Jump to content
Dogomania

PRIMA-prawie jak CAVALIER K.CH.SPANIEL-ofiara krętactwa gufi1971-WRESZCIE u SIEBIE :)


Recommended Posts

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majqa napisał(a):
Elizo, macie jakąś relację z domku, jak sunia sobie radzi, co jej nowy pan na nią, dzieciaki etc.?


majqa, kochana, uważaj, bo wrzodów żołądka dostaniesz z nerwów. Mówię poważnie.

Posted

Wczoraj jak dzwoniłam to pani nie mogła rozmawiać. Dziś dostałam mmsa ze zdjęciem tej pięknoty i z dopiskiem wszystko ok. Po dopytaniu moim dostałam: sunia ok. merda ogonem i jest grzeczna, mąż spoko, kot ją omija - boi się, potem napiszę szerzej na maila.

Poprosiłam ją o szerszą relację na maila i opisanie ściemy jaką przedstawiła rodzinie - śmieję się, że chyba powiedziała, że znalazła sunię pod klatką z książeczką zdrowia i kartą adopcyjną w kieszeni :evil_lol:

czekam na maila

Posted

eliza_sk napisał(a):
(...)Poprosiłam ją o szerszą relację na maila (...)

Oj baaardzo bym chciała poczytać... Też dostałam zdjątko z drzemki po spacerku i info, że wszystko OK i że sunia miała dziś zdjęte szwy.
Taaa...jeszcze wrzodów mi brakuje. :cool1:

Posted

Tak są, mam nawet zdjęcia od wczoraj, ale walczyłam z imageshackiem, który nie chciał współpracować.

Z suniakiem wszystko w porządku, jest sunią panci i córci :loveu: powoli oswaja się, merda ogonkiem i drepcze za domownikami. Na kota nie zwraca uwagi, kot natomiast jest obrażony. Zdjęcia spróbuję wstawić później, bo mam szczeniora w pilnej potrzebie na tapecie :placz:

Posted

Jest problem - PRIMA płacze i drapie w drzwi pod nieobecność właścicielki. Pancia ma taki charakter pracy, że sunia ma być sama w domu maks. 2 dni w tygodniu tylko, ale mimo tego sąsiadów ma mało wyrozumiałych :mad:

Macie jakieś sposoby na przyuczanie psiaka do samotności ???

Posted

Co do opisanego problemu... Powiedziałam pani, że mogą wyjść różne kwiatki i gdyby takie się zdarzyły, prosiłam panią o kontakt. Skontaktowałabym ją z osobą na terenie Łodzi (szkoleniowiec - behawiorysta), super babką, która pomoże jej pracować z sunią, nad sunią i podpowie rozwiązania problemów. Pani ma do mnie numer (wysyłała mi przecież zdjęcie i wklepała mój nr w swój tel.). Dotąd nie zgłosiła potrzeby takiej pomocy. Dodam coś jeszcze, powiedziałam pani, że ta pomoc byłaby bezpłatna (czego jestem niemal pewna). Jeden dzień w tyg. to w ogóle dzień bezpłatnej pomocy behawiorystyczno - szkoleniowej, jaką świadczy wspomniana osoba.

Posted

Coś mi do głowy jeszcze przyszło. Elizo, jak będziesz kontaktowała się z panią, podpowiedz proszę (pani na pewno wie o dogomanii) zerknięcie na dogo w wątki, gdzie są opisywane podobne problemy i sposoby rozwiązań, jakie ludzie stosowali. Nie ma to jak sprawdzone rady z pierwszej ręki.
A może pani zechce się zalogować, co da jej możliwość pisania, w tym pisania i PW? Zmierzam do tego, że na dogo też są behawioryści i można z nimi pokorespondować/ zdzwonić się, nakreślić im problem i poprosić o podpowiedź rozwiązania.

Wspomniałam pani o kongu... Może nauka zabawy kongiem byłaby jednym z dobrych "odwracaczy uwagi"?

