Seaside Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 No to Madziu trzymamy kciuki :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :drink1: Quote
asiuniap Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 To już tak blisko :placz: (to ze wzruszenia). Bardzo dobry pomysł jest z ręcznikiem papierowym. Ja propunuję wziąć też parę torebek foliowych na "w razie czego". Czasami udaję się złapać w locie to i owo :cool3: Weż jeszcze Ptty trochę smakołyków dla Bandusia, zawsze spojrzy na Ciebie życzliwszym okiem. Mam na myśli jakieś sucharki, suche paszteciki itd. Jeśli chodzi o coś na uspokojenie ja bym zaopatrzyła się w Aviomarin. On nie tylko zapobiega wymiotom, ale też uspokaja, rozluźnia i działa nasennie. Nie musisz dawać mu od razu, ale jak np. będzie niespokojny w pociągu to daj, a po pół godz. psiak się uspokoi i powinien zasnąć. Ja mojemu 15 kg psu daję 1,5 tabletki, Bandi jest większy to może jakieś 2 lub też 1,5. Aha i zdawajcie jakieś relacje z podróży, bo mu tu będziemy kibicować i też się denerowwać :mad: Quote
Seaside Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Wymiziajcie go ode mnie na drogę - Bandula - zaczynasz nowe życie :loveu: Quote
MagYa^^ Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Bandi... otwiera sie dla Ciebie nowy rozdzial w zyciu.. Plakac sie chce z radosci i wdziecznosci..:placz: 3maj sie kochany smrodku. badz grzeczny i sluchaj nowej Pani.:razz: Quote
Tundra Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 P. Agnieszko, Pani bedzie chyba najszybciej przy comp. zeby szybciutko opowiedziec jak to dzisiaj bylo....( bedzie)... Quote
Agnieszka103 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Kochani, Magda z Bandusiem już są w pociągu :) Magda przyjechała do schroniska i poszłyśmy z Bandim na spacer. Później "nowa Pani" Bandiego poszła z nim sama na spacer ;) Załatwione zostały wszystkie formalności i pojechałyśmy na dworzec. Na dworcu był jedynie problem z "władowaniem" Bandiego do pociągu...ale na szczęście wszystko się udało ;) Quote
Agnieszka103 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Tundra napisał(a):P. Agnieszko, Pani bedzie chyba najszybciej przy comp. zeby szybciutko opowiedziec jak to dzisiaj bylo....( bedzie)... Wystarczy Agnieszko, bez "pani" ;) Quote
Tundra Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 A przypadli sobie do gustu? Co Bandi na nowa pancie, a ona na niego? Quote
Agnieszka103 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Tundra napisał(a):A przypadli sobie do gustu? Co Bandi na nowa pancie, a ona na niego? Myślę, że jak najbardziej tak. Magda była pod dużym wrażeniem ilości psów w naszym schronisku poza tym była bardzo zmęczona po podróży i w ogóle przecież tyle emocji... Magda jest bardzo wrażliwą, otwartą osobą i myślę, że Bandi wyczuł to :) On zresztą od początku jak tylko przyjechałam do schroniska, zachowywał się tak jakby czuł, że dziś jest jego dzień :) Był bardzo ożywiony i wesoły :) Quote
wanda szostek Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Agnieszko napisz jakie było wrażenie Magdy na widok Bandiego? Quote
Zosia4 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Agnieszka - pisz wszystko, czekamy. A foty jakieś byly robione ? Musialyście wnieść Bandiego do pociągu, czy wszedl na swoich nogach ? Boże, on przecież chyba pierwszy raz pociąg widzial, nie mówiąc już o jechaniu nim. Ale psisko przeżyje tyle nowych wrażeń na "wolności". Jeszcze nie wierzę, że po tylu latach jedzie do swojego domu :loveu: . To wielkie święto, rzadko się zdarza, żeby tyle lat w schronisku przeżyć. Quote
asiuniap Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Agnieszka jak podróż? Banduch śpi, jest spokojny??? Napiiiiiiiiiisz coś :mad: Napisz szczegółowiej jak wypadło zapoznanie, jak mają się ku sobie itd Quote
asiuniap Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Wandziu może Ty masz kontakt z Pitty :-? Quote
Neris Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 A oni już w ogóle dojechali? To straszny kawał drogi... Quote
Tundra Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Neris napisał(a):A oni już w ogóle dojechali? To straszny kawał drogi... Do Poznania? Quote
Neris Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Zupełnie niepotrzebna ironia. Wygrzebałam, że mieli dojechać do Poznania o 21.10. Quote
coztego Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Czy ktoś ma kontakt z Pitty? Agnieszkaaaaa? Pitty pewnie odezwie się dopiero jak dojedzie do domu, bo chyba dzisiaj od rana mieli ruszać w dalszą drogę :hmmmm: Quote
asiuniap Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Szkoda, że nie możemy się niczego dowiedzieć. Strrrrrrraszna tajemnica :shake: Quote
Tundra Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 W post. 654 jest dokladny rozklad jazdy p. Magdy. Zadala sobie tyle trudu aby wszyscy byli spokojni i starannie poinformowani. Zadnej tajemnicy- warto to tez docenic!!! Jesli wszystko przebiega zgodnie z planem, beda w domu za godz. Napewno zmeczeni no i jeszcze czeka ich zapoznanie z sunia i mezem p. Magdy. Mysle, ze spokojnie nalezy im dac czas do wieczora, a moze i do jutro. Maja z pewnoscia wiecej wrazen, niz my po prostu " ciekawscy" przed komputerem. -ale, ja tez sprawdzam co godz. ....... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.