Jump to content
Dogomania

Pies czy suczka?  

662 members have voted

  1. 1. Pies czy suczka?



Recommended Posts

Posted

U mnie w domu od niepamiętnych czasów królowały suczki.....zawsze po sterlizacji. I mimo że teraz mam suczkę shih tzu jak dorośnie też poddamy ją temu zabiegowi...bo z założenia wychodzę, że rozmnażaniem powinni zająć się zawodowcy.

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kala_Gracja_Kiwi napisał(a):
Czyli jeżeli twój pies pokryje inną suczkę, to już problem z głowy, bo nie twoja w tym głowa, aby je utrzymać??? :roll: :roll: Pies ucieka do suczek, często miewa głodówki z powodu cieczki kudłatej sąsiadki, za to suczki noszą w sobie małe(jeżeli mają nieodwpowiedzialnego właściciela). Problem ze szczeniakami wiąże się i u suki i u psa. Bo trzeba być odpowiedzilanym w przypadku dwóch płci. Ja mam 2 suczki, ale dla mnie nie ma to wielkiego znaczenia.


Miałam już psam i wiem co mówie. A w moim sąsiedztwie są prawie same suczki, a mimo to nie miałam żadnego problemu z tych jakie opisałaś. Zresztą żadnego problemu z nim nie miałam. A na wsiach ludzie właśnie trzymają najczęściej psy, żeby nie mieć problemu ze szczeniakami. A jadąc tam z suką miałabym problem przy tych wszystkich psach, bo w obejściu mojego wujka są aż4, więc to naturalne że z samcem tych problemów tam nie będzie. A poza tym, jak się decydujesz na psa, to musisz mu zapewnić warunki. Za suczką nie poleci, bo przez moje ogrodzenie nie przejdzie. A na spacerach psa pilnuje. Mój poprzedni pies odszedł za TM, niedługo będę miała moskala. I zadbam o jego odpowiednie szkolenie. Więc jeśli masz suczki, to widać że kierujesz się stereotypami, bo chyba nie masz konkretnego pojęcia o samcach. Pozdrawiam

Posted

suczki! zawsze mam i mialam dziewczynki w domku:) (ze zwierzat oczywiscie :D ) tylko raz krolik byl facetem no i kilka zwierzat sie przewinelo przez nasz dom to mozliwe ze byli to faceci ;) ale tego nie pamietam :D :)

Posted

Marzenka18 napisał(a):
Miałam już psam i wiem co mówie. A w moim sąsiedztwie są prawie same suczki, a mimo to nie miałam żadnego problemu z tych jakie opisałaś. Zresztą żadnego problemu z nim nie miałam. A na wsiach ludzie właśnie trzymają najczęściej psy, żeby nie mieć problemu ze szczeniakami. A jadąc tam z suką miałabym problem przy tych wszystkich psach, bo w obejściu mojego wujka są aż4, więc to naturalne że z samcem tych problemów tam nie będzie. A poza tym, jak się decydujesz na psa, to musisz mu zapewnić warunki. Za suczką nie poleci, bo przez moje ogrodzenie nie przejdzie. A na spacerach psa pilnuje. Mój poprzedni pies odszedł za TM, niedługo będę miała moskala. I zadbam o jego odpowiednie szkolenie. Więc jeśli masz suczki, to widać że kierujesz się stereotypami, bo chyba nie masz konkretnego pojęcia o samcach. Pozdrawiam


Jesli miałas kiedyś psa który nie ucieka za suką to gratuluje, trafiłaś na mniejszość :) ja znam tylko jednego takiego samca i załuje ze moj taki nie jest. Najlepsze szkolenie nie pomoze ani Tobie, ani psu jeśli on poczuje sunie z cieczka i bedzie nia zainteresowany, to jest instynkt.

Ja mam psa, i jesli bede miec w przyszlosci samca to napewno bedzie on bez jajek... ale raczej nastawiona jestem na suczke WYSTERYLIZOWANA :) chyba ze bedzie to pies hodowlany.

Posted

zaba14 napisał(a):
Jesli miałas kiedyś psa który nie ucieka za suką to gratuluje, trafiłaś na mniejszość :)


No to ja mam kolejne dwa wyjatkowe samce, ktore nie uciekaja do suk z cieczka :crazyeye: Jak potrafisz dac psu duzo z siebie, to nie bedzie uciekal do suk.
Zdecydowanie chlopaki gora!!

