Mantis Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Proszę o pomoc w poszukiwaniu najwspanialszego domku dla Marcelka :) ----------------------------------------------------------------------------- Marcel kocha ludzi. A jego subtelna uroda odzwierciedla charakter. Spokojny, delikatny, wrażliwy. Pies z duszą artysty :-) Uwielbia dzieci, toleruje koty, zaprzyjaźnia się z innymi psami. Czasem w jego oczkach można jeszcze dojrzeć "duchy przeszłości", ale jest to tylko obawa przed utratą bliskości człowieka. Marcela można głaskać godzinami :-) Wtula swój maleńki nosek i zasypia. Niewiele potrzebuje. Chce być tylko (aż) kochany. Szukasz psa idealnego? Trafiłaś(eś) pod właściwy adres :-) Kontakt: mantis.w@gmail.com ----------------------------------------------------------------------------- Marcel ogłaszany jest na: Psy do adopcji, Nasza-klasa, e-zwierzak, adopcje.org, Allegro, Psy.pl evl napisał(a): Wystraszony maluszek. Wzięłam go na ręce, poszliśmy sobie do lasu i pogadaliśmy. Znaczy ja sobie siadłam bokiem do niego i nawijałam o jakichś pierdołach, żeby tylko się przełamał jakoś... Jakie było moje zdziwienie gdy nagle poczułam jego ryjek na moim udzie :loveu: To będzie cudowny, spokojny pies. Bardzo zdominowany przez towarzyszy niedoli, jak go zostawialiśmy w boksie i inne psy go wąchały, miał takie przerażające spojrzenie wbite w nas... :-( Smutną minkę i niewyobrażalne zagubienie wśród towarzyszy niedoli zauważyły ciocie z wątku Kudłacze w potrzebie. Sprawna, choć "na wariackich papierach" i przyprawiająca mnie nieomal o zawał ;) akcja transportowa i... Marcel trafił pod naszą strzechę :) Otwieram drzwi auta... leży, malutki, czarny kłębuszek. Wzięłam na ręce, wtulił się we mnie, dygocząc ze strachu. Wchodzimy do mieszkania, stawiam wystraszoną psinę. W kolejce ustawiają się dzieci i koty. Dzieci głaskają, koty obwąchują. Lekkie machnięcie ogonkiem, ale w oczach widać panikę. Na koty żadnej reakcji. Pies rezydent śpi. Pierwsze zdjęcie... Marcel wybiera na nocleg pokoik dzieci. Zaglądam co chwila. Wita mnie merdaniem puszystego ogonka. Śpimy. Rankiem budzi mnie dotyk zimnego nochala na policzku. :loveu: Potem regres, wycofanie. Zaszył się w kuchni w najciemniejszym kąciku. Stawiam w zasięgu nosa jedzonko i dajemy mu spokój. Każda wizyta = machanie ogonka, ale w oczkach wciąż widać niepewność i strach. Pora na spacer. Rezydent senior zachował się jak na staropolską gościnność przystało :razz: Powąchał, zamerdał i nauczył młokosa obsługi tego dziwnego czegoś, co ludzie nazywają schodami :cool3: C.d.n. Quote
furciaczek Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Jestem pierwsza odwiedzajaca i kibicujaca maluszkowi w poszukiwaniach tego jedynego kochajacego domku:loveu: Quote
evel Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Mantis :Rose: ja tak bardzo, bardzo się cieszę, że dajesz kudłaczkowi DT, on tam by nie przeżył - w momencie, gdy zabierała go plastelina, widać było, że już się poddał... :shake: Jesteś wielka! :multi: Quote
Paulina_mickey Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Tak się cieszę, że się mu udało! Że tam pojechaliśmy, że zrobiliśmy zdjęcia, że Wy Go wypatrzyłyście i że jest już bezpieczny! Dziękuję Wam! :Rose: To niesamowity pies, który po okazaniu pozytywnych uczuć odwdzięczy się tym samym a nawet czymś więcej :loveu: Quote
Mantis Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 Bardzo dziękuję za ciepłe słowa, ale ja nic szczególnego nie robię. Ja tylko kocham psy :loveu: Marcel dziękuje wszystkim ciociom, bo przecież gdyby nie Wy to jak bym go odnalazła w tym gąszczu psich nieszczęść :roll: Wczoraj na spacerkach Marcel nie odklejał się od nóg, był apatyczny i niczym się nie interesował. Dziś już było inaczej :) Bardzo się pilnuje i na razie nie korzysta z dobrodziejstwa długiej smyczy, ale już krzaczki obwąchał, za ptaszkiem się obejrzał :razz: Dużo śpi. Wszelkim zabiegom jak kąpiel, szczotkowanie i polowanie na kleszcze (wyciągnęłam trzy paskudy :shake:) poddaje się bez mrugnięcia powieką. Najbardziej mnie zasmuca, że to psie dziecko jest takie smutne. Ogonek co prawda cały czas w ruchu, ale oczka wciąż smutne, nie wspomnę już o zabawach. Wiem, że będzie lepiej, ale smutaśno, bo on powinien skakać, szaleć. Wolałabym już, żeby broił na potęgę Z dziećmi i wujaszkiem Hektorem :) Kaśka & Marcel Quote
Paulina_mickey Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Rzeczywiście te oczka ma takie smutne:-( Ja jestem pewna, że jeszcze kilka dni i będzie super :loveu: Quote
Onaa Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Ja myślę, że on potrzebuje czasu. Przecież żył biedak w strachu i niepewności, bez swojego człowieka, który by się o niego troszczył. On z czasem zaufa i zrozumie, że teraz jest już bezpieczny i że może być szczęśliwy :lol:. Quote
