__Lara Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 [quote name='44margo']Okręgi, które się rozpadły, nie wytrzymały wymagań jakie się piętrzyły w służbie czworonogom. Nie wystarczy cytat " mierz siły na zamiary, a nie zamiar według sił "." Niestety w dużej mierze to fałsz,Okręgi zostały zamknięte,mimo,że świetnie działały. Tak było w przypadku Poznania,Gdańska,Krakowa i Śląska. Pozostaje pytanie ,dlaczego zostały zamknięte ,dobre Okręgi ?No właśnie ,dlatego ,że były DOBRE!!!!!!!!!Dla kogos ,za dobre,dla kogo? :shake: Nie wiem czemu, ale to wszystko mnie nie zachęca...... za dużo niedomówień i sprzecznych informacji. Quote
maciaszek Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Wklejam kolejny mail od pana Augustyna: "Wg. mojej oceny Okręg na Śląsku nie może powstać. Przyczyny: 1.brak 30 członków, 2.brak odpowiedniego lokalu (biuro, boksy, szpital), 3.brak samochodu, 4. brak wybranego weterynarza, 5. brak środków finansowych. W godzinach nocnych interwencję podejmuje policja lub straż miejska. Każdy kandydat do SdZ po wpłaceniu składki, zostaje członkiem SdZ, niezależnie od tego czy na Śląsku powstanie Okręg. Można być członkiem Okręgu Mazowieckiego, a interwencje podejmować w obrębie swojego miejsca zamieszkania. Po 6 miesięcznym stażu bycia członkiem-wolontariuszem, przysługuje prawo odbycia kursu inspektorskiego. Po pozytywnym zdaniu egzaminu, zostaje się inspektorem SdZ. Inspektor zakupuje mundur za własne fundusze. Cena munduru około 270 zł. Gdyby na Śląku zebrała się grupa 30 członków, należących do Okręgu Mazowieciego i gdyby ta grupa sprostała wymogom w pkt. 1 do 5, Zarząd Główny SdZ mógłby powołać Okręg Śląski. Jak wygląda realne zainteresowanie SdZ na Śląsku? Na pierwszym zorganizowanym spotkaniu miało wziąć udział 30 chętnych. Zgłosiło się zaledwie 12 osób, z czego tylko 8 wypełniło deklarację. Pofatygowałem się na drugie spotkanie, pokonując 140 km. Na drugim spotkaniu miało być 11 osób. Zgłosiła się tylko 1 osoba. Stwierdziłem, że ci ludzie nie szanują mojego czasu i mojej fatygi. Te przykłady mówią same za siebie. Po prostu brak było zainteresowania tematem. Z tych doświadczeń wypływa wniosek, że najlepszym rozwiązaniem na Śląsku będzie utworzenie grupy wolontariuszy a następnie inspektorów, którzy z własnej potrzeby a nie z przymusu będą pełnić służbę dla dobra zwierząt. Z poważaniem. B.A. " Quote
maciaszek Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Wklejam kolejny mail od pana Augustyna: "Wg. mojej oceny Okręg na Śląsku nie może powstać. Przyczyny: 1.brak 30 członków, 2.brak odpowiedniego lokalu (biuro, boksy, szpital), 3.brak samochodu, 4. brak wybranego weterynarza, 5. brak środków finansowych. W godzinach nocnych interwencję podejmuje policja lub straż miejska. Każdy kandydat do SdZ po wpłaceniu składki, zostaje członkiem SdZ, niezależnie od tego czy na Śląsku powstanie Okręg. Można być członkiem Okręgu Mazowieckiego, a interwencje podejmować w obrębie swojego miejsca zamieszkania. Po 6 miesięcznym stażu bycia członkiem-wolontariuszem, przysługuje prawo odbycia kursu inspektorskiego. Po pozytywnym zdaniu egzaminu, zostaje się inspektorem SdZ. Inspektor zakupuje mundur za własne fundusze. Cena munduru około 270 zł. Gdyby na Śląku zebrała się grupa 30 członków, należących do Okręgu Mazowieciego i gdyby ta grupa sprostała wymogom w pkt. 1 do 5, Zarząd Główny SdZ mógłby powołać Okręg Śląski. Jak wygląda realne zainteresowanie SdZ na Śląsku? Na pierwszym zorganizowanym spotkaniu miało wziąć udział 30 chętnych. Zgłosiło się zaledwie 12 osób, z czego tylko 8 wypełniło deklarację. Pofatygowałem się na drugie spotkanie, pokonując 140 km. Na drugim spotkaniu miało być 11 osób. Zgłosiła się tylko 1 osoba. Stwierdziłem, że ci ludzie nie szanują mojego czasu i mojej fatygi. Te przykłady mówią same za siebie. Po prostu brak było zainteresowania tematem. Z tych doświadczeń wypływa wniosek, że najlepszym rozwiązaniem na Śląsku będzie utworzenie grupy wolontariuszy a następnie inspektorów, którzy z własnej potrzeby a nie z przymusu będą pełnić służbę dla dobra zwierząt. Z poważaniem. B.A. " Quote