Posted

witam.to ja przygarnęłam primkę(figę).niestety sunia bardzo piszczy gdy zostaje sama.kupilam jej nowe zabawki i kostki, owszem ona się chętnie nimi bawi jak jesteśmy w domu, gdy zostaje sama zupełnie ja nie obchodzą:-((
nie ukrywam straszny to dla nas problem.Zostawiam ja na krótkie chwile i troche dłuższe, wychodze po cichutku jak śpi, ale to nic nie daje.jesli cały czas tak bedzie to bede jej musiała znaleśc nowy domek innego wyjście nie ma.poczyniłam juz stosowne kroki, wolę sie zabezpieczyć.Do końca listopada mam grafik superowy, będę ja uczyć pomału, może będą efekty.W grudniu juz nie będzie mnie dwa dni w tygodniu i musiała by zostawać sama do 15.30. sasiedzi nie zaakceptują takiego skomlenia a szczególnie jedna sąsiadka.Pamiętam jak nad nami mieli jamnika który wył kiedy zostawał sam, okazało się, że był niereformowalny i musieli go wydać, wzięła go jakaś pani do domku.
gdybyście mieli kogoś na uwadze kto przebywa cały czas w domu i mógłby się sunią zaopiekowac to dajcie znać.

Posted

gufi1971 napisał(a):
jesli cały czas tak bedzie to bede jej musiała znaleśc nowy domek innego wyjście nie ma.poczyniłam juz stosowne kroki, wolę sie zabezpieczyć.

gdybyście mieli kogoś na uwadze kto przebywa cały czas w domu i mógłby się sunią zaopiekowac to dajcie znać.



Gufi, wolę uprzedzić fakty - w umowie jest wyraźny zapis, że jeżeli z jakichkolwiek względów zrezygnujecie z posiadania psa, to jesteście zobowiązani do dostarczenia go do siedziby stowarzyszenia na własny koszt. Nie ma mowy o szukaniu nowego domu dla psa na własną rękę.

A swoją drogą czy skorzystaliście z pomocy behawiorysty, o którym pisze majqa ?

Posted

zobaczymy, nie przesadzajmy faktów, może jakos sie przelamie i bedzie ok.a swoją drogą to wolalabym w razie czego oddać ja do domku jakiegos od razu i nie narażać jej na dodatkowe stresy przebywania w schronisku.Na pewno zaznacze,ze nie znosi samotnosci, a adresik jej przebywania otrzymacie, zresztą ja najpierw sama sprawdzę warunki w jakich miała by mieszkać.
Jest jeszcze jedna opcja, pytałam cioci, która mieszka w pobliżu, czy nie zajęła by się psem dwa razy w tygodniu, pomysli nad tym.

Posted

[quote name='gufi1971']a swoją drogą to wolalabym w razie czego oddać ja do domku jakiegos od razu i nie narażać jej na dodatkowe stresy przebywania w schronisku.Na pewno zaznacze,ze nie znosi samotnosci, a adresik jej przebywania otrzymacie, zresztą ja najpierw sama sprawdzę warunki w jakich miała by mieszkać.
Jest jeszcze jedna opcja, pytałam cioci, która mieszka w pobliżu, czy nie zajęła by się psem dwa razy w tygodniu, pomysli nad tym.

Nie prowadzimy schroniska.

A poza tym powtórzę jeszcze raz, iż nie ma opcji SZUKANIA DOMU DLA PSA NA WŁASNĄ RĘKĘ - jest to wyraźnie zaznaczone w umowie. W razie czego pies wraca do siedziby Stowarzyszenia.

Posted

Czas działa tu na niekorzyść - mam na myśli próby rozwiązania sytuacji na własną rękę. Radziłabym zdecydować się na pomoc behawiorystki, co jest zdecydowanie drogą na skróty, może ułatwić życie zwierzęciu i człowiekowi.

Wydawanie suni/ szukanie jej domu na własną rękę nie wchodzi w grę. To nie znicz przechodni. Jest stosowny zapis w umowie, o jakim wspomina Eliza i tego należy się trzymać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...