Quetzalcoatl Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 witam mea wielka culpa, moja jedenastoltnia zwiała na randkę z czarnym kawalerem i najprawdopodobniej machnęła sobie dziecię, lekarze, jak to lekarze, każden ma swoją terię co z tym uczynić problemem - od chemicznej aborcji, przez sterylizację do donosznie i urodzenia (choć być może z cesarskim) drodzy forumowicze, czy macie jakies doświadczenia w tej materii, którymi moglibyście się ze mną podzielić? przyznam że jestem w wielkiej rozterce, bo każda opcja ma swoje "za" i "przeciw" - nie wiem jak wybrać mniejsze zło... pozdrawiam Quote
asher Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Może napisz o tym na Weterynarii. Tam dużo więcej osób wchodzi. Quote
Draczyn Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Quetzalcoatl napisał(a):witam mea wielka culpa, moja jedenastoltnia zwiała na randkę z czarnym kawalerem i najprawdopodobniej machnęła sobie dziecię, lekarze, jak to lekarze, każden ma swoją terię co z tym uczynić problemem - od chemicznej aborcji, przez sterylizację do donosznie i urodzenia (choć być może z cesarskim) drodzy forumowicze, czy macie jakies doświadczenia w tej materii, którymi moglibyście się ze mną podzielić? przyznam że jestem w wielkiej rozterce, bo każda opcja ma swoje "za" i "przeciw" - nie wiem jak wybrać mniejsze zło... pozdrawiamNic nie wiemy o Twojej suczce. Jaka to rasa, czy już miala szczenięta i po ile w miocie , ile razy i kiedy ostatni miot, bo od tych informacji dużo zależy Quote
Quetzalcoatl Posted December 15, 2005 Author Posted December 15, 2005 rasa - miks, nic nie wiadomo o rodzicach rodzenstwie bo znajdka, w moich rekach od 11 lat właściwie, żadnych szczeniąt nigdy. Sucz jest w niezłej kondycji, nie chorowała ani nie choruje (tylko książniczka ciut delikatna). Quote
Draczyn Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Quetzalcoatl napisał(a):rasa - miks, nic nie wiadomo o rodzicach rodzenstwie bo znajdka, w moich rekach od 11 lat właściwie, żadnych szczeniąt nigdy. Sucz jest w niezłej kondycji, nie chorowała ani nie choruje (tylko książniczka ciut delikatna).A kiedy było krycie. Jeśli jescze nie za póżno, to sa takie zastrzyki spędzające ciążę Ponadto dr Karczewski w Warszawie dokładnie w połowie ciąży potrafi wymasowywać płody. Nie wiemy jeszcze skąd jesteś. W najgorszym razie można ją wysterelizować, a tym samym usunąć ciążę. Jeśli uka jest w dobrej kondycji, to chyba najlepsze, w tym przypadku rozwiązanie Quote
Quetzalcoatl Posted December 15, 2005 Author Posted December 15, 2005 Jakieś trzy dni temu się wypuściła na randkę, więc jakoś tak to wygląda. O tak, sterylizację mi polecono, ale obawiam się krojenia i anastezjologicznych przygód. Sucz już posunięta w latach, a i rekonwalescencja nie jest najprzyjemniejsza - i boli i się paprze. Natomiast leki spędzające - owszem dziś sie dowiedziałam, że istnieje jakaś nowa generacja, która nie czyni zagrożenia ropomaciczem, ale też, że owszem, stosuje się, ale nie wiele wiadomo o innych skutkach ubocznych. Kusi żeby ponosiła, jest jedno, mogłoby być i drugie w chałupie, natomiast rozsądek podpowiada - nie te lata na pierwsze dziecięta... Quote
Draczyn Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Quetzalcoatl napisał(a):Jakieś trzy dni temu się wypuściła na randkę, więc jakoś tak to wygląda. O tak, sterylizację mi polecono, ale obawiam się krojenia i anastezjologicznych przygód. Sucz już posunięta w latach, a i rekonwalescencja nie jest najprzyjemniejsza - i boli i się paprze. Natomiast leki spędzające - owszem dziś sie dowiedziałam, że istnieje jakaś nowa generacja, która nie czyni zagrożenia ropomaciczem, ale też, że owszem, stosuje się, ale nie wiele wiadomo o innych skutkach ubocznych. Kusi żeby ponosiła, jest jedno, mogłoby być i drugie w chałupie, natomiast rozsądek podpowiada - nie te lata na pierwsze dziecięta...Ja kiedy stosowałam ok 20 lat temu takie zastrzyki, gdy pies pokrył mi przypadkowo suczkę. Suka póżniej miała szczeniaki, żadnego ropomacicza nie było i żyła 13 lat, co jak na buldożki jest sporo Quote
asher Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Nie mniej jednak ryzyko istnieje i ja w takich okolicznościach wolałabym od razu wysterylizowac zdrową suczkę, niż musieć potem sterylizować suczke chorą. Sterylizacja przy ropomaciczu to powazniejszy, niz normalnie zabieg, organizm jest osłabiony choroba, wieksze jest ryzyko powikłań (zapalenie otrzewnej na przykład, jeśli ropa z macicy wydostanie sie do jamy brzusznej...). Quetzalcoatl to nie wiek jest przeciwskazaniem do operacji, tylko kondycja suczki. Na pwno zminimalizujesz ryzyko narkozy, jeśli przed zabiegiem dokładnie suczke przebadasz: badania krwi (morfologia, biochemia), plus badanie kardiologiczne. Quote
Quetzalcoatl Posted December 16, 2005 Author Posted December 16, 2005 Jest jakiś przedział wieku szczególnie zagrożony ropomaciczem? Zmierzam do tego, że prawdopodopodobnie zbliżamy się już ku końcowi okresu płodnego, ta cieczka jest przesunięta o jakieś trzy miesiące. Być może jest to z mojej strony po prostu jakieś uprzedzenie, ale coś mnie dystansuje od tej sterylizacji. Bądź co bądź - krojenie. A może jeszcze poczekać na usg? Quote
asher Posted December 16, 2005 Posted December 16, 2005 Ja nie wiem, ale ponawiam propozycje założenia tematu na weterynarii. Tam na pewno ktoś ci odpowie. Generalnie wieksza tendencje do ropomacicza mają własnie starsze suczki, ale i u mlodych sie zdarza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.