auraa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/8781/p1010573m.jpg[/IMG] ciekawe co z tym wzrokiem? Quote
ludwa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Może te oczy to taka uroda. Ja u jednego z moich też podejrzewałam ślepotę ale widzi mnie już z daleka jak wypatruje, więc chyba ma jedynie takie kaprawe spojrzenie, choć pewnie nie zaszkodzi go zapisać do Garncarza. Tylko jak z transportem i czasem? Z tego co wiem, stawki dla organizacji ma nieco niższe niż normalnie Quote
gonia66 Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 No prosze prosze..chlopak ma apartamenty wylozone dywanami:loveu::loveu:KUrcze....ale fajnie, ze sie udało....to taki śliczny Misio..i nie widać zeby bylk chudy- to chyba go karmili jakos???czy tylko ma taką grubą, misiowatą sierść??? Quote
auraa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 sierść ma misiowatą ale chudy też chyba nie jest.Z głodu nie cierpiał :razz: Na tym zdjęciu gdzie jest rana widać jaką ma sierść. Quote
elmira Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Hejo Misiu. To ja Elmira, piszę do ciebie z Balic;) Dzisiaj mijałam za dnia ten "straszny" las, w którym błądziłysmy we mgle;) Ale tam ładnie, jak łatwo trafić i jakie piękne, pożółcone drzewa :) Quote
malibo57 Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Taką relację z Michałowego życia dostałam wczoraj: Psiak jest super, miły, grzeczny, niezaczepny do innych psów, lubi się przymilać. W okolicach prawej łopatki ma ranę raczej świeżą (wygląda na uderzenie deską z gwoździem która wyszarpała kawałek skóry). Zdezynfekowaliśmy posypaliśmy zasypką z antybiotykiem, podaliśmy antybiotyk doustnie i tydzień jeszcze będzie dostawał po dwie tabletki. Kondycja raczej dobra, nie jest zachudzony ani przeraźliwie brudny. Myślę, że jest młody (jakieś 1,5 -2 lata), ma piękne śnieżne zęby bez cienia nalotu. Oczy na moje oko raczej w porządku, reaguje na ruch ręką, wodzi wzrokiem za człowiekiem. Widać, że psiak tęskni i ożywia się tylko na widok człowieka z michą ale nie jest przesadnie żarłoczny (rano dalej w kojcu stała miska z gotowanym mięsem, którą ledwie ruszył). Quote
ludwa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Łania też do zagłodzonych nie należała:evil_lol:, to akurat nie było problemem Quote
auraa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 To dobrze! Łania zabrana z tej samej wsi była wprost zatuczona. Pies spał pod drzewem, nie miał żadnego schronienia więc z tą czystością to chyba... deszcz go kąpał. Zabrałyśmy go zresztą z drogi całego mokrego. Z tym wzrokiem? Kilka osób zupełnie niezależnie obserwując jego zachowanie doszło do wniosku, że pies nie widzi.zachowywał się dziwnie, oby rzeczywiście był zdrowy. Quote
ludwa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 auraa, nie stresuj się, on ma tylko oczy kaprawe:diabloti: ale widzi pewnie dobrze (trzymam kciuki, żeby tak było) Quote
auraa Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 ale dlaczego wpadał na ludzi? dlaczego wszedł na wózek z dzieckiem i o mało go nie przewrócił? Kiedy rzucało mu się coś do jedzenia on tego nie widział dopiero podstawione pod nos zauważał? tam była grupa ludzi którzy go dokarmiali( głównie przyjezdni )i grupa miejscowych pijaczków z kijami, pustakami i widłami. Misiek może tęśknić tylko za człowiekiem, który chciał go przygarnąć ale w obliczu zachowania swojego brata zaczął się bać o życie psa. Zresztą jego tez nie było do ok.18 a potem często pijany szedł spać zapominając o tym, że pies leży za bramą. Kiedy pokazałyśmy mu ranę najwpierw się zdziwił a potem stwierdził: no tak to pewnie ten....... go ganiał :angryy:.Cały październik leje a pies miał za schronienie jakieś drzewko liściaste, zresztą juz prawie bez liści. Do dupy to wszystko:cool3: Quote
malibo57 Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Dziewczyny, nie stresujcie się. Michał widzi nawet w nocy. Kiedy zaobserwowałyście te kłopoty ze wzrokiem? Dawno? On mógł dostać czymś w głowę albo miał jakiś stan zapalny naczyniówki (?) albo inny. W każdym razie teraz widzi naprawdę dobrze - był testowany. Ale nie widzę przeszkód, żeby zawieźć go do okulisty - jestem nawet mocno za. To nie musi być Garncarz, może być Łobaczewska. Ona przyjmuje w różnych klinikach - mogę zorganizować wizytę. Podejmujecie się go dowieźć? Quote
