wanda szostek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 A tak przy okazji wyjdzie coś z naszej rozmowy? Quote
coztego Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Bandi jest towarzyski i otwarty na nowe kontakty, do każdego się łasi, myślę, że on sobie poradzi z nową sytuacją, będzie się cieszył, że ma dużo pieszczot, spacerów i człowieka dla siebie :) Długi czas był przy budzie koło bramy schroniska i witał się z każdym wchodzącym ;) O wprowadzaniu drugiego psa na pewno można już trochę na dogomani przeczytać. Dobrze jest zapoznać zwierzęta na neutralnym gruncie, poza własną posesją. Najważniejsze to dac im czas, nie ingerować nadmiernie w ich kontakty, pilnie obserwować, czy nie dzieje się nic złego. Quote
wanda szostek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Mam nadzieję, że jak adopcja dojdzie do skutku zostanie Pani już z nami na stałe i na wątku zdjęcia i informacje o Bandusiu będą Quote
Pitty Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Chetnie do Pani zadzwonie. Prosze tylko napisac kiedy i o ktorej godzinie. Quote
wanda szostek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 coztego napisał(a):Bandi jest towarzyski i otwarty na nowe kontakty, do każdego się łasi, myślę, że on sobie poradzi z nową sytuacją, będzie się cieszył, że ma dużo pieszczot, spacerów i człowieka dla siebie :) Długi czas był przy budzie koło bramy schroniska i witał się z każdym wchodzącym ;) O wprowadzaniu drugiego psa na pewno można już trochę na dogomani przeczytać. Dobrze jest zapoznać zwierzęta na neutralnym gruncie, poza własną posesją. Najważniejsze to dac im czas, nie ingerować nadmiernie w ich kontakty, pilnie obserwować, czy nie dzieje się nic złego. Zaproszę tu emir, tylko nie wiem czy uda sie teraz, Ona w tym jest doskonała. U niej stado psów chodzi swobodnie i bez awantur i agresji. Byłam zszokowana tym widokiem Quote
Pitty Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Oczywiscie , ze info bedzie. Tylko ze zdjeciami gorzej , bo komputer to dla mnie czarna magia. W 2006 roku nadal istnieja takie osoby-przynajmniej ja ( hi,hi). W najgorszym przypadku jest jeszcze poczta...;) Quote
Tundra Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 A czy istnieje mozliwosc zabrania Bandiego na krotki chocby spacerek w towarzystwie jakiejs pewnej siebie suni? Czy on ciagnie na smyczy? Quote
ekardas Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Pani Magdo cieszę się że pies trafi do pani, napewno poradzi pani sobie z adopcją Bandiego, ja nie miałam doświadczenia z dużym psem, zdecydowałam sie na owczarka niemieckiego sukę była taka biedna wystraszona, chuda, po przejściach, i w dodatku po adopcji okazało sie ze nabyłam nie jednego psa lecz 10 oszczeniła sie o czym schronisko nie wiedziało i co? dałam radę wszystkie z mężem odchowaliśmy i poszły w dobre ręce, oczywiście prasa mi pomogła, dałam ogłoszenie oddam za darmo- tak się cieszę, bardzo dużo ciepła miłości żeby go przekonać, jakby nie patrzec jest zakorzeniony w schronisku, ale da pani radę, pozdrawiam Quote
wanda szostek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Niestety emir pracuje, ale wieczorem na pewno zajrzy. Myślę , że wieczorem pojawią się już wolontariuszki. Quote
Pitty Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Wlasnie przeczytalam o Kubie z Orlenu.Mam nadzieje , ze to " tylko" wypadek , albo naturalna przyczyna , a nie jakis potwor/czlowiek. W Hannoverze policja wlasnie szuka kogos kto bestialsko meczy jeze. Obcina im lapki i wyrywa kolce z cialka.Mozecie to sobie wyobrazic? Wracajac do Bandiego.Trafil do schroniska jako szczeniak? Kto wymyslil mu imie ? Quote
wanda szostek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Pitty napisał(a):Oczywiscie , ze info bedzie. Tylko ze zdjeciami gorzej , bo komputer to dla mnie czarna magia. W 2006 roku nadal istnieja takie osoby-przynajmniej ja ( hi,hi). W najgorszym przypadku jest jeszcze poczta...;) Pomożemy , podamy łopatologiczną instrukcję i wszystko będzie dobrze. Ja często coś robię pod dyktando, albo przez Skypa, albo gg A banerka ni jak dobrze nie udaje mi się wkleić i zawsze nie otwiera się Quote
