malibo57 Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 Misio był bardzo grzeczny - prezentował brzuszek, miział się i był bardzo kontaktowy. Quote
malibo57 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Niestety, nic nie będzie z tej adopcji. Po prostu, nie wszyscy członkowie tej rodziny nie mają lęku przed psami. Warunkiem adopcji byłoby zamykanie psa w kojcu, a byłoby to często. W porozumieniu z nami, państwo zrezygnowali z adopcji Misia, bo nie chcą, aby był zamykany w kojcu. My też nie chcemy. Strach przed psem to niezbyt dobry prognostyk na przyszłość. Quote
auraa Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 No to duuuuupa.............. decyzja jednak słuszna w takiej sytuacji. Quote
malibo57 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Bardzo nam wszystkim szkoda, bo cała rodzina bardzo nam się podobała. Ale ryzyko zbyt duże dla psa. Quote
auraa Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Skoro cała rodzina w porządku to co się stało? Quote
malibo57 Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 malibo57 napisał(a):Niestety, nic nie będzie z tej adopcji. Po prostu, nie wszyscy członkowie tej rodziny nie mają lęku przed psami. Warunkiem adopcji byłoby zamykanie psa w kojcu, a byłoby to często. W porozumieniu z nami, państwo zrezygnowali z adopcji Misia, bo nie chcą, aby był zamykany w kojcu. My też nie chcemy. Strach przed psem to niezbyt dobry prognostyk na przyszłość. Pisałam o tym wyżej. Quote
agata-air Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Tak więc dalej lecimy z allegro http://allegro.pl/pies-bohater-mis-obronca-rodziny-szuka-domu-i1550660312.html?source=oo Quote
malibo57 Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Plakacik Misiowy z bazarku Kundelkowej Skarbonki - dzieło Magdaleny Do rozsyłania, rozlepiania i propagowania w każdy dostępny sposób. W przyszły piątek ktoś odwiedzi Misia - proszę trzymać kciuki. Quote
auraa Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Trzymam! Z tej samej wsi mam kolejne dwa bezdomne młode psiaki i trzy kotki, których właściciele nie żyją................... Quote
secesyja Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Witam serdecznie, plakacik już niepotrzebny. Dziś Misiek został odwiedzony przez moją drugą połówkę i decyzja zapadła. Miś będzie mieszkał w Dąbrowie Górniczej. Jest cudowny...zapewniam, że będzie mu u nas dobrze:) Dziękuję wszystkim za pomoc Miśkowi... Jestem plastyczką i mogę pomóc w produkcji plakatów...:) Quote
agata-air Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Twoja wiadomość wbiła mnie w fotel.... MISIU czyżbyś nareszcie znalazł swoje miejsce na świecie? :) Quote
malibo57 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 secesyja napisał(a):Witam serdecznie, plakacik już niepotrzebny. Dziś Misiek został odwiedzony przez moją drugą połówkę i decyzja zapadła. Miś będzie mieszkał w Dąbrowie Górniczej. Jest cudowny...zapewniam, że będzie mu u nas dobrze:) Dziękuję wszystkim za pomoc Miśkowi... Jestem plastyczką i mogę pomóc w produkcji plakatów...:) Dzień dobry:) Wczoraj dzwoniła Magda i opowiadała o wizycie "drugiej połówki" - bardzo się cieszę, że spotkanie dało taki efekt. Czekamy, aż zainstalujecie się na stałe, wpadnie ktoś z wizytą i ...wielki dzień Misia nadejdzie! Za propozycje pomocy w "marketingu" bardzo dziekuję - skorzystam z przyjemnością. Quote
secesyja Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Wizyta była spontaniczna i nieplanowana, narzeczony był ze swoją profesorką, więc stres miał podwójny:) Misiek nie zraził go do siebie, a swoją lekką ciapowatością:) zdobył jego serducho. Oczywiście musiałam od mojego pedanta usłyszeć, że trzeba go będzie porządnie wyczesać;) On nie miał nigdy psa, więc pewnie nawet nie umiał się zachować...w każdym razie Misiek-sprzedany! W sobotę jedziemy obejrzeć jeszcze jednego psiaka, być może zostaną kumplami, a jak się nie dogadają, to będę musiała znaleźć rudzielcowi inny dom-Misiek zostaje z nami. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam na forum...powoli chyba się wciągam w wolontariat:) Quote
malibo57 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Miło nam powitać! Bywaj, jak najczęściej:) Niestety, Misiek nie toleruje innych samców, lubi suczki, ale też nie wszystkie. Raczej nie polecam dokładania mu kumpla - psy kumplują się na trochę innych zasadach, niż my. Miś jest terytorialny i raczej dominujący. Quote
Ziutka Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 agata-air napisał(a):Twoja wiadomość wbiła mnie w fotel.... :) Mnie też...Gosiaczek nic mi nie powiedział :mad: :mad: Quote
malibo57 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Oj tam, oj tam! Przecież nic nie było wiadomo:) czekałam na odzew. Quote
Ziutka Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 malibo57 napisał(a):Oj tam, oj tam! Przecież nic nie było wiadomo:) czekałam na odzew. No niech Ci będzie, że nie chciałaś zapeszać :eviltong: Quote
secesyja Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Wiem, że będzie ciężko-rozmawiałam już z Panią Magdą na temat kolegi dla Miśka...mimo wszystko podejmę wyzwanie(mam obiecaną pomoc:). Mały sukces w okiełznaniu nienawidzących się samców już mam. Pies babci, przygarnięty w ramach spadku i nasz kundel. Nie było łatwo, trwało to kilka miesięcy, ale w końcu się udało i stali się nie rozłączni:) Oczywiście zazdrośni o każdą czułość i wyjadający sobie wzajemnie jedzenie z mich(jakby myśleli, że drugi ma coś lepszego;) Rudzielca spod Kalisza trzeba zabrać, bo inaczej zostanie sam na wsi. Jest piękny, a do psiego towarzystwa przyzwyczajony od zawsze, więc pozostanie próba przekonania Miśka... Ehh!miałbyć jeden, a jeszcze trochę i skończę z całą gromadką u boku:) Quote
malibo57 Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 To bardzo miła perspektywa:) Rudzielcowi gratuluję, że na Was trafił. Quote
auraa Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Oj! Oj! Oj!...........................!!!!!:multi:. Nie mam czasu więcej pisać. Niestety koleżanka Misia z pierwszych stron tego wątku dziś odeszła. :-( Quote
auraa Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Niestety, Łania przegrała z babeszjozą. Jej Państwo, robili wszystko, żeby ją ratować. Niestety sunia nie dała rady. Dwa tygodnie temu kontaktowałam się z Panią. Opowiadała o Łani tak ciepło............... Z tego co zrozumiałam była zabezpieczona przed kleszczami ale bardzo lubiła leżeć w trawie i pod krzakami. Quote
ludwa Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Strasznie żal...taka fajna, spokojna sunia...znalazła ciepły dom... Za krótko się nim cieszyła:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.