Pitty Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Podroz faktycznie dluga byla.Nie wiem ile km ma trasa Hannover-Poznan-Gliwice.Najtrudniejsza byla droga z Gliwic do Poznania.W drodze do Gliwic pociag byl prawie pusty , a w drodze powrotnej:grab:pelno ludzi. Sandrunia , podalam w poscie linke do pieska , ktory czeka w schronisku i jeszcze nie znalazl swojego domu. Quote
Pitty Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Nowe badanie krwi Bandiego wykazalo , ze ma niedoczynnosc tarczycy.Pani weterynarz zapisala kolejne tabletki Forthyron 200.Przez pierwsze dwa tygodnie pol tabletki / dwa razy dziennie ; pozniej cala tabletka /dwa razy dziennie.Pozniej trzeba znowu powtorzyc badanie krwi.Zastanowilo mnie , czy taki mix z trzech lekarstw jest wskazany w jego wieku. Wetka stwierdzila , ze proszek na nerki tylko je wspomaga , a tabletki na kosci nie wywoluja u Bandyty rozwolnienia lub wymiotow ,czyli dobrze je znosi.Poza tym mozna regulowac dawke (podajemy teraz tylko 1/4). Musze poczytac troche o tej niedoczynnosci , bo mam braki w tej dziedzinie. Quote
Pitty Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 :-(:-(:-( www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72356 :-(:-(:-( Quote
Sandrunia 29 Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 [quote name='Pitty']Podroz faktycznie dluga byla.Nie wiem ile km ma trasa Hannover-Poznan-Gliwice.Najtrudniejsza byla droga z Gliwic do Poznania.W drodze do Gliwic pociag byl prawie pusty , a w drodze powrotnej:grab:pelno ludzi. Sandrunia , podalam w poscie linke do pieska , ktory czeka w schronisku i jeszcze nie znalazl swojego domu. Juz tam zagladam. Musze siedziec w wyrku bo mam powazne problemy z cewka moczowa. W niedzile wyladowalam w szpitalu,biore antybiotyk,ale czuje ze nadazl mnie boli. W poniedzialek badanie moczu i zobaczymy co dalej. Juz tam zerkam Quote
Pitty Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Sandrunia , zycze szybkiego powrotu do zdrowia.:bye: Quote
Sandrunia 29 Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Dziekuje kochana!Narazie odpukac nic mnie boli,moze antybiotyk zaczal dzialac. Jeszzce mam na jutro i na piatek rano i zoabaczymy,bo 4 tyg meki z pecherzem to troche za dlugo:shake: Quote
Justysia i Grześ Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Przesyłamy gorące pozdrowienia w tą gorącą noc :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Pitty Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 ......................... www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76119 Quote
Pitty Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Dlugo sie nie odzywalam , bo czasami nie wytrzymuje tego smutku i psich nieszczesc i musze na pare dni zrobic przerwe.Ta bezsilnosc mnie dobija...Zaczelam regularnie grac w totka - z nadzieje , ze wygram i bede mogla wiecej pomoc niz w tej chwili.Niedawno byla tutaj w Niemczech kumulacja - 17 milionow euro.Marzenia....:p:shake:;) Bandus czuje sie dobrze.Nawet troszeczke przytyl ( w koncu!!!).Raz ma dni lepsze , raz gorsze.Jak kazdy staruszek.Znosze i wnosze go po schodach , zeby sie nie meczyl.Przyzwyczail sie juz do tego.Bez protestow siada i czeka az wezme go na rece.Kompletnie zawladnal moim sercem , jest taki kochany.:loveu::loveu::loveu: Moze nasz watek jest troche nudny , ale nic specjalnego sie nie dzieje.Ciesze sie kazdym dniem i staram spedzac z nim jak najwiecej czasu.Tylko na Chanie trzeba troche uwazac i pilnowac zeby moja milosc i uwaga byly rowno rozdzielone , bo w innym przypadku robi glupstwa , zeby koniecznie zwrocic na siebie uwage: np. przewraca kubel na smieci i rwie caly papier na male kawalki. Quote
Seaside Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Pitty to wcale nie nudny wątek, właśnie takie historie jak Bandyty, Szarika czy Aksy dają mi siłę tu być i za to Wam dziękuję :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Pitty Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Czesc Seaside!!!! Pewnie , mnie tez na nowo podnosza szczesliwe zakonczenia , ale zawsze "cos tam dzwoni" w glowie : to tylko kropla w morzu cierpienia tych zwierzat. Quote
