kaho Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Kokosek napisał(a):z kreatywności to proponuję komendę na którą pies ma wypuścić to co ma w pysku.... (wiem wiem łatwo napisać trudno zrobić) u nas jest FEEE i działa ale na małych odległościaciach, a jak nie zadziała to pozostaje a) odpuścic sobie b)gonić burka do upadłego c) uciekać burkowi- może zareguje... powodzenia, a żwacze są boskie szczególnie jak się przykleja do dywanu i potem smrodek pozostaje na weieki wieków... Wow, ale wachlarz propozycji :lol:;). U nas FEEE nie zawsze dziala (i rowniez raczej sprawdza sie na malych odleglosciach) wiec pozostaje mi a, b lub c :lol:. Co do dywanu, to nie wiedzialam o przyklejacych sie resztkach bo moja lobuzica zanosi wszystko do 'budy' i tam palaszuje do cna:evil_lol:. Faktem jest, ze w budce jedzie pozniej jak na targu rybnym, ale zapach ten ulatnia sie po godzinie - co pewnie znaczy, ze wtrabila wszystko :lol:. Teraz przynajmniej wiem, ze jak cos bedzie 'tracilo' niezwiezoscia :evil_lol: to to moze byc zwacz zbunkrowany w dobrym miejscu:megagrin:. zuzolandia napisał(a):Ja z Fruziolem przetestowalam wszelkie mozliwosci od zwaczy poczawzsy a na komendach skonczywszy do roku...zero null ....zarla dalej ...no to niestety ale dostala w doopsko ..i podzialalo ...kilka klapsow dzien za dniem i zaskoczyla zee gooowna sa beeeeee ( ona mi te swinstwo do chaupy w pysku znosila bleeeeee ) ...teraz zdazy jej sie cos tam posmakowac ale glownie w lesie jak znika miedzy krzakami i nie ma mnie na widoku ...potem wylazi z ogonem miedzy nogami i slipiami jak kot ze szreka ... :roflt::roflt::roflt: zuzolandia napisał(a):ale to jak mowie zdaza sie dwa razy w roku ...wiem ze klaps to niekoniecznie dobra metoda ale bezstresowe wychowanie tez do najlepszych nie nalezy Zdaje sie, ze poslucham choc przyznam szczerze, ze bedzie mi ciezko :sadCyber:. Zalezy mi jednak aby sie oduczyla zzerac te podworkowe swinstwa, bo cholera wie czy nie zatrute - pare ulic dalej sa stare dewoty:angryy:, ktore specjalnie wyrzucaja zatrute resztki. Efektem tego 2 psy za TM:shake:. Niestety, do tej pory, nikt ich nie zlapal za reke, wiec trudno im co kolwiek udowodnic:angryy:. zuzolandia napisał(a):co szczegolnie widac na przykladzie niemieckich dziecioroww ......tutaj to jest masakraaaaaaaaaaa hihihh pozdrooo... Wracaj do nas, u nas spoleczenstwo jednak bardziej cywilizowane :lol:;). Doginka napisał(a):Lekki klaps nie zaszkodzi, a doopa nie szklanka...:lol: Dobrze gadasz ;):lol:. Quote
kaho Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 ariss napisał(a):słuchaj zuzoli, dobrze gada:) Tak tez zrobie;). Quote
niunka04 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 u mnie też klapsiki zadziałały cuda...;) Po widoku zachowania Wiktorii i bezstresowego wychowania dochodzę do wniosku że nie lubię bezstresowego wychowania:roll: Quote
zuzolandia Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Hhihihih...nie ma to jak swojskie niegrzeczne dzieciory hihihih powodzenia w walce z goownianymi supermarketami .... Quote
Fides79 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 a mój Felosław działał z prędkością światła i połykał równie szybko swoje parkowe "zdobycze" i niestety klapsy nie pomagały a nawet zaczęły przynosić negatywne skutki więc zastosowałam inny środek zapobiegawczy w postaci kagańca, psiak może z początku nie był zachwycony, ale się przyzwyczaił, a ja przy najmniej wiem ze się niczym nie zatruje (bo i taki przypadek mieliśmy ) :cool3: Quote
