shanti Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 Wczoraj poszedł Sajan-Harley, dziś labek biszkoptowy. Małe szczeniorki, które jeszcze same nie jadły a ktoś je znalazł udało mi sie podstawić mamuśce z dwoma swoimi brzdącami. Krzywdy im nie robi, obwąchuje, ale trudno powiedzieć czy karmi, ona jest ogromnie stresogenna i jak ktoś wchodzi to leci do drzwi kojca. Jak siedzę przy niej i jej do sutków przystawiam maleństwa to da im possać, ale minimalny szmer i już się zrywa. Jedyna nadzieja że jak już na schronisku nikogo nie ma i jest spokój ona się nimi zajmuje. Małe nie piszczą, śpią spokojnie, więc chyba głodne nie są. Quote
shanti Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 Jeszcze dzwonili państwo, którzy szukali swojego psa. Wygląda na to że chodzi o tą pręgowaną suńkę, która szła za procesją w Boże Ciało i ludzie ją przyprowadzili do schroniska. Quote
szafra Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Będzie dobrze ze szczeniorkami :lol::lol:. Niech je karmi malutka mamuśka !!! Może troszkę się rozluźni schronisko, jak odbiorą swoje zguby burzowe i te z procesji :shake::shake:. Miejmy nadzieję, że Sajan i labek nie wrócą. Siooo :evil_lol::evil_lol:. Quote
shanti Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Tylko staruszek Goldi, który panicznie boi się burzy Quote
dominika_06 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Goldi to fajny psiak,miły, przyjazny łagodny, towarzyski, uwielbia pieszczoty i kontakt z ludźmi. Quote
szafra Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Ale cicho ... nikt nie pisze !!! Co tam w schronisku ??? Adopcje, szczeniorki karmi mamuśka mała? Mam nadzieję, że nie przyszło dużo nowych psów !!!!! :shake::shake: i że nie wróciły te z adopcji. Alinko masz jakieś nowe fotki ??? Halo halo .... :placz::placz::placz: jest tam kto ....:placz: Acha - napisałam maila do http://www.fajnypies.eu/ jakie są procedury i szanse na takie szkolenie w naszym schronisku ??? Przeczytajcie proszę i powiedzcie co o tym myślicie ! Quote
psiara_agg Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Dzisiaj dowiedziałam się, że jeżeli nie znajdę miejsca dla jeszcze nienarodzonych szczeniaczków, zostaną utopione. Nie wiadomo jeszcze ile będzie maluszków, mamusia w typie sznaucera, a tatuś kundelek, dlatego też chcą się pozbyć, bo nie będzie z nich pożytku... Gdyby była akurat w tym czasie jakaś suczka w schronisku może by je przygarnęła? One nie mogą umrzeć... A może szukać kogoś, kto by był w stanie wstawać co kilka godzin i karmić maluszki... Quote
szafra Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 To chyba tylko ktoś, kto ma wakacje i nigdzie nie wyjeżdża :shake::shake:, bo starszaki niestety pracują ( nie licząc 2- tygodniowego urlopu wypoczynkowego). Ale małe sa szanse na przeżycie takich maluchów niestety. O sterylce aborcyjnej państwo pewnie nie chcą słyszeć :angryy::angryy: i pewnie nie znają drogi do weta - są inne sposoby niż topienie:-(:-(. A może pozbędziemy się tego wielce szanownego państwa od tej suczki, bo z nich tez żadnego pożytku już raczej nie będzie.:angryy::angryy:. Quote
monika55 Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Masz racje szafra. Lepiej topić niż zapobiegać.:angryy: A sterylka załatwiła by problem. Dlaczego topić, przecież można humanitarniej uśpić. Humanitarnie topić, uśpić.:shake: Namów państwa na sterylke. Bo to będzie co cieczke.:p Quote
szafra Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Państwo pewnie na sterylkę się nie zgodzą, bo suka w typie rasy i jeszcze kasa w przyszłości z tego może być .... Quote
psiara_agg Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Na pewno szanse na ich przeżycie są malutkie, ale jakieś są, a więc trzeba spróbować, nie można ich zostawić. Dowiem, się jeszcze dokładnie w którym suczka jest tygodniu, jeżeli psiaki mają się męczyć (i w przyszłości suczka też) a jest możliwość przeprowadzenia sterylki aborcyjnej to zaproponuję. Z tego co wiem nie chcą więcej psów, mają domek, suczka biega po podwórku a pod płotem nie raz psy z okolicy wykopywały dołki, żeby dostać się do niej, może się zgodzą, nie byłoby już nigdy problemów. Jeżeli nie zgodzą się, może wezmę ich na litość i zdecydują się na uśpienie maluszków. Chociaż o tych dwóch rozwiązaniach wolałabym nie myśleć... Jak nie wybiorą żadnej opcji zostanie zająć się pieskami. Gdyby urodziły się przed końcem wakacji łatwiej byłoby z nimi Quote
