Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj poszedł Sajan-Harley, dziś labek biszkoptowy.

Małe szczeniorki, które jeszcze same nie jadły a ktoś je znalazł udało mi sie podstawić mamuśce z dwoma swoimi brzdącami. Krzywdy im nie robi, obwąchuje, ale trudno powiedzieć czy karmi, ona jest ogromnie stresogenna i jak ktoś wchodzi to leci do drzwi kojca. Jak siedzę przy niej i jej do sutków przystawiam maleństwa to da im possać, ale minimalny szmer i już się zrywa. Jedyna nadzieja że jak już na schronisku nikogo nie ma i jest spokój ona się nimi zajmuje. Małe nie piszczą, śpią spokojnie, więc chyba głodne nie są.

  • Replies 7.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • shanti

    1381

  • alina71

    1089

  • szafra

    1011

  • monika55

    947

Top Posters In This Topic

Posted

Jeszcze dzwonili państwo, którzy szukali swojego psa. Wygląda na to że chodzi o tą pręgowaną suńkę, która szła za procesją w Boże Ciało i ludzie ją przyprowadzili do schroniska.

Posted

Będzie dobrze ze szczeniorkami :lol::lol:. Niech je karmi malutka mamuśka !!! Może troszkę się rozluźni schronisko, jak odbiorą swoje zguby burzowe i te z procesji :shake::shake:.
Miejmy nadzieję, że Sajan i labek nie wrócą. Siooo :evil_lol::evil_lol:.

Posted

Ale cicho ... nikt nie pisze !!! Co tam w schronisku ??? Adopcje, szczeniorki karmi mamuśka mała? Mam nadzieję, że nie przyszło dużo nowych psów !!!!! :shake::shake: i że nie wróciły te z adopcji.
Alinko masz jakieś nowe fotki ???
Halo halo .... :placz::placz::placz: jest tam kto ....:placz:

Acha - napisałam maila do http://www.fajnypies.eu/ jakie są procedury i szanse na takie szkolenie w naszym schronisku ??? Przeczytajcie proszę i powiedzcie co o tym myślicie !

Posted

Dzisiaj dowiedziałam się, że jeżeli nie znajdę miejsca dla jeszcze nienarodzonych szczeniaczków, zostaną utopione. Nie wiadomo jeszcze ile będzie maluszków, mamusia w typie sznaucera, a tatuś kundelek, dlatego też chcą się pozbyć, bo nie będzie z nich pożytku... Gdyby była akurat w tym czasie jakaś suczka w schronisku może by je przygarnęła? One nie mogą umrzeć... A może szukać kogoś, kto by był w stanie wstawać co kilka godzin i karmić maluszki...

Posted

To chyba tylko ktoś, kto ma wakacje i nigdzie nie wyjeżdża :shake::shake:, bo starszaki niestety pracują ( nie licząc 2- tygodniowego urlopu wypoczynkowego). Ale małe sa szanse na przeżycie takich maluchów niestety. O sterylce aborcyjnej państwo pewnie nie chcą słyszeć :angryy::angryy: i pewnie nie znają drogi do weta - są inne sposoby niż topienie:-(:-(.
A może pozbędziemy się tego wielce szanownego państwa od tej suczki, bo z nich tez żadnego pożytku już raczej nie będzie.:angryy::angryy:.

Posted

Masz racje szafra. Lepiej topić niż zapobiegać.:angryy: A sterylka załatwiła by problem. Dlaczego topić, przecież można humanitarniej uśpić. Humanitarnie topić, uśpić.:shake: Namów państwa na sterylke. Bo to będzie co cieczke.:p

Posted

Na pewno szanse na ich przeżycie są malutkie, ale jakieś są, a więc trzeba spróbować, nie można ich zostawić. Dowiem, się jeszcze dokładnie w którym suczka jest tygodniu, jeżeli psiaki mają się męczyć (i w przyszłości suczka też) a jest możliwość przeprowadzenia sterylki aborcyjnej to zaproponuję. Z tego co wiem nie chcą więcej psów, mają domek, suczka biega po podwórku a pod płotem nie raz psy z okolicy wykopywały dołki, żeby dostać się do niej, może się zgodzą, nie byłoby już nigdy problemów. Jeżeli nie zgodzą się, może wezmę ich na litość i zdecydują się na uśpienie maluszków. Chociaż o tych dwóch rozwiązaniach wolałabym nie myśleć... Jak nie wybiorą żadnej opcji zostanie zająć się pieskami. Gdyby urodziły się przed końcem wakacji łatwiej byłoby z nimi

Posted

Psiara_agg porozmawiaj jeszcze z nimi, zaproponuj - może zgodzą się na jedną lub drugą opcję! Z tego co piszesz to chyba sterylka byłaby najlepszym rozwiązaniem. Szkoda, że nie pomyśleli o tym wcześniej!

