gonia66 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 FAjnie ze zmieniono tytul- mialam o to prosic(ale ledwo brakwalo a bym tu nie weszla)...tylko ze ja to bym chciala tytul troszke bardzie dramatyczny(bo sytuacja jest dramatyczna- to nie kłamstwo)..taki dramatyczny tytul przyciagnie na pewno wiecej osob..a Lusia bedzie potrzebowala naszego mega wsparcia....czytalyscie ile badan przed nia..a wszystkie pewnie mimo znizek- kosztowne...potrzebne dobre, porzadne jedzonko..tez drogie...ale przeciez damy rade....Lusia nas potrzebuje ale i dal nas walczy dzielnie....:loveu::loveu: Quote
Biafra Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Zapomniałam napisać, ze przytrułyśmy troszkę pchełki :p Minimalną kocią dawką, żeby nie przytruć Lusi :loveu: Niestety nie dało się przy niej nic robić, bo każdy się drapał i miał ręce zajęte :evil_lol: Quote
gonia66 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 [quote name='Biafra']Zapomniałam napisać, ze przytrułyśmy troszkę pchełki :p Minimalną kocią dawką, żeby nie przytruć Lusi :loveu: Niestety nie dało się przy niej nic robić, bo każdy się drapał i miał ręce zajęte :evil_lol:[/QUOTE] BOże...co to byla za bidunia...jak ona biedna zyla do tej pory....BIafro..nie ma dzis biegunki????Napisz jak Ona dzis się czuje teraz...tak bardzo bym chciala ja przytulic ze słów brak...o właśnie mój taz woła mnie na kawe z corka..wiecie jak????:cool3::cool3:"Hau..hau!!!!!Kawa gotowa!!!!".....:mad::mad::mad:No i musze isć;););) Quote
ania_to_ja Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Dziekię beti.r udało się powiększyć bazarek na Lusieńkę:loveu: Zapraszamy!! http://www.dogomania.pl/forum/f99/perfum-chanel-ksiazki-na-ranna-lusienke-nowosci-mis-z-dusza-jedwab-do-7-11-09-a-172390/ Quote
gonia66 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 BIafra pewnie po uszy zarobiona..i jeszcze jutro taki dzień....a ja tak bym chciala cos uslyszec o Lusi...żaluje ze nie zadzwonilam...nie chcialam jednak zawracac glowy cioteczce, bowiem ze Ona prawie zycia swojego nie ma...myslalam, ze napisze cos...widocznie nie miala mozliwosci-rozumiem to i czekam cierpliwie....normalnie odczuwam tęsknotę za Lusią:roll::roll:...a jak o Niej czytam, to tak, jakbym Ją głaskała....:loveu::loveu::loveu: Quote
wapiszon Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 :placz::placz::placz: Czytam i płaczę :placz::placz::placz: Prosze o numer konta na PW Quote
Magnesiatko Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Lusia... na dzień dzisiejszy mogę tylko Cię podnieść. Walcz o nowe życie! Quote
gonia66 Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 MIAlam nadzieje ze juz beda jakies informacje o Lusi..mam telefon ale kurcze dzis chyba nie wyoada dzwonic..prawda cioteczki??A mnie już "skręca" z ciekawosci....:razz::razz::razz: Quote
Cantadorra Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Goniu, jutro tez jest dzien. Zaczekaj kochana spokojnie, choc wiem, ze kusi, oj kusi :diabloti: Quote
gonia66 Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 [quote name='wapiszon']:placz::placz::placz: Czytam i płaczę :placz::placz::placz: Prosze o numer konta na PW[/QUOTE] PIeniążki dla Lusi zbiera Ketunia, na razie nie bylo Jej chyba na dogo..jelsi nie wiejdzie to potem przesle Jej numer konta:roll: Quote
Lidan Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Biedne psisko :placz: Czy są jakieś podejrzenia co mogło spowodować ten tragiczny stan zdrowia suczki? Quote
Randa Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Ciekawe jak tan Lusia. U mnie w garażu od wczoraj leży niemal identyczna suczka jak Lusia, zajrzyjcie proszę na watek. Quote
Biafra Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Bardzo Was proszę o cierpliwość :oops: Nie chce też zamęczyć wetek telefonami co chwilkę...a bardzo chcę Wam napisać jakieś konkrety. Wczoraj nie widziałam suni ale wiem że psychicznie dobrze się czuje. jest towarzyska i zaczepia wszystkich. Wiem też na pewno, że ma zrobione zdjęcia i ma pękniętą miednicę. Ale proszę Was o jeszcze trochę cierpliwości . Quote
