aede Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 niektorzy tak zostawiaj psa... on ma jednak jeszcze pazury. Nie wierze że uczysz sie tyle, zeby nie miec godzinki na spacer z psem. Sam jesteś w domu, nie może wyjść ktos inny kiedy Ty nie możesz? Jeśli każdy domownik wraca tak późno jak Ty to nie ma sensu trzymac psa tylko dltego że sie przyzwycaiłeś, jeśli go lubisz to zrób cos dla niego, zacznij z nim wychodzić albo go oddaj komuś kto znajdzie godzinke na spacer.Po co Wam ten pies? Trzeba bylo wziąc kota...
Vince Posted December 14, 2005 Author Posted December 14, 2005 nie lubie kotów, no bede wychodził z nim co 2-3 dni, a w domu prawie cały czas jest ojciec ale on dupy nie ruszy żeby sie z nim przejśc lepiej cały dzień przed tv siedzieć :evil: a z tym kagańcem to ma to swoje dobre i złe strony, w sumie może i nic nie poniszczy ale ma też pilnować a co on zrobi jak bedzie w kagańcu...
PUENTA imszar Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Radzę tysiąc zabawek :lol: , włączone radio, przed wyjściem wybiegać psa, najlepiej jakaś smakowita kość
Cimi Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 A czy Ty wogóle wiesz czego bokser potrzebuje? Czy masz go bo Ci się sszczeniak spodobał? Bokser ma bardzo duże pokładay energii i nie dziw się, że rozwala dom. Ty się przyzwyczaiłeś do psa i go nie oddasz. Ok. Ale co pies ma z tego? Siq i qpa i do domu- to czasem nawet nie jest 5 minut :-?. Dobrze, że chociaż będziesz chodzić co 2-3 dni na dłuższy spacer, ale mam nadzieję,że to będzie 1-2 godzny.
coztego Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 [quote name='Vince']no bede wychodził z nim co 2-3 dni, Jakbyś naprawdę chciał to znalazł byś czas codziennie. Ludzie pracują po 8-9 godzin, mają dzieci do wychowania, obiad do ugotowania, mieszkanie do posprzątania, pracę do zrobienia w domu i jakoś w tym wszystkim znajdują czas dla psa. Ale Ty z miejsca zakładasz, że nie dasz rady, bo Ci się nie chce.... :-? Skoro wiedziałeś, że nie masz czasu i nie będziesz wychodził z psem codziennie na porządny spacer, to dlaczego zdecydowałeś się na boksera?! a z tym kagańcem to ma to swoje dobre i złe strony, w sumie może i nic nie poniszczy ale ma też pilnować a co on zrobi jak bedzie w kagańcu... Pies moze złodzieja najwyżej odstraszyć szczekaniem. Jak już złodziej wejdzie to bez problemu psa unieszkodliwi i bez kagańca, więc tym się nie przejmuj... Jak chcesz coś do pilnowania to załóż sobie alarm w domu.
Surprise Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Dla mnie to paranoja... Mam boksera i wiem, jaki jest nieszczęśliwy, gdy ze względu na brak czasu okropnej panci (to ja :vamp: ) nie pójdzie na dłuższy spacer (czyli godzinka-dwie) w ciagu jednego dnia!!! Te psy mają niezliczone poklądy energii, są ciekawskie świata, chętnie się uczą, sa bystre... Jak można tego nie wykorzystać??? Ten pies po prostu MUSI wyjść, pobiegać, poganiać za patykiem/piłką z pańcią, lub ze swoimi kompanami, jest taki szczęśliwy, gdy rozumie, czego się od neigo wymaga, gdy może spełnić komendę. Pies ma 2 lata, czyli jak go brałes miales 16 lat i co? Szczeniak Ci się spodobał? Czy moze myślałeś, że po roku zdechnie i jak bedziesz miał maturę, to bedzie po kłopocie??? A ja życzę, żeby ten boksik zdemolował wam mieszkanie totalnie ;/.
