asiuniap Posted June 6, 2006 Author Posted June 6, 2006 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Mam nadzieję, że łobuz zostanie wychowany. Bestia mądra jest, karna, to może doły też się da jakoś ominąć ;) Viguś ma świra na punkcie wody (coś jak mój Nikodem). Jak poczuje zapach, a nie daj boszzz zobaczy wodę, jak mucha do miodu leci na złamanie karku. P. Liliana powiedziała, że musi go pilnować, bo przeżyła szok w sobotę, jak pomimo wołania pies wyskoczył w kierunku wody, popływał sobie, a biedna pani drżała że się przeziębi. :eek2: Quote
joannal Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Asiu błagamy p.Liliannę o zdjęcia szczęśliwego Vigorka - Viktorka:loveu: . Quote
irma Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 [quote name='asiuniap']Czy ma ktoś patent, jak oduczyć psa kopania w ogrodzie???? jest kilka sposobów 1. nie spuszczać z oczu ani na ułamek sekundy 2. uwiązać i nie puszczać luzem 3. wysypac cały ogród kamykami - żwirkiem, po co komu trawa albo grządki 4. i tu już poważnie - ja wysypałam miejsca, w których najczęściej kopały moje psy zmieloną ostrą papryka - kichały, prychały i trochę pomogło Quote
gdgt Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 asiuniap, właśnie znalazłam ogłoszenie wiktorka na 4łapach. Co to za zaśmiecanie cennej przestrzeni wirtualnej? Quote
brazowa1 Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Bardzo sie ciesze,ze Wiktor ma zapewniony kat do konca zycia. mam nadzieje,ze podobnie stanie sie z naszym Chojrakiem.Prezentuja podobny poziom urody (prosze sie nnie obrazac :) Quote
joannal Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Ale Asia mówiła, że Wiktorek jest poprostu niefotogeniczny;) . Quote
gdgt Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 są jakieś nowe wieści? Wiktorek jedzie na wakacje na działkę? Quote
asiuniap Posted June 12, 2006 Author Posted June 12, 2006 brazowa1 napisał(a):Prezentuja podobny poziom urody (prosze sie nnie obrazac :) Jak to?! Czyli jest najpiękniejszym psem obok Vigorka na świecie :lmaa: U niuni wszystko w porządku. Opala się na działce, już ponoć nie kopie dołów :razz: Mam zaproszenie do odwiedzin, ale narazie nie mam jak, walczę ze skarbówką :shake: Zdjęcia mam w swoim aparacie :oops: Dalej nie mogę ich wgrać do kompa. Gdgt słyszałam o Tusi :multi: Na maxa będę się cieszyć, jak adpocja dojdzie do skutku. To co? Będziemy mieć podwójną okazję?... :drink1: Quote
gdgt Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 asiuniap napisał(a):Gdgt słyszałam o Tusi :multi: Na maxa będę się cieszyć, jak adpocja dojdzie do skutku. To co? Będziemy mieć podwójną okazję?... :drink1: nie zapeszaj!!!!! a ja tylko dodam, że jak ktoś nazywa swojego psa Vigor, to nic dziwnego, że pies skacze do wody i kopie doły... :evil_lol: Quote
asiuniap Posted June 17, 2006 Author Posted June 17, 2006 U psiaka wszystko OK. Nie wiem, czy pisałam, ale już nie kopie dołów, za to bardzo nie lubi zostawać sam w samochodzie, nawet na chwilę. Viguś jest wszystkożerny, kiwi :crazyeye: , awokado :crazyeye: , jabłka :crazyeye: , kalafir :crazyeye: , wszystko zjada. Quote
zasadzkas Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Ja też nie dostałam wieści, że Wiktorek w nowym domku :oops: A przegapiłam. Przenoszę go do nowego domu na korabiewickiej stronie, gdzie razem z biedakami niepotrzebnie jest. Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że ma wreszcie swojego człowieka. Dziewczyny, gratulacje za uratowanie psiego życia :loveu: Quote
joannal Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 No cudowny z niego pies, nie wybrzydza, tylko wszystko grzecznie zjada :lol: . Quote
brazowa1 Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Asiuniap,nasz Chojrak vel Okropek,od dwoch dni jest w nowym domu. Chyba masz teraz troche niepokoju w sobie,zeby wszystko bylo jak najlepiej?bo mnie to zzera... a nazwanie psa Wigorem nie bylo najlepszym pomyslem:lol: .Przed laty nazwalam takiego jednego w schronie i stal sie naprawde "wigorowaty" Mogliby go nazwac...Winnicjusz....tak jakos szlachetnie.. Quote
asiuniap Posted September 6, 2006 Author Posted September 6, 2006 Wiktorek Vigorek teraz przebywa w rezydencji nad zalewem :p . Ostatnio był zakochany aż w dwóch psich pannach :mdleje: i pościł przez 4 dni, ale już zaczął odrabiać straty . Za pośrednictwem Supergogi :calus:przesyłam dopiero zdjęcia zapoznawcze Vigora z nowym domkiem. Jak widać, nie jest jeszcze pewien swojego szczęścia :evil_lol: . We wrześniu jadę w odwiedziny i cyknę nowe :lol: Quote
supergoga Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Wiktorek Wigorek w całej okazałości. Czekamy na nowe foty, teraz juz pewnego siebie i szczęścia Wiktora. Quote
Ludek Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 No to czekamy na nowe zdjęcia i relację :) Quote
asiuniap Posted September 15, 2006 Author Posted September 15, 2006 Wigorek wczoraj zachorował :shake: Wychodzi na to, że jest silnie przeziębiony, ma spuchnięte gardło, wysoką temperaturę, jest osowiały i nawet nie chciał dziś wyjść na ukochany poranny spacerek. Dostał antybiotyk w zastrzyku, jutro powtórka. Poproszę cioteczkę Supergogę o wstawienie nowych zdjęć :loveu: Quote
brazowa1 Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 ojejejej,licze na to,ze pod troskliwa opieka predko dojdzie do siebie. Zdrowiej Wigorku! Quote
asiuniap Posted September 17, 2006 Author Posted September 17, 2006 Z Vigorem już prawie dobrze. Jest bardzo związany ze swoją współlokatorką kicią Kropką. Wczoraj Kropka wyszła do ogródka, furtka była otwarta i zaatakował ją jakiś pies puszczony luzem w czasie spaceru. Vigor wyskoczył w obronie Kropy i pogonił nieproszonego gościa :mad: Spróbuję cosik wkleić. Tu sobie leże na działce A tu wpatruję się z psią wiernością w moją panią. A tu jak pięknie wyglądam o! Quote
wandul 66 Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Wiktor , chwała panu , wkońcu przestałęs się po hotelach szwendać!!!! Quote
asiuniap Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 U Wigorzydła po staremu, tfu tfu. W samochodzie siedzi z przodu, na miejscu dla pasażera. Ludzkie osobniki gnieżdżą się z tyłu. A co! Zrobiło się chłodno i rano pańcia budzi się z towarzyszem pod kołdrą. Spryciarz tak delikatnie wsuwa się pod kołdrę, że nawet pani nie obudzi :eviltong: A ja czekam i czekam i czekam... na tego paszteta co go trzymasz w tej ręce! O czym te baby tak trajkoczą? Pasztety się zepsują! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.