTE] Ogromne dzięki kochana cioteczko:loveu::loveu:Teraz juz Lusieńka moze tylko zdrowiec i nabierac sil....a potem bedziemy zajmowac sie miednicą i pozostalymi przypadlosciami:p:p Quote
MARCHEWA Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Dziewczyny,brak mi słów,żeby napisać jakie jesteście cudowne,za to jaką pomoc dajecie Lusi:loveu: Goniu,tak jak pisałaś wysłałam pieniążki na konto Ketuni;)i dalej zbieramy tu na miejscu;) Quote
ania_to_ja Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Niech Lusiek dzielnie się trzyma:loveu: Quote
Agnezia Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Oj Lusia ale Ci ciotki paczek ślą :lol: Quote
wapiszon Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 A ja jeszcze raz poproszę nr konta na które wysłać kasę. Quote
gonia66 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='wapiszon']A ja jeszcze raz poproszę nr konta na które wysłać kasę.[/QUOTE] MAsz juz ten numer konta??Bo dzis ketunia moze miec problemy z wejsciem na dogo, wiec jesli nie masz tego numeru to Ci wysle-- bo posiadam:p Quote
ketunia Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='wapiszon']A ja jeszcze raz poproszę nr konta na które wysłać kasę.[/QUOTE] Mam od 2 dni problemy z wysyłaniem pw. Goniu śmiało możesz wysyłać mój nr konta:) Quote
gonia66 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='ketunia']Mam od 2 dni problemy z wysyłaniem pw. Goniu śmiało możesz wysyłać mój nr konta:)[/QUOTE] Ale wyslalaś??BO mnie się coś zdaje ze wykasowlam z PW..a do banku w nocy do ok 3.00 nie mam dostepu..przerwy techniczne..tam numer mam(moze byc ten z bazarku czy ten wczesniejszy//??) Quote
ketunia Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='gonia66']Ale wyslalaś??BO mnie się coś zdaje ze wykasowlam z PW..a do banku w nocy do ok 3.00 nie mam dostepu..przerwy techniczne..tam numer mam(moze byc ten z bazarku czy ten wczesniejszy//??)[/QUOTE] Tak wysłałam jeszcze raz. Quote
MARCHEWA Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 A czy wiadomo już jakie są wyniki krwi Lusi? Quote
GochaT Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 dzięki za konto już przesyłam kaskę , czy mozna wiedzieć kiedy Lusia jedzie do DT i gdzie Quote
gonia66 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='GochaT']dzięki za konto już przesyłam kaskę , czy mozna wiedzieć kiedy Lusia jedzie do DT i gdzie[/QUOTE] OK..poki co sprawa DT w ogole nie jest poruszana, gdyz leczenie suni na pewno potrwa dlugo..:-(:-(NIkt poki co jej nawet chyba nie oglasza i nie szukamy jej poki co tymczasu....teraz priorytetem jest jej zdrowie i odzyskanie sił....inaczej mowiac- żyjemy dniem dzisiejszym i ewenrualnie planujemy jutro..no moze w dobrych układach i przy sprzyjajacym wietrze-najblizszy tydzien...teraz dla nas najwazniejsze miec tyle pieniazkow zeby straczylo na leczenie...tez czekam tesknie za Biafra...i za tym co nam dzis napisze...no bo tak naprawde to tesknie za Lusią jak wariat jakiś....ale wiem ze w tej wariackiej tęsknocie nie jestem sama, wiec to mnie napawa spokojem:loveu::loveu::loveu: Quote
Biafra Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Się porobiło :shake: Sprytna Lusia robi wszystkich w ...trąbę. postawa dobrze się czuję, nic mi nie jest ... Niestety o kleikach z cielęciną czy mięsem możemy zapomnieć. Lusia dostała ataku potwornej biegunki, lekarze mówią , ze to nietolerancja pokarmowa :-( Sunia wróciła na kroplówki i sam convalescence bez dodatków. Za szybko było to jedzenie. Zrobiliśmy 5 kroków do przodu...i 20 do tyłu. Teraz mamy ścisłą dietę. Nie możemy dać się jej urokowi :shake: Przyszły też wyniki krwi. Masakryczna anemia...ale chyba nikogo to nie dziwi. Zeżarta wątroba w stopniu znacznym. Trzeba długotrwałego