auraa Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Miś bezpieczny i juz nikt do niego nie zagląda.:mad: Miśka pierwszy raz widziałam kiedy zabierałyśmy ciężarną Łanię28.lipca tego roku. Bardzo nerwowo reagował na dotyk. Tak jak człowiek, którego dotykamy z tyłu z zaskoczenia. Cały czas siedział nam na plecach. Potem kilka dni dokarmiała go moja siostra, która pojechała tam na wakacje. Któregoś dnia zadzwoniła do mnie mówiąc,że "ten pies jest ślepy,dziwnie sie zachowuje". Podobne zdania słyszałam od innych ludzi, którzy kilka dni się nim opiekowali" Mówili ,że nie widzi rzucanego jedzenia, patyka itp. Ja jeżdżąc tam, widziałam głownie poobijanego,utykającego na którąś łapę wielkiego psa i słyszałam jaki jest agresywny:crazyeye: i że źle skończy. Oby był zdrowy. Jest młody i ma szansę na dom. Quote
ludwa Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 u Łani na wątku czarnowidztwo, to chociaż może tutaj optymizmem niech wieje Quote
elmira Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 ludwa, nie czarnowidztwo, tylko zdziwienie. Suńka fajna, a żadnego odzewu nie ma??? No może trochę zwatpienie :( A Misio-Michał, może faktycznie tak zastraszony i ćwiczony, że tej ludzkiej reki się bał. I stąd te odskoki. ja oferuję transport dla bryska, ale już nie w tym tygodniu. Natrzaskalam km jak dzika, a mam małą córkę i jej tez chcę trochę wspólnego czasu dać. Quote
auraa Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Elmira oczywiście jadę z Tobą. Będę służyła za pilota.:evil_lol: Quote
elmira Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 [quote name='auraa']Elmira oczywiście jadę z Tobą. Będę służyła za pilota.:evil_lol:[/QUOTE] Dziekuję i biorę Cię Auraa w ciemno za pilota:lol: we dwie dojedziemy do celu............................. w końcu......... (autoironia :lol::lol::lol:) Na swoją obronę dodam tylko, że zjechałam Katowice, Kraków i Kielce, oraz radom i żyję... Tak, że szaleństwo jest kontrolowane :)) Quote
malibo57 Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 Spokojnie:) rozeznam temat, terminy , adresy. A potem wszystko uzgodnimy. Pytałam dziś lekarza, czy jest mozliwe, ze pies sprawiał wrazenie niewidomego, a teraz widzi. I czy to mogło byc spowodowane urazem. Niestety, mogło. Mis mógł oberwać w łeb i mieć nawet wylew:shake: Ma szczęście, że żyje, jest w miarę zdrowy ( ta rana tylko) i już bezpieczny. Czy zauważyłyście mniej więcej w tym samym czasie, że ma kłopoty z chodzeniem? Potyka się?, chwieje? Ma niepewny, nierówny chód? Quote
auraa Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Nie potrafię odpowiedzieć. Pierwszy raz skoncentrowane byłyśmy na Łani Potem widziałam go tylko w przelocie. Miałam nadzieję, że wreszcie ktoś z dokarmiających wpuści psa na podwórko. Ale już nie było na co czekać. Istnieje podejrzenie,że ktoś chciał otruć psy. Psiak sąsiadów biegający z Miśkiem i łanią odszedł nagle z objawami zatrucia. Nie udało się go uratować. Quote
ludwa Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 ja mogę wesprzeć tylko hopaniem i ciepłymi myślami:razz: Quote
elmira Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Nasz skład ciągle bez zmian :) A Misiowi potrzeba wsparcia. Jeszcze wizyta przed nim u okulisty. A no to potrzeba pieniedzy. Quote
agata-air Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Jaka bida :( Byleby się wszytsko udało, trzymam kciuki. Quote
gonia66 Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 Malibo...cioteczko..:roll:masz chyba zapchana skrzynkę..i nie moge sie do niej dopchać:razz::razz: A jesli chodzi o Misia???Bardzo się ciesze ze widzi...to dla niego bardzo wazne a i dla nas super nowina:loveu::loveu:FInansowo pomoc nie moge..ale jesli mooge inaczej= piszcie..moze na cos sie przydam...???:roll: Quote
malibo57 Posted October 31, 2009 Author Posted October 31, 2009 Bez Ciebie nie ma nic:) Nie mam zapchanej skrzynki:shake: Ale jakos dziwnie to wszystko tu chodzi, na Dogo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.