Pitty Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Na razie zegnam sie , bo mam w miescie pare spraw do zalatwienia.A dla Bandiego juz nawet kocyk i miske kupilam.W kolorze srebra z biala koscia.Mam nadzieje , ze juz niedlugo z niej zje. Co do mojego przyjazdu...Jak tylko dostane ostateczne "Tak" od Pani Wandy to moge przyjechac -praktycznie od 04.12. Quote
wanda szostek Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Z Kubusiem cała sytuacja jest brzydka. Śmierć na pewno jest jej skutkiem. Nie ma co do tego wątpliwości. Ile ich jeszcze ginie z ręki i głupoty ludzkiej Wiemy tylko o pojedynczych przypadkach. Quote
ekardas Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Pani Magdo Agnieszka 103 jest obecnym opiekunem Bandiego-powinna się odezwać Quote
Agnieszka103 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Witam serdecznie Pani Magdo :) Bardzo się cieszę, że "pojawiła się" Pani wśród dogomaniaków ;) Serdecznie Pani dziękuję za zainteresowanie Bandim. W kilku postach pisałam jaki to psiak także mam nadzieję, że te opisy trochę przybliżyły Pani jego charakter, zachowanie... Oczywiście, należy pamiętać, że z Bandim mam kontakt tylko w soboty więc jedynie 4 razy w miesiącu... Jeśli będzie Pani miała jakieś dodatkowe pytania to bardzo proszę. Jeśli nie będę znała odpowiedzi to będę się dopytywała pracowników schroniska. Quote
Agnieszka103 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Tundra napisał(a):A czy istnieje mozliwosc zabrania Bandiego na krotki chocby spacerek w towarzystwie jakiejs pewnej siebie suni? Czy on ciagnie na smyczy? Bandi był 2 razy na spacerze razem z rottweilerką. Zachowywał się bardzo spokojnie, tzn. nie był w ogóle praktycznie nią zainteresowany. Oczywiście to nie jest gwarancja, że tak zachowałby się przy każdej suczce ale w tym wypadku tak waśnie było. Jeżeli chodzi o ciągnięcie na smyczy to tak jak już wcześniej o tym pisałam, Bandi potrafi pociągnąć i zazwyczaj na spacerze to on prowadzi mnie :) Nie jest to jednak wielki psiak (sięga mi do kolan) także oczywiście nie ma większego problemu z utrzymaniem go. Nie jest on absolutnie "smętnym staruszkiem" i trzeba by było zobaczyć go, jak się zachowuje kiedy mnie widzi (przed spacerem) :) Quote
Agnieszka103 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Pitty napisał(a):Nie wiem , czy mozna to nazwac watpliwosciami. Oczywiscie zastanawiam sie , czy Bandi nas zaakceptuje ; czy to nie za duzy stres w jego wieku ? I najwazniejsze : polubia sie z Chania , nasza suczka. Troche sie boje , ze sie nie uda. Odciecie go od opiekunow , ktorych na pewno dluzej zna jest chyba dosc bolesne.Ile osob zajmuje sie Bandim ? Jedna osoba od lat , czy wiecej ? Pani Magdo, oczywiście wątpliwości są zawsze i nie ukrywam, że ja je również mam... Myślę jednak, że to normalne kiedy chodzi o los bliskiego nam stworzenia. Każdy z nas chciałby mieć gwarancję, że wszystko będzie w porządku. Najważniejsze jest chyba to, że zarówno Pani jak i pozostałym chodzi przede wszystkim o dobro Bandiego i to już daje duże podstawy do tego, żeby "było dobrze". Jeżeli chodzi o opiekunów Bandiego to praktycznie ich nie ma... Oczywiście są pracownicy, którzy nakarmią i posprzątają ale to tyle. Nie wiem czy takim "opiekunem" można nazwać mnie. Tak jak już wcześniej wspomniałam, z Bandim widzę się tylko w soboty (wtedy właśnie zawsze idziemy na spacer) Nie ukrywam jednak, że jest to psiak, który trafił do mojego serducha od samego początku... Quote
Tundra Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Chodzi o to, ze p.Magda musi chodzic z dwoma psami na smyczy...i isc najpierw dosc ruchliwa ulica. Quote
Agnieszka103 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 rozumiem... Bandi był (tak jak napisałam) na spacerze w towarzystwie rottweilerki ale ona była trzymana na smyczy przez inną osobę. Nigdy nie byłam z Bandim na spacerze w miejscach, gdzie jest duży ruch. Nie ukrywam zresztą, że w okolicy gdzie znajduje się schronisko, trudno o takie miejsce... Czy pani Magda mieszka w centrum Hannoveru? Jeśli tak to faktycznie byłoby to dla Bandiego "coś" zupełnie nowego... On zna przede wszystkim schronisko, pola, lasy i osiedlowe drogi... Quote
