Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 447
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Zgodnie z zaleceniem weta Hexi jest dziś piąty dzień bez sterydu, następna dawka ma być dopiero w środę. Jeszcze wczoraj wieczorem rozmawialiśmy z Krzyśkiem, że na razie jest ok, apetyt dobry, gorączki nie ma, koo ok.
Niestety - w nocy słyszałam, że bulgocze jej w brzuchu, dziś odmówiła jedzenia. Gorączki nie ma, ale już się denerwuję, bo nie chce jeść :roll: po raz pierwszy od wielu miesięcy.
Wet powiedział, że jak nie będzie chciała jeść, albo będzie gorączka, to znaczy, że niedobrze.
No ale poczekam, może potem jednak zje. Póki co najważniejsze, że nie ma gorączki.

Posted

Jakoś wreszcie zjadła ten obiad, chociaż na dwa razy i z niesmakiem. Dzięki temu udało się jej podać kapsułkę Hepato force :roll:
Dzięki temu kolację też zjadła.

Posted

dziś już jadła normalnie, więc chyba to jednak tylko było jakieś chwilowe...
Na wszelki wypadek zaopatrzyłam się w zapas Pyralginy na ewentualną gorączkę i nawet kupiłam nowy termometr, bo starem siada wyświetlacz.
Jutro znowu dostanie steryd po tygodniowej przerwie.

Natomiast Gacia noga nadal nie jest sprawna, wprawdzie wczoraj wieczorem na spacerze chodził powoli na czterech :) ale dziś znowu skacze na trzech. Cimalgex się skończył, jutro trzeba znowu iść do weta.

Posted

Tak więc Hexi dotrwała do dzisiejszej porcji Encortonu bez gorączki :) chociaż rano wymiotowała i nie chciała nic wziąć do paszczy. Wcisnęłam jej najpierw ranigast, dopiero za 40 min steryd.
Co stwierdziłam w czasie 6-dniowej przerwy w podawaniu sterydu: pierwsze 4 dni było ok, potem zaczęły się problemy z brzuchem, bulgoty w jelitach, brak apetytu, wymioty. Łapki stały się słabsze, sztywniejsze.
Teraz wieczorem dostanie kolejną porcję Encortonu. Potem kolejna przerwa do następnej środy.

Gaciutek odwiedził dziś weta, bo się skończył Cimalgex, a łapa nadal niesprawna. Chyba aż tak bardzo go nie boli, bo pozwolił wetowi wywijać tą łapką i nawet nie zapiszczał. No ale chodzić na niej nie chce. Dlatego dostał w zastrzyk w ten staw biodrowy, oraz cholernie drogą tabletkę Trocoxil. Podobno bardzo skuteczny lek długodziałający i ma pomóc. Zobaczymy :roll:
Ja zbankrutuję przez te stwory :roll: załamać się można.

Posted

To może dałoby się ten steryd podawać raz na pięć dni, skoro piątego dnia pojawiają się sensacje? Chociaż pewnie trzeba by jeszcze paru takich cykli, żeby to potwierdzić.

Posted

muzzy napisał(a):
To może dałoby się ten steryd podawać raz na pięć dni, skoro piątego dnia pojawiają się sensacje? Chociaż pewnie trzeba by jeszcze paru takich cykli, żeby to potwierdzić.

Steryd powoduje skutki uboczne, przede wszystkim niszczy nerki :roll: powoduje wzrost ciśnienia krwi, szybszą pracę serca, nadmierne pragnienie i apetyt - obserwowałam to szczególnie na początku, kiedy Hexi dostawała steryd co dziennie. Sikała co chwila, nawet bezwiednie w domu. Powodowało to wypłukiwanie minerałów z organizmu, występuje wtedy niedobór pierwiastków,zwłaszcza sód, potas i wapń, których z kolei brak ma zły wpływ na inne rzeczy w organizmie. Widać to było po kolorze sików - były bezbarwne jak woda. Dlatego trzeba było jej podawać Gastrolit.
No i ma zły wpływ na wątrobę (którą Hexi ma i tak uszkodzoną przez nowotwór).
Steryd to walenie z armaty - wybieranie mniejszego zła.
Dlatego teraz wet rozpisał nam kalendarz podawania, chodzi o to żeby dojść do najmniejszej możliwej dawki.
Teraz następna dawka ma być w środę za tydzień, a w piątek badanie krwi i usg, żeby zobaczyć, czy rzadsze podawanie nie spowodowało zwiększenia aktywności nowotworu.

