Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy możecie mi powiedzieć, co to oznacza jeśli mój pies chodzi za mną ze swoim gryzakiem-śmierdzielem??? Ja do łazienki - Aria za mną. Ja myję ręce, a ona w tym czasie gryzie tego śmierdziela tuż obok moich nóg. Ja do kuchni - ona ze śmierdzielem za mną i znowu umiejscawia się jak najbliżej moich nóg i sobie gryzie tego gryzaka.. Jak interpretować takie zachowanie? Dlaczego nie zaniesie śmierdziela na swoje legowisko i tam go gryzie, tylko chodzi z nim za mną po całym domu?

Posted

moim zdaniem pies chce poprostu zwrocic swoja uwage na siebie, bys sie nim zajela, poglaskala, pobawila. Moja tez tak robi, i zazwyczaj cos chce. Bedzie za mna lazila, siedziala kolo mnie do tej pory, az nie wyjde z nia, nie bobawie sie chwile, lub ni dam jedzenia. Pozniej daje mi spokoj i idzie spac :infinity:

Posted

A może to dowód zaufania ? Pies się czuje ze swoim skarbem bezpiecznie w Twojej obecności. Czy szturcha Cie tym gryzakiem ? Czy tylo sobie spokojnie konsumuje w pobliżu ?

Posted

Witam:-D
Psy są bardzo dobrymi psychologami i doskonale wiedzą co zrobić zeby , wymóc na nas to czego oczekują .Nie opisujesz dokładnie sytuacji, czy mozesz zabrac gryzaka w kazdym momencie ,jak sie przy tym zachowuje ? , czy warczy czy bez problemu oddaje.Moze to być chec sprowokowania cię do zabawy, droczenia sie ,lub zachowania związane z hierarchia stada . Z Twojego krótkiego opisu wynik ,moim zdaniem oczywiscie ze pies ma za wysoka pozycje i wten wlasnie sposób okazuje bierna dominacje, polecam ksiązki Johna Fishera -okiem psa - dlaczego mój pies- sa bardzo pomocne w zrozumieniu psiej psychiki.:)

izka

Posted

No właśnie nie szturcha, nie zaczepia, tylko sobie gryzie i nawet na mnie nie patrzy... Pewnie bym nie zwróciła na to uwagi, ale ten gryzak naprawdę bardzo śmierdzi..... No i ten smród tak za mną chodził to tu to tam, aż w końcu zaczęło mnie to zastanawiać.
coztego, nie uczyłam jej, że śmierdziele się je na legowisku. Nawet nie wiem jak to zrobić. ..
izka - śmierdziela mogę odebrać w każdej chwili, sunia oddaje bez warknięcia. Książki Fischera czytałam.
Wydaje mi się właśnie, że ona mnie nie zaczepia i dlatego pytam jaki jeszcze może być powód takiego chodzenia za mną ze śmierdzielem.

Posted

izka napisał(a):
Witam:-D
Z Twojego krótkiego opisu wynik ,moim zdaniem oczywiscie ze pies ma za wysoka pozycje i wten wlasnie sposób okazuje bierna dominacje, polecam ksiązki Johna Fishera -okiem psa - dlaczego mój pies- sa bardzo pomocne w zrozumieniu psiej psychiki.:)

izka


No nie moge!...
Pies czuje sie bezpiecznie w obecności Marianny i manifestuje to tym, że ciągle za nią łazi a do tego gryzie smakołyk. Gdzie tu dominacja???
:puppydog:

Posted

Marianna dodam tylko, że w moim rozumieniu takie chodzenie za opiekunem jest bardzo miłe i uwielbiam jak mój mnie śledzi. Jeśli przeszkadza Ci smród gryzaka, to kup jakiś mniej wonny;-)

Posted

Marianna napisał(a):
nie uczyłam jej, że śmierdziele się je na legowisku.

No to skąd ma wiedzieć, że Ci śmierdzi ;)

Dajesz psu śmierdziela na posłaniu, możesz postać nad nim chwilkę, żeby zaczął żuć. Odchodzisz, jak pies idzie za Tobą ze śmierdzielem, to bierzesz śmierdziela z psiego pyska i zanosisz spowrotem na posłanie.
Oczywiście jeśli pies zna komendę "na miejsce" to po prostu ją wydajesz, bez zabierania śmierdziela... ;)

Moja wie, że żuje się na posłaniu, ale czasem przyłazi za mną do pokoju i kładzie się z takim czymś na tapczanie :vamp: Wtedy wystarczy, ze powiem "Gdzie z tym śmierdzielem?!" i suka idzie na miejsce ;-)