Posted

No szkoda... dobrze, że właściciele pozwolili zostawić pieski i nie utopią ich. Teraz czas ich przekonać , żeby jednak zgodzili się na tą sterylkę, no bo jednak to by było najlepsze rozwiązanie. Oby się zgodzili

Posted

Co Wy wszyscy z tą sterylizacją tylko? Jeżeli tak bardzo nie chcą suczki sterylizować są jeszcze zastrzyki co pól roku... Będą mogli "kontrolować" kiedy zachce im się pieniędzy... :pissed:

Posted

Mona ty się tak nie wkurzaj. Sama nie wiem co lepsze będzie dla niej! Co do zastrzyków to będą musieli pilnować kiedy cieczka się zbiża i kasę co pół roku wydawać. Nie wiadomo jak się na to zapatrują, skoro przyszło im do głowy tylko topienie a nie uśpienie ślepego miotu. A może nie znają wszystkich możliwości ? W każdym razie trzeba z nimi po prostu pogadać. [quote name='Mona1991']Co Wy wszyscy z tą sterylizacją tylko? Jeżeli tak bardzo nie chcą suczki sterylizować są jeszcze zastrzyki co pól roku... Będą mogli "kontrolować" kiedy zachce im się pieniędzy... :pissed:[/QUOTE]

Posted

Zastrzyki to najgorsze z rozwiązań. Mój wet sie za głowę łapie na taką forme antykoncepcji. Ja jestem za radykalnymi rozwiązaniami, uważam, że sterylka aborcyjna a później sterylizacja suczki. Ale nie mogę decydować za czyjeś zwierzęta.
Ja nie pomogę ze szczeniakami, lata i obsrywa mi dom:angryy: trójka kociaków.
I mam ciepło, że spędzą u mnie wakacje a chciałam na parę dni gdzieś uciec bo jestem totalnie zajechana pracą. Jak pisze Szafra my starszaki pracujemy non stop.

Szafra nie mam zdjęć bo zgubiłam dokumenty z auta i jestem uziemiona. Zresztą pogoda taka, że nijak nie ma jak wpaść. Może w wekeend jak nie będzie lało.

Posted

A bo my takie wredoty, ciachać , ciachać co się da.:diabloti: Wystarczy spojrzeć na te maluchy w schronie i te niechciane psiaki. Ileż tego. Niech rodzą co cieczkę, niech topią , niech wyrzucają. Co tam.:angryy:

Posted

Ja dostałam spazmów jak na innym forum piszą, że czekają na kociaki domowe.:mad: Tyle tego nieszczęścia jest w schroniskach. A tlumaczenie, że muszi kot/pies mieć jest rodem z epoki kamienia. Przy haśle takie słodkie mam ochote gryźć.
Rozmawiałam ze swoim wetem jak odrobaczał moje towarzystwo, w innych miastach są talony na sterylki, weci mają umowy na bezpłatne sterylki. U nas tylko udaje się, że nie ma problemu. A już na pewno kociej bezdomności.

A maluchy sa kochane, rosną, rozrabiają, tylko dobrych domków ich trzeba.
Mój pies też był z tych przeznaczonych do utopienia. Jednego wzięłam ja, drugiego siostra, trzeciego znajoma. Ale ilość ludzi chętnych na psy nie jest z gumy. Przy trybie pracy jaka dziś jest ciężko jest zdecydować się na psa. Wiem coś o tym.
Ja "nadrabiam" uczucia tymczasami.

A swoją drogą Psiara czemu ktoś obarcza cię odpowiedzialnością za swój brak odpowiedzialności wobec swojego psa??

Posted

Szukamy dla kociaków dobrych domów !!!!
A to nasz schroniskowy AKROBATA :


I GAPCIO - trudna sztuka chodzenia na smyczy ( kręcił się i turlał, wariował i plątał ) w szeleczkach lepiej mu poszło!

Posted

Akrobata niezły, jak one to robią. ;)
Znalazłam papiery, znów mogę jeździć.
Posprawdzam czy ogłoszenia aktualne, dorobie coś. Choć sezon bardziej wakacyjny no i ta pogoda.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...