leczenia ale jest szansa na regenerację . Nerki i trzustka funkcjonują jak na jej stan zadowalająco. Poza tym białe krwinki , które mają za zadanie zwalczanie stanów zapalnych są zdeformowane. Tyle po rozmowie telefonicznej. Jutro będę w lecznicy , zobaczę Lusię i pogadam dokładnie z lekarzem. Na razie z tego co zrozumiałam będzie dostawać te leki regenerujące wątrobę i chyba coś na układ odpornościowy. W skrócie to najważniejsze narządy funkcjonują, a reszta w rozsypce totalnej. Lekarka powiedziała, że wyniki są takie jak wygląd zewnętrzny . Ten pies po prostu strawił sam siebie. Quote
ania_to_ja Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Biedna Lusieńka:placz: Tyle nacierpiała mam nadzieję, ze teraz będzie już tylko lepiej:-( Quote
gonia66 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='Biafra'] Lusia dostała ataku potwornej biegunki, lekarze mówią , ze to nietolerancja pokarmowa :-( Sunia wróciła na kroplówki i sam convalescence bez dodatków. Za szybko było to jedzenie. Zrobiliśmy 5 kroków do przodu...i 20 do tyłu. Teraz mamy ścisłą dietę. Nie możemy dać się jej urokowi :shake: Przyszły też wyniki krwi. Masakryczna anemia...ale chyba nikogo to nie dziwi. Zeżarta wątroba w stopniu znacznym. Trzeba długotrwałego leczenia ale jest szansa na regenerację . Nerki i trzustka funkcjonują jak na jej stan zadowalająco. Poza tym białe krwinki , które mają za zadanie zwalczanie stanów zapalnych są zdeformowane. Tyle po rozmowie telefonicznej. Jutro będę w lecznicy , zobaczę Lusię i pogadam dokładnie z lekarzem. Na razie z tego co zrozumiałam będzie dostawać te leki regenerujące wątrobę i chyba coś na układ odpornościowy. W skrócie to najważniejsze narządy funkcjonują, a reszta w rozsypce totalnej. Lekarka powiedziała, że wyniki są takie jak wygląd zewnętrzny . Ten pies po prostu strawił sam siebie. Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.....ale będzie dobrze Biafro..prawda???Trzustka jest w miarę ii watroba do nadrobienia- to chyba najwazniejsze- prawda????NO..napisz, ze tak......a co z tymi bialymii krwinkami??Da sie to jakos wyleczyc??? Quote
Biafra Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='gonia66']Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.....ale będzie dobrze Biafro..prawda???Trzustka jest w miarę ii watroba do nadrobienia- to chyba najwazniejsze- prawda????NO..napisz, ze tak......a co z tymi bialymii krwinkami??Da sie to jakos wyleczyc???[/QUOTE] No właśnie nie wiem o co chodzi z tymi białymi krwinkami. jeśli jest jakiś stan zapalny , czy nowotwór to wzrasta ich poziom, ale muszę dopytać o co chodzi z tymi zdeformowanymi :p Jest kilka rodzajów tych bialych krwinek, może ona ma tylko proporcje zachwiane przez to złamanie i rozbabraną ranę ... Będę dzisiaj w lecznicy, wszystkiego dokładnie się dowiem. Ale ogólnie pytałam jakie ma szanse po tych wszystkich badaniach, to mówią , że spore. Nie ma w tej chwili nic takiego co bezpośrednio zagrażałoby jej życiu. Tylko leczenie będzie bardzo długie i efekt końcowy będzie zagadką :shake: Quote
Cantadorra Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Jak widac praca u podstaw. Dzien za dniem. Spektakularnych efektow z dnia na dzien nie bedzie. Powolutku wroci sunia do komfortu zycia. Watroba sie zregeneruje w stopniu znacznym, a trzustka i nerki ok, jak na jej stan. Jestem dobrej mysli. Tylko czas, czas, czas. Lusia naprawde blisko byla TM. Gdyby nie dziewczyny, to nie mialaby szansy na zycie.:shake: Quote
MARCHEWA Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 A mnie tak bardzo cieszyło,że Lusia ma apetyt i nie ma biegunki,a tu taki nawrót:shake:szkoda niuni.Dobrze,że z nerkami nie jest źle,bałam sie,że są uszkodzone.Teraz czekamy na informację,o co chodzi z tymi białymi krwinkami. A tu mam jeszcze jedną fotkę Lusi:loveu: [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/2476/dsc00348.jpg[/IMG] Quote