Posted

Moja lubi sobie kosc na mojej stopie polozyc i ja tam wlasnie obgryzac jesli akurat siedze, jak sie ruszam to znajduje sobie na te czynnosc inne miejsce. Jak stoje przy zlewozmywaku to mam glowe psa na stopach a lape z tylu, przy pietach - calkiem to mile nawet. Ze smierdzielem rozprawia sie w kilka sekund tak ze problem nie istnieje. Nawet tego smrodu nie zdaze dobrze poczuc. :)

Posted

Figek dokładnie. Wlaśnie o to mi chodziło, że to takie przyjemne jak pies sie na Tobie uwala z miłoscią w oczach, emanując błogim zadowoleniem i spokojem:iloveyou:
A noszenie smakosza za pańcią, to taka namiastka, ale również miła

Posted

izka napisał(a):
Z Twojego krótkiego opisu wynik ,moim zdaniem oczywiscie ze pies ma za wysoka pozycje i wten wlasnie sposób okazuje bierna dominacje, polecam ksiązki Johna Fishera -okiem psa - dlaczego mój pies- sa bardzo pomocne w zrozumieniu psiej psychiki.


Moim zdaniem z opisu wynika, ze pies czuje sie przy Tobie bezpiecznie, kocha Cie i nie chce cie tracic z oczu. Nie czytalam Fishera, ale jesli z jego ksiazek wynikaja takie bzdury, powinno sie je spalic.

Posted

Kayla
Niestety wiele osób powołujących się na teorię dominacji Fishera nie wie, że sam autor po latach napisał booklecik traktujący o tym, że teoria trafną nie była...
John Fisher "Understanding the Behaviour of the Pet Dog" 1995 r.
W Polsce się tego nie dostanie, a szkoda.

:sabber:

Posted

Ludzie przyjmuja, ze toeria dominacji jest prawdziwa, bo czytali o niej w wielu ksiazkach. Tymczasem behawiorysci na swiecie dawno juz od niej odeszli, jest to taki poglad z lamusa (jak to kiedys napisalam - rownie skuteczny, jak sredniowieczne puszczanie krwi polecane na wszelkie dolegliwosci). Niestety, niewiele z tych nowych ksiazek do nas dociera.
Ale - idzie ku lepszemu. W ciagu ostatnich lat wydano Karen Pryor, Pat Miller, Turid Rugaas, czekam z utesknieniem na Jean Donaldson (mam w oryginale, ale ze wzgledu na jezyk i cene nie kazdemu mozna polecic), a stare niesprawdzone teorie (tak, nazwa "teoria" nawiazuje do tego, ze w praktyce nie zostalo to stwierdzone!) pojda do lamusa, gdzie ich miejsce.

Posted

Ja początkowo uwierzyłam książkom p. Fennel (też o dominacji), ale po przeczytaniu wielu innych opracowań o psach doszłam do wniosku, że coś w tej teorii nie gra. Przecież stado wilków współpracuje ze sobą, a nie zwalcza nieustannie próby dominacji. A jak jeszcze przeczytałam książki p. Mrzewińskiej, to już zupełnie utwierdziłam się w przekonaniu, że nie o dominację chodzi..... Co prawda swojej suni nie pozwalam na wszystko, bo uważam, że muszą być określone pewne granice - tak samo jak przy wychowywaniu dzieci ;-) ..

Posted

J. Fennel i Fisher mieli odrębne teorie odnośnie zachowania po powrocie do domu. Fennel twierdzila, że psa należy ignorować a Fisher całkiem odwrotnie... Po tym jak to przeczytałam stwierdziłam, że trzeba wrzucić na luz z tymi poradnikami:-D

Posted

Pod wzgledem witania (jak i pod innymi) p. Fennel jest bardzo niekonsekwentna: Pies wita mnie, zeby pokazac ze jest alfa, wiec ja mam go ignorowac, zeby pokazac ze jestem alfa. Gdzie w tym logika?

Posted

Mój FOx zawsze nosi gryzaka- takiego ze skóry, za nami: na powitanie, jak siecieszy, jak chce być po prostu blisko. Bardzo często jak oglądamy film- a ja wtedy siedzę na podłodze, przynosi gryzaka wkłada do ręki, i dopiero przystępuje do konsumpcji :lol:
Pewnie lepiej trzymam niż on, i więcej można obgryźć:-D Ja odbieram to jako kompletne zaufanie do mnie, żanen przejaw dominacji- po prostu spokojne wyrażenie że mu jest dobrze i chce być koło mnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...