Marta Chmielewska Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Tego malucha można potraktować jak semi? Quote
Marta Chmielewska Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Tak tez myślałam, choć do tej pory nie widziałam szczeniąt a dorosłe osobniki. To pierwsze. Quote
Dudek Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Tak naprawdę każde z tych pytań mogłoby być oddzielnym tematem naszych rozważań... Postaram się na nie jakoś odpowiedzieć, chociaż muszę przyznać że ‘ciągle szukam’ mojego typu grzywacza. W piątek zaczęłam bardzo intensywnie myśleć nad tematem, ale... cóż, odłożyłam napisanie na pytania na dzisiaj – a dzisiaj... po dwóch ‘grzańcach’ nie czuję się na siłach pisać ;) Nie ma to jak prowadzić intensywne życie towarzyskie Na razie podzielę się z Wami moim zestawieniem wzorców: http://www.rosathea.com/comparing_standards.htm Zestawiłam tam wzorzec FCI oraz TKC (The Kennel Club) – wzorzec brytyjski, CKC (Canadian Kennel Club), AKC (American Kennel Club) – wzorzec amerykański i na końcu raczej dla ciekawostki dodałam również wzorzec UKC (United Kennel Club) – też organizacji amerykańskiej ale nie uznawanej przez FCI. Te wzorce nie mają oryginalnej formy – bo musiałam je przekształcić w celu zestawienia – tzn. nie zmieniałam zwrotów ale pozmieniałam kolejność (w niektórych miejscach zdania się dublują, ale zostawiłam to celowo). Mam zamiar umieścić na mojej stronie to zestawienie – więc jeśli zauważycie jakieś nieścisłości lub brak konsekwencji lub coś co należy poprawić – bardzo proszę podzielcie się tym ze mną. Dla mnie najbardziej się rzuca w oczy to, że wzorce FCI, TKC i CKC są nieomal identyczne różnią się niemal pojedynczymi wyrazami (i szykiem zdania – hehe). Amerykańskie – tj. AKC i UKC – także są niemal identyczne aczkolwiek różnią się od standardu FCI. Dla mnie wzorce grzywaczy są dosyć mało konkretnie ułożone i dają duże pole do interpretacji (daleko im do wzorców maltańczyka lub innych biszonów) aczkolwiek amerykańskie wersje wzorca grzywaczy są bardziej szczegółowe. Ale to jest moje zdanie. Najbardziej rzucające się w oczy różnice miedzy tymi wzorcami (w uproszczeniu FCI i AKC chociaż pisząc o FCI mam również na myśli TKC i CKC bo są prawie identyczne a pisząc o AKC mam na myśli również wzorzec UKC) to m.in. - Kolor oczu (FCI – dopuszcza jedynie oczy ‘...tak ciemne, że wydają się czarne, ukazujące niewiele białkówek, lub wcale...’ ale we wzorcu AKC -u psów ciemnych oczy ciemne, u psów jaśniej umaszczonych oczy mogą być jasne... a wiec ogromna różnica!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - Zgryz (FCI – przewiduje jedynie zgryz nożycowy i zdaje się nigdzie nie jest napisane o brakach zębowych. AKC – traktuje na równi zgryz nożycowy jak i cęgowy (charakterystyczny dla pierwotnych ras) oraz wyraźnie odnosi się do braków zębowych. U psów nagich braki zębowe nie są uznawane za wadę ale powder puffy odnosząc się do wzorca AKC muszą mieć pełne uzębienie!!!!! Wzorzec UKC nawet mówi o pełnym uzębieniu obu odmian, przy czym u bezwłosej odmiany dopuszcza braki. - Osadzenie uszu (FCI – ‘Najwyższy punkt nasady ucha na poziomie zewnętrznego kąta oka.’, AKC – podstawa ucha ma być na tym samym poziomie co zewnętrzny kącik oka – czyli wg mnie uszy są osadzone