Pitty Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Wetka stwierdzila , ze widzi poprawe.Niestety Bandi schudl juz ponad trzy kilo.I tak byl dosyc chudy ,ale teraz to tylko skore i kosci widac.Kiedy oddycha intensywnie podczas snu , to nawet zebra mu wystaja.Pani powiedziala , ze musze sprobowac karmic go makaronem lub ziemniakam , bo Bandi potrzebuje teraz weglowodanow.Niestety moj makaron nie zainteresowal go , chociaz ugotowany z udkiem kurczaka.Jutro zrobie kolejne podejscie. Quote
Zosia4 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Spróbuj może z kaszą jęczmienną. Ja swoim nigdy ziemniaków nie dawałam. A makaron owszem - jedzą. Mój wet też mówił, że dobre jest zmielone chude wołowe mięso. Ja Liskowi podawałam mieloną polędwicę wołową. Drogie to ale naprawdę potrafi cuda zdziałać. Bandi dostaje leki jeszcze ? Nieustająco trzymamy kciuki za Bandusia. Quote
Pitty Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Wieczorem poszlam na maly spacer.Bandi bardzo sie ucieszyl , kiedy zobaczyl , ze zakladam plaszcz.Wybiegl radosnie na korytarz.Kiedy po 5 minutach chcialam zawrocic do domu , stanowczo zaprotestowal tzn. stanal "jak wryty" i popatrzyl na mnie w stylu:no co ty, juz do domu ? Balam sie troche , ze to bedzie za duzy wysilek , ale poszlismy dalej. Quote
Pitty Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Zosia4 napisał(a):Spróbuj może z kaszą jęczmienną. Ja swoim nigdy ziemniaków nie dawałam. A makaron owszem - jedzą. Mój wet też mówił, że dobre jest zmielone chude wołowe mięso. Ja Liskowi podawałam mieloną polędwicę wołową. Drogie to ale naprawdę potrafi cuda zdziałać. Bandi dostaje leki jeszcze ? Nieustająco trzymamy kciuki za Bandusia. Tak , leki dostaje.Nawet jutro wetka specjalnie do gabinetu przyjedzie. Wczoraj wlasnie tez poledwice mialam ( troche dekadencko...).Wyobrazasz sobie mine TZ , jak to zobaczyl:crazyeye::icon_roc::stupid: Quote
Pitty Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Na spacerku Bandus urzadzil sobie przekaske z zeszlorocznej trawki.:p Quote
Zosia4 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Pitty napisał(a):Wyobrazasz sobie mine TZ , jak to zobaczyl:crazyeye::icon_roc::stupid: A wyobrażam sobie, bo przeżyłam to na własnej skórze :diabloti:. Quote
Pitty Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Mysle , ze oni po prostu sa zazdrosni o te czulosc i uwage.Dzisiaj tez patrzyl dziwnie , jak ten makaron starannie kroilam na drobne kawalki. Quote
Pitty Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Pan siedzacy obok mnie w poczekalni, tez stwierdzil ( obserwujac , jak czule przykrywam Bandiego kocem) : " oh tak , psem sie trzeba urodzic" :lol::p Quote
Pitty Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Zosiu , dziekuje za trzymanie kciukow i porady.Dobrej nocy:calus::sleep2: Quote
Zosia4 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Trzymajcie się kochani. Myślę o Was cały czas. Quote
Pitty Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Dziewczyny , Bandi czuje sie juz o wiele lepiej.:multi::multi: W niedziele dostal ostatnie zastrzyki.Wetka przyjechala specjalnie dla nas do gabinetu.Jak juz pisalam, mieszkamy bardzo blisko , wiec postanowilam isc pieszo.Pani doktor akurat wysiadala z samochodu , mogla wiec dokladnie zaobserwowac , jak Bandyta sie porusza.Stwierdzila , ze radzi sobie juz o wiele lepiej. Bylam bez TZ , wiec moglam z nia spokojnie porozmawiac.Upewnilam sie , ze na pewno nie mecze Bandiego.Wetka zapewniala , ze jezeli jego stan sie poprawil ,to jest naprawde szansa , ze wroci do zdrowia. Quote
karusiap Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 na takie wiesci czekalam:multi::multi::multi::multi: Quote