ania_to_ja Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='MARCHEWA']A mnie tak bardzo cieszyło,że Lusia ma apetyt i nie ma biegunki,a tu taki nawrót:shake:szkoda niuni.Dobrze,że z nerkami nie jest źle,bałam sie,że są uszkodzone.Teraz czekamy na informację,o co chodzi z tymi białymi krwinkami. A tu mam jeszcze jedną fotkę Lusi:loveu: [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/2476/dsc00348.jpg[/IMG][/QUOTE] Jaka smutna morduńka:-( Ogromne mizianka dla niej;) Quote
ketunia Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Biedactwo. Lusieńko trzymaj się. Dasz radę. Doszła wpłata od [B]Marchewy, Kasi i Basi 320 zł[/B] Dziękujemy :lol: Wieczorem bądź nocą wstawię rozliczenie Lusieńki. Quote
Biafra Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Lusia odmawia przyjmowania jedzenia :placz: Boli ją brzuch od tej biegunki. Jej stan jest znowu zły :placz::placz: Lekarze podejrzewają jakąś alergię lub nietolerancję pokarmową na białko lub inny składnik. W lecznicy znowu burza mózgów trwa. Wszyscy pomału załamani :shake: Biegunka prawdopodobnie wystąpiła po dodaniu niewielkiej ilości chudego mięsa. Odnośnie tych białych krwinek to są zdeformowane i rozpadają się bo organizm nie miał już siły walczyć z infekcją. Pies ma silną leukocytozę spowodowaną wyniszczeniem i stanem zapalnym tkanek wokół złamanego kręgosłupa, miednicy oraz rany na zadzie. Jeszcze sie dowiedziałam, że czerwone krwinki też są zniekształcone i niedorozwinięte :placz: Organizm nie miał już siły produkować "normalnych" to wyrzucał do krwioobiegu cokolwiek. Wynika z tego, że strawiona jest także śledziona i szpik kostny. Żaden inny pies już by nie żył. Lusia ma bardzo mocne serduszko , które tłoczyło krew i podtrzymywało pracę mózgu... To jest niemożliwe , żeby ona leżała przy drodze tak długo i nikt jej nie widział. Nie potrafię sobie wyobrazić jaka krzywda spotkała tego psa :placz: Quote
gonia66 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Moja Kochana Mordeczka....:placz::placz::placz::placz:Juz sie ucieszylam jak przeczytalam poranny post Biafry..a terz znow czytam takie smutne wieści...strasznie mnie to martwi bo jak pomysle, jak bardzo ta sunia chce zyc, to zrobialbym dla niej wszystko zeby sie udalo....od rana zawsze mysle tylko o niej....jej wola zycia jets tak ogromna, ze musimy jej pomoc zyc...zeby tylko zaczela znow jesc..zzeby ta biegunka ustapila.....aj ja juz nie wiem co ..wszystko jedno co najpierw, tylko niech bedzie dobrze...w chwili obecnej Biafro tylko czekamy- tak???czy mozemy jeszcze cos dla Lusi zrobic oprocz zbierania pieniażkow????moglabys nam napisac wstepne koszta leczenia??musimy wiedziec na czym stoimy zeby potem nie zostawic Cię samej z dlugami...warto by bylo juz cos wplacic...Mateńko..tak mi smutasno sie zrobilo.....Lusieńko..walcz i zacznj jesc prosimy Cie bardzo bardzo..dluga droga przed nami..ale damy rade...zobaczysz....tu nas tak wiele, ze musi byc dobrze....walcz..a my bedziemy walczyly z Toba.... Quote
agusiazet Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Lusia, nie poddawaj się, walcz, my tu bardzo w Ciebie wierzymy dziewczyno!! Wiara to już polowa sukcesu!!! Quote
Cantadorra Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='Biafra'] To jest niemożliwe , żeby ona leżała przy drodze tak długo i nikt jej nie widział. Nie potrafię sobie wyobrazić jaka krzywda spotkała tego psa :placz:[/QUOTE] Biafra, co mowia weci? Ile czasu wg nich ten pies musial pozostac bez pomocy, jak dawno byl wypadek? Ile czasu jest wyglodzona? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.