znacznie wyżej. - Rodzaj ucha (FCI dopuszcza uszy wiszące u powder puffów – AKC – przewiduje jedynie uszy stojące) - Kątowanie przednich kończyn - Wzorzec FCI nie określa jakie powinno być kątowanie przednich kończyn za to wzorzec AKC – przewiduje kątowanie wynoszące 45% - czyli jest bardziej dokładny - Wzrost: FCI wprowadziło podział na psy (28-33 cm) i suki (23-30 cm) czyli rozrzut 23-33, AKC nie rozróżnia wzrostu na psy i suki i podaje rozpiętość idealnej wysokości od 28-33 – czyli de facto dolna granica jest znacznie(!!!) podniesiona w porównaniu do wzorca FCI, czyli można by uznać ze promowane są psy większe. Poza tym podoba mi się zapis we wzorcu AKC ze psy nieznacznie większe bądź mniejsze od podanego zakresu wielkości (28-33) mogą być w pełni ocenione. - Wady: wzorzec FCI jedynie mówi: ‘Wszelkie odstępstwa od powyższych cech powinny być uznane za wady, których ocena powinna być w ścisłej proporcji do ich stopnia’ za to wzorzec UCK (wiem, wiem – nieuznana organizacja ;) ) jeszcze precyzuje wady dyskwalifikacyjne: wnętrostwo (to oczywiste), agresywność, krańcowa nieśmiałość, albinizm (!) - Charakterystyka: FCI rozróżnia dwa typy Deer – jeleni i Cob – kuca, we wzorcu amerykańskim nie ma tego podziału Z mniejszych różnic mogę wychwycić: - Noszenie ogona (FCI: ‘Ogon osadzony wysoko,noszony w ruchu w górze lub opuszczony. Długi i zwężający się ku końcowi, prawie prosty, nie zawinięty lub zakręcony w którąkolwiek stronę, opuszczony naturalnie podczas odpoczynku.’, AKC: [w moim luźnym tłumaczeniu] cienki i wygięty na końcu, wystarczająco długi aby sięgnąć stawu skokowego, kiedy pies jest w ruchu – ogon noszony jest ‘wesoło’ i może być noszony nieznacznie nad grzbietem. W odpoczynku ogon jest opuszczony i nieznacznie wygięty na końcu co przypomina sierp... Czyli we wzorcu FCI ogon jest prawie prosty i może być noszony w górze lub opuszczony a wzorzec AKC przewiduje wysoko noszony ogon, i dopuszcza również nieznaczne wywiniecie ogona nad grzbietem. - W wielu punktach wzorzec amerykański podaje szerszy opic: np. w punktach dotyczących owłosienia, ruchu, w charakterystyce rasy – wydaje się bardziej kompletny - Proporcje: FCI nie precyzuje zbyt wnikliwie ‘Tułów średniej długości lub długi.’ – daje tym samym dużą dowolność, AKC podaje: długość od mostka do nasady ogona nieznacznie większa niż wysokość w kłębie - Linia grzbietu – generalnie wszystkie wzorce wymagają poziomej, prostej linii grzbietu ale w zapisie FCI jest mowa jedynie o ‘poziomej’ linii a we wzorcu AKC – linia grzbietu pozioma, lędźwie (zad) mogą nieznacznie opadać. - Kościec: FCI: średni bądź delikatny – AKC: delikatny C.D.N. :D Quote
góral Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Wzorce ras z grupy IX są szalenie zróżnicowane od baaardzo lakonicznego standardu lwiego pieska(ostatnio zresztą znowelizowanego), po wzorzec maltańczyka czy cotona, który jest tak szczegółowy, że aż nierelany do osiągnięcia w praktyce... Quote
