Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podroz faktycznie dluga byla.Nie wiem ile km ma trasa Hannover-Poznan-Gliwice.Najtrudniejsza byla droga z Gliwic do Poznania.W drodze do Gliwic pociag byl prawie pusty , a w drodze powrotnej:grab:pelno ludzi.

Sandrunia , podalam w poscie linke do pieska , ktory czeka w schronisku i jeszcze nie znalazl swojego domu.

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nowe badanie krwi Bandiego wykazalo , ze ma niedoczynnosc tarczycy.Pani weterynarz zapisala kolejne tabletki Forthyron 200.Przez pierwsze dwa tygodnie pol tabletki / dwa razy dziennie ; pozniej cala tabletka /dwa razy dziennie.Pozniej trzeba znowu powtorzyc badanie krwi.Zastanowilo mnie , czy taki mix z trzech lekarstw jest wskazany w jego wieku. Wetka stwierdzila , ze proszek na nerki tylko je wspomaga , a tabletki na kosci nie wywoluja u Bandyty rozwolnienia lub wymiotow ,czyli dobrze je znosi.Poza tym mozna regulowac dawke (podajemy teraz tylko 1/4).

Musze poczytac troche o tej niedoczynnosci , bo mam braki w tej dziedzinie.

Posted

[quote name='Pitty']Podroz faktycznie dluga byla.Nie wiem ile km ma trasa Hannover-Poznan-Gliwice.Najtrudniejsza byla droga z Gliwic do Poznania.W drodze do Gliwic pociag byl prawie pusty , a w drodze powrotnej:grab:pelno ludzi.

Sandrunia , podalam w poscie linke do pieska , ktory czeka w schronisku i jeszcze nie znalazl swojego domu.


Juz tam zagladam.
Musze siedziec w wyrku bo mam powazne problemy z cewka moczowa.
W niedzile wyladowalam w szpitalu,biore antybiotyk,ale czuje ze nadazl mnie boli.
W poniedzialek badanie moczu i zobaczymy co dalej.
Juz tam zerkam

  • 4 weeks later...
Posted

Dlugo sie nie odzywalam , bo czasami nie wytrzymuje tego smutku i psich nieszczesc i musze na pare dni zrobic przerwe.Ta bezsilnosc mnie dobija...Zaczelam regularnie grac w totka - z nadzieje , ze wygram i bede mogla wiecej pomoc niz w tej chwili.Niedawno byla tutaj w Niemczech kumulacja - 17 milionow euro.Marzenia....:p:shake:;)

Bandus czuje sie dobrze.Nawet troszeczke przytyl ( w koncu!!!).Raz ma dni lepsze , raz gorsze.Jak kazdy staruszek.Znosze i wnosze go po schodach , zeby sie nie meczyl.Przyzwyczail sie juz do tego.Bez protestow siada i czeka az wezme go na rece.Kompletnie zawladnal moim sercem , jest taki kochany.:loveu::loveu::loveu:

Moze nasz watek jest troche nudny , ale nic specjalnego sie nie dzieje.Ciesze sie kazdym dniem i staram spedzac z nim jak najwiecej czasu.Tylko na Chanie trzeba troche uwazac i pilnowac zeby moja milosc i uwaga byly rowno rozdzielone , bo w innym przypadku robi glupstwa , zeby koniecznie zwrocic na siebie uwage: np. przewraca kubel na smieci i rwie caly papier na male kawalki.

Posted

Pitty to wcale nie nudny wątek, właśnie takie historie jak Bandyty, Szarika czy Aksy dają mi siłę tu być i za to Wam dziękuję :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Czesc Seaside!!!!
Pewnie , mnie tez na nowo podnosza szczesliwe zakonczenia , ale zawsze "cos tam dzwoni" w glowie : to tylko kropla w morzu cierpienia tych zwierzat.

Posted

Wczoraj ciocia przywiozla mi z Polski pare gazet.W jednej z nich jest artykul o Violecie Villas.Niestety nie mam zadnych informacji co sie z nia dalej stalo/dzieje.Czy ktos moze napisac ?

Posted

Mnie ostatnio praca skutecznie odgania od netu.... zaglądam na chwilę i nie mam nawet czasu pisać :( A co dopiero mówić o skutecznym działąniu typu wklejanie po stronach ogłoszeń :oops:

  • 1 month later...
Posted

Pitty melduje sie wsrod zywych.

Mam nadzieje , ze jeszcze jakies Ciotki nam z Bandim zostaly , a jezeli nie ...to sama jestem sobie winna.

Mam nadzieje , ze mialyscie udane lato i chociaz troche urlopu.

Posted

Bandyta czuje sie dobrze.Przytyl jeszcze troche.Ten pies jest cudowny.Uwielbiam , kiedy podchodzi i przytula sie do mnie.Teraz wiem , ze jest szczesliwy i tez mnie kocha.

Chociaz pare tygodni temu pokazal tez , ze naprawde bandyta z niego.Zwial z domu.Przezylam 1,5 h strachu i czarnych scenariuszy , co sie moze stac.Udalo mu sie jakos otworzyc furtke , ktora zbudowalismy i po prostu poszedl na spacerek.:angryy::-(Jezdzilismy z Willim po calej okolicy rowerami.Ja zaplakana i roztrzesiona.Nie wiem , co bym zrobila , jakby cos mu sie stalo.
A dla Bandusia chyba za krotki byl spacer w tym dniu i wybral sie na jeszcze jeden.:shake:Znalazlam go na naszej codziennej trasie , chyba juz wracal do domu.Jakis cud , ze nie wpadl pod samochod. Przebiegl przez ulice!!!:shake:

Posted

Zosia4 napisał(a):
Zostały, zostały.
Pitty - a ile ten Twój Bandi waży ? Tak na oko to jest kawał psa, jak dajesz radę go dźwigać ?



Ostatnio byl wazony w czerwcu , mial 26 kg.Teraz pewnie bedzie wiecej.No coz , to prawie polowa mnie.

Posted

Wracajac do ucieczki...Zmartwilo mnie jeszcze cos - Bandusiowa reakcja.Jak tylko go zobaczylam , zaczelam biec w jego kierunku , a on sie przestraszyl i zaczal uciekac.Znowu wbiegl na ulice.Zlapalam go w koncu , doprowadzilam do chodnika , ale Bandi chyba myslal , ze chce go bic.Przestraszyl sie i skulil na ziemi.:shake:

Posted

karusiap napisał(a):
ciocia Pitty ma sile:)
oj Bandus a Ty nie rob takich zartwo jak samotne spacery,czlwoiek naparwde strachu sie naje w takich sytuacjach....


A ja naprawde naleze do osob , ktore staraja sie przewidziec wszystkie ewentualne zagrozenia i zapobiegac im.Juz nawet rodzina kpi ze mnie , ze "panikara i jak stara baba".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...