Vince Posted December 19, 2005 Author Posted December 19, 2005 Surprise napisał(a):A ja życzę, żeby ten boksik zdemolował wam mieszkanie totalnie ;/. a ja ci życze żeby twój pies uzgryzł cie porzadnie w pysk żebyś tak dużo i głupio nie gadała...:pissed: Surprise napisał(a):gdy może spełnić komendę najgorsze jest to że on rozumie komendy i jak jest w pewnej odległości ode mnie poza domem i podwórkiem to mnie nie słucha i w ostatnią sobote niemal skończyło sie to tragedią, jak go spuściłem ze smyczy i pobiegł nad jezioro, wołałem go żeby sie zatrzymał a ten nie zwracając na mnie uwagi wbiegł na cienką pokrywe lodu która jakieś 3 metry od brzegu sie załamała pod nim a był kilkustopniowy mróz, podbiegłem i już miałem włazić do wody ale na szczęście jakos sie wygrzebał na brzeg, osioł dostał nauczke ale pewnie jak zwykle nie na długo ją zapamieta... Surprise napisał(a): Pies ma 2 lata, czyli jak go brałes miales 16 lat i co? Szczeniak Ci się spodobał? Czy moze myślałeś, że po roku zdechnie i jak bedziesz miał maturę, to bedzie po kłopocie??? zanim go kupiłem czytałem pare ksiażek z rasami psów, i w zadnej nie pisało że nie może zostawac sam w domu...
FigabaS Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Dopoki pies nie reaguje na komendy i nie jestes pewien, czy na twoje polecenie przyjdzie to nie pozwalaj mu biegac luzem poza terenem, gdzie jestes w stanie nad nim zapanowac. Sam widzisz, ze o wypadek nietrudno. Pocwicz z nim przywolanie na jakims ogrodzonym terenie. Warunek, jaki musisz spelnic, zeby pies chetnie do ciebie przychodzil to komenda "do mnie" krzyknieta wesolo, zapowiadajaca jakies przyjemne doznania (na przyklad zabawa pileczka, smakolyk). Ja robilam tak - rzucalam jakas pilka zeby pies za nia chetnie i szybko pobiegl a nastepnie wykorzystywalam te momenty, kiedy pies rownie szybko wracal w moim kierunku, wolalam wowczas "do mnie" (choc juz i tak biegl) i caly czas chwalilam entuzjastycznym "dobrze, dobrze,supeeer!", zeby pies zrozumial, ze wlasnie o taki szybki powrot mi chodzi. Jak usiadl przede mna poglaskalam, dalam cos dobrego do pyska lub sie pobawilam( lubi jak jej pilke usiluje z pyska wytracic). Na rezultat troche poczekasz, nic nie stanie sie od razu. Czasem trzeba wyrezyserowac sytuacje zeby psa nauczyc czegos. Twoj pies chyba jednak nie rozumie komend a jesli nawet to ignoruje je bo nie ma motywacji zeby je wykonac. Sytuacje na pewno pogarszaja komendy wykrzykiwane groznie - nie twierdze, ze tak jest w twoim wypadku ale gdyby czasem tak bylo to zmien to koniecznie. Dobrze by tez bylo gdybys nigdy psiego imienia nie wykrzykiwal ze zloscia. Jesli ma chetnie przyjsc to powinien slyszec te zachete.
coztego Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 [quote name='Vince'] najgorsze jest to że on rozumie komendy i jak jest w pewnej odległości ode mnie poza domem i podwórkiem to mnie nie słucha Jak wychodzi raz na tydzień to woli się wyszaleć, niż Ciebie słuchać... Komendy rozumie, kiedy jest w domu i nic go nie rozprasza. Spacer jest dla niego tak ogromną atrakcją, że reszta się nie liczy. Wiem jak się zachowują na spacerach psy ze schroniska, które wychodzą najwyżej raz na tydzień- totalne szaleństwo, radość, zero kontaktu z człowiekiem po drugiej stronie smyczy... Jeśli będziesz wychodził z nim na porządny spacer codziennie, ćwiczył na spacerach posłuszeństwo, przywołanie, podstawowe komendy- wtedy zobaczysz jakiego masz mądrego psa. Ale musisz włożyć w to trochę wysiłku, nieco dobrych chęci i dużo entuzjazmu. Tutaj masz całkiem fajną książkę o szkoleniu, przeczytaj i zobacz jak fajnie można pracować z psem... zanim go kupiłem czytałem pare ksiażek z rasami psów, i w zadnej nie pisało że nie może zostawac sam w domu... Pokaż mi, w której z tych książek było napisane, że bokser może wychodzić na spacer raz na tydzień?!