góral Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Jaki masz stosunek do wyrośniętych grzywaczy?Jaki jest stosunek sędziów do nich?Jak interpretować wzorzec? No cóż, takie pytanie nie dotyczy tylko grzywaczy, wystarczy podrzucić ten temat wsód hodowców pudli, a rozpęta się burza. Ktoś kiedyś powiedział, że piękna nie mierzy się w centymetrach. Jak we wszystkim, tak i w tym zdaniu jest trochę prawdy. Wszyscy wiemy co podaje standard i jak wygląda wzrost grzywaczy w praktyce. Ja osobiście jestem zwolennikiem psów w górnej granicy wzrostu i nie dotyczy to tylko chińczyków... Dla mnie większy pies jest znacznie efektowniejszy, lepiej się prezentuje i jest bardziej widoczny na ringu. Nie znaczy to, że mały, lub mniejszy egzemplarz od razu jest u mnie dyskryminowane. Najważniejsze są proporcje i wyraz rasy. To powinno byc stawiane na pierwszym miejscu i jeśli pies nie wchodzi "pod bramkę", a jest to piękne stworzenie, które jest harmonijnie zbudowane, pięknie się porusza, to nie widzę przeszkód, aby go nagrodzić. Jeśli chodzi o wykorzystanie takich psów w hodowli, to tutaj decyzja należy do hodowcy, każdy ma w swojej głowie jakiś ideał, do którego zmierza, jedni lubią małe, inni duże.... Według mnie nie powinno się popadać w skrajności, a szukać kompromisów. Quote
góral Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Czy grzywacz powderpuff jest dla ciebie ideałem rasy? Dla mnie tak, ja je uwielbiam....a podobno nie powinno się popadać w skrajności:-D Quote
góral Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 resuruss napisał(a):Goral !Oczywiscie sie z Toba zgadzam co do oceniania duzych psow na ringu.Niemniej jednak jestem zdania ,ze wzorzec powinien okreslac maksymalny wzrost.W tej chwili interpretujewzorzec tak,ze granice wzrostu tam podane sa idealem rasy. Mnie tylko ciągle nasuwa się porównanie z dużymi pudlami wzorzec podaje, iż maksymalny wzrost wynosi 60 cm (dopuszczalne 2 cm w górę), a w praktyce niejeden champion ma ok70 cm. Moja suka, która ma 59 cm wydaje sie idealna, a ile razy nasłuchałem się, że ona mała.... górna granica chyba niczego nie zmieni, a mogłaby wręcz niektórym psom zaszkodzić. Gdyby np. ustalono górną granicę, powiedzmy na 35 cm, a na ringy pojawi się zjawiskowy chinczyk, który ma 36, to co z nim zrobić. Jeśli sędzie będzie nieugięty, to taki piej nie ma szans na wygranie....wydaje mi się, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest przemyslany dobór hodowlany, choć wszyscy wiemy, że często teoria mija się z praktyką. Uważam, że dla dobra rasy potrzebne są psy małe i duże, wtedy każdy hodowca ma możliwość wyboru tego, który mu najbardziej odpowiada. Quote
góral Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Ja mogę sobie pozwolić ta skomentowania jeszcze jednego pytanie. Jeśli chodzi o braku zębowe u pp, to mi nasuwa się jeden komentarz pewnej znanej sędziny pies na zębach nie chodzi" nic dodać, nic ująć. Jesli chodzi o resztę pytać..cóż nie jestem hodowcą, sędzią, ani tym bardziej ekspertem od chińskich grzywaczy, więc.... Quote
góral Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 resuruss napisał(a):Ja sie jedynie boje tego,ze grzywacze staja sie coraz wieksze.....Obserwujac wystawy,a takze sledzac historie rasy mozna zauwazyc ,ze jednak srednia wzrostu sie podwyzszyla.Byc moze nie bedzie to dostrzegalne przez rok,dwa,oiec,ale po kilkunastu latach naprawde bedzie widac zmiany w rasie. Wydaje mi sie ,ze u duzego pudla 10 cm wiecej jest jakos mniej zauwazalne niz 10 cm wiecej u grzywacza,jesli przyjmiemy ze idealem rasy jest owo magiczne 33 cm,to 10 cm to prawie 1/3 ogolnej wysokosci. Dlatego, jak we wszystkim należy zachować umiar i poszukiwać złotego środka. Jeśli chodzi o te 10 cm u dużego pudla....wszystko byłoby ok gdyby te olbrzymy nie przypominały swoją posturą doga..taka mała dygresja;-) Quote
