malibo57 Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Misio nie widzi, ale radzi sobie z tą ułomnością na tyle dobrze, ze wprowadził w błąd kilka osób.;) To też trzeba jakoś zaznaczyć w ogłoszeniach. Światłocień, to już nieźle. Psy w zasadzie mają bardzo kiepski wzrok. Quote
elmira Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Kurcze była w kilku aptekach i nie ma tego antybiotyku. Popróbuję jeszcze u siebie, w Pruszkowie. Kupiłam tylko riwanol i wodę utlenioną. Quote
malibo57 Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 A jaki to antybiotyk, Elmirko? Quote
elmira Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Malibo, zostawiłam receptę w domu i nie pamiętam:oops: Quote
auraa Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Pani dr powiedziała,że to jest niezwykle inteligentny pies. W znanym środowisku radzi sobie doskonale.Ale żebyście go ciotki widziały w nowych sytuacjach:cool3:. Szarpanie się z psem, który waży ponad 40kg!. Wsadzić go do samochodu, wyjąć! Jesteśmy z siebie dumne!:lol: Quote
kaa Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 malibo57 napisał(a):Misio nie widzi, ale radzi sobie z tą ułomnością na tyle dobrze, ze wprowadził w błąd kilka osób.;) To też trzeba jakoś zaznaczyć w ogłoszeniach. Światłocień, to już nieźle. Psy w zasadzie mają bardzo kiepski wzrok. Czyli mam pozmieniać wszędzie tekst, czy wytłumaczy się to osobie która się Misiem zainteresuje? Quote
elmira Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 kaa napisał(a):Czyli mam pozmieniać wszędzie tekst, czy wytłumaczy się to osobie która się Misiem zainteresuje? Ja bym zostawiła i informowała, że Misio ma słaby wzrok. Byłam w Siestrzeni. Miśka nie widziałam, ale Pan Andrzej mówił, że z Misiem wszytko ok, że plinowany jest i rany nie drapie:) Zawiozłam koszulki i płyny do przemywania rany. Quote
elmira Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 I ja też proszę o wsparcie dla Misia i dla psów z Krzyczek. Quote
Ajula Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 elmira napisał(a): . Misio ma wrodzoną wadę małoocze, czyli niewykształcone w sposób odpowiedni gałki oczne, do tego zaćmę i jakis defekt siatkówki. Pies jest prawie niewidomy, widzi światło dość ostre. zupełnie jak nasz Gufi z mojego banerka ale Gufi był na badaniach u dr Garncarza i będzie miał jednak te oczy robione, dr powiedział, że po OP Gufi powinien odzyskać częsciowo wzrok (65%) Quote
elmira Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Nam Pani weterynarz powiedziała, że nie można dać żadnej szansy na powodzenie operacji. A do tego koszt jest powalający 2-2,5 tys złotych. Misio sobie radzi i myślę, że jeśli trafi na normalnego opiekuna, który będzie chciał nauczyc się "obsługi" Misia, to będzie wszytko ok. Quote
Ajula Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 elmira napisał(a):Nam Pani weterynarz powiedziała, że nie można dać żadnej szansy na powodzenie operacji. A do tego koszt jest powalający 2-2,5 tys złotych. Misio sobie radzi i myślę, że jeśli trafi na normalnego opiekuna, który będzie chciał nauczyc się "obsługi" Misia, to będzie wszytko ok. tak, u nas było tak samo, ale osoby wpłacające na Gufiego bardzo namawiały na wizytę u dr Garncarza ( żeby nie powiedzieć "uparły się" ;)) i dlatego Gufek do niego pojechał też uważałam, żeby zostawić oczy w spokoju, bo pies sobie świetnie radzi, a zabieg kosztuje tyle, że nie ma o czym marzyć - ale dr dał rabat 50% , pieniądze się znalazły i operacja będzie Quote
malibo57 Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 To może jednak się zastanowimy nad tą operacją? Zasięgnę konsultacji. Nie ma co rezygnować. A jakie są szanse powodzenia operacji? Quote
auraa Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 oj Misiu ,dziękuj ciotkom machaniem ogonka, że tak się o ciebie troszczą! Quote
lamia2 Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Rywanol i woda utleniona jest w Siestrzeni. Czy Pani doktor wiedziała, że Miś dostawał antybiotyk (Metronidazol)? żeby go nie zatruć podwójnym podawaniem leku. Kurcze nie wiem o co chodzi tymi pchłami sama mu zakraplałam pipetkę (może za mało jak na takiego dużego psa :shake:). Też bym była za wizytą u Garncarza, psy ze schroniska mają zniżki, ja byłam u niego 3 razy i jak powiedziałam, że pies ze Sfory to nic nie płaciłam (no ale zabiegu nie było potrzeby robić). Quote
malibo57 Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 O, to ekstra! Może się "pouzgadniamy" i poprosimy Cię o termin? Quote
elmira Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 lamia2 napisał(a):Rywanol i woda utleniona jest w Siestrzeni. Czy Pani doktor wiedziała, że Miś dostawał antybiotyk (Metronidazol)? żeby go nie zatruć podwójnym podawaniem leku. Kurcze nie wiem o co chodzi tymi pchłami sama mu zakraplałam pipetkę (może za mało jak na takiego dużego psa :shake:). Też bym była za wizytą u Garncarza, psy ze schroniska mają zniżki, ja byłam u niego 3 razy i jak powiedziałam, że pies ze Sfory to nic nie płaciłam (no ale zabiegu nie było potrzeby robić). Lamia, nie wiedziałam, że Misio miał podawany wcześniej jakiś antybiotyk, więc nie mówiłam lekarce. Misio był też odpchlany, bo pchły po nim tabunami latały;) Pan Andrzej mówił, ze macie riwanol, ale ja tez nie wiedziałam i kupiłam, ale od przybytku głowa nie boli :) Quote
Ajula Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 lamia2 napisał(a): Też bym była za wizytą u Garncarza, psy ze schroniska mają zniżki, ja byłam u niego 3 razy i jak powiedziałam, że pies ze Sfory to nic nie płaciłam (no ale zabiegu nie było potrzeby robić). Gufi "idzie" przez Fundację NiZ, dr Garncarz sam zaproponował zniżkę :loveu: mamy zapłacić 1200 zł, tzn, dokładniej mówiąc nie my, ale Fundacja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.