gooosia Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Witam, mam pewnien problem: a mianowicie choci o mojego psa - 2 letniego amstaffa, wiem, że te psy mają miano groźnych, wściekłych itp. ale mój pies jest całkowicie przeciwieństwem tych opinii. Hades ma już 2 lata i ani razu nie gryzł się z żadnym psem (nie żebym chciała żeby się gryzł). Hades jest typowym psem domowym - pupilek wszystkich członków rodziny, nikt nigdy nie wzbudzał w nim agresji. Ale np. gdy jakiś czas temu podbiegł do mnie pies i rzucił się na mnie to Hades zamiast mnie obronić schował się przestraszony za mnie. Daje się on zdominować dla każdego psa. To jest straszne, bo za każdym razem gdy widzę jak podchodzi do niego jakiś (nawet mniejszy) pies to się boję żeby nie pogryzł mojego Hadesa mimo, że on jest amstaffem. Kiedyś jak był mały wpadł pod samochód i myślałam, że to może przez to jest taki strachliwy. Bardzo proszę o pomoc, bo ja już nie wiem co mam zrobić :( Pozdrawiam. Quote
coztego Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Daje się on zdominować dla każdego psa. To jest straszne, bo za każdym razem gdy widzę jak podchodzi do niego jakiś (nawet mniejszy) pies to się boję żeby nie pogryzł mojego Hadesa mimo, że on jest amstaffem. A dlaczego myślisz, za każdym razem kiedy podchodzi do Was jakiś pies, ze będzie chciał pogryźć Twojego Hadesa? Skoro Hades daje się każdemu psu zdominować, to raczej inne psy nie będą go gryzły... :hmmmm: Miałabyś podstawy do takich obaw, gdyby to Hades był bardzo dominujący i usiłował każdego psa zdominować... Z takimi awanturnikami jest problem, jeszcze nie słyszałam, żeby komuś przeszkadzał zbyt pokojowo usposobiony pies... :sg168: Bardzo proszę o pomoc, bo ja już nie wiem co mam zrobić Nie mam pojęcia co byś chciała osiągnąć? Co chcesz zrobić i po co? Co Ci w Twoim psie przeszkadza? Jeśli chcesz poprawić stosunki Hadesa z otoczeniem to zajrzyj na Wychowanie, tam jest topik pt: "Płochliwość", może Ci się przyda... Quote
an3czka Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 To śliski temat. Sama mam agresywnego samca... Wydaje mi się, że jeśli pies z natury jest płochliwy, to lepiej nie rozbudzać w nim agresji i niech on zostanie takim chowającym się za pancią. Może się mylę, ale tak sobie wyobrażam co się stanie jak płochliwego psa sprowokuje się do użycia zębow. Stanie się wtedy nieobliczalny i nadpobudliwy, i to może być dużo gorsze od tego co jest teraz. Quote
gooosia Posted December 20, 2005 Author Posted December 20, 2005 Chciałabym żeby po prostu obronił mnie w razie potrzeby. A już raz się przekonałam, że to ja go muszę bronić od psów (nawet mniejszych). Quote
gooosia Posted December 20, 2005 Author Posted December 20, 2005 coztego napisał(a):. Nie mam pojęcia co byś chciała osiągnąć? Co chcesz zrobić i po co? Co Ci w Twoim psie przeszkadza? ... Ja bym chciała żeby mój pies mnie bronił w razie potrzeby, a już raz się przekonałam, że to ja go muszę bornić od psów i to nawet mniejszych :/ Quote
an3czka Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 No, ale może Twój pies nie jest w stanie Cie obronić. Może ma taką psychikę, ze się boi bardziej od Ciebie. I co teraz? Przecież nie zmusisz go do bycia odważnym. Quote
coztego Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 an3czka napisał(a):No, ale może Twój pies nie jest w stanie Cie obronić. Może ma taką psychikę, ze się boi bardziej od Ciebie. I co teraz? Przecież nie zmusisz go do bycia odważnym. an3czka jak zwykle słusznie pisze... 8-) Taki pies odstrasza wyglądem i to musi Ci wystarczyć. Jeśli zaczniesz z takiego psa na siłę robić obrońcę, to będziesz miała odbezpieczony granat, stracisz nad nim panowanie... Ciesz się tym, ze jest taki fajny, pokojowy i przyjazny! A do obrony kup sobie gaz i noś zawsze przy sobie :sg168: Quote
