Tusia_is Posted January 25, 2006 Author Posted January 25, 2006 Wiecie ja nie zdawalam sobie sprawy nawet nie dopuszczałam myśli ze tak sie stanie Amon cieszył sie zima szalał ale obserujac jego w domu po spacerach bardzo mnie nie pokoil .............jednak łudziłam sie ze moze jestem juz przewrazliwiona .....kiedy zaczely sie biegunki i brak apetytu z miski woda znikala w minimalnych ilosciach ............zaczelam sie bac jednak przyszly te mrozy myslalam ma angine ............Nie ma anginy a gardło podraznione wymiotami tylko........... jutro pojade z moczem jezeli mi sie uda go pobrac ...........wiem ze wynik nie bedzie taki jak z krwi ........ale chociaz przyblizony .....to wystarczy...........zapyatalam lekarza co bedzie jak nie podlacze Amosia ........dzis........powiedzial ze stan sie p;ogorszy ..........:(:(:(:( .............teraz spi kolo mnie przykryty kolderka a ja patrze jak oddycha jak śpi i zadaje sobie tylko jedno pytanie .DLACZEGO MOJ NAJUKOCHAŃSZY AMONEK............:(:( Ami tak dzielnie walczy cały czas .......... myslalam ze jak podejme ta decyzjie ze juz koniec kluc kroplowek stanie sie ten cud ta nerka bedzie choc minimalnie funkcjonować........... nie wiem co mam robic chce go podpiąc aby go ratowac ale jak on patrzy na mnie tymi oczkami ...........Boże pomóż mi ...........Naprawde nie wiem co mam robić:(:(:( Quote
Teklunia Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Boze, Martus, tak straznie Ci wspolczuje :-(:-(:-(:-(:-( Quote
olcha Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 :-( :-( :-( Dobrze robisz. On wie co dla niego najlepsze. Quote
Tusia_is Posted January 25, 2006 Author Posted January 25, 2006 Tylko ja tak bardzo kocham AMosiA ponad wszystko ..............jest dla mnie iskierka moim najukochanszym synkiem :(:( i to jest tak chole...... trudne...........:( Quote
sota36 Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Walczcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! My , niestety tylko wirtualnie, mozemy Was, Kochani, wspierac.... Quote
Alicja Posted January 25, 2006 Posted January 25, 2006 Martuś , naprawdę nie wiem co ci napisać :shake:Ty wiesz najlepiej , że jakkolwiek postapisz będzie to słuszna decyzja :-(i wy oboje o tym wiecie :-(Tylko to wszystko takie trudne :-( Quote
00000 Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Ściskamy ciepło :calus: Cokolwiek się nie stanie - myślimy o Was kochani i jesteśmy z Wami. ........... Quote
olcha Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Tusia_is napisał(a):Tylko ja tak bardzo kocham AMosiA ponad wszystko ..............jest dla mnie iskierka moim najukochanszym synkiem :(:( i to jest tak chole...... trudne...........:( Skoro mi jest tak strasznie przykro to nie wyobrażam sobie co ty możesz czuć :-( Ciesz się chwilą obecną. Daj mu mnóstwo radości. Quote
Tusia_is Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Hej Dziewczyny:):):):):):)...... Amos odzyskuje siły udało sie lekami zbić mocznik tylko dluzej to trwa ....schudl strasznie i wyglada nie najlepeij ....ale zaczyna odzyskiwac sily .... to jednak jest cud ...Amos pokonał tym razem kryzys a lekarz dawał nam 3-4 tygodnie..... Nie spadl calkowicie mocznik do normy daleko zdaje sobie sprawe bo nie wyplukałam Amona jak robiłam to przedtem.... ale widac poprawe .... pomalutku dojdziemy do coraz lepszego samopoczucia Amosia..Ja wiem ze damy rade ze bez kroplowek Damy :)... to jednak niesamowite jaka on ma siłe woli............... jak on bardzo chce zyc .....Pozdrawiamy wszystkich ....... :):) Quote
Teklunia Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Ale wspaniale wiadomosci!!! :multi::multi::multi: Amonek jest niesamowicie silnym i dzielnym psem:loveu: Bardzo sie ciesze z poprawy! Oby bylo coraz lepiel :kciuki: Quote
Alicja Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Martuś , Amonek :buzi: jesteście bardzo dzielni . Cieszę się wraz z Wami Quote
