Ulka18 Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 [quote name='florida_blue']z Gliwicami załatwiła Halina :modla: Rybko, to nie twoja wina, starałaś sie - nie ma co sie obwiniać. ta Kasia pewnie nie zdawała sobie sprawy ile osób jest zaangażowanych w wyciągnięcie psa i dostarczenie go pod drzwi... Przykre, ze ludzie tak traktują nasze starania, naszą pracę i zaangażowanie... Ale jeszcze gorsze jest to na co skazuje sie psiaka - te Gliwice fuksem udało sie załatwić - pies musiałby wrócić do schroniska !!!! Halinka jak zwykle blyskawica i nowy domek zalatwila :klacz: Bedziemy czekac na wiesci z nowego domu. A co do naszych staran, to rzeczywiscie malo osob wie ile trudu,c zasu, pieniedzy idzie na ratowanie bezdomnych psow. My dzialajacy w MIelcu dowiedzialysmy sie ostatnio na watku psa Rudego, ze jestesmy nienormalne dogowariatki, bez pracy, rodzin, bo kto by z nami wytrzymal :diabloti: A tutaj na pocieszenie po tej nieprzyjemnej historii zdjecia naszego mieleckiego kolaka Petera, teraz Iwo, ktory mieszka pod Mielcem ze swoim Panem Grzegorzem. Quote
HalinaM Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Rybka_39 napisał(a):PS najśmieszniejsze jest to, ze Kasia pytała co mu kupic na wyprawke, pisala ze wymyslila mu imie,pytala o telefon, chcialami mmsem wysylacfotki pieska...mysle ze moze one nie zrobila tego z premedytacja...życie..szkoda, że zamiast zadzwonic i odwolac wszystko..napisala do mnie na gg...:shake: Rozmawialam pozniej z dziewczyna .... tlumaczyla sie , przepraszala .... mowila ze znalazla domek u swojej kolezanki dla pieska , ale powiedzialam ze piesek nie przyjedzie i ze znalazlam gdzie indziej dla niego domek. Quote
Alicja Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 [quote name='HalinaM']Alicja domek byl sprawdzony i wszystko bylo w porzadku - jeszce rano przed moim wyjazdem do lekarza o 8 rano wszystko bylo ok. Wieczorem mialam e-maila ze dom w porzadku. Nie mozna bylo przewidziec ze w ostatniej chwili sie wycofa kiedy pies w pociagu . Nawet nie wiesz jaka jestem wsciekla ...chcialam do tej (smarkuli ) Kasi zadzwonic ale telefon weczesniej nie odpowiadal. Teraz zadzwonilam jeszcze raz i rozmawialam z nia ... powiedzialam jej co mysle o takim zachowaniu i zalatwianiu spraw. [FONT=Arial]to soreczka jeśli kogoś uraziłam tym o domku ale z Rybcią szukałyśmy jakiejkolwiek wzmianki o domku w postach ....najważniejsze , zejest ten DT na najbliższy czas .....bo to by była tragedia jakby do schronu musiał wrócić ......wspaniale ze wam sie udało :Rose:[/FONT] Quote
HalinaM Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Dzwonilam do Danusi juz wyjechali z Katowic . Dwonilam tez do panstwa z informacja ze wyjechali juz z Katowic - mieli zaraz wyjezdzac z domu na dworzec ale powiedzialam - ze spokojnie jest jeszcze 40 minut . Trzymajcie :kciuki: zeby piesio podbil ich serca i zeby zakochali sie w nim. Quote
Alicja Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 HalinaM napisał(a):Dzwonilam do Danusi juz wyjechali z Katowic . Dwonilam tez do panstwa z informacja ze wyjechali juz z Katowic - mieli zaraz wyjezdzac z domu na dworzec ale powiedzialam - ze spokojnie jest jeszcze 40 minut . Trzymajcie :kciuki: zeby piesio podbil ich serca i zeby zakochali sie w nim. .......................:kciuki: Quote
HalinaM Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Danusia przekazala pieska , nie miala czasu porozmawiac z panstwem bo miala zaraz pociag ... jak wroci na pewno sie odezwie na forum. Quote
HalinaM Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 No i jest problem, dzwonil do mnie pan ze na przywitanie omal sie z jego pieskiem nie pogryzli. No i ze psa nam odwiezie. Ze rozmawial z Kamila i ze uprzedzal ze maja pas. No i co ja mam teraz zrobic ???? Danusia spowrotem pojechala po psa do Gliwic. Jestem zalamana. Quote
Kolia Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Czy wiadomo coś więcej o "kłótni" piesków? Który zaczął - czy to nasz chorzowski jest bojowy, czy tylko odpowiedział na zaczepkę... Mam ogrmną nadzieję, że psiak nie jedzie z Gliwic spowrotem do schroniska :( Własnoręcznie zrobię zadośćuczynienie na "domku" z Kalisza - uważam, że Ci państwo powinni pokryć koszta podróży psa! Quote
Magda 007 Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Jesienią miałam podobną sytuację z kotem.Florida znalazła domek,bylysmy tam obie,domek zrobił jak najlepsze wrażenie.Na drugi dzień chłopak zadzwonił żeby odbierać kota bo on wyjeżdża do Anglii.Nie powiem co cisnęło mi się na usta. Dodam jednak,że kotu to wyszło na dobre,bo znalazł wspaniały dom u mojej koleżanki. Miejmy nadzieję że z całego tego zamieszania pies wyjdzie obronną ręką. Żeby tylko znalazł się błyskawicznie jakiś tymczas dla niego. Quote