zuzolandia Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Fides79 napisał(a):a mój Felosław działał z prędkością światła i połykał równie szybko swoje parkowe "zdobycze" i niestety klapsy nie pomagały a nawet zaczęły przynosić negatywne skutki więc zastosowałam inny środek zapobiegawczy w postaci kagańca, psiak może z początku nie był zachwycony, ale się przyzwyczaił, a ja przy najmniej wiem ze się niczym nie zatruje (bo i taki przypadek mieliśmy ) :cool3: znam taka jedna co to i przez namordnik potrafi zezrec to i owo a w momencie desperacji po prostu sie w tym wytarzac hihih ale jej pancio nic w kierunku poprawy nie robi hih Quote
Doginka Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Zuzolku, mój Rapcio też był specem od wyżerania nawet przez kaganiec:roflt: Dzięki Bogu już dawno nauczyłam go wypluwać na słowo "fe, wypluj":lol: Quote
Kokosek Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 kaho napisał(a):Wow, ale wachlarz propozycji :lol:;). U nas FEEE nie zawsze dziala (i rowniez raczej sprawdza sie na malych odleglosciach) wiec pozostaje mi a, b lub c :lol:. Co do dywanu, to nie wiedzialam o przyklejacych sie resztkach bo moja lobuzica zanosi wszystko do 'budy' i tam palaszuje do cna:evil_lol:. Faktem jest, ze w budce jedzie pozniej jak na targu rybnym, ale zapach ten ulatnia sie po godzinie - co pewnie znaczy, ze wtrabila wszystko :lol:. Teraz przynajmniej wiem, ze jak cos bedzie 'tracilo' niezwiezoscia :evil_lol: to to moze byc zwacz zbunkrowany w dobrym miejscu:megagrin:. Powodzenia :) a co do zatruć to wczoraj w pobliskim lasku odkryłam coś okropnego!! Całego kurczaka najprawdopodobniej nafaszerowanego jakimś świństwem przykrytego drucianą siatką- ciekawe po co?? aż się bałam tego dotknać :crazyeye: oczywiście zadzwiniłam do straży miejskiej a oni... że ich to nie interesuje bo to nie ich działaka!! Ktoś się zatruje to wtedy się zaczną interesowac? :shake: Koszmar jakiś! Quote
Fides79 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 znam taka jedna co to i przez namordnik potrafi zezrec to i owo a w momencie desperacji po prostu sie w tym wytarzac hihih ale jej pancio nic w kierunku poprawy nie robi hihi no na szczęście Felek nie funduje mi takich atrakcji :) ale zżerał wszelkie parkowe "smakołyki" które to niby lądowały na trawnikach z przeznaczeniem "dla ptaszków" czyli wszelki zapleśniałe kawałki chleba, im bardziej zapleśniale tym lepsze, a także kosteczki rożnej wielkości i kształtu, rybki z ośćmi itp. aż pewnego dnia się zatruł i łazi teraz w namordniku i przestał sie interesować ów smakołykami, ale jak tylko ma namordnik ściągnięty zainteresowanie powraca :roll: a co do zatruć to wczoraj w pobliskim lasku odkryłam coś okropnego!! Całego kurczaka najprawdopodobniej nafaszerowanego jakimś świństwem przykrytego drucianą siatką- ciekawe po co?? aż się bałam tego dotknać :crazyeye: oczywiście zadzwiniłam do straży miejskiej a oni... że ich to nie interesuje bo to nie ich działaka!! Ktoś się zatruje to wtedy się zaczną interesowac? :shake: Koszmar jakiś! kurczak pewnie z przeznaczeniem na "pozbycie się" jakiś bezpańskich psów lub innej zwierzynki np lisów, a SM to ogólnie nie wieloma rzeczami się interesuje, dopiero jak jakiegoś SM prywatny psiak by sie zatruł to by się zainteresowali :cool3: Quote
