Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tez nie przepadam za lekami uspakajacymi, ale kiedy ostatnio zabieralam samolotem dwa maluchy i nie chcialam narazac wspolpasazerow na "nie wiem co" podalam im te globulki i maluchy popadly juz na loznisku w slodki sen zaklocony w trakcie podrozy tylko mala kupka do torby transportowej, ktorej nie moglam usunac.
Skutkow ubocznych nie bylo, a wybudzily sie zaraz po wyladowaniu ,podniecone nowa sytuacja.

Smrodu calego napewno nie da sie od razu usunac, ale sa tez juz dobre szampony, ktore go moga co nieco zniwelowac.

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Tundra'] maluchy popadly juz na loznisku w slodki sen
No właśnie tego się boję, co innego maluch w torbie, a co innego duży pies w pociągu, jak popadnie w słodki sen, to może być problem, żeby go wynieść z pociągu ;)

Pitty, masz już jakiś konkretny plan?
I czy nie przeszkadza to, że Bandi nie jest kastrowany. (cały czas mam w pamięci niemiecką adopcję jednego psa, po której rozpętała się afera, bo pies pojechał z jajami, a na miejscu była suka :p )

Posted

Witam Wszystkich! Na poczatek maly komentarz co do smrodku...Ja juz kilkadziesiat razy jezdzilam z Niemiec do Polski i odwrotnie....i czasami zapaszek byl bestialski chociaz w przedziale lub autobusie nie bylo zwierzat !:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Postaram sie wszystkim wytlumaczyc , co robie z tym psem w pociagu.Mam nadzieje , ze trafie na zrozumienie, a jak nie to nie.A teraz do konkretow.Bilet kupiony.Trwalo to godzine , bo nie moglam z panem sprzedajacym dopasowac godzin i trasy. Albo juz miejsca nie bylo albo nie wolno z psem.Niestety moje nadzieje na powrot nocnym "spalily sie" , bo w nocnym naprawde nie wolno psa przewozic. Postanowilam tez nie zostawac na dluzej w Poznaniu , ale i tak mam tam przesiadke. Chcialam wrocic od razu w tym samym dniu ,ale poniewaz laczylo sie to z przesiadka w Frankfurt/Oder (czego nie cierpie) zostane na jedna noc w Poznaniu.Pisze dokladny rozklad:Hannover / odjazd /09.12./ godz:00:34 - Poznan/przyjazd/godz:05.57
Poznan/odjazd/godz:07:37 - Gliwice/przyjazd/godz:12:11
Gliwice/odjazd/godz:16:24 - Poznan/przyjazd/godz:21:10
to na tyle w sobote,a teraz niedziela
Poznan/odjazd/godz:10:23 - Berlin/przyjazd/godz:13:06
Berlin/odjazd/godz:13.38 - Hannover:multi:/przyjazd/godz:15:28

Jak daleko jest z dworca w Gliwicach do schroniska. Prosze o adres , bo chyba najszybciej bedzie ,jak wezme taksowke.Czy moze ktos bedzie na mnie czekal? Ile pieniedzy musze ze soba zabrac?Jak widac mam tylko ok.3 godziny na "zalatwienie " wszystkiego , ale to chyba starczy.Jak juz zajade o kogo mam pytac; o Pania Agnieszke103 ? Czy Bandi dostanie ten niebieski paszport szczepien wazny na cala Unie ?Mam ze soba juz przywiesc nowa line i obroze lub szelki ? BARDZO WAZNE: Bandi musi dostac kaganiec na droge.Takie sa przepisy ( ten pan "z okienka" mi powiedzial). Co prawda z Chania jezdzilam juz pare razy pociagiem i bez kaganca ; nikt sie nie doczepil - ale nie ryzykujmy.Moze starczy ten maly z materialu?O srodkach uspakajacych musza juz Panstwo zdecydowac. Ja nie mam o tym pojecia. To chyba na razie wszystko.Troche sie denerwuje:roll::roll::roll:

