Majkowska Posted September 14, 2013 Posted September 14, 2013 Witamy się po raz pierwszy. Przyszłam bo zobaczyłam mordkę w twoim avku i dopatrzyłam się pointera - ahh to skrzywienie :lol: Fajne obydwa psiaki, Hexi śliczna. Faktycznie dama. Życzę wam duzo zdrowia i dobrych wyników. Będę trzymać kciuki :) Quote
Ajula Posted September 14, 2013 Author Posted September 14, 2013 dzięki za komplementy :) Hexi czuje się zadziwiająco dobrze, ten lekarz to prawdziwy cudotwórca. Codziennie ze strachem sprawdzam, czy nie ma gorączki, ale jest ok. Quote
Ajula Posted September 17, 2013 Author Posted September 17, 2013 Lalcia była dziś na usg - śledziona wróciła do normalnych rozmiarów, wątroba bez zmian (tzn. nie jest gorzej) :multi: Krewka pobrana, jutro będę dzwonić po wyniki. Jednak myślę, że nie będą takie złe, bo widać po Lalci, że się lepiej czuje :) Jak mi się przypomni, jak ona wyglądała w czasie tej ostatniej gorączki, i te krwawienia z noska - naprawdę myślałam, że to już będzie koniec. A dr Kaczor ją z tego wyciągnął :loveu: i może jeszcze jakiś czas będzie dobrze :loveu: Quote
Ajula Posted September 19, 2013 Author Posted September 19, 2013 wyniki krwi są bardzo dobre :loveu: Steryd mam podawać jeszcze przez 10 dni co drugi dzień, ale jeśli nadal będzie ok, to potem prawdopodobnie będziemy zwiększać odstępy. Dr Kaczor rulez! Quote
AiP Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 Widzieliśmy dzisiaj Hexi i Gacusia, Lalka świetnie wygląda! Zupełnie nie widać po niej choroby i oby tak było jak najdłużej :) Quote
Ajula Posted October 6, 2013 Author Posted October 6, 2013 [quote name='AiP']Widzieliśmy dzisiaj Hexi i Gacusia, Lalka świetnie wygląda! Zupełnie nie widać po niej choroby i oby tak było jak najdłużej :)[/QUOTE] oo :) właśnie powiedziałam Krzyśkowi i teraz główkuję, gdzie ich widzieliście :D ale już skojarzył zgadza się, Lala dobrze wygląda i dobrze się czuje, jutro jedzie na badania Quote
Ajula Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 jutro będą wyniki, jak będą lepsze, to steryd będzie co trzy dni (teraz ma co drugi dzień) Quote
Ajula Posted October 10, 2013 Author Posted October 10, 2013 wyniki krwi dużo lepsze :multi: przechodzimy na steryd co trzeci dzień, potem raz na tydzień - i wtedy kolejne badanie Wet powiedział, że newralgiczny moment to przejście na dawkę 1x na tydzień. Wtedy trzeba będzie uważać, czy nie ma gorączki. Niestety z Gaciem problem - wczoraj coś mu się stało w tą łapkę, którą miał kiedyś operowaną, najpierw tylko trochę utykał, ale w nocy już nie dał spać, bo go bolało. Dziś już nie ruszał się wcale, nie chciał się podnieść. Jak wstawał, to nogę trzymał cały czas w górze. Przeraziłam się, że uszkodził sobie ten staw, który miał kiedyś operowany. W te pędy do lecznicy, niestety okazało się, że ortopeda będzie dopiero po niedzieli. Z pierwszych oględzin przez inną wet wynikało jednak, że to nie staw biodrowy, ale staw kolanowy jest uszkodzony. Być może zerwane wiązadło. Dostał póki co cimalgex i raczej będziemy czekać na ortopedę, który go poprzednio operował. To znaczy znowu wszystko na głowie Krzyśka, bo ja w poniedziałek o świcie wyjeżdżam, wracam dopiero 20.10. :( Jak nie urok, to sr... Czy one zawsze muszą się rozchorować akurat jak ja muszę wyjechać?? Quote
snuszak Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 bardzo się cieszę z sukcesów zdrowotnych Hexi, Gacusiowi bardzo współczuję no własnie, tak to jest jak nie urok, to..... Quote
AiP Posted October 11, 2013 Posted October 11, 2013 Ech, biedny Gacio, oby z łapką nie stało się nic poważnego :shake: Cieszymy się bardzo, że z Hexi lepiej - cały czas trzymamy mocno kciuki za Królewnę :loveu: A kiedy spotkaliśmy Krzyśka (koło bloku) z pieskami to mógł pomyśleć, że jacyś narwani jesteśmy, bo się tak gapiliśmy na nich! Paweł mi pokazał Wasze "stadko", a ja się nie mogłam napatrzeć, bo byłam święcie przekonana, że Hexi jest dużo większa, niż w rzeczywistości :) Quote
Ajula Posted October 11, 2013 Author Posted October 11, 2013 [quote name='AiP'] a ja się nie mogłam napatrzeć, bo byłam święcie przekonana, że Hexi jest dużo większa, niż w rzeczywistości :)[/QUOTE] Nie jest taka wielka, małe 34 kg ;) jak zaczęła chorować to schudła, ale teraz przez sterydy nadrobiła - nic to, niech będzie napakowana, byle się tylko dobrze czuła. Natomiast Gacek też ma 34 kg, co teraz jest ogromnym problemem :roll: nie może z tą chorą łapką wchodzić na schody i trzeba tego słonia tachać na 3 piętro :( prawdziwy koszmar. Dziś chyba trochę mniej go boli, bo przynajmniej na dół zszedł sam i udało się dojść na dziką łączkę, żeby zrobić co trzeba. Pewnie lek przeciwbólowy działa. Nawet kilka razy postawił tą łapę na ziemi. Modlę się teraz, żeby operacja nie była potrzebna, bo to kłopot, a w dodatku finansowa ruina. A my tyle pieniędzy już na badania i leki Hexi wydaliśmy. Jeszcze naprawdę nam do szczęścia brakowało kłopotów z łapą Gacia :shake: Quote
Dark Lord Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Ech, Ajula, to samo cholerne życie, lubi dokopać leżącemu, też często tak mam, jak już coś się wali, to wszystko naraz, oby z łapiną Gacia nie było poważnie i dużo zdrówka dla Hexi. Quote
Ajula Posted October 21, 2013 Author Posted October 21, 2013 wróciłam po tygodniowej nieobecności, na szczęście tym razem nie było żadnych problemów z psiakami. To znaczy łapa Gacia nadal chora, ale Krzysiek był z nim u ortopedy i raczej operacja nie będzie potrzebna. Zdaje się, że Gaciutek naciągnął sobie bardzo mocno ścięgno, ale powinno się to wyleczyć. Dostaje tabletki i rzeczywiście jest już trochę lepiej, tzn. nie za każdym razem trzeba słonia wnosić :mad: Hexi nadal ok, steryd co trzy dni. Ale po dawce w ten czwartek będzie próba przejścia na raz w tygodniu, zobaczymy, jak wtedy będzie. Quote
Ajula Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 Przenoszę zdjęcia z wątku Wolwa na wątek moich psiaków, bo cieszą się powodzeniem :D a jednak nie chcę robić bałaganu na wątku Wolwa. Info dla tych, co na wątek Wolwa nie chodzą: byłam z córką w Szwajcarii na zaproszenie jednego z moich zleceniodawców. Wszystko nam sfinansował, dzięki temu mogłyśmy zobaczyć ten piękny kraj :) chciałam z wątku Wolwika te zdjęcia usunąć całkowicie, ale Marysia mówi, że szkoda :) więc przenoszę tu. Byłam tam z córką, zobaczyłyśmy Bern, Fryburg, Lozannę, Vevey nad j.Genewskim, Lucernę, byłyśmy w Alpach. Oraz fabryce czekolady i wytwórni sera Grueyer. Jezioro Genewskie Alpy: szczyty Eiger, Moench, Jungfrau Jezioro Czterech Kantonów/ Lucerna Quote
Ajula Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 w Alpach na szczyt First wjechaliśmy kolejką gondolową na 2200 m, potem szliśmy w dół - to ja z moją córką Quote
Ajula Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 oto czekolada z dedykacją dla Marysi :) przykro mi, że tylko wirtualna, ale kupiłam tylko po jednej tabliczce córkom, siostrze i jej córkom, bo jednak nie miałam kasy na większe zakupy :-? Fabryka czekolady Cailler Quote
muzzy Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Ale tam ładnie! A tą czekoladą to chyba chcesz się po prostu nad nami poznęcać! :D Quote
Czorcik Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 muzzy napisał(a):Ale tam ładnie! A tą czekoladą to chyba chcesz się po prostu nad nami poznęcać! :D dokładnie, aż mnie skręciło, ja uwielbiam czekoladę :D Quote
AiP Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 Aaaale ładnie! :loveu: A czekolada mnie dobiła, akurat mam ochotę na taką pyszną, rozpływającą się w ustach kosteczkę... Aż ślinka cieknie :razz: Quote
Dark Lord Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 A mnie skręca od tych widoków, ale tam pięknie, a czekolada pysznie wyglada, aż lecę do lodówki po kawałek gorzkiej;). Quote
Ajula Posted October 25, 2013 Author Posted October 25, 2013 ser też mają dobry byliśmy w wytwórni sera Grueyer :sabber: to mój ulubiony Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.