kaho Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Tak ostatnio narzekalam, ze w smierdziuchach na podworku gustuje, to sie dziewczynka przerzucila :evil_lol::diabloti: ....... na ciastka, ktore ukradla ze stolu jak tylko zamknelam za soba drzwi wyjsciowe (TZ byl w drugim pokoju) :evil_lol:. Wrabala ich chyba z 1/2 kg:angryy: i az boje sie o wagowe wyniki :nonono2:. Smak poprawila sobie kolejna plyta CD :angryy: - :hmmmm: czyzby jej czegos brakowalo:cool3:. Quote
ariss Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 kaho napisał(a):Tak ostatnio narzekalam, ze w smierdziuchach na podworku gustuje, to sie dziewczynka przerzucila :evil_lol::diabloti: ....... na ciastka, ktore ukradla ze stolu jak tylko zamknelam za soba drzwi wyjsciowe (TZ byl w drugim pokoju) :evil_lol:. Wrabala ich chyba z 1/2 kg:angryy: i az boje sie o wagowe wyniki :nonono2:. Smak poprawila sobie kolejna plyta CD :angryy: - :hmmmm: czyzby jej czegos brakowalo:cool3:. ale kochany aniołek:diabloti::evil_lol: Quote
Doginka Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Tiaaaa, muzyczki jej brakowało do szczęścia:roflt: Quote
kaho Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 ariss napisał(a):ale kochany aniołek:diabloti::evil_lol: Taaaa, dba aby Panci za bardzo doooopa nie urosla;). Doginka napisał(a):Tiaaaa, muzyczki jej brakowało do szczęścia:roflt: Chyba chciala sie wyciszyc, bo tym razem w klasyke poszla:lol: - zaczela od Bacha :cool3: melomanka jedna:roflt:. Quote
Fides79 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 ha ha ha 1/2kg ciastek to pikuś ja kiedyś mojemu ówczesnemu narzeczonemu naszykowałam pyszny obiadek zostawiłam na stole, zamknęłam drzwi od pokoju i wyszłam (narzeczony miał wrócić w ciągu 5 min), jak wrociłam talerzyk pusty, narzeczonego brak, wiec dzwonie do niego (a minęło jakieś 30 min od mojego wyjścia) gdzie poszedł, a ten mi mówi, że jeszcze nie dotarł do domu, wiec moje zdziwienie nie miało granic, okazało się ze ukochana sunia mojego faceta, pacneła drzwi łapą, weszła, obiadek zjadła, "posprzątała"po sobie okruszki i poszła na swoje miejsce nie wzbudzając niczyich podejrzeń :evil_lol: i tak oto narzeczony został bez obiadu :lol: niszczenie płyt też przerobiłam z moim Felkiem, postanowił kiedyś zostać odtwarzaczem dvd i "obejrzeć" film, płyta zniszczona, opakowanie pogryzione w drobny mak i mina "to nie jest tak jak myślisz"/"ja nie wiem jak to się stało":diabloti: ehhh na szczęście mu przeszło ;) Quote
Kokosek Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 kaho napisał(a):Tak ostatnio narzekalam, ze w smierdziuchach na podworku gustuje, to sie dziewczynka przerzucila :evil_lol::diabloti: ....... na ciastka, ktore ukradla ze stolu jak tylko zamknelam za soba drzwi wyjsciowe (TZ byl w drugim pokoju) :evil_lol:. Wrabala ich chyba z 1/2 kg:angryy: i az boje sie o wagowe wyniki :nonono2:. Smak poprawila sobie kolejna plyta CD :angryy: - :hmmmm: czyzby jej czegos brakowalo:cool3:. ale i tak ją bedziesz kochać :) (tak jaj ja mojego nawet po zjedzeniu "moich, ukochanych szpilek"....) Quote
