Pitty Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Bandi serdecznie Was pozdrawia.:multi::multi: Quote
karusiap Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Pitty napisał(a):Bandi serdecznie Was pozdrawia.:multi::multi: a my slemy caluski dla Bandusia i Chani:) Quote
Seaside Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Pitty napisał(a):Bandi serdecznie Was pozdrawia.:multi::multi: To my ściskamy całą rodzinkę :) Quote
Pitty Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 U nas wszystko dobrze.Bez wiekszych zmian.Bandiego pilnie obserwuje , zeby w razie czego nic mi nie umknelo.Zalatwia sie super, ale codziennie je trawe.Sam wie najlepiej , jak czesto jej potrzebuje , ale przy nastepnej wizycie spytam sie weterynarza ( pani) , czy takie czeste jedzenie trawy nie wskazuje na jakies problemy z trawieniem.Moze ma to cos wspolnego z wiekiem?Bandi ma apetyt.Zjada wszystko z miski,ale nie przytyl ani grama.Troche mnie to zastanawia. Dzisiaj zrobilismy tylko 2 krotkie spacerki , bo pogoda okropna.Caly czas pada i wieje okropnie.Chani to w ogole nie przeszkadza.Biegala jak szalona po tym deszczu , ale nie chce ryzykowac przeziebienia o ktoregos , wiec tylko siusiu i wracamy do domu.:painting: Quote
asiuniap Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Był odrobaczany? Jeśli nie to to może być jedna z przyczyn chudości. Albo ma szybką przemianę materii :D Quote
Neris Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 U nas dzisiaj za to wichura i deszcz... jak to jest że psom to wcale nie przeszkadza, a my się opatulamy i trzęsiemy? Quote
Pitty Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 U nas wszystko dobrze.Wychodze z dogo dzisiaj , bo przez watek Hipka dotarlam do watku o schronisku w Ligocie Nowej i znowu sie totalnie zdolowalam.:cry::cry::cry: Nie od dzisiaj czytam o takich tragediach zwierzat , ale sa dni, kiedy po prostu nie moge.... z bolu,poczucia bezsilnosci i ze za malo robie.:placz::???::2gunfire::snipersm::grab::grab::help1::flop::bigcry::stormy-sad::bad-word::chainsaw::drinking::drinking::drinking::huh::motz::flaming:0X Quote
Seaside Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Pitty - pucka kiedyś powiedziałą coś co wziełąm sobie do serca - CZASEM TRZEBA UMIEĆ ZAMKNĄĆ OCZY - TO POMOAGA SIĘ SKUPIĆ I DOCIĄGNĄĆ CHOCIAŻ KILKA SPRAW DO KOŃCA. a potem kolejne :) W momencie kiedy zaczynamy się zapamiętywać nie na wiele jesteśmy warte. Trzymaj się kochana - jesteś nam naprawdę pomocna :) :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Depresja minela... Wczoraj bylam z Bandim i Chania u szczepienia.Bandi dostanie dwie serie.Pierwsza wczoraj , druga bedzie za trzy tygodnie.Moja weterynarz powiedziala tez , ze analize krwi lepiej zrobic po ok.dwoch tygodniach od ostatniego szczepienia , bo wtedy uklad odpornosciowy ma szanse sie unormowac i analiza bedzie prawidlowa.Wiec Bandiego czekaja jeszcze 2 wizyty u lekarza.Niestety z uszami nie jest jeszcze dobrze.Stan sie troche poprawil , ale dostalam jeszcze jedna buteleczke lekarstwa.Dwa razy dziennie , 4 kropelki w kazde ucho.Pani twierdzi , ze to jest przyczyna gluchoty.Po prostu jakies nie leczone, przewlekle zapalenie lub zakazenie.Mam nadzieje , ze po drugim opakowaniu calkowicie sie te jego biedne uszka wylecza.Pokryte sa duza iloscia zle zabliznionych ran,wiec pewnie sie Bandus w mlodosci pare razy w psie bujki wdal.Waga nadal wskazuje 22,5 kg - nie przytyl ani grama.Ale wytlumaczono mi , ze to moze dluzej potrwac , bo Bandi w ogole nie ma miesni wypracowanych i cala energie wklada najpierw w miesnie.Dopiero po skonczonej "odbudowie" miesni , organizm zaczyna odkladac zapasy tluszczu.Tak to przynajmniej zrozumialam.Takie slodkie to bylo...Jak pani Bandiemu uszy czyscila, to on zaczal tak pomrukiwac(jeczec).Chania pelna troski wskoczyla przednimi lapkami na stol , zeby zobaczyc co tam Bandiemu robia... Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Oberwalo mi sie od pani weterynarz za wage Chani.Jest minimum 2-3 kg za ciezka.Pani twierdzi , ze nie czuje juz ani jednego zebra u niej i niedlugo moze sie watroba obtluscic.:oops::shake:Stwierdzila , ze teriery krotkowlose ( Chania jest taka diabelska:diabloti::evil_lol::lol: mieszanka)musza byc dosc chude i to u niej powinny zebra wystawac , tak jak teraz u Bandusia. Quote