coztego Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Myślę, że początkowo warto wyprowadzać psy osobno, wiem, że to wymaga poświęcenia dodatkowego czasu, ale też daje możliwość pracy indywidualnie z każdym psem, dzięki czemu łatwiej będzie Bandiego nauczyć porządnego chodzenia na smyczy. A przy wspólnych spacerach, podobno dobrze się sprawdzają smycze z rozdzieleniem na dwa psy, dzięki czemu, psy muszą same siebie pilnować, żeby sobie nie przeszkadzać. Proponuję zajrzeć tutaj, poczytać, moze znajdziesz jakieś rady dla siebie. Quote
asiuniap Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Bosz napisałam taki długi post i mi wcięło :mad: Napiszę krócej. Bardzo się cieszę Pitty, że chcesz dać dom Bandiemu. Dziewczyny zrobiły test na wchodzenie po schodach i wyszedł rewelacyjnie. Wynika z tego, że Banduś to nie jest niedołężny staruszek, ale facet w sile wieku, pełen energii i ciekawy świata, skoro po schodach wszedł, pardon, wleciał i wciągnął wolontariuszkę na dodatek. Będziesz miała osobistą windę :cool3: Co do dogadania się Twojej suni z Bandim, psy będą musiały wypracować konsensus tj. kto zostanie przewodnikiem stada. Ja raczej stawiam na Twoją sucz, bo Band wygląda mi na faceta dość spolegliwego i nie lubiącego konfliktów. A Twoja mała zadziora zapewne nie da sobie w kaszę dmuchać. Dobrze, że to odmienna płeć, w takim przypadku łatwiej psy się dogadają niż w przypadku jednej płci. Na dogo mamy doświadczenie z psami, które długotrwale przebywały w schronie, a potem poszły do domów. Na początku może być problem z zachowaniem czystości. Trzeba się na to przygotować. Średnio okres nauki trwa ok. tygodnia, osobiście znam przypadek suni, która była bardzo znerwicowana, po strasznych przejściach i w jej przypadku nauka trwała 2 tygodnie. Bandi będzie miał przykład patrząc na Twoją suńkę. W takich przypadkach zwierzęta szybciej załapują o co w tym wszystkim chodzi. Ale trzeba na zapas uzbroić się w cierpliwość, pozwijać perskie dywany :p Pisałaś, że mieszkasz przy ruchliwej ulicy, ale niedaleko macie duży teren do spacerów. To super. My prosimy przyszłych właścicieli, żeby nie spuszczali psa ze smyczy 1 miesiąc. To czas na zapoznanie się zwierza z terenem, oswojenie się, czas na naukę komend przywołujących do nogi. Na smyczy można to też robić. Potem już sama będziesz wiedziała, czy to czas na spuszczenie go i samowolne spacery. Myślę, że na pooczątku będzie łatwiej chodzić z oddzielnymi smyczami. Ja polecam smycze rozwijalne Flexi2 o dł. 8 m. Są też 10metrowe, ale są cieżkie i na większe psie gabaryty. Napisz jaki jest problem z Twoim mężem? Mam nadzieję, że teraz trzeba by tylko zachipować przystojniaka, założyć książeczke, ewentualnie uaktualnić szczepienia i.... do lepszego życia :lol: Banduś jest moim ulubieńcem, choć nie widziałam go na żywo. Jest bardzo ładny, ma piękny kolor sierści, jest taki terrrierowaty, coś jak mój Nikodem :eviltong: Quote
ekardas Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Jakie wieści, co z Bandim jedzie do domku? kiedy? Pitty masz rację z tym puszczaniem ze smyczy potrzebny czas na poznanie terenu, adopcję, nigdy nie przewidzimy zachowań czworonoga to my odpowiadamy za jego bezpieczeństwo- ale wszystko jest to ułożenia.... czekamy, czekamy na wieści... Quote
asiuniap Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Halo, halo Pitty? Rozmysliłaś się? Jeśli tak to napisz, przynajmniej nie będziemy się łudzić... i szukać dalej Bandusiowi domu. Quote
Tundra Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 P. Magda ma wten weekend wielka rodzinna uroczystosc. Quote
Pitty Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 :multi:Dzien dobry ! Nie rozmyslilam sie ! Jak juz wczesniej pisalam Pani Wandzie , swietowalismy w sobote urodziny mojego meza. Bylo duzo pracy i przygotowan Dlatego nie pisalam. Teraz czekam tylko na wiadomosc , ze moge przyjechac i adoptowac Bandiego. Podejrzewam , ze to bedzie Pani Wanda. Ona chyba tez dopero dzisiaj wroci z podrozy.Mam nadzieje , ze bede go mogla odebrac juz w tym tygodniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.