evel Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Ja myślę, że on jest po prostu bardzo wrażliwy i strasznie go zamknęło porzucenie przez właściciela i pobyt w schronie. Jestem pewna, że z Marcela będzie super pies i otworzy się na ludzi, potrzeba tylko trochę czasu ;) Quote
gos Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 dopisuję się do wątku. na pewno będzie lepiej, trzymam kciuki! Quote
leni356 Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Słodkie dzieciaczki masz, Mantis. A kudłaczek rzeczywiście smutny, może jeszcze niepewny, na pewno będzie coraz lepiej. Te kleszcze do tego :diabloti: Quote
Mantis Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 leni356 napisał(a):Słodkie dzieciaczki masz, Mantis. Pozory mylą, oj mylą :evil_lol: Marcel mnie wczoraj zaskoczył. Ledwie wsunęłam się pod kołderkę, a tu wskakuje takie małe, czarne, daje buziaka, przytula się na chwilkę i zmyka na własne posłanko :loveu: Próbuję go przekonać, że jest "pępkiem świata" :eviltong: Nie martwcie się, nie zdemoralizuje Marcela permanentnie, ale trochę pewności siebie musi nabrać. Wycofuje się od jedzonka jak tylko ktoś przekroczy próg kuchni. Uśmiechnął się dziś, naprawdę :) Quote
leni356 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Dzięki za super wieści. Jemu jeszcze troszkę potrzeba czasu. Dobrze że idzie do przodu i że ma taki fajny charakter Quote
Mantis Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Nie ma chyba nic bardziej cudnego, niż spojrzenie w oczy takiego strachulca, a w tych oczkach już nie panika, a zaufanie :loveu: W domku Marcel czuje się coraz bezpieczniej i już rzadko zaszywa się w kąciku. Mieszkamy w miejscu raczej spokojnym i na spacery chodziliśmy dotychczas w pobliżu domu. Tu jest w porządku. Wybraliśmy się dziś na dłuższą wyprawę i... panicznie boi się: 1. Dużych psów. 2. Dużych samochodów 3. Dużych grup ludzi. Przy średniej wielkości zagrożeniach zatrzymuje się i patrzy na mnie z miną "Duża jesteś, broń mnie!". :cool1: Czy wielkim przestępstwem domu tymczasowego jest odpuszczenie psu (tymczasowo oczywiście :eviltong:) dobrych manier? :cool3: PS. Akumulatory od aparatu zdechły, reanimacja nie pomaga. Quote
Mantis Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Próbowałam namówić Marcela, żeby się uśmiechnął, ale stwierdził, że zawodowemu modelowi nie przystoi :cool1: I nieudana próba pokazania jak "wielkościowo" wypadamy przy kocie :razz: Dobranoc :) Quote
Paulina_mickey Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 To chyba pies ideał. Jest maleńki, kocha dzieci, jest grzeczny i spokojny, nie ma nic przeciwko kotom. Tylko kochać! :loveu: Quote
Awit Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 I taka maleńka grzeczna kochana psia piękność była w schronisku:shake: A psina jak cud natury po prostu. Tylko kochać i przytulać codziennie te śliczne ciałeczko w mięciutkim futereczku:loveu: Quote
Mantis Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 Hmm, jak tak Was czytam to się zaczynam zastanawiać czy nie macie konszachtów z Wielkim Bratem :cool3: Bo wszystko co mówicie o Marcelku to... prawda :loveu: Nie tylko maleńkie ciałko jest cudnie delikatnie, ale i psia dusza. Marcel kocha ludzi, niezależnie od wieku i płci :) Na pewno będzie cudnym kompanem dla... każdego. Lubi dzieci, więc jak najbardziej może trafić do rodziny z dziećmi, kotami, innymi psami (dużych się jeszcze troszkę boi, ale to kwestia czasu). Ma spokojne usposobienie, więc i starsi ludzie nie mieliby z nim problemu. Polecam również telemaniakom, bo Marcel uwielbia oglądać . Noo, może jest jeden malutki minusik. Oglądanie tv cenzuruje :evil_lol: Quote
evel Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Mantis :loveu: Widzę, że powrót Marcelka do normalności idzie pełną parą! To już nie jest ten sam maleńki strachulec, co za kratami w schronie... Ach, Marcel... Buziaki od cioci evl :cool3: Quote
Paulina_mickey Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Buziaczki to od wszystkich powinien dostać :loveu: :buzi: Quote
Mantis Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 Ooo taaak! Marcel buziaczki uwielbia :loveu: Szczególnie rano :razz: Tydzień wystarczył, żeby Marcel stał się pełnoprawnym kanapowcem :lol: Pora rozpocząć kampanię reklamową w poszukiwaniu domku. Napisałam krótki tekst do ogłoszeń, jeśli ktoś ma ochotę wykorzystać, to bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu Marcelka. Zaraz go wstawię w pierwszym poście. No i banerek, jeśli ktoś miałby ochotę zabrać Marcela na wirtualny spacer. PS. Strasznie trudno będzie się z nim rozstać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.