Posted

Pitty ja już tak obserwuję tylko, bo rad w tym zakresie udzielać nie mogę :oops: , ale dziewczyno - gdybym pogłą to bym cię wyściskała na amen - od kiedy na dogo jestem - Bandi był ze mną, nawet sobie banerek podkradłam :evil_lol: . I dlatego teraz moja radość nie zna granic :multi: :multi: :multi: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Pitti jesteś wspaniała. Myślę, że Bandi nie mógł trafić lepiej. Jestem naprawdę szczęśliwa, że ta biedna psina wreszcie znajdzie swój kąt i zazna jeszcze trochę radości. Cieszę się, że mogłam Ciebie poznać i jak już Ci powiedziałam liczę, że nasza znajomość będzie trwała nadal i zaowocuje współpracą.

Posted

Bardzo dziekuje , ale ja mimo naprawde szczerych checi jestem jeszcze dosc sceptyczna i ostrozna z radoscia. Tylko prosze mnie zle nie zrozumiec.Po prostu nie chce zapeszac.Ale chyba taki mam charakter.Zapomnialam jeszcze napiasac:Chania jest oczywiscie wykastrowana.

Posted

A ja "trzymam kciuki " za Cyganka,Zefira,Koszi i Filipka!W ogole wszystkie slodziasy.:loveu::loveu::loveu:I za ta suczke , o ktorej mi Pani wczoraj opowiadala Pani Wando.Niestety nie znam jej imienia.

Posted

Kiedyś Basia na wątku napisała, żeby jej dać znać kiedy ktoś po Bandiego przyjedzie, żeby zdążyła wszystko przygotować.
Od dłuższego czasu na wątek nie zajrzała. Jak się zorientowałam Basia jest wolontariuszką w schronisku.

Posted

Brawo!!! Tez sie ciesze i trzymam kciuki!
Ja tez jestem z tych co cieszyc sie wola na pewniaka.

A w sprawie ewentualnych srodkow uspokajajacych, najlepiej sie skonsultowac z lek.wet. u pewnych psow sa niewskazywane.

Program ma Pani napiety, oby odbylo sie bezstresowo- zycze!!!

Posted

Kochani!
nie mam możliwości "pobyć" teraz na dogo ale jak najszybciej skontaktuję się z Basią i powiem jej, że już wszystko przygotowane.
Wando, Basia nie jest wolontariuszką, jest kierowniczką schroniska ;)

Tundra, bardzo dziękuję za PW

Pani Magdo, oczywiście będę w schronisku w chwili kiedy przyjedzie Pani (nie mogłoby mnie nie być...)

Z dworca do schroniska jest spory kawałek.
Adres schroniska to Gliwice-Sośnica ul. Wschodnia 1

Przepraszam wszystkich, że pojawiam się tylko "na chwilkę" i że piszę tak na szybko i dosyć chaotycznie ale czas niestety (jak zwykle) bardzo mnie goni...

Posted

Mam wielką prośbę. Koniecznie trzeba Bandiemu zrobić kąpiel a jeszcze lepiej ze dwie. To jest sprawa b. ważna. Pitti będzie jechała pociągiem wiele godzin.
Trzeba zniwelować ten schroniskowy smród do minimum. Miejcie nad dziewczyną litość, bo co zrobi jak ją z pociągu pasażerowie wyrzucą.
Teraz juz wagony ogrzewane, okna nie otworzysz. Ja bardzo proszę .

