Andźka Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Mam od kilku dni w domu 8 tygodniową sunie goldenke Briane, którą juz kilka razy przyłapałam na zjadaniu własnej kupki i kompletnie nie wiem jak ją tego oduczyć. Briana nie moze jeszcze wychodzić na spacerki i załatwia sie w domu pliss help :oops: chwale ją za kazde załatwienie sprawy na gazetke, nie krzycze jesli "nie trafi" ale kompletnie nie rozumie tego jej zwyczaju :( Quote
Behemot Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Moja Sonia też ma takie zapędy :wink: Jeżeli zdarzyło mi się nie zauważyć, że zrobiła kupkę na gazetę, wyciągała ją na środek podłogi i zajadała :wink: Słyszałam, że może to wynikać z niedoboru niektórych witamin, ale sądzę, że koprofagia to po prostu cecha niektrych szczeniaczków. Chyba jedyne rozwiązanie to natychmiastowe sprzątanie odchodów oraz mowienie "fe", kiedy już maluch dorwie własną kupkę. Quote
kiwi Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 moze nie daje rady strawic calego pokarmu dokladnie? wtedy taka kupa to jeszcze calkiem sporo jedzonka ... Quote
Andźka Posted December 15, 2005 Author Posted December 15, 2005 to pocieszające że nie tylko moja sunia ma takie zapędy, boje sie co to będzie na spacerkach jak zamiast biegać za patyczkiem znajdzie pod krzaczkiem "resztki czyjegoś obiadu" bleeeh :wink: Quote
betty_labrador Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 mysle ze najlepszym rozwiazaniem bylaby poprostu nauka(lagodna , nie wymuszajaca) zostawiania tego co ma w pyszczku na komende. Zjadanie takich rzeczy moze rownie dobrze odbywac sie jak pies jest najedzony(skad ja to znam....) i mysle ze dobrym pomyslem jest wlasnie juz nauka od teraz, bo pies caly czas sie uczy, i czemu nie wykorzystac tego na spacerach, czyli zapobiegac zjadaniu znalezionych przysmakow, i to kontrolowac, wymieniajac sie z pieskiem- czyli poprostu jak zostawi dana rzecz nagrodzic go czyms dobrym z reki. I na poczatek najlpeij byloby pieskowi przypiac do obrozki jakas linke by w razie czego zastopowac go przed pojsciem w zakazane miejsce. Im wczesniej zacznei sie stosowac kontrole bodzcow tym lepiej. Mysle ze jesli od poczatku pokaze mu sie ze nie warto robic tego co robi nawyki nie dojda do glosu, i bedzie mniej odkrecania. pozdrawiam Quote
PUENTA imszar Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 Ja też to skąś znam..tylko, że moja zaczeła robić takie rzeczy na dworzu więc wstyd..teraz sobie zaruję, że jagby ktoś mnie spytał "czemu pani po psie nie przątneła" a ja na to "bo on to zaraz zje :P" w każdym razie mojej samej przeszło Quote
betty_labrador Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 PUENTA imszar napisał(a):Ja też to skąś znam..tylko, że moja zaczeła robić takie rzeczy na dworzu więc wstyd..teraz sobie zaruję, że jagby ktoś mnie spytał "czemu pani po psie nie przątneła" a ja na to "bo on to zaraz zje " w każdym razie mojej samej przeszło dobre, dobre :roflt: no wlasnie- w tym problem ze u niektorych psow przechodzi zjadanie, u niektorych nie... moja ma dwa i pol roku i nadal zjada jak znajdzie-kupy(na szczescie nie swoje ani nie psie-przynajmniej to- ale ludzkie :P) i jestem na etapie oduczania jej, tzn zostawiannia pozywienia na komende. a co bedzie z tego zoabaczymy. Niestety nie wiedzialam co teraz wiem, jak Tosca byla mala... i teraz mam. Quote
an3czka Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 betty_labrador napisał(a):moja ma dwa i pol roku i nadal zjada jak znajdzie-kupy(na szczescie nie swoje ani nie psie-przynajmniej to- ale ludzkie betty zobacz jakie sa gusta. moj tylko kilka razy probowal kup i to psich na szczescie (poza pysznymi bobkami zajeczymi, ktore czasami skubnie). natomiast jedzenie ludzkich kup zawsze wydawalo mi sie bardziej obrzydliwe :silly: Quote
betty_labrador Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 an3czka napisał(a):betty_labrador napisał(a):moja ma dwa i pol roku i nadal zjada jak znajdzie-kupy(na szczescie nie swoje ani nie psie-przynajmniej to- ale ludzkie betty zobacz jakie sa gusta. moj tylko kilka razy probowal kup i to psich na szczescie (poza pysznymi bobkami zajeczymi, ktore czasami skubnie). natomiast jedzenie ludzkich kup zawsze wydawalo mi sie bardziej obrzydliwe :silly: o tak, zebys wiedziala.... jak pies do Ciebie wraca, cuhcnie doslownie szambem, i ma zolty jezyk- i jeszcze sie cieszy... okropnosc. Quote
an3czka Posted December 15, 2005 Posted December 15, 2005 ja na szczescie nie mialam przjemnosci ogladania takiego widoku. moj to bardziej sybtelny-raczej lizal odrobinke i na tym koniec :lol: nie wazne, ile zjada...najbardziej trzeba uwazac, zeby nie zostac ucalowana :roll: Quote
