Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zosia, futro bandiego możesz zobaczyć na pierwszej stronie tematu.

Pitty, napisz jutro co powiedziała pani weterynarz :) Niech sprawdzi jak z tym słuchem.
No i nie mówcie do Bandiego po niemiecku, bo bidula nie zrozumie ;)

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musze jeszcze napisac o schronisku.To nie byla moja pierwsza wizyta w takim miejscu, ale wczoraj to po prostu mna wstrzasnelo.Ten ogrom psich nieszczesc i ta (chyba) bezradnosc tej garstki ludzi , ktorzy tam pracuja.Mnie to tak chwyta za serce , ze az na moment prawie przycmilo radosc , ze sama przyjechalam po psa.Najchetniej bym tam wczoraj zdjela kurtke,podwinela rekawy i zabrala sie do pomocy. 400 psow !!!:shake::shake::shake:I to jedno z wielu schronisk.:cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry::cry:

Posted

Pitty - są takie miejsca i nic na to nie poradzimy. Niejednokrotnie takie miejsca są jedynym ratunkiem dla psa, a bywa też inaczej.

Wypatrzylaś go i uratowalaś, dalaś mu szansę na wspaniale życie i teraz może być już tylko lepiej.

Posted

Jestem zdania , ze na to mozna cos poradzic , tylko niestety jakis X % ludzi to naprawde interesuje.Jezeli do ludzi dotrze kiedys , ze to my sami doprowadzamy do nadmiernego rozmnazania sie zwierzat i nieszczesc, to rowniez my musimy wziasc obowiazek dbania o nie.

Posted

Wow! Pitty,jestes niesamowicie odwazna!
Podroz pociagiem,z nowym psem,po tylu latach w schronie,dwa kraje!
matko!:modla: :modla: :modla:
Jestes WIELKA.

Jakis czas temu obejrzałam zdjecia Bandiego na PwP,bo on tyle lat siedział w schronie co nasz sopocki Szczeżuj.I nie wierzyłam,ze ktos Bandiego przygarnie.
Niesamowite,teraz wierze,ze ktos pokocha i naszego weterana.

Informuj nas prosze,jak bedzie przebiagało jego przystosowywanie sie do nowego zycia.Misiek Zosi4 po 11 latach pracy i mieszkania w budzie okazał sie psem kanapowym,ciekawe,czym Bandi nas zaskoczy?

No i jak z sikaniem,znaczenie terenu?

serdecznie Cie pozdrawiam.

Posted

Noc byla spokojna.Spalismy jak kamienie.Ja zaspalam. Ale moj maz juz z psami wyszedl ( !).Zadnej kupki albo siusiu w mieszkaniu. Teraz Bandi jest na etapie poznawania calej ekipy , ktora z nami pracuje. Najbardziej do gustu przypadla mu pani z biura. Skacze na nia i staje na dwoch lapach.

Posted

Chciałabym bardzo podziękować Magdzie za adopcję Bandiego. Nie było to
łatwe biorąc pod uwagę daleką podróż, wiek i wielkośc psa no i to że Magda przyjechała sama. Dodatkowo dziękuję za dużą pomoc dla Schroniska czego się nie spodziewaliśmy. Myślę że za tydzień zamieszczę zdjęcia tego co dzięki pomocy Magdy mogliśmy kupić dla Schroniska.
Pozdrawiam Basia

Posted

Pitty napisał(a):
Najbardziej do gustu przypadla mu pani z biura. Skacze na nia i staje na dwoch lapach.


Hm, Banduś to prawdziwy mężczyzna. Może ma chrapkę na panią? Jak się będzie zalecać w wiadomy sposób musisz go karcić.

Posted

Willi byl troche za odwazny i puscil Bandiego bez smyczy.A poniewaz nic nie slyszy, nie mogl tez na zawolanie przyjsc do nogi. Willi zaczal za nim biec i przewrocil sie w najwieksze bloto.Co za poswiecenie! Smiac mi sie chcialo.:lol::lol::lol: Powiedzialam mu , ze musi troche zwolnic plany i miec wiecej cierpliwosci. Kolano zdrapane.