góral Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 resuruss napisał(a):Ja myslalam caly czas o idealnym przedstawicielu rasy - tylko o 10 cm wiekszym od limitu wzrostu we wzorcu. sam przyznasz ,ze 70 cm do 10 cm,to mniejsze zlo niz 33/10.... Oczywiście, ale ja nie powiedziałem, że chińczyk 40 centymetrowy będzie moim marzeniem choć taki grzywacz ok 50-60 cm...mogłoby być ciekawie, pewnie zaraz mnie tu zlinczują, ale ja uwielbiam duże psy:-D Quote
Em-ka Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 [quote name='Dudek'] Zestawiłam tam wzorzec FCI oraz TKC (The Kennel Club) – wzorzec brytyjski, CKC (Canadian Kennel Club), AKC (American Kennel Club) – wzorzec amerykański i na końcu raczej dla ciekawostki dodałam również wzorzec UKC (United Kennel Club) – też organizacji amerykańskiej ale nie uznawanej przez FCI. (...) Najbardziej rzucające się w oczy różnice miedzy tymi wzorcami (...)to m.in. - Kolor oczu (FCI – dopuszcza jedynie oczy ‘...tak ciemne, że wydają się czarne, ukazujące niewiele białkówek, lub wcale...’ ale we wzorcu AKC -u psów ciemnych oczy ciemne, u psów jaśniej umaszczonych oczy mogą być jasne - Zgryz (FCI – przewiduje jedynie zgryz nożycowy i zdaje się nigdzie nie jest napisane o brakach zębowych. AKC – traktuje na równi zgryz nożycowy jak i cęgowy (charakterystyczny dla pierwotnych ras) oraz wyraźnie odnosi się do braków zębowych. U psów nagich braki zębowe nie są uznawane za wadę ale powder puffy odnosząc się do wzorca AKC muszą mieć pełne uzębienie!!!!! Wzorzec UKC nawet mówi o pełnym uzębieniu obu odmian, przy czym u bezwłosej odmiany dopuszcza braki. - Osadzenie uszu (FCI – ‘Najwyższy punkt nasady ucha na poziomie zewnętrznego kąta oka.’, AKC – podstawa ucha ma być na tym samym poziomie co zewnętrzny kącik oka – czyli wg mnie uszy są osadzone znacznie wyżej. - Rodzaj ucha (FCI dopuszcza uszy wiszące u powder puffów – AKC – przewiduje jedynie uszy stojące) - Kątowanie przednich kończyn - Wzorzec FCI nie określa jakie powinno być kątowanie przednich kończyn za to wzorzec AKC – przewiduje kątowanie wynoszące 45% - czyli jest bardziej dokładny - Wzrost: FCI wprowadziło podział na psy (28-33 cm) i suki (23-30 cm) czyli rozrzut 23-33, AKC nie rozróżnia wzrostu na psy i suki i podaje rozpiętość idealnej wysokości od 28-33 – czyli de facto dolna granica jest znacznie(!!!) podniesiona w porównaniu do wzorca FCI, czyli można by uznać ze promowane są psy większe. Poza tym podoba mi się zapis we wzorcu AKC ze psy nieznacznie większe bądź mniejsze od podanego zakresu wielkości (28-33) mogą być w pełni ocenione. - Wady: wzorzec FCI jedynie mówi: ‘Wszelkie odstępstwa od powyższych cech powinny być uznane za wady, których ocena powinna być w ścisłej proporcji do ich stopnia’ za to wzorzec UCK (wiem, wiem – nieuznana organizacja ;) ) jeszcze precyzuje wady dyskwalifikacyjne: wnętrostwo (to oczywiste), agresywność, krańcowa nieśmiałość, albinizm (!) - Charakterystyka: FCI rozróżnia dwa typy Deer – jeleni i Cob – kuca, we wzorcu amerykańskim