Posted

[quote name='jetek']Witam
Mam kilka informacji dotyczących Bandiego. Otóż: to prawda że Bandi dużą część swojego życia spędził na dworze ale conajmniej 4 lata spędził w mieszkaniu.Mnie więcej w 97 roku był przekazany do adopcji w Gliwicach. Niestety rodzina która go zabrala była biedna i zostali eksmitowani z mieszkania a Bandi trafił do schroniska znowu. Wcześniej widywałam go z rodziną na spacerze, chodził ładnie na smyczy i z rozmów z rodziną wynikało że nie sprawia problemów i jest cywilizowany. Jak znajdę zdjęcia z archiwum schroniska to prześlę zdjęcia jak był młodszy.
Pozdrawiam Basia

Bardzo proszę o kontakt. wandaszostek@wp.pl

Posted

Jak dlugo moze mi zajac jazda taksowka z dworca do schroniska? 30 minut ? 40 minut ? Ponawiam pytanie o smyczy i kagancu.Mam cos ze soba przywiesc , czy dostane na miejscu.Prosza pilnie o odpowiedz , bo jutro pracuje do wieczora i chce wystarczajaco wczesnie przygotowac.

Posted

Pitty napisał(a):
Jak dlugo moze mi zajac jazda taksowka z dworca do schroniska? 30 minut ? 40 minut ? Ponawiam pytanie o smyczy i kagancu.Mam cos ze soba przywiesc , czy dostane na miejscu.Prosza pilnie o odpowiedz , bo jutro pracuje do wieczora i chce wystarczajaco wczesnie przygotowac.


Pitti wyposażenie dla psa weź ze sobą. O ile się orientuję schroniska nic nie dają.

Posted

Problem w tym , ze przeciez nie znam wielkosci psa , wiec ciezko mi bedzie cos "na oko " kupic. Lepiej dopasowac na miejscu na psie.Moze ktos moglby kupic ? Ja pokryje koszt.Albo przeslac mi wymiary Bandiego?Ale pewnie nikt nie ma czasu...Dobra,jakos sobie poradze.Moze znajde jakis uniwersalny kaganiec, ktory mozna regulowac.Jutro jeszcze wejde krotko na dogo miedzy 5.00-6.00 rano , ale pozniej mnie nie ma.Odezwe sie dopiero w niedziele wieczorem.Mam nadzieje , ze wszystko pojdzie dobrze.Mam tylko prosbe do Pan , ktore beda w sobote przy Bandim.Prosze pamietac, ze juz o 16.00 godz. odjezdza moj pociag powrotny.Wszystko musi isc w miare szybko.Czy ustalono juz , co z tabletkami uspokajajacymi?

Posted

Problem w tym , ze przeciez nie znam wielkosci psa , wiec ciezko mi bedzie cos "na oko " kupic. Lepiej dopasowac na miejscu na psie.Moze ktos moglby kupic ? Ja pokryje koszt.Albo przeslac mi wymiary Bandiego?Ale pewnie nikt nie ma czasu...Dobra,jakos sobie poradze.Moze znajde jakis uniwersalny kaganiec, ktory mozna regulowac.Jutro jeszcze wejde krotko na dogo miedzy 5.00-6.00 rano , ale pozniej mnie nie ma.Odezwe sie dopiero w niedziele wieczorem.Mam nadzieje , ze wszystko pojdzie dobrze.Mam tylko prosbe do Pan , ktore beda w sobote przy Bandim.Prosze pamietac, ze juz o 16.00 godz. odjezdza moj pociag powrotny.Wszystko musi isc w miare szybko.Czy ustalono juz , co z tabletkami uspokajajacymi?

Posted

Przede wszystkim rozmawiałam dziś z Basią (kierowniczka), Bandi będzie jutro wykąpany.
Jest jeden problem ale bardziej "techniczny" - Basia nie ma dostępu do internetu :( Dlatego będę się starała ją "zastąpić". Basia jest uprzedzona, że w razie czego będę do niej dzwoniła z pytaniami
Pani Magdo, z dworca do schroniska jest ok. 30 minut.

Na wszelki wypadek podaję numer mojego telefonu 889 456 576

Posted

Basia jest uprzedzona, że Bandi musi być "gotowy" na sobotę, czyli że do tego czasu muszą być załatwione wszystkie formalności.
Oczywiście, ja również będę w sobote w schronisku.

Jeżeli chodzi o tabletki uspakajające to trudno jest mi coś powiedzieć...
Zapytam jutro Basię. Nie wiem jak taki lek może zadziałać na 12-letniego psiaka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...