mosii Posted January 29, 2006 Author Posted January 29, 2006 Ból nie miją ale ewoluuje. Nie ma chwili abym nie myślała Pepiniu o Tobie.... Quote
mosii Posted February 1, 2006 Author Posted February 1, 2006 Essunia zaraz urodzi Uśmiecham się do niej przez łzy Jak to jest Pepiniu na tym świecie??? Jedno życie sie kończy, drugie zaczyna.... Taki okrutny jest ten świat.... Patrze na to zdjęcie, pamiętam tą chwilę kiedy tak biegałeś, uszy Ci fruwały..... Pepinku, tak bardzo Cię wszyscy kochali.... Dlaczego odszedłeś???????? Quote
mosii Posted February 4, 2006 Author Posted February 4, 2006 Pepiniu mój kochany, bardzo za Toba dzis tesknię.............. Odkurzam i przypominam sobie jak byłeś zły kiedy sprzątałam i szalona radość kiedy odkurzacz wędrował w kąt........... Nic juz nie jest tak samo jak przedtem Pepinku....... Byłeś sensem mojego życia Dla Ciebie to wszystko było Tak sie starałam Dlaczego los nas rozdzielił?????????????? Dlatego, że byłes za mocno kochany??????????? Quote
mosii Posted February 4, 2006 Author Posted February 4, 2006 Pepinku, nie mogę się powstrzymać.......... znów płaczę za Tobą łzy same płyną......... ból tesknoty w najczystszej postaci w najszczerszym wydaniu Pepinku Kochany mój... wierzę że jesteś Tam szczęśliwy........... i biegaj Aniołku mój Najdrozszy, biegaj........ niech uszy Ci fruwają..... Quote
Tigraa Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 mosii wiem co czujesz. Ja tez ciagle placze za Wegunią choc mialam ja tylko 5 dni zdazyla calkiem zawladnac moim sercem.Czuje sie jakbym stracila dziecko:-( Nie placz-on jest szczesliwy,wierze ze sa razem,ze opiekuje sie moja Wegunia,ze biegaja razem po slonecznej lace i sa szczesliwi. Quote
mosii Posted February 4, 2006 Author Posted February 4, 2006 Ach Aniu........ Zycie jest takie dziwne......... jedni odchodzą drudzy dostają szansę na życie..... jak to jest? to takie piekne i okrutne zarazem....... Quote
mosii Posted February 9, 2006 Author Posted February 9, 2006 Pepinku, dzis znów widziałam smierć Maluszek umarł miał miec na imię Baster ulecialo życie z małego cialka tyle się zmieniło Pepinku od kiedy Ciebie nie ma....... jeden szczeniaczek dostał imię Pepe nie będziesz się gniewał? Pepiniu, opiekuj sie maluszkiem- Basterkiem jak dorosnie, musisz nauczyc go chodzic i biegac i czekajcie na mnie........ Quote
kiwi Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 pepinek biega z moim kiwusiem... ja tez ciagle o nim mysle.... [*] [*] ale nie mam jeszcze sily zeby zalozyc o nim nowy temat..... Quote
Hebulka Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Dziewczyny trzymajcie się i pamiętajcie ze one są tam szczęśliwe,czekają na nas,tylko my cierpimy tutaj bez nich,one już napewno nie,a to najważniejsze....... Pepinku przecudne mopsiątko z Ciebie !! Quote
mosii Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Pepiniu, Grinek też umarł opiekuj sie maluchami. Quote
freda Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 mosii napisał(a): Dla Ciebie to wszystko było Tak sie starałam Dlaczego los nas rozdzielił?????????????? Dlatego, że byłes za mocno kochany??????????? wiesz ja czasem też myślę że to dlatego że za bardzo je kochamy moja Freda miała być lekiem na stratę poprzedniej ukochanej seterki, Rudej broniłam się przed uczuciem, ile razy mówiłam że Ruda to owszem ale ta mała to taki głuptas albo coś podobnego Ostatnio kilka razy jej powiedziałam że jest moim największym szczęściem i że bardzo ją kocham...odeszła miesiąc temu... Quote
mosii Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Pepiniu, gromadka Ci się w Niebie powiększa. opiekuj się maluszkiem...... Quote
mosii Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 Pepiniu, dziś trzy miesiące........................................................... (*) Quote
mosii Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 Pani myśli dziś o Tobie Pepinku................. (*) Quote
daisy Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Pepino [*] Biegaj po zielonych lakach szczesliwie z moja Kickan :-( Kiedys bedziem razem :-( Mosii :glaszcze: Wiem jak to boli :-( ..... juz 10 lat..... Kickan odeszla 11 sierpnia 1995, nie zdazylam sie nawet z nia pozegnac i szepnac jej jak bardzo ja kocham :-( Szepcze to kazdego wieczoru, byla moim szczesciem Quote
mosii Posted February 25, 2006 Author Posted February 25, 2006 eh.............................. Quote
mosii Posted March 4, 2006 Author Posted March 4, 2006 Pepiniu mój najukochńszy, wczoraj bylismy u Ciebie z psiskami, dzis też będziemy.... ale denerwuje mnie to, ze Ty tam lezysz..... ale Aluś jest obok Ciebie... Pepinku tyle żyć zostało ocalonych dzięki temu, ze Ty nie zyjesz... dlatego odszedłeś.............................? Quote
Monia70 Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Mosii- wiem jak boli..... [*] [*] [*] [*] [*] Quote
rebellia Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 mosii napisał(a):za trzy dni minią cztery miesiace (*) jak ten czas szybko leci :shake: Quote
mosii Posted March 15, 2006 Author Posted March 15, 2006 Pepinku, dziś Twój dzień..... byłam tam i zajrzałam do Ciebie, odgarnełam śnieg, położyłam dłoń na kostce brukowej, pewnie po to aby znależc się jak najblizej. Serce mam w kawałkach. (*) Quote
Beataaa Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 Dzis mija miesiac i tydzien ;(((((( a ja znow rycze. Nie sadzilam ze on moze tak szybko odejsc, ze to mzoe spotkac wlasnie jego. Nigdy sie z tym nei pogodze, tak bardzo go kocham nikt i nic mi jego nie zastapi. Pocieszam sie tym ze on juz nie cierpi i wierze tak jak Wy w ten teczowy most.Łapie sie na tym ze go widze w drzwiach, to jest straszne. Juz chyba nigdy nie zaufam zadnemu wetowi Pochowany zostal z tylu domu, jeszcze tam nie bylam i chyba nie pojde :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.