Faro Posted December 27, 2005 Posted December 27, 2005 Biedny psiak - najlepszą pomocą jest szukanie mu odpowiedniego domu, bo inaczej wcześniej czy później znajdzie sie w schronisku ( obym sie myliła). - Nie wiem jakich rad oczekujesz , skoro na te najprostsze i oczywiste ( czyli spacery i zajęcie sie psem) nie masz czasu (a może chęci). Bokser to pies pełen temperamentu i pozostawiony sam sobie zachowuje sie tak jak Twój psiak - znajduje sobie zajęcie. ( "pozostawiony sam sobie" nie oznacza "sam w domu" tylko żyjący "obok" - pies , z którym nikt sie nie bawi, któremu nikt nie poświęca wystarczająco dużo czasu na jego wychowanie.!!!!)
Moloska Posted December 31, 2005 Posted December 31, 2005 Jeżeli chodzi o zachowanie boksera,szczegolnie BOKSERA,to to normalka. Mysle,ze powinenes o tym wiedziec,iz boksery(szczegolnie molodwe) to bardzo ruchliwe, i zywe psy. Wiek szczeniecy i po szczeniecy jest dosc charakterystyczny do demolki. Szcegolnie u ras duzych. Pozdrawiam
Moloska Posted December 31, 2005 Posted December 31, 2005 bardzo wazne,zebys przed kupnem psa porozmawial z hodowca o ich zachowaniu! Powinies wziasc sie za jego wychowywanie,a jak nie masz czasu to oddac go w dobre rece!Trudne,ale skoro nie masz czasu,to tez sie mowi...trudno,prawda? Byc moze pisak ma charakter-glupolowaty(szczeniecy) i naprawde trzeba czasu by podrosł. Wyobraz sobie ,zebys robil siku tylko raz diennie!Matkkkkkkkkkkkkkkoooooooo!
madalenka Posted December 31, 2005 Posted December 31, 2005 Przestance na siebie naskakiwac! :(( Jesli dobrze zrozumialam, to co w takim razie twoj tata robi (skoro jest w domu) gdy twoj psiak demoluje mieszkanie?... Ignoruje to? Po co ci w ogole klatka, gdy twoj tata jest w domu i moze na niego popatrzec. Nawet nie zaopiekowac sie, ale pilnowac, by nic nie niszczyl.
Alake Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 zanim go kupiłem czytałem pare ksiażek z rasami psów, i w zadnej nie pisało że nie może zostawac sam w domu... Jeżeli jesteś w klasie maturalnej, to postaraj się popawnie pisać, bo inaczej czeka cię kolejna matura za rok :lol:
mazika Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Po pierwsze wymęczyć psa, bo mu się najzwyczajniej w świecie nudzi. Rano przed wyjściem zabawaz psem, jeżeli juz takna prawdenie masz czasu żeby wyjść rano na dłuższy spacer, to idź z nim na ogród (a nie samego go puszczasz, bo ci sie nie chce nawet nogi wystawić :roll: ) weź piłkę, patyk, cokolwiek żeby się z nim pobawić, porzucać mu, wstań te 30 minut wcześniej i pobaw się z nim na podwórku. Pies się zmęczy i będzie odsypiał zabawe (ale tylko jeżeli wystarczająco go zmęczysz) Potem jak wrócisz do domu to pieska na smycz i na spacerek poza posesje. W domu ucz go komend, żeby do ciebie przychodził na zawołanie, wtedy go spuszczasz (ale tylko wtedy gdy jestes pewny że do ciebie wróci chociażby się walio, lub paliło on ma do ciebie wracać ;) ) życze powodzonka, żeby pies nie trafił do schroniska, skąd w ogóle taki pomysł :angryy:
Surprise Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 [quote name='Vince']a ja ci życze żeby twój pies uzgryzł cie porzadnie w pysk żebyś tak dużo i głupio nie gadała...:pissed: Troszkę kultury, co?;/ Być może to co napisałam było dla Ciebie głupie, ale cóż..tak trkatuje ludzi, którzy wzięli psa, bo był modny/bo mi sie zachciało i zostawili go samego sobie-bo np. mój pies zostaje sam W MIESZKANIU NA 7 PIĘTRZE (czyt. nie mam ogrodu, a co za tym idzie mam dużo mneijsze możliwosci wybiegania go, zabawy itd.) codziennie na jakies 3 godziny. Przez 3 lata swojego życia zniszczył tylko 2 kapcie i 2 piłki!. najgorsze jest to że on rozumie komendy i jak jest w pewnej odległości ode mnie poza domem i podwórkiem to mnie nie słucha... OK, może rozumie komendę, ale nie potrafi/nie jest w stanie/nie chce jej wykonać! Czyli w rzeczywistości to tak, jakby nie wiedział o co Ci chodzi. O umiejętności wykonania polecenia możemy mówic dopiero wtedy, gdy wykonuje ją we wszystkich sytuacjach, warunkach. Na dworze jest dużo rozpraszaczy-liście szumią na wietrze, inny pies szczeka, mało tego! biega gdzieś obok, ktoś przechodzi, jedzie samochód... Spróbuj szkolić go własnie w takich warunkach, a nie cały czas w domu. Zdaję sobei sprawę, że na smyczy-nie sposób, jak go spuścisz-nie posłucha, tak więc zacznij pracować z nim na lince! Bądź dla niego atrakcyjny-miej zawsze przy sobie jakiegoś smakołyka/zabawkę... Za wykonane dobrze polecenie odpowiednio go nagrodź-nie tylko jakimś przysmakiem, ale również go pogłaszcz/podrap tam gdzie lubi, pochwal (wyczuje zadowolenie w Twoim głosie). jak go spuściłem ze smyczy i pobiegł nad jezioro, wołałem go żeby sie zatrzymał a ten nie zwracając na mnie uwagi wbiegł na cienką pokrywe lodu która jakieś 3 metry od brzegu sie załamała pod nim a był kilkustopniowy mróz, podbiegłem i już miałem włazić do wody ale na szczęście jakos sie wygrzebał na brzeg Pies nie wybiegany w momencie gdy go spuścisz po prostu wariuje. To tak, jakby Ciebie rodzice zamknęli w domu, a raz na miesiac mógłbyś wyjść-korzystałbyś z tej wolności ile wlezie! To zrozumiałe. No i tutaj już nie ma innej rady, jak p prostu go wybiegać... zanim go kupiłem czytałem pare ksiażek z rasami psów, i w zadnej nie pisało że nie może zostawac sam w domu... Bo tak jest! Bokser może zostać sam w domu, tak jak każdy inny pies! Pod warunkiem, że będzie wybiegany, bo gdzie ten Twoj biedny pies ma psożytkowac te olbrzymie pokłady energii?! Poza tym czytałes KSIĄŻKI Z RASAMI PSÓW, w których zapewne o bokserze nie było więcej niż stronę. Zresztą fakt, że przeczytałes pare książek jakos Cie nie usprawiedliwia....
