Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aktualizacja w pierwszym poście...

Bond w nowym domku :) ale niestey ja jego miejsce przybylo pare nowych piesków :-(

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Tez nie moglam w to uwierzyc... po ponad pol roku wkoncu sie udalo... Panie ją wypatrzyły na allegro i przyjechały po Mała... tak sie ciesze:multi:

Posted

Wyczekała swoje, zawsze jakoś tak schowana w drugim rzędzie :oops:
Ale to se ne wratit, mam nadzieję, że sobie to odbije z nawiązką w nowym wspaniałym życiu :lol:

Posted

Tego przystajoniaka nie ma juz w schronisku.. nie wiadomo co sie z nim stalo, miejmy nadzieje ze jest juz adoptowany

Posted

Czy o tym biedaku już wiecie?
Kopiuję z forum sheltie: (post z 18.04.2008)

"Wczoraj byłam w szczecińskim schronisku widziałam tam staruszka Collie, biedny porzucony na starość jak zużyta zabawka, otyły, sierść zmierzwiona, szczekał ale to już nie było szczekanie, a potem dusił się

Proszę znajdźcie dla niego wspólnymi siłami dom, nie pozwólcie mu tak spędzić starości...






Nic praktycznie o nim nie wiem, czy to pies, czy suka... wiem tylko to, że jest w boksie K-13 (kwarantanna)

Jeśli zadzwonisz do schroniska to pewnie powiedzą coś więcej...

Liczę na Ciebie i wszystkich Twoich znajomych miłośników tych dwóch ras...

W razie co to mój nr gg. 8556235 (jutro mnie nie ma cały dzień, ale sobota, niedziela mam wolne.

Pozdrawiam Emi

Posted

przy drodze Janów - Żarki (okolice Częstochowy/Myszkowa) prawie przed Żarkami, leży piekny collie merle. Nie wiemy czy pies czy suka. W niedzielę zauważyła go koleżanka, 4 godziny usiłowała go złapać, wezwała kogoś ze schroniska w myszkowie do pomocy, pomagała tez policja - i nic.
dzisiaj byłam tam z Marta, to ok 40 km od Czestochowy, nie udało nam sie go złapać. To małe pole i dookoła las i malenka ścieżka - pies leży jakieś 20 m od drogi, ma wyleżane miejsce i CZEKA. Wyraznie czeka na kogoś. Kiedy zatrzymywałysmy się podniósł głowę, i zaraz wstał gotowy do ucieczki. Jak wysiadlyśmy od razu myknął w krzaki. Marta zostawiła jedzonko... nie mógł sie oprzec i przyszedł... zjadł... z kazdym naszym krokiem wycofywał sie coraz bardziej... macha lekko ogonem, ale podejść nie chce...

Nie damy rady tam jezdzić, to kawał drogi, a samochód mamy bardzo rzadko.


psiak jest szary w czarne łaty - nie widziałam dokladnie, ale wydaje mi sie ze przynajmniej na jednym boku ta czarna łata jest dość duża, - nie duzo malutkich tylko jakby jedna wieksza.... no i biała kryza jest dość szeroka + koncówka ogona. Ma piękne futro i jest "prawdziwym" owczarkiem szkockim ze śliczną szczupłą głową. Nie mam zdjec bo pojechalismy łapać psa a nie fotki robić ...

Posted

Agnieszka Co. napisał(a):
Czy o tym biedaku już wiecie?
Kopiuję z forum sheltie: (post z 18.04.2008)

"Wczoraj byłam w szczecińskim schronisku widziałam tam staruszka Collie, biedny porzucony na starość jak zużyta zabawka, otyły, sierść zmierzwiona, szczekał ale to już nie było szczekanie, a potem dusił się

Proszę znajdźcie dla niego wspólnymi siłami dom, nie pozwólcie mu tak spędzić starości...






Nic praktycznie o nim nie wiem, czy to pies, czy suka... wiem tylko to, że jest w boksie K-13 (kwarantanna)

Jeśli zadzwonisz do schroniska to pewnie powiedzą coś więcej...

Liczę na Ciebie i wszystkich Twoich znajomych miłośników tych dwóch ras...

W razie co to mój nr gg. 8556235 (jutro mnie nie ma cały dzień, ale sobota, niedziela mam wolne.

Pozdrawiam Emi

Ojej, niedobrze... Słyszałam że z tego schroniska znikają psy...:roll:

Posted

Tak, ten straszy psiak juz na forum collie... zaraz go wstawie do pierwszego postu..

Co do merlaczka to trzymam kciuki!

Posted

florida_blue napisał(a):
przy drodze Janów - Żarki (okolice Częstochowy/Myszkowa) prawie przed Żarkami, leży piekny collie merle. Nie wiemy czy pies czy suka. W niedzielę zauważyła go koleżanka, 4 godziny usiłowała go złapać, wezwała kogoś ze schroniska w myszkowie do pomocy, pomagała tez policja - i nic.
dzisiaj byłam tam z Marta, to ok 40 km od Czestochowy, nie udało nam sie go złapać. To małe pole i dookoła las i malenka ścieżka - pies leży jakieś 20 m od drogi, ma wyleżane miejsce i CZEKA. Wyraznie czeka na kogoś. Kiedy zatrzymywałysmy się podniósł głowę, i zaraz wstał gotowy do ucieczki. Jak wysiadlyśmy od razu myknął w krzaki. Marta zostawiła jedzonko... nie mógł sie oprzec i przyszedł... zjadł... z kazdym naszym krokiem wycofywał sie coraz bardziej... macha lekko ogonem, ale podejść nie chce...

Nie damy rady tam jezdzić, to kawał drogi, a samochód mamy bardzo rzadko.


psiak jest szary w czarne łaty - nie widziałam dokladnie, ale wydaje mi sie ze przynajmniej na jednym boku ta czarna łata jest dość duża, - nie duzo malutkich tylko jakby jedna wieksza.... no i biała kryza jest dość szeroka + koncówka ogona. Ma piękne futro i jest "prawdziwym" owczarkiem szkockim ze śliczną szczupłą głową. Nie mam zdjec bo pojechalismy łapać psa a nie fotki robić ...


Gdyby potrzebna byla jakas "asysta" do pomocy przy lapaniu go itp. to ja sluze swoja skromna osoba, niestety nie moge ani dac dt:-(, ani sama tam jechac:-(, ani tym bardziej sama go zlapac.. :placz:
Pomozcie prosze!!! :placz:
Nie ma tam nikogo w poblizu?? :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...