Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='oska1983']tyle dobrych wiadomości ;) super, oby tak dalej

Oczywiście Oska i to bardzo cieszy:

Wczoraj w sobotę mieliśmy swoisty najazd ludzi zainteresowanych adopcją psiaków ze schroniska; było 5 rodzin zainteresowanych adopcją : Państwo chcący adoptować Smyka i Brendę wzięli do domu Antosię a po kastracji pójdzie Moro ( Leszek), następna rodzina adoptowała suczkę mix owczarka niemieckiego Kasię , następna rodzina jest zainteresowana adopcją Łapki, Pan z dzieckiem zainteresowany adopcją szczeniaka został skierowany pod Intermarche gdzie również do adopcji były 3 szczeniaki ( wszystkie zostały wyadoptowane).

Napawa radością zainteresowanie adopcją psiaków schroniskowych; psiaki reprezentanci schroniskowej braci na imprezie plenerowej w lasku miejskim po wezwaniem " Nie kupuj - Adoptuj" ładnie i dobrze się zaprezentowały niczym się nie odróżniały od tych psiaków które są otoczone opieką i miłością swoich opiekunów.
Też przez ten krótki moment będąc pod opieką wolontariuszy z technikum weterynaryjnym czuły się bezpieczne, tuliły się do nich , udowadniając i pokazując , że jeszcze większym przywiązaniem będą potrafiły się odwzajemnić w domach ludzi , które zdecydują się ich zaadoptować.


Oby tak było dalej i oby ludzie z większym przekonaniem przełamywali barierę stereotypu, że schroniskowiec to " gorszy" pies. To nie pies jest gorszy to najgorszy jest człowiek , który stanął na drodze tego zwierzęcia i bez żadnych skrupułów pozbył się psiaka, nie zastanawiając się jak potoczy się dalej los tak skrzywdzonego zwierzęcia.

Czy psa zauważy jakiś odpowiedzialny i wrażliwy człowiek, czy nie będzie miał takiego szczęścia.... i albo zostanie zagryziony, zabity czy z niedożywienia i pomocy lekarskiej po prostu zginie.

Czas ku temu, aby człowiek zastanowił się biorąc psa , że to jest istota żyjąca, czująca, kochająca i oddana człowiekowi ale też potrzebująca jego opieki .

W sumie od 14.10.2012 roku mamy już na koncie 12 adopcji w tym psiaki ze schroniska. Pierwsza adopcja doszła do skutku od razu w niedzielę podczas trwania imprezy ; psiaka będącego pod opieką wolontariuszy ze Skierniewic.

Oby ta dobra passa trwała dalej...

Edited by Donata
korekta czcionki
Posted (edited)

W sobotę, w schronisku pojawili się państwo zainteresowani "owczarkowatą" suczką. Donata, która jest wolontariuszką w schronisku, jest również członkiem zarządu lokalnej organizacji pro zwierzęcej. Poinformowała Panią, że w schronisku nie ma suczki owczarkowatej, ale w hoteliku w SZcz-wie to jest taka piękna...
Inna wolontariuszka przejęła rozmowę z ludźmi zainteresowanymi adopcją psa ze schroniska i okazało się, że jednak w schronisku jest owczarkowata suczka- Kasia, która czeka na dom podobnie jak suczka z hoteliku w SZcz-wie. Tego typu manewry zrozumieją "doświadczeni wyjadacze ..."Przyjmijmy, że Donata zapomniała o istnieniu Kasi :roll:

Edited by Olivin
Posted

Hej Ludkowie czas najwyższy jednak się dogadać. Skoro akcja Maraton spowodowała zainteresowanie psiakami, adopcje, a co za tym idzie lepszy los podopiecznych schronu to przecież wszyscy powinni się cieszyć, a tu co? Ej, przyznam Wam, że mam dość po wątku podpalonego psa Kuby. Niechaj wreszcie kwasy ludzkie pójdą na bok, tu psy są najważniejsze i ich szczęście. Skoro pomagamy wspólnie to niech ta wspólnota zaistnieje wreszcie:roll:. Żal bardzo psów, które umarły z powodu pogryzienia, zmęczenia, a być może również braku porozumienia między pomagającymi. Dość strat, czas na profity, zwłaszcza w postaci merdających ogonków.

Posted

Olivin napisał(a):
W sobotę, w schronisku pojawili się państwo zainteresowani "owczarkowatą" suczką. Donata, która jest wolontariuszką w schronisku, jest również członkiem zarządu lokalnej organizacji pro zwierzęcej. Poinformowała Panią, że w schronisku nie ma suczki owczarkowatej, ale w hoteliku w SZcz-wie to jest taka piękna...
Inna wolontariuszka przejęła rozmowę z ludźmi zainteresowanymi adopcją psa ze schroniska i okazało się, że jednak w schronisku jest owczarkowata suczka- Kasia, która czeka na dom podobnie jak suczka z hoteliku w SZcz-wie. Tego typu manewry zrozumieją "doświadczeni wyjadacze ..."Przyjmijmy, że Donata zapomniała o istnieniu Kasi :roll:




Serdecznie proszę zostaw Olivin swoje prywatne " uprzedzenia" w stosunku do mojej osoby, nie układaj scenariusza zdarzeń według własnego uznania i nie wkładaj mi wymyślonych przez ciebie słów i faktów.

Nie będę polemizować z twoimi wiecznymi zaczepkami na forum ale pozwolę sobie przypomnieć ci słowa wypowiedziane w dniu 10.07.2012 roku na sali sądowej przez przedstawicielkę wymiaru sprawiedliwości, nakazujące ci m. innymi najpierw zrewidować własne postępki a dopiero później rościć pretensje do innych.
Czy to takie trudne?

Posted

A w czwartek wieczorem, kiedy w klinice na SGGW próbowano ratować życie naszego Waldzia

  • , znów wpadła na chwilę do nas, by podtrzymywać na duchu - Basia z łowickim Tobisiem i sunią-znajdką adoptowaną po śmierci Donny...

  • Posted

    Donata napisał(a):
    Serdecznie proszę zostaw Olivin swoje prywatne " uprzedzenia" w stosunku do mojej osoby, nie układaj scenariusza zdarzeń według własnego uznania i nie wkładaj mi wymyślonych przez ciebie słów i faktów.

    Nie będę polemizować z twoimi wiecznymi zaczepkami na forum ale pozwolę sobie przypomnieć ci słowa wypowiedziane w dniu 10.07.2012 roku na sali sądowej przez przedstawicielkę wymiaru sprawiedliwości, nakazujące ci m. innymi najpierw zrewidować własne postępki a dopiero później rościć pretensje do innych.
    Czy to takie trudne?



    Reaguję na Twoje niejasne zachowania wobec zwierząt w schronisku. Nie żywię prywatnych uprzedzeń ponieważ Twoja osoba mnie nie interesuje. W dniu 10.07.2012 roku na sali sądowej, usłyszałaś Donato to co powinnaś usłyszeć i szkoda, że się do tego nie stosujesz. Przykro mi, że wymieniony dzień okazał się dla Ciebie porażką, przecież nie mogło być inaczej.

    Na Twoje prywatne uwagi oczekuję w schronisku.

    Ten wątek jest dla psów .

    Posted

    [quote name='UBOCZE']A w czwartek wieczorem, kiedy w klinice na SGGW próbowano ratować życie naszego Waldzia

  • , znów wpadła na chwilę do nas, by podtrzymywać na duchu - Basia z łowickim Tobisiem i sunią-znajdką adoptowaną po śmierci Donny...



  • Jak miło ... Buziaki w Tobisiowy pycholek:lol:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...