Musiałek Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 OK AZ boje się pisać tak tu nerwowo!!!!!!!!!! i wulgarnie a ja mam problem z psem aussie który też demoluje DOM!!!!!!!!!! Mam owczarka szetlandzkiego - pies anioł 19 miesięcy i prawie 7 miesięcznego aussie. niestety pozostawiony sam w domu na 2 godz. potrafi zrobic taka demolkę że aż zdjęcia zrobiłam bo by mi nikt nie uwierzył łącznie z wyrywaniem gniazdek ze scian rozrywaniem w drobne strzępy poscieli, pogryzienie odkurzacza i mogłabym tak długo jesczze pisać. Z psem ćwiczyłam pozostawianie w domu oraz ćwiczył klatkę ale jak ja jestem w domu grzecznie leży, jak wychodze pierwsze 10 min jest ok później zaczyna wyć tak przeraźliwie że sasiedzi dzwonią że cos sie psu dzieje, no w sumie mu sie nie dziwię bo siedzi w niej sam a Ares na zewnatrz. (niestety większych klatek nie robią) no to kojec - tam siedzą we dwóch z zabawkami wodą i bez kości bo by się o kość poszarpali!! i tez posłanie w drobny maczek, podłożyłam dywanik to podarł po nitce!! I jestem bezsilna. nadmieniam dla napastliwych że rano ma 45 min spaceru i zostaje sam (z Aresem) na 2-3 godz. Codziennie ćwiczy posłuszeństwo i w weekendy agility ale teraz ze względu na śnieg jest bez ćwiczeń!! Ale spacerów ma tyle i długich z zabawą że dziekuję. proszę o rady a nie ataki. dziękuję
madalenka Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Radze ci wejsc na ,,pies wyje zostawiony sam w domu". Tam sie odbywa konwersacja na ten temat, tylko troche spokojniejsza... Kierunek: sport i praca, a potem behawior. ;)
Surprise Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 przciez tu nikt normalnych, przyzwoitych ludzi nie atakuj.e To forum dla miłośników psów i jak Ci mają zareagowac, gdy przychodzi taki... ekhm.. własciciel jak ten, ktory temat załozył i mimo naszych rad mówi, ze z psem nie wychodzi, bo nie, nie ma czasu, a jak sie nie uspokoi to go zabiorą do schroniska. Jak Ty byś zareagowala?
Musiałek Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 :) no tak ale prosze pomóżcie bo juz nie wiem co mam robić. Sport odłożyliśmy bo agility jest na dworzu a teraz jest za ostry śnieg, posłuszeństwo robimy codziennie i jest nienaganny!!!!!!!!! Spacery ma naprawde super bo ja mam pola, piłeczka uczymy sie freesbe, pieski okoliczne i wraca zmęczony ja wychodze na 2 godz a mieszkanie wygląda jakby diabeł tasmański przeleciał!!!!!!!!! wiem że powinnam szukac przyczyny takiego zachowania i nie wiem gdzie zrobiłam błąd :((( Ares jest uosobieniem grzeczności aż nad to, więc myslałam że z tym nie powionnam mieć problemów a tu ... prosże
Surprise Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 A próbowałaś włączyć radio? Czasami to skutkuje... Albo przywyczajać go stopniowo? Najpierw zamknąc go na jakis czas w pokoju, jesli bedzie spokojny-nagródka. Później na coraz dłużej - i cały czas nagradzać. A w końcu zacznij go zostawiaj samego w domu-najpierw 15 minut-nagroda, później pół godziny-nagroda... itd. No nie wiem. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Odnosnie szczekania, to był gdzies tutaj temat o specjalnych obrożach, ale nie umiem nic wiecej na ich temat powiedziec :(. Poszukaj w starszych tematach.
Surprise Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 O, mam link dot. tej obroży antyszczekowej- http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=4454 A tu 'Jak nauczyć psa zostawania w domu' http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=13097 Jak jeszcze coś znajdę to podrzucę. Pozdrawiam
Surprise Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 O! I jeszcze tutaj :P http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11120 PS. wiem, powinnam edytować posta, ale coś mi się kopie w komputerze i nie chce później zapisac :(.
niki_ill Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 No i ciagle to samo. Ktos kupuje sobie boksera nie majac pojecia o rasie i postepowaniu z nim. A pozniej boksie trafiaja do schronisk. Tu polecam klatke i jak wyzej osoby pisaly, powolne przyzwyczajanie pieska do niej. Moj malec zostaje w klatce na czas mojej nieobecnosci. Lubi ja i nie ma z tym problemu. Poza tym przydaloby sie szkolonko psa, a przede wszystkim poswiecenie mu wiele czasu. Przed wyjsciem dluuugi spacer i wymeczenie psa poprzez np cwiczenia. To tak w skrocie
Musiałek Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Skoro tyle bokserków trafia do schroniska bo demolują to ja się cieszę ze mam aussie.:multi:
Recommended Posts