_Goldenek2 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Będziemy czekać cierpliwie....ale to trudne... Przecież wszyscy martwimy się o Lusię. Ale masz rację....Nie można wetom przeszkadzać. Musimy wierzyć, że robią wszystko co w ich mocy, aby wyprowadzić suńkę z tego stanu:p. Quote
Biafra Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 No to po kolei :loveu: Apetyt jak smok do tego zaczepialska, przymilna, lgnie do człowieka. Kupa bardzo ładna, trawienie prawidłowe ale jedzenie ma bardzo dietetyczne. Lusia oberwała czymś bardzo ciężkim w zad. Ma paskudną , zaniedbaną ranę u nasady ogona. W tym samym miejscu ma pęknięty kręgosłup i zmiażdżone dwa kręgi- po prostu od uderzenia jeden wbił się w drugi spowodował masakrę. (Pozdrawiam lekarza wet. który robił zdjęcia w Olsztynie :angryy: Słyszałam, że kręgosłup jest super :mad:) Do tego Lusia ma pękniętą miednicę i przemieszczoną. Z bólu nie jest w stanie stać na łapch. Ten stan trwa już bardzo długo , świadczy o tym zanik mięśni na tylnych kończynach. Zanik całego psa tez o tym świadczy :roll: Lusia nie mogła się przemieszczać ani zdobywać pożywienia. nie miała takiej możliwości przy tych urazach. Zagadką dalej jest pęcherz- tutaj prowadzone są próby i badania, napiszę jak będę mieć konkrety. Prawdopodobnie przez pekniętą miednicę sunia z bólu nie jest w stanie się rozluźnić aby się wysikać. Na pewno nie ma atonii pęcherza , czyli rokowania są nie złe. W razie czego będzie leczona lekami rozkurczowymi i nieszczęsnym nivalinem. Nikomu chyba nie muszę pisać, że sunia w takim stanie NIE MOŻE spacerować. Powinna mieć ograniczony ruch i przestrzeń. Uraz kręgosłupa na szczęście jest na samej końcówce i uszkodzenie nerwów nie wpływa na funkcjonowanie narządów wewnętrznych. Może mieć problemy z ogonem. W najgorszym scenariuszu może martwieć :-( Aktualnie podejmujemy próbę leczenia miednicy bez interwencji chirurgicznej. U zdrowego dobrze odżywionego psa takie pękniecie jest w stanie się zrosnąć. Postaramy się dobrze odżywiać sunię, żeby mogła wrócić do zdrowia. Musi jeść chrząstki cielęce gotowane na galaretę, z ryżem do tego convalescene przynajmniej 2 saszetki dziennie. Jakiś calopet albo koncentrat dla wyniszczonych psów Koncentrat fosforanu wapnia na kostnienie miednicy Zbliża się Mikołaj...jakby ktoś chciał jej paczuszkę wysłać ;) Jeśli nie uda się jej postawić na nogi, tzn ogólnie poprawić kondycji i kostnienie nie bedzie przebiegało prawidłowo , Lusię czeka operacja, zakładanie płytek i śrub na miednicę. Zabieg bardzo kosztowny, bolesny i rekonwalescencja długa. Oczywiście warunkiem jakiejkolwiek interwencji chirurgicznej jest poprawa ogólnego stanu zdrowia...i to baaaardzo duża w jej przypadku. Kolejna sprawa -krew. Dzisiaj pojedzie do laboratorium i zobaczymy jak z wydolnością wątroby i nerek. Tez może się okazać, że o ewentualnej operacji możemy zapomnieć:cool1: Tyle w skrócie. Ja znikam szukać gdzieś tej cielęciny z glutami w potwornych ilościach. Quote
Biafra Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 A-ha, zapomniałam napisać, że sunia jest cały czas na kroplówkach, czym dezorganizuje pracę kompletnie :lol: Jak ją zostawią na 5 minut to wyciąga wenflon albo przegryza wężyk , żeby się nią zajmować. Cały czas jakiś niewolnik musi siedzieć przy niej. Lusia wtedy jest bardzo grzeczna. Ma indywidualną salkę z pielęgniarką na wyłączność :evil_lol: Quote
agusiazet Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Biafro, a te mikołajkowe paczki dla Lusi to na jaki adres i co najbardziej potrzebne? Lusia trzymaj się dzielnie i zdrowiej, inaczej być nie może!!! Quote
Agnezia Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Już to widzę: Królowa Lusia I i gromadka niewolników ;) Quote
ketunia Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Kochana Lusieńko trzymaj się:loveu: Doszła wpłata od: Martusiaaaaaa z Szansy 50 zł Dziękujemy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.