Doginka Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Ja to mam jakieś dziwne psy, bo nic w domu nie niszczą - nawet ten mały:crazyeye: Quote
ariss Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Doginka napisał(a):Ja to mam jakieś dziwne psy, bo nic w domu nie niszczą - nawet ten mały:crazyeye: moja sucz też nie, zobaczymy jak reszta bandy;) Quote
kaho Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Fides79 napisał(a):ha ha ha 1/2kg ciastek to pikuś ja kiedyś mojemu ówczesnemu narzeczonemu naszykowałam pyszny obiadek zostawiłam na stole, zamknęłam drzwi od pokoju i wyszłam (narzeczony miał wrócić w ciągu 5 min), jak wrociłam talerzyk pusty, narzeczonego brak, wiec dzwonie do niego (a minęło jakieś 30 min od mojego wyjścia) gdzie poszedł, a ten mi mówi, że jeszcze nie dotarł do domu, wiec moje zdziwienie nie miało granic, okazało się ze ukochana sunia mojego faceta, pacneła drzwi łapą, weszła, obiadek zjadła, "posprzątała"po sobie okruszki i poszła na swoje miejsce nie wzbudzając niczyich podejrzeń :evil_lol: i tak oto narzeczony został bez obiadu :lol: Wolala przetestowac na sobie czy jej pana nie chcialas otruc:evil_lol:;) Fides79 napisał(a):niszczenie płyt też przerobiłam z moim Felkiem, postanowił kiedyś zostać odtwarzaczem dvd i "obejrzeć" film, płyta zniszczona, opakowanie pogryzione w drobny mak i mina "to nie jest tak jak myślisz"/"ja nie wiem jak to się stało":diabloti: ehhh na szczęście mu przeszło ;) :lol: Lusce 'odpuszcza' tylko na pewien czas, ale potem jej sie przypomni i nie ma wtedy zmilowania .....:evil_lol: Kokosek napisał(a):ale i tak ją bedziesz kochać :) (tak jaj ja mojego nawet po zjedzeniu "moich, ukochanych szpilek"....) Pewnie, ze kochac bede zawsze :lol: ale za szpilki bym sie zemscila :evil_lol::lol:. Doginka napisał(a):Ja to mam jakieś dziwne psy, bo nic w domu nie niszczą - nawet ten mały:crazyeye: ariss napisał(a):moja sucz też nie, zobaczymy jak reszta bandy;) Dziewczyny, Wy zwyczajnie szczesciary jestescie :lol:. Quote
Doginka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Już w środę zobaczysz to moje szczęście. Mam nadzieję, ze Holly akceptuje szczeniaki:-) Quote
kaho Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Doginka napisał(a):Już w środę zobaczysz to moje szczęście. :lol::lol::lol: Doginka napisał(a):Mam nadzieję, ze Holly akceptuje szczeniaki:-) Tego nie wiem:niewiem:, ale mam nadzieje ze nie bedzie problemu ;):lol:. :hmmmm: o ktorej mamy przybyc:cool3: Quote
kaho Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Doginka napisał(a):O 10 rano:hmmmm:Może być?:hmmmm: No problem :cool3:;). Quote
zuzolandia Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Doginka napisał(a):Ja to mam jakieś dziwne psy, bo nic w domu nie niszczą - nawet ten mały:crazyeye: moje sucze tez jakies inksze hihhi NIC nie zniszczyły hihih witam milusiooo ;-) mizianko dla Demlatorki ... pss.....moze dojrzewa? hihihi Quote
kaho Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 zuzolandia napisał(a):moje sucze tez jakies inksze hihhi NIC nie zniszczyły hihih witam milusiooo ;-) mizianko dla Demlatorki ... pss.....moze dojrzewa? hihihi Oooooo juz jestes:multi:, lece do Cie... ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.