nie ma tego podziału Z mniejszych różnic mogę wychwycić: - Noszenie ogona (FCI: ‘Ogon osadzony wysoko,noszony w ruchu w górze lub opuszczony. Długi i zwężający się ku końcowi, prawie prosty, nie zawinięty lub zakręcony w którąkolwiek stronę, opuszczony naturalnie podczas odpoczynku.’, AKC: [w moim luźnym tłumaczeniu] cienki i wygięty na końcu, wystarczająco długi aby sięgnąć stawu skokowego, kiedy pies jest w ruchu – ogon noszony jest ‘wesoło’ i może być noszony nieznacznie nad grzbietem. W odpoczynku ogon jest opuszczony i nieznacznie wygięty na końcu co przypomina sierp... - W wielu punktach wzorzec amerykański podaje szerszy opic: np. w punktach dotyczących owłosienia, ruchu, w charakterystyce rasy – wydaje się bardziej kompletny - Proporcje: FCI nie precyzuje zbyt wnikliwie ‘Tułów średniej długości lub długi.’ – daje tym samym dużą dowolność, AKC podaje: długość od mostka do nasady ogona nieznacznie większa niż wysokość w kłębie - Linia grzbietu – generalnie wszystkie wzorce wymagają poziomej, prostej linii grzbietu ale w zapisie FCI jest mowa jedynie o ‘poziomej’ linii a we wzorcu AKC – linia grzbietu pozioma, lędźwie (zad) mogą nieznacznie opadać. - Kościec: FCI: średni bądź delikatny – AKC: delikatny C.D.N. :D Kasiu - bardzo dziękuję za to porównanie - wzbogaciłam swoją wiedzę dzieki Twej pracy :) nie ukrywam, że czekam na ten "obiecany" ciąg dalszy...:-D Quote
maga18 Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Ja tez wole grzywacze z gornej granicy wzrostu... moze dlatego ze 99% 'malych' grzywaczy, ktore bylo mi dane zobaczyc byly garbate, tsaly na podkulonych nogach, non stop sie trzęsły i łypały ślepiami na wszystkie strony... :roll: Widzialam oczywiscie kilka małych, które byly ladne, ale podobnie jak Góral wole duze psy (na które nie moge sobie pozwolic z powodu warunków :( ), chociaz uwazam, ze 60 cm grzywacz to byloby niecodziennie zjawisko i chyba wolalabym zeby sie taki nigdy nie urodzil ;) Quote
maga18 Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Dudek porównanie extra! :klacz: Rowniez czekam na c.d :D Quote
Gośka Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Góral widzę że mamy podobne zdanie, ja też wolę psy w górnej granicy, ale jeśli chodzi o duże pudle to widziałam kilka kolosów które absolutnie mi się nie podobały i po prostu miały wszystkie cechy gigantyzmu, co sprawiało że pies wyglądał fatalnie. Tendencja wzrostowa dotyczny chyba wszystkich ras i wcale nie wykluczone że kiedyś urodzi się komuś 60cm grzywacz ;-) W takim wypadku jestem pierwszą chętną na odkupienie pecika ;-) Quote
paniMysza Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 ale przeciez u grzywaczy jest ustalona gorna granica wzrostu- 36, czy 36,5 cm u psow, u suk nie pamieta. czy sie myle?? ale tak jest napisane we wzorcu rasy. ja lubie wlasnie takie psiaki. Quote
góral Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 paniMysza napisał(a):ale przeciez u grzywaczy jest ustalona gorna granica wzrostu- 36, czy 36,5 cm u psow, u suk nie pamieta. czy sie myle?? ale tak jest napisane we wzorcu rasy. ja lubie wlasnie takie psiaki. A możesz podać gdzie dokładnie, bo w oficjalnej wersji standardu, który wydał ZKwPl jest podana tylko wielkość idealna. Quote