Pitty Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 No i faktycznie , jak na razie jest coraz lepiej.Bandyta odzyskal apetyt (ale nadal dostaje ten plyn na wzmocnienie apetytu).W niedziele zjadl dwie miski , wczoraj nawet trzy porcje.Pije tez wode.:multi:Dogadzam mu , jak moge.Kupilam dobre puszki dla seniorow.Wymieszalam z makaronem , a ten maly cwaniaczek zaczal wybierac tylko mieso.Jestem nieugieta - stalam nad nim tak dlugo , dopoki makaron zniknal. Od wczoraj dostaje tabletki zamiast zastrzykow.Rano i wieczorem , dokladnie upchane w parowke:p.Czujny jest.Chyba cos podejrzewa , bo zanim zacznie ja jesc ,dokladnie wacha Quote
Neris Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Och Pitty kochana, TYLKO takie wieści chcemy słyszeć! Moi spryciarze tak czujnie jedzą parówki, że tabletka cudem jakimś wypada... Quote
Pitty Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Na spacery chodze z kazdym psem osobno , bo Chania nadaje niesamowite tempo , a to na pewno bedzie za ciezkie dla Bandyty.On sie niesamowicie cieszy z tych spacerow.To taki piekny widok-jego usmiechniety pysio!!!:iloveyou:Dzisiaj biegal jak szalony.Tzn. biegnie przez pare sekund( bardzo szybko)a pozniej zwalnia tempo i ciagnie te tylnie nozki ( jak przystalo na seniora:p).Po 20 minutach takiego spaceru ,wracal do domu z wywieszonym jezorem i przy mojej nodze.:p Quote
Pitty Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Neris napisał(a):Och Pitty kochana, TYLKO takie wieści chcemy słyszeć! Moi spryciarze tak czujnie jedzą parówki, że tabletka cudem jakimś wypada... A ja specjalnie pokroilam ta tabletke na malenkie kawalki , liczac , ze ich nie wyczuje. Quote
Pitty Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Zapomnialam o jeszcze o bardzo waznej(:p) sprawie. Dzisiaj zrobil wzorowa "qpke".Pierwsza od ubieglego czwartku. Quote
Itske Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Ja bardzo pzrepraszam, ze się wtrącam - ale... ale mam 14 letnią Onkę, która sadząc po opisanych objawach przechodziła to samo/podobne - na zatrzykach i ich zawartości to ja się nie znam, ale piesek jest pod dobrą opieką weterynaryjną. Moje suczydło jest od choroby na memotropilu, coś na wątrobę - (hepatil itp) oraz dość często - okresowo na glukozaminie (ta ludzka tańsza, a memotropil dosyć drogi, ale efekty niezłe) - i z psa wóczącego tylnymi łapami z przechylonym łebkiem zrobiła się całkiem dziarska staruszka ( no i jeszcze często gotuję jej żarcie na kurzych łapkach - robi się kleik, łapki tanie i "pięknie pachną"- a pies wcina) oraz masażyki - mam to szczęście, że umiem, ale to nie jest aż taka wielka filozofia. sorki, mam nadzieję, że nie wtracam się z przemądrzalymi radami - chciałam sie podzielić, bo też mam psa w słusznym i dostojnym wieku;) Quote
Zosia4 Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Ojej -tak się cieszę. Bandi kochany - na takie wieści z utęsknieniem czekałam. Mówiłam, że to silny chłop. Teraz tylko dużo jeść, odpoczywać i dochodzić do siebie. Pitty - doskonale się nim opiekujesz. Przy Tobie na pewno z każdym dniem będzie coraz lepiej. Quote
Justysia i Grześ Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Cieszymy się ogromnie, że się poprawiło :multi: :multi: :multi: Pozdrawiamy Serdecznie Całą Rodzinkę :loveu: Quote
Zosia4 Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Pitty - odezwij się. Co tam u Was słychać ? Tyle czasu już się nie odzywasz. Niepokoję się bardzo. Napisz choć ze dwa zdanka. Bardzo proszę. Quote
wanda szostek Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Może tam coś się stało? Już i ja się niepokoję. Wprawdzie na wątku piszę sporadycznie, ale co jakiś czas czytam informacje Zosia zajrzyj tutaj i podnieś czasami http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9530443#post9530443 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.