Posted

To jest w naturze psa. Tak jak u suki odruchy macierzyńskie, miałam chłopca, ale mieszkaliśmy w bloku, więc trudno mi powiedzieć czy uciekał. Ale znam dużo psów, które uciekają. Ludzie na wsi mają psy, żeby nie miec problemów ze szczeniakami, to fakt, ale nie zdają sobie sprawy, że szczeniaki tak czy siak są, tylko nie na ich głowie, bo poprostu umierają i tylko nie liczne przeżywają( chodzi mi o potomstwo urodzone gdzieś dziko, w krzakach itp.)Posiadanie psa to wielka odpowiedzialność. Tak samo jak suczki, a jeżeli piszesz, że ,,nie będe miała problemu ze szczeniakami" to można to tak odebrać jak by cie nie obchodziło, czy twój pies pokryje suczkę, czy nie w każdym razie nie będzie to twoim problemem;D

Posted

pamela napisał(a):
Mam ukochane suczki (pieski też ale miniaturki, a to nieco inna kategoria), ale kiedyś miałam psa i czasami tęsknie za "psim" twardszym charakterem. sama nie wiem... :-?

Czemu miniarurki to inna kategoria??:crazyeye: :razz:
Ja mam suczke...:p Kiedys mialam psa...,ale szczerze to zawsze mialam,mama i (mam nadzieje)bede miala...Wole suczki-sa bardziej "kontaktowe"!! :lol:

Posted

a ja mam suczkę mimo iz przez całe życie twierdziłam że jak pies to tylko...pies;)ale wyszło jak wyszło i mam suczke....chyba jest jakaś nietypowa bo napewno nie można o niej powiedzieć ze jest grzeczna miła spokojna itp wręcz przeciwnie...w gruncie rzeczy jestem zadowolona jedynym minusem jak narazie jest cieczka( własnie ją przechodzimy....tak bo dla nas obu to baardzo ciężki okres:eviltong:) a przynajmniej mam ten komfort psychiczny że jak ją zabieram do kogoś to nie musze się martwić że mu obsika kąty...bo niestety to się zdarza przyszła do nas znajoma ze swoim psem i ten jak gdyby nigdy nic obsikał nam lodówke...następnym razem prosiliśmy żeby przychodziła bez niego:lol:

Posted

Miałam jedno i drugie, każde ma swój urok. Fakt, zauwazylam, ze pies garnie sie do kobiet, a suczka do facetów :) ale jesli w domu nie ma facetów to sunia zdecydowanie. Jak siostrzyczka :loveu:

Posted

Miałam sunie przez 14 lat była najukochańsza ale niestety odeszła od nas juz na zawsze ;( teraz mamy chłopaka i jakoś nie moge zgodzic sie z tym ze psiak to taki ze tylko za sukami by sie ogladał, jest grzeczny a ze puki maly to lata do kazdego :) a sunia tez taka była :)

co do cieczki byla tak nauczona moze jak byla malutki czyli jakies pierwsze 4 cieczki to bylo ciezkawo ale potem sie nauczyla ze chlopakow nie wolno do ciebei dopuszczac i jak siejakis zblizal jak miala cieczke to go chcial pogryz i psy sie tez nauczyly zeby sie nei zblizac bo dostana po uszach :)

puki co chlopak jest grzeczny, i nei ma z nim problemow zeby u kogos cos obsikal chodizmi z nim wszedzie nawet tak gdzie maj psy i suki i niema zadnego problemu :) kwestia wychowania :) przynajmniej mnie sie tak wydaje :)

Posted

Jenny19 napisał(a):
a ja mam suczkę mimo iz przez całe życie twierdziłam że jak pies to tylko...pies;)ale wyszło jak wyszło i mam suczke....chyba jest jakaś nietypowa bo napewno nie można o niej powiedzieć ze jest grzeczna miła spokojna itp wręcz przeciwnie...w gruncie rzeczy jestem zadowolona jedynym minusem jak narazie jest cieczka( własnie ją przechodzimy....tak bo dla nas obu to baardzo ciężki okres:eviltong:) a przynajmniej mam ten komfort psychiczny że jak ją zabieram do kogoś to nie musze się martwić że mu obsika kąty...bo niestety to się zdarza przyszła do nas znajoma ze swoim psem i ten jak gdyby nigdy nic obsikał nam lodówke...następnym razem prosiliśmy żeby przychodziła bez niego:lol:


to juz zalezy do psa.. ja z moim mojego isc do kazdego, a nigdy nie wywinal mi takiego numery a mam go od 11 lat :)

Posted

zaba14 napisał(a):
to juz zalezy do psa.. ja z moim mojego isc do kazdego, a nigdy nie wywinal mi takiego numery a mam go od 11 lat :)


To mój taki bebok, u naszej dobrej znajomej na jej starym mieszkaniu podlał grzejnik.
A teraz u niej w domku jednorodzinnym lata jak ogłupiały -taka przestrzeń, eh szkoda, bo Rambo się tam naprawdę dobrze czuje ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...