44margo Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Szkoda,że jak byli chętni to nikt ich nie szanował. [LIST] [*] :shake: [/LIST] Quote
44margo Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 zozolina napisał(a):To juz sie wie,pan Bronek nam to wyjasnił na spotkaniu... Zezolina.......jakoś ostatnio mowę ci odjęło,pan Bronek nie dał wskazówek ? i nie wyjaśnił o co chodzi? Biedactwo ,jak mu nie podpowiedzą ,to samo nie daje rady... Quote
zozolina Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 44margo napisał(a):Zezolina.......jakoś ostatnio mowę ci odjęło,pan Bronek nie dał wskazówek ? i nie wyjaśnił o co chodzi? Biedactwo ,jak mu nie podpowiedzą ,to samo nie daje rady... Pocałuj psa w kota !!!!!!!!!!!! Quote
44margo Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 zozolina napisał(a):Pocałuj psa w kota !!!!!!!!!!!! Chętnie pocałuję psa i kota,dla mnie to przyjemność,ale widzę ,ze tasz z tym duży problem, pan Bronek jeszcze nie przesłał dokładnych wytycznych.A biada temu,kto nie bedzie się ich trzymał. :razz: Quote
zozolina Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Zas sie kur,,,czepiasz jak jakis osioł !!! o co ci kur chodzi?????????????? co ty chcesz odemnie?ja nie mam zadnych problemów za to ty ze swoja zwichrowana głowa zgłos sie do specjalisty !! ale nie leczyc bo na to przypuszczam za pózno tylko prosic o odstrzał,tyle moge ci poradzic bo mam wrazenie ze meczysz sie sama i biedna na tym wielkim swiecie !! Madrala przez kompa to ci odwaga... Quote
44margo Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Czy poza wylewaniem pomyj ,jeszcze umiesz coś napisać?Chyba nie ,więc idż tam gdzie miejsce dla pyskatych i nie pisz tu więcej,bo zaśmiecasz wątek swoim paskudnym językiem.Nie znasz mnie,więc zamknij dziób ,bo nawet mnie kiedyś skończy się cierpliwość ,a obelżywe słowa wobec innej osoby są karalne. Quote
zozolina Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Ja zasmiecam watek?????? to ty jestes tutaj zbednym smieciem który mi grozi...pomyje jak najbardziej na twoja głowe !!!!a jak skonczy ci sie cierpliwoasc to co?pogrozisz mi palcem?tylko w sumie to potrafisz...biedulka sama jak palec w d,,,,!!!! nie znam cie ale wiesz co?niue załuje...patafianów jest dosc na tym swiecie.... Quote
gosia2313 Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 zozolina napisał(a):Ja zasmiecam watek?????? to ty jestes tutaj zbednym smieciem który mi grozi...pomyje jak najbardziej na twoja głowe !!!!a jak skonczy ci sie cierpliwoasc to co?pogrozisz mi palcem?tylko w sumie to potrafisz...biedulka sama jak palec w d,,,,!!!! nie znam cie ale wiesz co?niue załuje...patafianów jest dosc na tym swiecie.... Matko, uspokój się -.- Quote
Aleksandra Bytom Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 zozolina napisał(a):Ja zasmiecam watek?????? to ty jestes tutaj zbednym smieciem który mi grozi...pomyje jak najbardziej na twoja głowe !!!!a jak skonczy ci sie cierpliwoasc to co?pogrozisz mi palcem?tylko w sumie to potrafisz...biedulka sama jak palec w d,,,,!!!! nie znam cie ale wiesz co?niue załuje...patafianów jest dosc na tym swiecie.... zozolina nie uważasz że nieco przeginasz? śmieć a czym sobie margo44 na to zasłużyła? i kim jestęś żeby decydować kto tu jest zbędny a kto nie? ja może chciałabym poczytać co margo44 ma do powiedzenia a nie same k... itd Quote
zozolina Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 gosia2313 napisał(a):Matko, uspokój się -.- