Ajula Posted September 16, 2014 Author Posted September 16, 2014 kochana Rybka jakoś się trzyma, ale wydaje mi się, jakby z dnia na dzień wyglądała na coraz starszą :( Dajemy leki i cieszymy się, że się trzyma, że nie widać, żeby coś bolało (oprócz łapki, która bolała dwa dni, ale już jest dobrze). Na spacerki chodzi chętnie, je normalnie. Ale po schodach już nie biega, tylko idzie wolniej i na ostatnim półpiętrze odpoczywa chwilę, zanim wejdzie do domu. Quote
muzzy Posted September 17, 2014 Posted September 17, 2014 Dobrze, że nadal nie cierpi... Oby jak najdłużej. Quote
muzzy Posted September 23, 2014 Posted September 23, 2014 Na taki tekst się natknąłem: http://www.duchleona.pl/?M=zrozumiec-psa-porada.php&id=30 Warto przeczytać. Quote
Ajula Posted September 28, 2014 Author Posted September 28, 2014 Dzięki Muzzy. Przeczytałam i popieram, to jest zgodne z mottem: dla zwierzęcia ważniejsza jest jakość życia, niż jego długość. Hexi też nie ma ograniczonych spacerów, ale jak jest zmęczona (co widać), to wracamy do domu. Ani nie robimy z niej jakiejś chorej kaleki. Tyle tylko, że pilnujemy czasu podawania leków i badań. Pilnujemy diety (mało węglowodanów), bo po jej wprowadzeniu wyniki się poprawiły. Pilnuję, żeby się nie złapała zębami z jakimś psem, bo z powodu niskich płytek może się to skończyć krwotokiem nie do opanowania. W tym tygodniu jedziemy na badania. Zobaczymy co z tymi płytkami, co z guzkiem na nadnerczu. Możliwe, że rośnie, bo mimo zmniejszenia sterydu apetyt się zwiększył. Quote
Ajula Posted September 30, 2014 Author Posted September 30, 2014 Byliśmy dziś u doktora. Usg wyszło ok, nawet lepiej niż ostatnio, bo zmiana na nerce nieco zmniejszyła się. Na wątrobie i śledzionie nie ma nowych zmian. Waga taka sama jak miesiąc temu, co jest dobre. Doktor powiedział, że obecnie chudnięcie to byłby zły objaw. Wyniki krwi jutro. Oby te płytki się poprawiły... Quote
Ajula Posted October 1, 2014 Author Posted October 1, 2014 Kamień z serca, Hexi płytki skoczyły na ponad 400 :) Znowu doktor dał radę! Jakiś czas powinno być ok. Gaciutek też miał pobieraną krew, wyniki ma ok. Za tydzień jest umówiony na czyszczenie swoich rekinich kłów :-P Quote
AiP Posted October 9, 2014 Posted October 9, 2014 Trzymamy kciuki za Hexi, żeby było dobrze :thumbs: I za Gacusia, w końcu czyste ząbki to nie byle co :klacz: Quote
Ajula Posted October 10, 2014 Author Posted October 10, 2014 Tak jest, Gaciutek miał wczoraj wyczyszczone ząbki. Krzysiek zawiózł go do Gniezna na to czyszczenie, do dr Kaczora. Mógł z Gaciem zostać, aż Gacio po zastrzyku przestał kontaktować. U naszego poprzedniego weta w Poznaniu musieliśmy oddawać przytomnego Gacia dwie godziny przed zabiegem, zawsze mnie serce bolało, jak myślałam, jaki on przerażony czeka w klatce i nie wie o co chodzi, dlaczego go zostawiliśmy. U dr Kaczora Gacio dostał zastrzyk zaraz po przyjeździe i zanim się zorientował to już miał odlot. A ledwie oprzytomiał, to już był w aucie w drodze do domu. Mój kochany skarbulek znowu ma piękne ząbki. Mam nadzieję, że tym razem to czyszczenie na dłużej starczy. Quote
Ajula Posted November 12, 2014 Author Posted November 12, 2014 Hexi miała wczoraj 11 urodziny :BIG: Tak się cieszymy, że nasza Królewna dożyła do swoich jedenastych urodzinek i w dodatku czuje się nieźle :) W piątek miała badania. Trochę schudła znowu. Śledziona trochę się powiększyła, paskudztwo na nadnerczu bez zmian. Na wątrobie nic nowego. Wyniki krwi niezłe, tylko tym razem płytki ponad 500 - to już za dużo. Wet zwiększył dawkę sterydu i wprowadził na stałe antybiotyk. Quote
snuszak Posted November 13, 2014 Posted November 13, 2014 Hexi - to jak najlepszego samopoczucia każdego następnego dnia! Quote
Ajula Posted November 13, 2014 Author Posted November 13, 2014 A tak wygląda biedna sierotka, która samowolnie zjadła tackę ciastek i udaje, że jej przykro :wink: Quote
Ajula Posted November 15, 2014 Author Posted November 15, 2014 Gacio ma znowu chorą nogę :nonono2: W tym miejscu, gdzie miał kilka miesięcy temu wrzód, teraz zrobiła się opuchlizna. W piątek wet założył usunął szklankę płynu, założył dren, dał leki i zobaczymy, co będzie. Wet powiedział, że naczynie limfatyczne jest nieszczelne, może uszkodzone przez poprzednią infekcję, dlatego płyn zbiera się pod skórą. Można to naczynie przypalić, ale jest bardzo blisko tętnicy udowej, niebezpieczne miejsce. Nawet zabieg usuwania płynu i zakładanie drenu odbywało się z użyciem usg. Biedny Gaciutek nieszczęśliwy w kloszu na głowie, dziś całą noc się tłukł, chodził po mieszkaniu, próbował dostać się do tego sączka. Nocka nie przespana :shake: W ciągu dnia się trochę uspokoił, może dzisiejsza noc będzie spokojniejsza. Quote
muzzy Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 Bidulek. Mam nadzieję, że już będzie tylko lepiej. Quote
Ajula Posted December 2, 2014 Author Posted December 2, 2014 Założyłam wczoraj Hexi zimową cieplejszą kapotkę, żeby nie marzła i prawie się popłakałam - kapotka zrobiła się za duża :( Jeszcze pamiętam, jak rok temu doszywałam dodatkowy pasek materiału z rzepami, bo się na grubasie rozpinała, a teraz za luźna.... Zapinam na pierwszy rząd oryginalnych rzepów, to różnica 9-10 cm, a jeszcze zostaje trochę luzu :sad: Ważymy ją co miesiąc i widać, że waga spada, ale tak się nie rzuca to w oczy. Dopiero jak dawno nie noszoną kapotkę założyłam, to widać dużą różnicę. Aż mnie za gardło coś ścisnęło z żalu. Ale ogólne Hexi czuje się dobrze, nic złego się nie dzieje. Gaciutka noga już też na szczęście zdrowa, jeszcze ranka po drenie musi zarosnąć, ale jest ok. Quote
joanka40 Posted December 24, 2014 Posted December 24, 2014 Ajula, podczytuję Twój wątek, ale to mój pierwszy wpis na Twoim wątku. Ajula, z okazji Świąt życzę Tobie i Twojej Rodzinie wszelkiej pomyślności, zdrówka i spełnienia marzeń. A dla Hexi oczywiście zdrowia, a dla Gacusia też zdrowia, bo pomyślność i spełnienie marzeń Ty i Twoja Rodzina im zapewniacie w 200%. Pozdrawiam serdecznie. Quote
Ajula Posted December 25, 2014 Author Posted December 25, 2014 Dziękuję Joanko :loveu: zdrówko najważniejsze. W poniedziałek byliśmy na badaniach, tym razem waga nie spadła, ciekawe jak wyjdą badania krwi, jeszcze nie mam wyników. Quote
joanka40 Posted December 25, 2014 Posted December 25, 2014 No to trzymamy kciuki, żeby wyniki były dobre. Quote
Ajula Posted December 29, 2014 Author Posted December 29, 2014 Mam wyniki, jest gorzej :( Na szczęście morfologia w normie, ale za to parametry wątrobowe, nerkowe, amylaza trzustkowa, fosfataza alkaliczna - wszystko poszło do góry, jest gorzej, niż w listopadzie :roll: Trzeba wprowadzić dodatkowe leki. No ale co się dziwić, wiecznie nie może być dobrze. I tak długo doktorowi udaje się trzymać Hexunię w dobrej formie. Teraz też właściwie nie widać, żeby się gorzej czuła. Tyle może, że mocniej śpi, częściej wygląda na zmęczoną. Ale apetyt ma bardzo dobry, na spacerki chodzi chętnie. Nie widać, żeby coś bolało. I to jest najważniejsze. Quote
sharka Posted December 29, 2014 Posted December 29, 2014 dokładnie - najważniejsze żeby nie bolało :] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.