Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam pytanie dotyczące 8 tygodniowego maluszka. Od wczoraj dostaje karmę Royal mini junior (wcześniej była na tej dla karmiacych suczek) i zauważyłam, ze pociera ciągle pupą o dywan. Co to moze oznaczać? Czy nie moze zrobić kupki i dlatego tak robi?

Posted

Najprawdopodobniej masz rację, przyczyną zaparcia może być zmiana diety.
Poza tym szczeniaczek może saneczkować z powodu zarobaczenia, jeśli był odrobaczany może warto zabieg powtórzyć, jeśli nie - koniecznie odrobaczyć.
Jęsli natopmiast psina ma zaparcie ugotuj lekką zupę z kurczaka z płatkami ryżowymi - jest lekkostrawna. Gdyby zaparcie utrzymywało się dłużej (ponad 1 dzień) podaj 5 ml parafiny ciekłej 3 razy dzieńnie. Jeśli to nie pomoże - szybko udaj się do weta, on zaleci dalszą kurację.

Posted

Mamy kupkę ufff,ale twarda strasznie...I nie bardzo wiem, czy coś mam robić, zeby to się nie powtórzyło. A może jak się brzuszek przyzwyczai to już tak nie będzie. Dzięki za pomoc:-)

Posted

U Ramzesa też się to zdarza ale zaczęłam mu wycierać pupkę po każdym załatwieniu się i wtedy przestaje, może to trochę dziwne ale przynajmniej nie wyciera się w dywan...;-)

Posted

Żeby nie mieć problemów z zaparciami chciałam, zeby Figa jadła jeden posiłek dziennie robiony przeze mnie. No i po 2 dniach Fidze odechciało się jeść Royala. Nie bardzie wiem, co robić, zeby znów chciała jeść suchą. Pomozecie? Ja zaraz poszukam w wyszukiwarce, ale wszystkiego jest tak dużo, ze nie sposób przeczytać.

Posted

Figusia
Uuuuu... Ja też miałam ten problem z poprzednim psiakiem i z Ramzesem...
Wcześniej była stara jamniczka i , tu Cię nie pocieszę, nic już nie mogłam zrobić, od czasu do czasu zjadła suchą, ale jak chciała domowe to trzeba było gotować... Ale z Ramzesikiem też był ten problem. Zaczęłam wtedy bawić się z nim karmą. Dziwnie to wyglądało, bo brałam garstkę karmy, udawałam głośno, że jem ją z apetytem i nagle upuszczałam kilka ziarenek, poczym szybko je zabierałam. Mały zaczął się nimi w końcu interesować, a później łapać je szybko. Potem zaczęłam udawać że jem je z jego miski, on grzecznie czekał, a gdy odchodziłam, po pewnym czasie zaczynał jeść, niewiele ale jednak. Wtedy go chwaliłam. Później jadł elegancko z ręki i cały czas go przyzwyczajałam do jedzenia z miseczki. Jeszcze później dostawał trochę karmy w nagrodę za dobrze wykonaną komendę, a reszta, która została mi w ręku, była wsypywana do miseczki. I teraz już nie ma problemu.
Wymaga to jednak duuuuużo cierpliwości i zaangażowania.
POWODZENIA! :-D

Posted

O Figusia ma wymagania, kiepsko.. Z moją Megi jest jakoś inaczej, je wszystko a najbardziej lubi swoją suchą karmę-aż jestem zdziwiona :D Ona dosłownie je wszystko....A może spróbuj do tego dania co jej robisz dosypac Royala?

Posted

Poddałam się...Zaczęłam gotować.
Oczywiście, ze jej dawałam już royala z zupką, ale wtedy nie chce tknąć.
Nie może przecież nic nie jeść. Moze on jej nie smakuje???A może nie lubi chrupać, bo "mokre jedzonko" dla psów zjada (choć mniej chętnie niź moje. Nie wiedziałam, ze mam takie zdolności kulinarne hehe;-)
Tylko teraz dostaje witaminki pastylki, które na szczęście bardzo lubi. Będę poróbować jeszcze, ale powoli. Moze się w koncu uda a teraz pozostają zupki mamusi:-D

Posted

Figusia napisał(a):
Poddałam się...Zaczęłam gotować.
Oczywiście, ze jej dawałam już royala z zupką, ale wtedy nie chce tknąć.
Nie może przecież nic nie jeść. Moze on jej nie smakuje???A może nie lubi chrupać, bo "mokre jedzonko" dla psów zjada (choć mniej chętnie niź moje. Nie wiedziałam, ze mam takie zdolności kulinarne hehe;-)
Tylko teraz dostaje witaminki pastylki, które na szczęście bardzo lubi. Będę poróbować jeszcze, ale powoli. Moze się w koncu uda a teraz pozostają zupki mamusi:-D


To zycze powodzenia!! Jak piesek juz raz sprobowal domowego jedzenia to przenigdy nie wroci do sztucznego zarelka. Znam to , bo Miki zrobil nam dokladnie to samo, chyba ze wymieszamy mu sucha z morka lub pasztetem;-)
Ale to i tak nam nie przeszkadza, robimy jedzonko i dzielimy na kilka porcji i zamrazamy. Potem w kazedej chwili mozemy rozmrozic;)

Posted

"Poddałam się...Zaczęłam gotować"

Daj spokój, nie traktuj tego w kategoriach klęski. :razz:

Raczej nalezy powiedzieć że... kolejny psiak miał fart w życiu. :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...