magge Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Ok, ok :evil_lol: :evil_lol: Na razie dzisiaj rano zaczęłam przewalanki (znowu mam popołudnie z nocą...:angryy:) bo w niedzielę to wykrakałam - pojechałam do domu cała happy, a już o 1-szej byłam z powrotem i tak do 5 rano,.. potem maraton kanapkowo-szkolno-babciowo-przedszkolny-potem znowo praca (bo się kłaść nie opłacało) i położyłam się koło 16.00...na godz..:placz: i padłam całkiem wczoraj wieczór...aż do rana.. :evil_lol: Quote
albiemu Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Fibi ... ciotki mają na Ciebie oko więc spokojna jestem. UDA SIĘ! Quote
karolciasz28 Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [quote name='becia66']dziekuję ci Karolciu bardzo.....:calus:[/QUOTE] Czekamy na rezultaty;):lol: Quote
karolciasz28 Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [quote name='fizia'][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/6425/dscn4752y.jpg[/IMG][/QUOTE] Beciu nie znajdziesz w swoim domu i serduchu ( w serduchu to już znalazłaś) miejsca dla Figi?:razz::eviltong::eviltong: Quote
jolap. Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Przeczytałam wątek o tym, jak to Kaj był pod opieką magge. Wszyscy go baaaardzo pokochali. I oddali gdzieś, gdzie piesek jest absolutnie szczęśliwy. Kilka fotek wszystkich zachwyca. Ale co można myśleć o tym, że Kaj 'może się ogrzać w ciepłej kotłowni' ? I że w tej ciepłej kotłowni będą go odwiedzać dzieci ? Wybaczcie - nie potrafię zachwycać się nowym domem Kaja. Domem, gdzie miejsce dla psa to kotłownia. Nie twierdzę, że to całkiem złe miejsce - pewnie lepsze, niż schronisko. A jak nie będzie ok, to Kaj pojedzie do leśniczówki. Magge popłacze trochę, ale o przyszłość Kaja jest spokojna. Przygarnie wkrótce innego psa. Pinczerowatego (czyli z krótkim włosem - o mały włos byłaby to Fibi). I będzie go zostawiać na dworze - na czas, gdy domownicy będą w pracy/szkole/przedszkolu. Po powrocie domowników pies będzie wpuszczany do domu. Czyli np. zimą - rano na mróz, a po południu lub wieczorem - do ciepłego domu. Przeziębienie, jeżeli nie pewne, to co najmniej prawdopodobne. Jestem ciekawa: jeśli pies, czekając na domowników wiele godzin na podwórzu, uchlapie się dzień po dniu w błocie po same uszy - czy będzie codziennie wpuszczony do czystego domu, do dzieci ? Będzie codziennie cierpliwie kąpany ? Wierzę, że magge chce dobrze, jednak chyba powinna zdecydować, czy pies ma być psem domowym, czy podwórzowym i przygarnąć odpowiednio "ofutrzonego" psiaka. Wiem, ze mój tekst ma złośliwy/ironiczny wydźwięk - i przepraszam za to (najbardziej przepraszam magge). Jednak mam obawę, że jeśli następny pies nie spełni licznych oczekiwań magge, to ekspresowo zostanie przekazany w następne ręce. Buuuuuuuuu ! Quote
figa33 Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 ponieważ Miki od Malagos znalazła domek:multi: , podmieniłam allegro dla Fibi FIBI - MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA (767132869) - Aukcje internetowe Allegro niestety nie chce się zmienić miniaturka ,ale mam nadzieję ,że to jutro się poprawi , już tak raz miałam wszystkiego dobrego kochane dzieciątko:lol: Quote
Becia66 Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 [quote name='figa33']ponieważ Miki od Malagos znalazła domek:multi: , podmieniłam allegro dla Fibi FIBI - MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA (767132869) - Aukcje internetowe Allegro figuniu bardzo dziekuję ci za ogłoszenie....:calus: Niedługo majuska zasili cię kasą z bazarku to poprosimy o więcej....:lol: Ja też sie przymierzam do zrobienia jakiegoś bo adopcje stoją i kasa potrzebna na wyróżnione... Quote
figa33 Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 beciu66 to nic.... zawsze mi miło robić allegra dla Orzeszków i innych...:lol: a najbardziej cieszy jak któreś domek znajdzie , że góry można wtedy przenosić i wiosna w sercu:B-fly: Quote