Ulka18 Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 A moze Dona20 z Zabrza wzielaby tego biedaka na tymczas. Lucynka W. z fundacji Dr Lucy zaplaci za kolaka. Tylko trzeba by jakos zlapac Dona20. Ma ktos gg? Dona ma numer : 9308102. Quote
Guest Reyes Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Ludzie, jestem handlerem, częściom mojej pracy jest podróżowanie, sprawy niema ale przyrzekam wam że mam teraz naprawdę duże problemy natury prywatnej i nie mogę zająć się tym psem. Jutro musicie mi go zabrać z domu, moja Heroina nie zaakceptuje obcego psa. Teraz siedzą za zamkniętymi drzwiami. A więc nasz chorzowski pies ma na imię LAMPO, nie żaden Rudy - udowodnił. Ma kaszel - wierze na słowo że to nie kenolowy... :angryy: A ja wykonałam od 11 trasę Sosnowiec- Katowice Katowice - Cz. Osobowa Cz. Osobowa - Katowice Katowice - Gliwice Gliwice - Katowice Katowice - Gliwice Gliwice - Katowice Katowice - Sosnowiec zakończona o 22 - równo 11 godzin :roll: Spoko - bywało gorzej... :lol: Quote
Guest Reyes Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Bardzo dziękuje HalinaM za wsparcie moralne i wszystko to co zrobiła. :-) Również pragnę Rashi i Dianie S podziękować. Quote
zurdo Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Dona20 ne odpowiada... Reyes, dzięki stokrotne za wszystko, co zrobiłaś dzisiaj dla tego psa :Rose: Quote
HalinaM Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Ulka z Dona20 probowalam sie z nia skontaktowac ... bez echa Quote
Guest Reyes Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 zurdo napisał(a): Reyes, dzięki stokrotne za wszystko, co zrobiłaś dzisiaj dla tego psa :Rose: Yyyy tam, ja tylko dup* tam i z powrotem woziłam... "Dobry handler jest 30 godzin w rozjazdach, wraca do domu, przepakowuje się i jedzie na następną wystawę". :evil_lol: Quote
Guest Reyes Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Ej, koniec. Nie wiem co mu jest, ale ten pies musi iść jutro do weterynarza. Niema bata. Naprawdę męczy go ten kaszel. Quote
Lucyja Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Reyes napisał(a):Ej, koniec. Nie wiem co mu jest, ale ten pies musi iść jutro do weterynarza. Niema bata! Naprawdę męczy go ten kaszel. Podejrzewam, że jest to kaszel kennelowy skoro ujawnił się wieczorem. Miałam ze schroniska psa chorego na kaszel, więc wiem jak to wygląda. Jeśli ma się wrażenie, że psu coś utkwiło w gardle i będzie kasłał całą noc, to jest to niestety kaszel kenelowy Quote
Guest Reyes Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Lucyja napisał(a):Podejrzewam, że jest to kaszel kennelowy skoro ujawnił się wieczorem. Miałam ze schroniska psa chorego na kaszel, więc wiem jak to wygląda. Jeśli ma się wrażenie, że psu coś utkwiło w gardle i będzie kasłał całą noc, to jest to niestety kaszel kenelowy Świetnie bo ja się 15 razy pytałam czy pies przeszedł kwarantannę i czy nie miał objawów KK. Ja mam w domu nieszczepioną sukę, o czym informowałam... Quote
Lucyja Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Reyes napisał(a):Świetnie bo ja się 15 razy pytałam czy pies przeszedł kwarantannę i czy nie miał objawów KK. Ja mam w domu nieszczepioną sukę, o czym informowałam... Może to akurat coś innego niż kaszel K. Trzeba, żeby piska zobaczył weterynarz. Quote
Guest Reyes Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 [quote name='Lucyja']Może to akurat coś innego niż kaszel K. Trzeba, żeby piska zobaczył weterynarz. Ehhhh... Też sądzę że nie KK. On bardziej męczy, a pies spokojnie śpi... HalinaM - ja chyba jednak budżetu nie przekroczyłam - jeszcze dokładniej policzę jak się wyśpię... Quote
Guest Reyes Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Kobieta pracująca wstaje przed 6, dama nie wstaje po 8 - a my z pobudką o 5 pod co podchodzimy? Lampo ma 'ładną' kupę i... chyba myśli że jestem jego właścicielką. Przyszedł się rano po miziać i po rękach polizać - ale to taki gentlemen, nie doprasza się ma godność. Ps. Ludzie - koniec, ja jutro wyjeżdżam. Ten pies musi zmykać z mojego domu... Quote
Guest Reyes Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Wkurzyłam się - niech razem latają :roll: Quote
Natussiaa Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 jaki on śliczny ale się teraz narobiło:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.