Andźka Posted December 16, 2005 Author Posted December 16, 2005 No cóż, dziś rano Briana kąsneła troche kupki zanim do niej dobiegłam, modle sie by z tego wyrosła. Próbowalam z nia ćwiczyć oddawanie na komende (choć nie wiem czy bym chciała zeby mi wypluła bobka na ręke :o ) ale jakoś nie szło nam zbyt dobrze. Kiedy wzamian za odebrana zabawke dawalam jej chrupka to konczylo sie szkolenie a ona robiła wszystko żeby wyciągnąć ode mnie smakolyki - cała reszta poszła w niepamięć :roll: Quote
Saga1 Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Andźka napisał(a):Mam od kilku dni w domu 8 tygodniową sunie goldenke Briane, którą juz kilka razy przyłapałam na zjadaniu własnej kupki i kompletnie nie wiem jak ją tego oduczyć. Briana nie moze jeszcze wychodzić na spacerki i załatwia sie w domu pliss help :oops: chwale ją za kazde załatwienie sprawy na gazetke, nie krzycze jesli "nie trafi" ale kompletnie nie rozumie tego jej zwyczaju :( Spróbuj dawać żwacze wolowe, lub "Rumen tabs" - zawierają żwacze, drożdże piwne i wit C. Poprawia to florę bakteryjną jelit. Powodzenia! Quote
an3czka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Zjadanie kup niekoniecznie spowodowane jest niedoborami skł. min. flory bakteryjnej jelit. Psy lubią różne smrodliwości-to po pierwsze. Po drugie psy myśliwskie mogą chcieć w ten sposób zamaskować swój zapach będąc na spacerze (polowaniu) Quote
Andźka Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 Witaminek mała ma pełen zestaw oraz wapnia pod dostatkiem, na powtórnym szczepieniu zapytałam weta o te kupy i delikatnie "wyśmiał" mój problem jako naturalny u psów (fajnie najpierw wszamac kupke a potem radośnie polizać pancie po twarzy :ekmm:). Dziś rano było zapoznanie młodej ze śniegiem i z radościa stwierdzam ze w dobrym momencie bo z wrażenia zrobiła i siusiu i to gorsze wprost na zimniutki świezy snieżek. Kiedy sie odwróciła zdziwiona troche zaistanialym faktem w strone kupki wystarczyło FE żeby wróciła do nóg moich. Kochana psinka :loveu: Quote
Saga1 Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 an3czka napisał(a):Zjadanie kup niekoniecznie spowodowane jest niedoborami skł. min. flory bakteryjnej jelit. Psy lubią różne smrodliwości-to po pierwsze. Po drugie psy myśliwskie mogą chcieć w ten sposób zamaskować swój zapach będąc na spacerze (polowaniu) Psy myśliwskie nie zjadają dla "zamaskowania zapachów" kup, ale w niej lubią się wytarzać, by rzeczywiście "oszukać" zapachem tych, na których polują. Quote
Andźka Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 Tarzania jeszcze nie ćwiczyliśmy bo raczej nie miała okazji ale zaczynam z nią wychodzic na spacerki więc kto wie co jej przyjdzie do głowy:lol: Quote
Gonia Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 U tak małych szczeniąt,które zmieniły dom może to oznaczać niepewność.W domu gdzie pies przebywał z matką to suka sprzątała psie kupki i nie robiła tego z umiłowania do czystości,ale dla bezpieczeństwa szczeniąt(zachowanie pierwotne).Szczenię w nowym domu może tak robić z braku poczucia bezpieczeństwa.Jedyna rada-natychmiast sprzątać.Natomiast wstrzymałabym się z faszerowaniem tak małego szczenięcia wszelkimi dostępnymi preparatami.Poczuje się bezpiecznie-przestanie zjadać kupy.Chyba że przejdzie w stan chroniczny,wtedy rozsądny weterynarz powinien zaradzić. Quote
wolfi Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 U małych szczeniat jest to praktycznie normalny objaw. Pies to nie człowiek. Można starac sie oduczać psa ale nie rozdzierać z tego powodu szat.;) Quote
FigabaS Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Andźka napisał(a):Tarzania jeszcze nie ćwiczyliśmy bo raczej nie miała okazji ale zaczynam z nią wychodzic na spacerki więc kto wie co jej przyjdzie do głowy:lol: Nie hce straszyc ale tarzanie w gowienkach i innych smierdzidlach przed toba, jak najbardziej:cool3: Uwaznie obserwuj psa na spacerach i probuj interweniowac zanim sie wywali do gory kolami. Quote
Andźka Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 przypuszczam właśnie że sie pokusi o taki zabieg kosmetyczny, juz ją widze z tym bialym futerkiem wytarzana w najgorszym i najbardziej śmierdzącym kawałkiem kupy lub zjęczałego masła albo padlinki, mmhm nie ma to jak sie porządnie wysmrodzić hihi :razz: trzeba będzie zaostrzyc środki :mad: Quote
Chivas Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 Z reguły psiak zjada odchody ponieważ brakuje mu pewnych bakterii ( nie wiem jak się nazywają) i występuje to niemal wyłącznie u psiaków żywionych przerobioną karmą, głównie gorszej jakości suchej. U tych psiaków które są żywione np. BARF'em niespotkałam się z taką przypadłością. Zaradzić można, można psiakom podawać żwacze ( strasznie śmierdzi) wołowe (w sklepach psich są), lekko śmierdzącą wołowinkę, kefir, jogurt, drożdze piwne. Te ostatnie służą przeciw brzydkiemu zapachowi z mordki. Quote
Teba Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Moja też tak miała :( tylko zjadała koopy innych psów :( zmieniłam karmę i już przeszło znów marszczy nosek jak jakąś mija :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.