Posted

A teraz spia , kazdy pod swoim kocem. Niestety caly dzien dzisiaj pada.Niezbyt dobra pogoda na poznawanie nowych terenow. Wydaje mi sie , ze Bandi ma troche katar , bo psika i ma wilgotny nosek. Z kapiela i fryzjerem definitywnie poczekamy. Dzisiaj bylo troche pracy do poludnia i musialam na dole pomoc. Przychodze do gory , Bandi zwiniety w klebuszek i spi. Wygladal jak niedzwiadek. Przypomnialam sobie,ze w ktoryms ogloszeniu o nim , bylo napisane : nie potrzeba wiele , pelny brzuszek/swoj kacik/ i ktos kto go kocha. :huh:Wlasciwie nie wiem , co chcialam napisac... Znowu smety pisze.:shiny:

Posted

Czytam sobie watek i az serce sie raduje ze Bandi znalazl domek na obczyznie. Moj glucholek tez nie slyszy, ale sprobowalam klaskania w dlonie i o dziwo brawa docieraja do jego uszu:lol: Na spacerkach odchodzi klaskanko a w domciu to on juz intuicyjnie wie ze mam mu cos do powiedzenia wiec uwaznie patrzy sie na nas i wie o co chodzi. Moze jeszcze warto sprobowac zwykly gwizdek a na pewno dac wetowi do pbejrzenia uchole. Moze mec zapchane i to niezle.Pozdrawiam i wiele szczescia dla was

Posted

Pitty napisał(a):
Bardzo duzo wody pije. Naprawde duzo.

Myślę, że to dlatego, że jest mu za ciepło w domu, no i powietrze suche od ogrzewania. Psikanie też może być tym spowodowane. Musi przywyknąć do nowych warunków :loveu: Ciekawe czy on już wie jak mu dobrze ;)
Zanim zaczniecie spuszczać go ze smyczy, kupcie linkę szkoleniową, taką 10 m, na której pies ma dużo swobody a jest pod kontrolą, i można ćwiczyć spokojnie przywołanie.

Byliście u weterynarza? Jak pani doktor oceniła stan zdrowia Bandiego?

Posted

Bylam o naszej pani weterynarz , ale ona powiedziala , ze mam zaczekac z ogledzinami Bandyty minimum tydzien.Nie za duzo rzeczy na raz.Zaszczepimy go tez wtedy i odrobaczymy.Kupilam szczotke i zaczynam go przyzwyczajac do czesania.Nawet mu sie podobalo.Chyba odebral to jako forme pieszczot.Niestety czyszczenie uszu nie przypadlo w ogole do gustu (wiadomo),wiec wlalismy mu tylko plyn , zeby brud zaczal sie rozpuszczac. Chyba bede musiala na poczatku uwazac przy jedzeniu, bo Chania po skonczeniu swojej miski zabrala sie za Bandiego.Probowalam ja odciagnac i wtedy chciala go ugryzc ( przynajmniej tak to wygladalo).Czy ktos moze sie podzielic doswiadczeniem w tej sprawie ?

Posted

Pitty napisał(a):
Bardzo duzo wody pije. Naprawde duzo.


A ile sika? Jeśli tez dużo to nie ma powodu do niepokoju. Też uważam, że ten katarek to z przesuszenia błon śluzowych nosa. Nos ma wilgotny czy suchy?

A jakieś zdjątka będą?

Posted

[quote name='Pitty']Bylam o naszej pani weterynarz , ale ona powiedziala , ze mam zaczekac z ogledzinami Bandyty minimum tydzien.
Bardzo rozsądnie 8) Zróbcie mu też przy okazji badanie krwi, żeby mieć ogólny przegląd, ma swoje lata, nie miał lekkiego życia, lepiej wychwycić jak najszybciej ewentualne nieprawidłowości.

Chyba bede musiala na poczatku uwazac przy jedzeniu, bo Chania po skonczeniu swojej miski zabrala sie za Bandiego.Probowalam ja odciagnac i wtedy chciala go ugryzc ( przynajmniej tak to wygladalo).Czy ktos moze sie podzielic doswiadczeniem w tej sprawie ?

Przy jedzeniu zawsze trzeba uważać, to najbardziej zapalny punkt programu :p
Jak do mnie trafił Mały, to przygotowywałam miski, i stawiałam mojej suce w jednym końcu kuchni, a Małemu w drugim końcu i siadałam pośrodku, na podłodze. Pilnowałam, żeby nie zaglądali sobie nawzajem do misek. Ten kto pierwszy zjadł, dostawał na deser porcję pieszczot, żeby nie pchał się do miski tego, który jeszcze jadł. Jak michy były wyczyszczone, to zabierałam zaraz, żeby obwąchwanie pustych misek nie stało się powodem do awantury.
W ostateczności można karmić po prostu w dwóch pomieszczeniach.
Bardzo ważne jest, zeby unikać sytuacji konfliktowych, żeby psy nie zaczęły "się kłócić", bo potem ciężko je spowrotem pogodzić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...