sota36 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Fajnie... wszyscy sie ciesza, a ja jestem smutna !!!! Bo nie ma zdjec Amosia!!! Trusia - dawaj zdjecia!!!!! Niech nacieszy nasze oko sloneczko Wasze!! Quote
Iv Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Tez sie bardzo ciesze, ze z Amonkiem coraz lepiej. :lol: Quote
Teklunia Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 Czesc Martuś i Amonku :buzi: Co u Was? Dlaczego sie nie odzywacie?:shake: Quote
Teklunia Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Hej hej... co sie z Wami dzieje? nie milczcie tak, bo sie niepokoje... Quote
Iv Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 Tak tu cicho. Co slychac u Amonka? Mam nadzieje,ze wszystko w porzadku. Quote
Guest bernulka Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Witam witam witam :p Co tam u Amonka kochanego słychać? :loveu: Jak tam zdróweczko u niego? Mam nadzieje że lepiej :loveu: paździoszki Quote
Tusia_is Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 Witam wszystkich chce Was bardzo serdecznie przeprosic za brak jakich kolwiek wiadomosci od nas ale nie mialam dostepu do internetu zepsul mi sie laptop i niestety zostalam wylaczona z forum calkowicie juz jestemy haslo odzyskalismy wiec odrazu piszemy....U nas wiele sie wydarzylo bylo zle i dobrze i tak w kolko wyjechalismy na 2 tygodnie do Wawy Amos bardzo odzyl po powrocie do Krakowa mielismy dwa bardzo ciezkie tygodnie ............hm zdrowie Amonka jest strasznie rozne ...... nerka raz pracuje raz zaczyna mniej wtedy wracamy do bardzo duzych dawek odstawiamy i czekamy .... od 2 tygodni niestety trzustka nam daje popalic ale przy zazywaniu lekow produkuje amylaze i jest nie zle ..... Amos stale spada z wagi ciezko mu przybrac ale ogolnie jest nie zle ..... pomine wszytkie moje rozterki zmartwienia jakie mam do nadchodzacej wiosny ..........Wiem ze i tak to pokonamy ......strasznie wiele sie zmienia w naszym zyciu bedziemy zmieniac mieszkanie i chyba przybedzie nam o jednego przyjaciela wiecej .....:):):):) zastanawiamy sie nad kupnem Amosiowi drugiego przyjaciela .....to glupie co napisze ale czasmi jest tak ze jak szczenie sie pojawia ten starszy psiak sie nim zajmuje .....moze to Amosiowi w jakis sposob pomoze ......Ja wiem ze to ze Amos zyje nadal jest dowodem tylko na to ze milosc i wiara zdziala cuda w naszym przypadku to jest idealny przyklad pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie i przesylamy buziaki Dla Was .........za niedlugo wstawiamy zdjecia Amosia ..........jest najpiekniejszym najcudowniejszym przyjacielem .......Buziaki dla Wszytkich Quote
sota36 Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 No i wreszcie sa wiadomosci od Amonka!!!! Dzoeki za info ! Ucaluj, potarmos i ukochaj go od nas! Quote
Alicja Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Super , że sie odezwałas / bo juz się martwiłam:shake:/. Miłość i wiara czynią cuda to wiadomo nie od dziś i tak trzymać ;) Pomysł z małym przyjacielem wcale nie jest taki zły , Amonek będzie miał towarzystwo a mały będzie się uczył od kolegi :p Quote
Guest bernulka Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 No to tak jak zawsze trzymamy i będziemy trzymać mocno kciuki za Amonka :loveu: dobrze że się odezwaliście. To nowe forum o szwajcarkach i bernusiach - www.szwajcary.fora.pl - są ludzie ze spotkania bernusiowego w dg ;) Amosia wygłaskaj i wycałuj od nas pożądnie, i ty i Amosek pamiętajcie że jesteśmy z wami :loveu: paździoszki Quote
Teklunia Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Martusia, wreszcie sie odezwalas :multi: Ta cisza byla strasznie niepokojaca... Ale dzielnie walczycie o zdrowie dla Amosa i to daje rezultaty :) Podziwiam Wasza wiare!!! Mocne buziaki dla Ciebie i tego wspanialego psa :buzi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.