wanda szostek Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Jak chcę zmotywować do ogłoszeń to tu zaglądam, żeby się upewnić, że cuda się zdarzają. Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 W ogole tak sie czuje , jak gdyby Bandi juz dlugie lata z nami byl.Jaki to musial byc fajny pies!!!Pisze " byl " w sensie , ze duzo stracil ze swojej mlodosci i nie mial komu pokazac jaki jest kochany ani nauczyc sie tylu rzeczy.Caly czas probuje zainteresowac go pileczka albo bawic sie w szukanie smakolykow w mieszkaniu , ale on jest jeszcze w tym zagubiony.Widac , ze nie rozumie , o co mi chodzi.Jak tylko zaczynam probowac sie bawic , on pokazuje brzuch i chce , zeby go po nim glaskac.On tak godzinami moze.I tak fajnie przy tym mruczy albo patrzy mi prosto w oczy!!!Ciekawe , co mysli!?Najwiekszym szczesciem jest oczywiscie moment, kiedy zakladam kurtke i buty.Po prostu zaczyna "latac" jak szalony,skacze na mnie i oblizuje moja twarz.:roll::loveu::pSpacer!!!!Na dworze biegnie takim eleganckim truchtem.:pW niedziele wieczorem , na ostatnim spacerku byly "egipskie "ciemnosci , nic nie bylo widac.A poniewaz Chania zupelnie czarna,wiadomo- nie widac jej (:shiny::biggrina::lol!:-ale blyskotliwa wypowiedz!!).Opaska swiecaca zbyt duzo nie daje , bo damulka oddala sie czasami w dosc szybkim tempie:angryy::vamp:.W kazdym razie Bandi bardzo intensywnie sie rozgladal.Widac, ze szukal jej wzrokiem.Chyba pomimo pozornej obojetnosci jakos sie do niej przyzwyczail ?? Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 wanda szostek napisał(a):Jak chcę zmotywować do ogłoszeń to tu zaglądam, żeby się upewnić, że cuda się zdarzają. Pani Wando - dla mnie Pani jest cudem.:loveu::loveu::loveu: I wszyscy , co sie o zwierzeta troszcza... Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 A w tym roku juz dwa cudowne zakonczenia : Szarik i Hipek :multi::multi:Dobrze sie 2007 zaczyna. Quote
karusiap Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 az milo poczytac co Bandi od losu dostal:loveu::loveu::loveu: Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Szarik w domku.Hipek jedzie do domku.Koszi jedzie do domku.Na pare dni doly zlapalam , a tu dzisiaj tyle szczescia.:multi::multi::multi:Moze Boskowi tez sie uda...Tak mi go zal.Znacie Boska ? Bosek-6 lat temu mial roczek i wciaz czeka.:-( Quote
karusiap Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 ja nie znam bidusia...ale uda mu sie na pewno..musi!! Quote
karusiap Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Pitty napisał(a):Koszi nie jedzie do domu...:placz: co sie stalo??:( Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Mama tych panstwa , co chcieli Koszi zabrac , znalazla pod sklepem szczeniaka i oni tego malucha zatrzymaja.Biedaczka , ona naprawde ma pecha.Choroba,zabito jej szczeniaczki,nieudana adopcja i teraz to...:-( Quote
karolina1 Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Każdy pies ma nadzieje i każdemu się uda.. Grab też znalazł swój dom !! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38697 Quote
Seaside Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Pitty napisał(a):Mama tych panstwa , co chcieli Koszi zabrac , znalazla pod sklepem szczeniaka i oni tego malucha zatrzymaja.Biedaczka , ona naprawde ma pecha.Choroba,zabito jej szczeniaczki,nieudana adopcja i teraz to...:-( Cholera jasna by to wzieła :placz: Czytałam o Koszi :( Quote
Pitty Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Dzisiaj po raz pierwszy milam problemy utrzymania rownego kroku z Bandim.Jakis nowa energia go ogarnela.Koniecznie chcial biec za Chania , ktora pedzi jak rakieta.Co chwile przyspieszal , a ja za nimi.....:painting: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.