szafra Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Psiara_agg porozmawiaj jeszcze z nimi, zaproponuj - może zgodzą się na jedną lub drugą opcję! Z tego co piszesz to chyba sterylka byłaby najlepszym rozwiązaniem. Szkoda, że nie pomyśleli o tym wcześniej! Quote
psiara_agg Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 No szkoda... dobrze, że właściciele pozwolili zostawić pieski i nie utopią ich. Teraz czas ich przekonać , żeby jednak zgodzili się na tą sterylkę, no bo jednak to by było najlepsze rozwiązanie. Oby się zgodzili Quote
Mona1991 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Co Wy wszyscy z tą sterylizacją tylko? Jeżeli tak bardzo nie chcą suczki sterylizować są jeszcze zastrzyki co pól roku... Będą mogli "kontrolować" kiedy zachce im się pieniędzy... :pissed: Quote
szafra Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Mona ty się tak nie wkurzaj. Sama nie wiem co lepsze będzie dla niej! Co do zastrzyków to będą musieli pilnować kiedy cieczka się zbiża i kasę co pół roku wydawać. Nie wiadomo jak się na to zapatrują, skoro przyszło im do głowy tylko topienie a nie uśpienie ślepego miotu. A może nie znają wszystkich możliwości ? W każdym razie trzeba z nimi po prostu pogadać. [quote name='Mona1991']Co Wy wszyscy z tą sterylizacją tylko? Jeżeli tak bardzo nie chcą suczki sterylizować są jeszcze zastrzyki co pól roku... Będą mogli "kontrolować" kiedy zachce im się pieniędzy... :pissed:[/QUOTE] Quote
alina71 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Zastrzyki to najgorsze z rozwiązań. Mój wet sie za głowę łapie na taką forme antykoncepcji. Ja jestem za radykalnymi rozwiązaniami, uważam, że sterylka aborcyjna a później sterylizacja suczki. Ale nie mogę decydować za czyjeś zwierzęta. Ja nie pomogę ze szczeniakami, lata i obsrywa mi dom:angryy: trójka kociaków. I mam ciepło, że spędzą u mnie wakacje a chciałam na parę dni gdzieś uciec bo jestem totalnie zajechana pracą. Jak pisze Szafra my starszaki pracujemy non stop. Szafra nie mam zdjęć bo zgubiłam dokumenty z auta i jestem uziemiona. Zresztą pogoda taka, że nijak nie ma jak wpaść. Może w wekeend jak nie będzie lało. Quote
monika55 Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 A bo my takie wredoty, ciachać , ciachać co się da.:diabloti: Wystarczy spojrzeć na te maluchy w schronie i te niechciane psiaki. Ileż tego. Niech rodzą co cieczkę, niech topią , niech wyrzucają. Co tam.:angryy: Quote
alina71 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Ja dostałam spazmów jak na innym forum piszą, że czekają na kociaki domowe.:mad: Tyle tego nieszczęścia jest w schroniskach. A tlumaczenie, że muszi kot/pies mieć jest rodem z epoki kamienia. Przy haśle takie słodkie mam ochote gryźć. Rozmawiałam ze swoim wetem jak odrobaczał moje towarzystwo, w innych miastach są talony na sterylki, weci mają umowy na bezpłatne sterylki. U nas tylko udaje się, że nie ma problemu. A już na pewno kociej bezdomności. A maluchy sa kochane, rosną, rozrabiają, tylko dobrych domków ich trzeba. Mój pies też był z tych przeznaczonych do utopienia. Jednego wzięłam ja, drugiego siostra, trzeciego znajoma. Ale ilość ludzi chętnych na psy nie jest z gumy. Przy trybie pracy jaka dziś jest ciężko jest zdecydować się na psa. Wiem coś o tym. Ja "nadrabiam" uczucia tymczasami. A swoją drogą Psiara czemu ktoś obarcza cię odpowiedzialnością za swój brak odpowiedzialności wobec swojego psa?? Quote
szafra Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Szukamy dla kociaków dobrych domów !!!! A to nasz schroniskowy AKROBATA : I GAPCIO - trudna sztuka chodzenia na smyczy ( kręcił się i turlał, wariował i plątał ) w szeleczkach lepiej mu poszło! Quote
szafra Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 I nowy psiak - samiec. Młodziutki, troszkę wystraszony i zestresowany! Quote
alina71 Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Akrobata niezły, jak one to robią. ;) Znalazłam papiery, znów mogę jeździć. Posprawdzam czy ogłoszenia aktualne, dorobie coś. Choć sezon bardziej wakacyjny no i ta pogoda. Quote
Romka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Dziewczyny szukam kogoś do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej w Jastrzębi Zdroju,pomóżcie proszę!!! Quote
monika55 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Pisz co i jak , gdzie i kiedy.I podaj wątek psa jeśli ma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.