Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 751
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W niedzielę dzwonila do mnie pani, która widziała plakat Wiktorka na Racławickiej. Jej znajomym odszedł psiak, bardzo rozpaczają, ona powie im o Wiktorku i poda mój tel. niestety, do tej pory nikt sie nie odezwał.

Wczoraj dzwonila do mnie p. Turska, zaproponowała sfinansowanie maja, a potem trzeba się będzie zastanowic.

Otrzymałam także maila od pani, która współfinansowała pobyt Wiktorka i ma propozycje: "Jezeli nie bedzie zadnych szans to proponuje nastepujace rozwiazanie (niestety): Wiktorka musimy umieścić w schronisku i tu proponuje Korabiewice z tym ze ja zapłacę za nowa bude i obejme go wirtualna adopcjaBardzo proszę aby Pani mogla z nimi się skontaktowac i zapytac jak to zrobic (włącznie z buda)".
Tylko kto by go zawiózł i spojrzał mu w oczy upychając w budzie??? :placz:

Gdgt, Wiktorkiem na allegro opiekuje sie Supergoga. dba o ponowne wystawianie, kiedy aukcja się kończy.

Posted

No genialny pomysł umieścić psa w budzie w schronisku w Korabiewicach, gdzie jest masa psów na wybiegach a także gdzie sporadycznie kto zagląda. Genialnie :diabloti: Niech ta Pani wiecej swoich mądrych pomysłów nie podsyła, albo nie pisz ich na forum, bo się mocno wkurzyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

doddy napisał(a):
No genialny pomysł umieścić psa w budzie w schronisku w Korabiewicach, gdzie jest masa psów na wybiegach a także gdzie sporadycznie kto zagląda. Genialnie :diabloti: Niech ta Pani wiecej swoich mądrych pomysłów nie podsyła, albo nie pisz ich na forum, bo się mocno wkurzyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Doddy, nie ma sie co wkurzać. Ja ją rozumiem. Taki pobyt kosztuje, ludzie jeszcze pomagają, vide p. Turska (mam nadzieje, że obietnicę spełni), ale co potem... Ja cały czas nie mam stałej pracy, dorywczo albo zarobię albo nie. A hotel trzeba utrzymać, te 6 stów trzeba wpłacic. Kiedy podjełam decyzję o zabieraniu psa z Jeleniej było dużo chętnych do pomocy, a teraz? Została garstka ludzi, na których mozna liczyć. Finansowanie narazie leży na sponsorach. A jak sponsorzy się skończą???
Prwdę mówiać, takiego zatwardzenia z adopcją jak w przypadku Wiktora jeszcze nie miałam :shake:

Posted

asiuniap napisał(a):
W niedzielę dzwonila do mnie pani, która widziała plakat Wiktorka na Racławickiej.


a przypadkiem nie na Rakowieckiej :cool3: ? wszystkie fiszki było oderwane :razz:
idę rozwieszać!

Posted

Super zdjęcia. Mam wrażenie, że ten patyk za chwilę zniknie w czeluściach Wiktorowego gardła :evil_lol:

Supergoga, umieścisz nowe zdjęcia Wiktora na allegro?:oops:

Posted

Asiu, powiesiłam plakat Wiktorka w pobliskim sklepie spożywczym. Wiem, że jedna z ekspedientek szuka psiaka do adopcji, ale nie chce jechac do schroniska... Nie wiem, która to ekspedientka, więc po prostu powiesiłam tam plakat :p

Doddy, a może mogłabyś zrobic Wiktorkowi zdjecia jak aportuje? Na przykład jak siedzi z koziołkiem w pysku, jak z nim waruje, itp? Jeden kundelek z Dogo błyskawicznie znalazł dom, jak dziewczyna zrobiła mu zdjęcia na torze agility...

Posted

Doddy, przyjadę bardzo chętnie, tyle, że ze swoimi psami ;) A sama mi i pisałaś i mówiłaś, że jak z psami, to nie da rady. Niestety nie mam co z nimi zrobić, nie oddam ich do hotelu, po to, żeby pojechać na weekend do innego hotelu...
Myślałam, że Wiktor to umie, bo na plakatach jest napisane, że zna podstawowe komendy i ładnie aportuje ;)

Posted

asher ja to Cię i z psami zapraszam. Tylko ciagle piszesz, że ta Twoja Sabina to jakieś prawie mordercze zapędy ma. :-o Obawiam się o nasze piesecki :lol:

Dobra a teraz mniej o goopich, wracamy do tematu Wiktora. Za 2 tyg napisze artykuł o nim do gazety. Może historia ze zdjęciami kogoś ruszy.

Posted

doddy napisał(a):
asher ja to Cię i z psami zapraszam. Tylko ciagle piszesz, że ta Twoja Sabina to jakieś prawie mordercze zapędy ma. :-o Obawiam się o nasze piesecki :lol:
O pieseczki nie musisz, ale o kotecki i owszem ;)

Posted

ja w chwili obecnej nie mam mozliwosci wchodzic tu czesciej, bo mam zlecenie w pracy 'na wczoraj':) ale obiecuje, ze sie poprawie:))) i oczywiscie plakacik bedzie jak obiecalam

Posted

Też wchodzę, i cały czas myślę o jego sprawie, jestem we Wrocławiu i nie wiem jak mogę Mu pomóc, moi znajomi nie są zapsieni, ale jacyś dziwni, jak dla mnie, większość wychowywała się z psami, a teraz wszyscy mają zbyt mało czasu...... a ja jestem zapsiona jak na moje mieszkanie :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...