souris Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Wedle wszelkich prawideł rządzących swiatem psim, to PRZEWODNIK broni stada, a nie na odwrót. Aczkolwiek stado może mu pomóc, jednak od tego jest przewodnik żeby zapewnić grupie bezpieczeństwo. Quote
an3czka Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 No niby tak, ale pamiętajmy, że pies nie uważa nas za przedstawiciela swojego gatunku... Myśle, że w większości przypadków, pies ulożony, zdominowany, czy jak jeszcze się to określi stanie w obronie wlaściciela, choć "alfą" nie będzie Quote
gooosia Posted December 21, 2005 Author Posted December 21, 2005 Juz sie pomaly przyzwyczajam, że to ja bronie mojego "malutkiego" pieska. Dzisiaj na przykład bał się przejść koło szczekającego psa i musiałam odgonić go śnieżkami żeby moje maleństwo się nie bało ;) Quote
kiwi Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 powinnas sie cieszyc ze pies ci tak ufa! ja jak ide z moim jamniorem ze smyczy to jestem dumna ze jak tylko zobaczy cos czego sie przestraszy staje za moimi nogami i szczeka wygladajac zza nog;) przynajmniej nie podbiega i nie szczeka na obiekt zainteresowania Quote
Vectra Posted December 31, 2005 Posted December 31, 2005 przecież amstaff nie jest rasą obronną. Powinnaś się cieszyć że masz tak grzecznego psa. Żadna frajda mieć psa który wywala zębiska na wszystko i wszystkich. Taki AST to skarb jak Twój powinnaś być dumna , a nie widzieć w tym problem.Gdyby wszystkie ASTy były takie jak Twój nie mielibyśmy psychozy z kraju i gazety by nie pisały bzdur. Sam wygląd Twojego psa odstrasza już ew bandytów,Nie wzbudzaj w nim agresji tylko obwieszczaj dookoła że amstaff nie jest mordercą.A swojego pokazuj na dowód tego. Jaki świat był by piękny gdyby wszystkie asty i pity nie były agresywne , skończyła by się na nie moda :lol: Quote
Szamanka Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Vectra napisał(a): Jaki świat był by piękny gdyby wszystkie asty i pity nie były agresywne , skończyła by się na nie moda :lol: Hehe...i w końcu zaczęłaby się moda na...ratlerki z racji tego, że okazałoby się, że to najbardziej zaczepne i złośliwe psiaki :D Quote
Patka Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Ale jest moda na latlerki i jamniki chociaz maja niezle charakterki juz nieraz moja sucz AST musiałam przed nimi bronić ... :evil_lol: nie chcę by jakiemukolwiek stworzeniu cos sie stalo :cool1: nalezy sie tylko cieszyć z takiej zrównoważonej (lekko bojaźliwej) postawy - to bezpieczniejsze poza tym myśle ze jeszcze w prawdziwej sytuacji zagrozenia (czego Wam nie życzę) Twój pies za parę miesiecy lub rok (jeszcze bowiem ma czas - AST bardzo długo dojrzewaja) mozesz byc zaskoczona jego stanowczoscią ... najczęsciej AST kochają ludzi i bezgranicznie im ufaja co jest ich przekleństwem ... Quote
Kati Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 kiwi napisał(a):powinnas sie cieszyc ze pies ci tak ufa! ja jak ide z moim jamniorem ze smyczy to jestem dumna ze jak tylko zobaczy cos czego sie przestraszy staje za moimi nogami i szczeka wygladajac zza nog;) przynajmniej nie podbiega i nie szczeka na obiekt zainteresowania Ja też byłam strasznie dumna z mojego Raptuska :cool1: , gdy jako 4 miesięczny szczeniak (od 2 miesiące mieszkał ze mną) "napadnięty" przez stado border collie podkulił ogonek i biegiem do mnie. Nawet się tego nie spodziewałam, bo zazwyczaj na spacerach wolał towarzystwo innych psów niż moje. :evil_lol: Quote