Gośka Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 paniMysza u pudli też jest ustalona wielkość, we wszystkich rozmiarach, co nie przeszkadza żeby na ringu były np. 2 duże pudle jeden o wzroście 54 cm a drugi 64cm, jak myślisz który wygra? ;-) Albo 2 toye jeden 23 cm a drugi 29, wyobraź sobie teraz w ruchu jednego i drugiego, bez porównania po prostu. Myślę ze w grzywaczach jest podobnie. Zresztą kiedyś wstawiałyście zdjęcie takiego grzywka którego trzeba było pod lupą oglądać ;-) na jakiejś wystawie go fociłyście, chyba był towarzsko i nie pamiętam czy miał rodowód, ale przecież i papierowe takie się zdarzają. Małe, przeważnie chude ze słabym włosem, trzęsące się, z wybałuszonymi oczkami, brr, okropność. Oczywiście to takie skrajności z dolnej granicy ;-) Quote
maga18 Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 ja w sumie tez nigdzie nie widzialam by bylo gdzies napisane o górnej granicy wzrostu u grzywka... ale na którejś wystawie krajowej sedzina mierzyla grzywacze i tak w sumie 'uznawala' grzywacze do 36 cm w klebie, z tym ze te psiaki mialy oceny bdb... BOBa dostal piesek sredniego wzrostu, a moj Toffi byl wtedy w klasie szczeniat i mial ok 32 cm to dostal opis 'na gornej granicy wzrostu' Quote
góral Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Ładnych parę lat temu uznany i ceniony sędzia IX gr. T. Spaltenstein w swojej książce pt: "Azjatyckie psy ozdobne" napisał: "Dyskwalifikacja; psy i suki powyżej 36,5 cm w kłębie". Takiego zdania nie znajdziemy jednak we wzorcu, ale czy dyskutowanie o centymetrach jest takie istotne, liczy się piękny pies i już, bez wzgędu na to czy ma 30, czy 35 cm. Quote
Iwona Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Ja bardzo lubię duży psy i dlatego mam średnie :-). A grzywacze o rozmiarach kucyków- e nieee, to już musiałabym zrezygnować z psów :-( Quote
paniMysza Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 góral napisał(a):Ładnych parę lat temu uznany i ceniony sędzia IX gr. T. Spaltenstein w swojej książce pt: "Azjatyckie psy ozdobne" napisał: "Dyskwalifikacja; psy i suki powyżej 36,5 cm w kłębie". Takiego zdania nie znajdziemy jednak we wzorcu, ale czy dyskutowanie o centymetrach jest takie istotne, liczy się piękny pies i już, bez wzgędu na to czy ma 30, czy 35 cm. byc moze to tu własnie widzialam taki zapis. teraz nie jestem w domu,ale jak wroce to zerkne i napisze gdzie to czytalam. Quote
miniaga Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Myslę, że póki nie wprowadzi się obowiązku badań u psów przeznaczonych do hodowli, trzeba jakos premiować hodowców, którzy takie badania przeprowadzają i dbają o to by potomctwo niosło z sobą dobre geny. i nie mówię tu tylko o grzywkach, ale ogólnie o rasach. Mozna by wprowadzic coroczne przyznawanie nagrody (nazwa do ustalenia) znaku, godła, które otrzymywali by hodowcy wykonujacy takie badania. Wiem, że koszt badań jest bardzo duzy, ale jest to inwestycja nie tylko w zdrowie psów, ale również w dobry wizerunek hodowli. Quote
paniMysza Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 ta informacja o maksymalnym wzroscie 36,5 cm była we wzorcu rasy z ksiązki pana spaltensteina. we wzorcu opracowanym przez pana opare jest tylko podany idealny wzrost. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.