Pitty Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Wczoraj ciocia przywiozla mi z Polski pare gazet.W jednej z nich jest artykul o Violecie Villas.Niestety nie mam zadnych informacji co sie z nia dalej stalo/dzieje.Czy ktos moze napisac ? Quote
Seaside Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Mnie ostatnio praca skutecznie odgania od netu.... zaglądam na chwilę i nie mam nawet czasu pisać :( A co dopiero mówić o skutecznym działąniu typu wklejanie po stronach ogłoszeń :oops: Quote
Pitty Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Kolejne nieszczescie:shake::shake: www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76119 Quote
Seaside Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 jak mogą chcieć go uśpić??????????? :shake: :placz: :placz: Quote
Pitty Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Pitty melduje sie wsrod zywych. Mam nadzieje , ze jeszcze jakies Ciotki nam z Bandim zostaly , a jezeli nie ...to sama jestem sobie winna. Mam nadzieje , ze mialyscie udane lato i chociaz troche urlopu. Quote
Zosia4 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Zostały, zostały. Pitty - a ile ten Twój Bandi waży ? Tak na oko to jest kawał psa, jak dajesz radę go dźwigać ? Quote
karusiap Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 jasne ze dalej kibicujemy:loveu: ja zawsze zagladam w oczekiwaniu na wiesci:cool3: pozdrawiam goraco!!!! Quote
Pitty Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Bandyta czuje sie dobrze.Przytyl jeszcze troche.Ten pies jest cudowny.Uwielbiam , kiedy podchodzi i przytula sie do mnie.Teraz wiem , ze jest szczesliwy i tez mnie kocha. Chociaz pare tygodni temu pokazal tez , ze naprawde bandyta z niego.Zwial z domu.Przezylam 1,5 h strachu i czarnych scenariuszy , co sie moze stac.Udalo mu sie jakos otworzyc furtke , ktora zbudowalismy i po prostu poszedl na spacerek.:angryy::-(Jezdzilismy z Willim po calej okolicy rowerami.Ja zaplakana i roztrzesiona.Nie wiem , co bym zrobila , jakby cos mu sie stalo. A dla Bandusia chyba za krotki byl spacer w tym dniu i wybral sie na jeszcze jeden.:shake:Znalazlam go na naszej codziennej trasie , chyba juz wracal do domu.Jakis cud , ze nie wpadl pod samochod. Przebiegl przez ulice!!!:shake: Quote
Pitty Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Zosia4 napisał(a):Zostały, zostały. Pitty - a ile ten Twój Bandi waży ? Tak na oko to jest kawał psa, jak dajesz radę go dźwigać ? Ostatnio byl wazony w czerwcu , mial 26 kg.Teraz pewnie bedzie wiecej.No coz , to prawie polowa mnie. Quote
Pitty Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 On to noszenie zaakceptowal .Taki jest szczesliwy , jak wychodzimy na spacer , ze nawet sie w pozycji uklada - gotowy do podniesienia. Quote
karusiap Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 ciocia Pitty ma sile:) oj Bandus a Ty nie rob takich zartwo jak samotne spacery,czlwoiek naparwde strachu sie naje w takich sytuacjach.... Quote
Pitty Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Wracajac do ucieczki...Zmartwilo mnie jeszcze cos - Bandusiowa reakcja.Jak tylko go zobaczylam , zaczelam biec w jego kierunku , a on sie przestraszyl i zaczal uciekac.Znowu wbiegl na ulice.Zlapalam go w koncu , doprowadzilam do chodnika , ale Bandi chyba myslal , ze chce go bic.Przestraszyl sie i skulil na ziemi.:shake: Quote
Pitty Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 karusiap napisał(a):ciocia Pitty ma sile:) oj Bandus a Ty nie rob takich zartwo jak samotne spacery,czlwoiek naparwde strachu sie naje w takich sytuacjach.... A ja naprawde naleze do osob , ktore staraja sie przewidziec wszystkie ewentualne zagrozenia i zapobiegac im.Juz nawet rodzina kpi ze mnie , ze "panikara i jak stara baba". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.