konioo7 Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 No to jest śmieszne co wy tu wypisujecie. Być dumnym z tego że pies podkulił ogon i sie chował to juz jest żenada. Proponuje zrobić osobny dzaił "Fanklub Gołoty" tam będą sie wpisywać wszyscy ci którzy są dumni z Andrzeje że poddał sie po 53 sek i nie robił kłopotu przeciwnikowi. Rozumiem że nadmierna agresja u psów to wielki kłopot i powinno sie z tym walczyć ale pies jest psem a nie chomikiem i powinien zachować swoje cechy i nadmierna łągodnosc tchórzliwość i uległosć wcale nie są dobrymi cehami. Jak ktos zobaczy że 2 metrowiec z siłowni poddaje sie jakiemuś chuderlakowi to czy to nie jest śmieszne? Powinien jakiś fachowiec udzielić na tym forum rad jak nauczyć psa żeby był pewniejszy siebie jak walczyc z tchurzliwoscią itd. Ten amstaf z tematu może sie tak wkońcu przestraszyć że zacznie atakować wsystko czego sie bał do tej pory cyzli każdego psa bo na strach przed takim psem bedize myślał żę tyko agresją będize mógł załątwić problem. Często ludzie nie zdają sobei sprawy z takiego obrotu sprawy i pisząc żę pies który chowa sie za nogami właściciela daje radosć właścicielowi to tylko świadczy o głupocie tego co to napisał (bez urazy). Dlatego prosił bym że jeżeli jakaś osoba wie jak pracować z takimi wadami jak tchórzostwo, brak wiary w siebie, zbytnia uległość, nadmierna lub kompletny brak ufności psa to niech sie wypowie. Może choć w małym stopniu poprawimy wady naszych pupilków co przycyzni sie do ich psiego szczęścia:) Quote
mila_2 Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 teraz mnie poniosło - Konioo7 - alboś prowokator alboś "miłośnik" psów:mad: - nie sądzę żebyś na Dogo znalazł kogoś kto Ci pomoże obudzić w psie agresję. A jeśli tak bardzo zalezy Ci na psie obronnym - poszukaj dobrego szkoleniowca i pracuj, pracuj, pracuj z psem...tylko chyba bardziej siebie uszczęśliwisz niż psa Quote
Guest Mrzewinska Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Konioo7, naturalnym zachowaniem psa w sytuacji, w ktorej czuje sie niepewny, jest okazanie uleglosci. To podstawowy gest socjalny hamujacy agresje silniejszego zwierzecia, umozliwiajacy istnienie stada. Gdyby szczeniak stawial sie grupie doroslych psow, a nie okazywal im uleglosci, bylby rownie "normalny" jak siedmioletnie dziecko, ktore z wrzaskiem rzuca sie na nauczycielke mowiaca - prosze usiasc w lawkach. To my, ludzie, jestesmy najbardziej agresywnym gatunkiem, to nam ciagle chce sie miec walczacego dla naszej rozrywki gladiatora. Jesli pies jest tchorzliwy i niepewny siebie - nalezy przede wszystkim nie rozmnazac. Poinformowac hodowce, Zwiazek - warto zastanowic sie, czy rodzice byli lekliwi, czy zle warunki odchowu. Psa trzeba spokojnie szkolic kladac najwiekszy nacisk na nauke aportowania, bo to dodaje pewnosci siebie. Koncentrowac psa na sobie, nie na zabawach z innymi psami, kazdy spacer ma psu dac przekonanie, ze wspolpracowal z wlascicielem i byl za to nagradzany. Ze w obecnosci wlasciciela spotyka go to co najlepsze. Jesli pies boi sie ludzi - nalezy go z ludzmi zaprzyjazniac w kazdy mozliwy sposob. Pod kontrola trenera, jesli to mozliwe. I pogodzic sie z faktem ze to my jestesmy za psa odpowiedzialni, ze to nie jest platny ochraniarz, ze to my w razie czego bedziemy psa bronic. I pamietac, ze podstawa przezycia psowatych jest wspolpraca, a nie walka w obrebie wlasnego stada. Oczywiscie niektorzy hodowcy reklamuja swoje psy jako nieustraszone, obroncze, takie co to w pojedynke pokonaja setke bandziorow uzbrojonych nie tylko w kalasznikowy, ale i w wyrzutnie rakiet - hodowcy psow na ogol znakomnicie wiedza, jak wielu ludzi chcialoby sie schowac za psimi zebami. Usposobienie psa nie jest powodem do dumy ani wstydu. Dumnym to mozna byc z siebie, jesli pies nam ufa - a wstydzic sie za siebie - jesli nas sie boi. Zofia Quote
xxxmlodaxxx Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 kcpsybojowe********** zaprzaszam zaloguj a mysle ze moze na tym forum ci ktos pomoze albo cos podpowie ;] Quote
xxxmlodaxxx Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 program ten tak zrobil tam miało b yc fora potem kropka a potem pl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.