Becia66 Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 [quote name='jolap.']Przeczytałam wątek o tym, jak to Kaj był pod opieką magge. Wszyscy go baaaardzo pokochali. I oddali gdzieś, gdzie piesek jest absolutnie szczęśliwy. Kilka fotek wszystkich zachwyca. Ale co można myśleć o tym, że Kaj 'może się ogrzać w ciepłej kotłowni' ? I że w tej ciepłej kotłowni będą go odwiedzać dzieci ? Wybaczcie - nie potrafię zachwycać się nowym domem Kaja. Domem, gdzie miejsce dla psa to kotłownia. Nie twierdzę, że to całkiem złe miejsce - pewnie lepsze, niż schronisko. A jak nie będzie ok, to Kaj pojedzie do leśniczówki. Magge popłacze trochę, ale o przyszłość Kaja jest spokojna. Przygarnie wkrótce innego psa. Pinczerowatego (czyli z krótkim włosem - o mały włos byłaby to Fibi). I będzie go zostawiać na dworze - na czas, gdy domownicy będą w pracy/szkole/przedszkolu. Po powrocie domowników pies będzie wpuszczany do domu. Czyli np. zimą - rano na mróz, a po południu lub wieczorem - do ciepłego domu. Przeziębienie, jeżeli nie pewne, to co najmniej prawdopodobne. Jestem ciekawa: jeśli pies, czekając na domowników wiele godzin na podwórzu, uchlapie się dzień po dniu w błocie po same uszy - czy będzie codziennie wpuszczony do czystego domu, do dzieci ? Będzie codziennie cierpliwie kąpany ? Wierzę, że magge chce dobrze, jednak chyba powinna zdecydować, czy pies ma być psem domowym, czy podwórzowym i przygarnąć odpowiednio "ofutrzonego" psiaka. Wiem, ze mój tekst ma złośliwy/ironiczny wydźwięk - i przepraszam za to (najbardziej przepraszam magge). Jednak mam obawę, że jeśli następny pies nie spełni licznych oczekiwań magge, to ekspresowo zostanie przekazany w następne ręce. Buuuuuuuuu ! jolap rozumiem twoje obawy ale faktycznie trochę przesadziłaś. Moje psy też mieszkają w domu ale duzo czasu spędzaja w ogrodzie i nie muszę ich kąpać codziennie po powrocie do domu. Bez przesady. Wycieram łapki, ewentualnie brzuszki jeśli mokre i starczy. Magge ma piękny ogród, zadbany, porośniety trawą - widziałam na zdjęciach, a nie jakieś wiejskie, ubłocone podwórko. Wiele psiaków zostaje na zewnatrz podczas nieobecności właścicieli i krzywda sie im nie dzieje , ba, nawet tak wolą niz byc zamkniete w domu. Jednak Fibi jest za malutka, za delikatna żeby zostawiać ją na mrozie rozgrzaną po nocy na tak długi okres stąd mój wpis wcześniejszy. Czasami tak jest niestety że psiak ma jakieś fobie i żle się czuje w nowym otoczeniu. Skoro forsowal okna i drzwi do domu w panice przed ruchliwą ulicą i samochodami to najrozsądniej było mu znależc nowe miejsce do życia, a nie męczyc sie wszyscy do kupy. I chwała za to magge że nie odwiozła psa do schronu tylko znalazła dom zastępczy taki jaki mogła. Lepszy niż schronisko w którym jakoś o niego nikt sie nie bił. Dom magge jest rekomendowany przez dziewczyny z ,,Kundelka'' rzeszowskiego, a to dla mnie bardzo duzo znaczy...... Niemniej nie jest to domek dla Fibi. Radziłabym znależc cos większego...:roll: Quote
Becia66 Posted October 30, 2009 Author Posted October 30, 2009 nikt do malenkiej dzisiaj nie zaglądnął....:shake: Straszne to...:-( Quote
majuska Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Becia, miałaś chodzić wcześniej spać, a nie pojawiać sie na wątkach jak jakaś nocna zmora o północy. Fibi kochaniutka, trzymamy kciuki za Ciebie wciąż, oby Figuni allegro pomogło:roll: Quote
Becia66 Posted October 31, 2009 Author Posted October 31, 2009 maleńka nikt nie dzwoni póki co.....:shake: Quote
Florentynka Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Mały stworku, szukaj domu szybciutko! Quote
Becia66 Posted October 31, 2009 Author Posted October 31, 2009 [quote name='Florentynka']Mały stworku, szukaj domu szybciutko![/QUOTE] cisza, kompletna cisza.....nikt nie dzwoni, żadnego maila, a na dworze coraz zimniej.....a ona tam samiuteńka w boksie siedzi.....:-( Quote
figa33 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 nieśmiało powiem ,że Fibi ma 1 obserwatora , no cóż , skoro nie dzwoni ....:shake: ale malutka całkiem dobrze sobie radzi w allegro , jest tam dopiero od wczoraj... zobaczymy... Quote
Becia66 Posted October 31, 2009 Author Posted October 31, 2009 dziękuję figuniu za słowa otuchy.... Quote
Dzika_Figa Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Becia znowu straszy po nocach :diabloti: Quote
Becia66 Posted November 1, 2009 Author Posted November 1, 2009 [quote name='Dzika_Figa']Becia znowu straszy po nocach :diabloti:[/QUOTE] już ci mialam odpisac że ty też :evil_lol:...no ale mnie olśniło że ty w NY -/chociaż noc była/....:eviltong::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.