Posted

Powtórka z rozrywki :roll:
Wczoraj był 6 dzień bez Encortonu i już pod wieczór pojawiło się rozwolnienie i bulgoty w brzuchu. Dziś podajemy steryd, ale miałam problem, żeby połknęła tabletkę, bo nic nie chciała wziąć do paszczy. Uciekała jak tylko zbliżałam się do niej z jakimś jedzeniem w ręku. Dopiero przed chwilą udało mi się wcisnąć jej tabletkę.
W piątek badania krwi. Zobaczymy, jaki będzie wynik.

Na badania pojedzie też Gacuś, bo miał robioną ostatnio morfologię i wyszła kiepska. Tzn. wszystko wskazuje na niewydolność wątroby. Miał też od pewnego czasu problemy z biegunkami i wymioty, więc jak zobaczyłam te jego wyniki, to zaczęłam mu podawać Hepato force Hexuni na wątrobę. No i biegunki zniknęły. Niestety obejrzałam go dokładniej i martwię się, że ten jego duży brzuch to nie jest otyłość jak myślałam, ale powiększona wątroba. Dlatego chcę, żeby dr Kaczor zrobił mu usg.

Posted

Dziś byliśmy na badaniach u dr Kaczora.
Hexi - wątroba jest taka jaka była, za to śledziona się powiększyła :shake:
Wystąpił problem z jelitami.
Wniosek z tego, że Encorton musi być podawany jednak co 2-3 dni. Widać wyraźnie, że to tylko steryd trzyma to wszystko w ryzach, zmniejszenie dawki sterydu powoduje pogorszenie stanu śledziony.
Teraz będzie dostawała Ranigast 2xdziennie, Lakcid 2xdziennie, antybiotyk 2xdziennie, Hepato force 2-3 razy dziennie. No i steryd - na razie co drugi dzień.
Krew została pobrana do badania, jutro wieczorem mam zadzwonić po wyniki.

Tak łatwo zapomnieć na codzień, że ona jest taka chora :( Jak leki działają, to czuje się dobrze i wygląda ok, nikt by nie domyślił się, że jest chora.
Jednak widać, że tylko steryd trzyma ją przy życiu :(

A Gaciutek został też przebadany, na szczęście nie ma żadnych guzów, ani zmian na wątrobie. Ma za to otłuszczoną wątrobę, dlatego nie działa ona jak należy. Ma jeść karmę dla wątrobowców i łykać Hepato force.

Posted

11 listopad 2013

Królewna ma dziś urodzinki
10 latek dożyła :tort:

nasza Lalcia najukochańsza :loveu: oby jak najdłużej dobrze się czuła



Dzwonił wet z wynikami - morfologia ok, wskaźniki wątrobowe oczywiście kiepskie, ale to już od dawna norma.
Ze złych wiadomości - amylaza trzustkowa znacznie podniesiona, czyli teraz dla odmiany tu mamy kłopot :(
Do soboty leki, steryd co drugi dzień, w niedzielę na kolejne badania.

Posted

Wszystkiego najlepszego dla Hexi! Dużo, dużo zdrówka, bo to teraz najważniejsze :bday:
P.S. Też bym chciała Ciapka przebadać, żeby mu krew 'prześwietlili' i mocz, nic mu nie dolega, ale będę spokojniejsza o Grubcia. On jest taki łakomy, że co jakiś czas zjada śmieci na spacerze, potem opycha się trawą i ma biegunkę :angryy:

  • 2 weeks later...
Posted

porcja leków na jutro mojej Lali :roll:
codziennie wieczorem przygotowuję pudełeczko na następny dzień
to jeszcze nie wszystkie, bo dostaje dodatkowo Calcium Vitrum


  • 3 weeks later...
Posted

Lalcia nasza miała dziś badania - usg ok, na wątrobie nic nowego się nie rozwija, śledziona się zmniejszyła.
Krewka pobrana do badania, jutro wieczorem mam dzwonić po wyniki.
Steryd teraz będzie podawany co trzeci dzień.
A właśnie teraz w grudniu mija rok, od kiedy w badaniu krwi wyszło podwyższone AP i inne rzeczy.
Dzięki kompetentnemu lekarzowi Hexi już rok żyje z nowotworem i ma się właściwie dobrze. Prawda jest taka, że to leki ją trzymają przy życiu, ale to nie ma znaczenia.
Hexi czuje się dobrze, normalnie funkcjonuje i jest ok. Jest nadzieja, że jeszcze trochę pożyje :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...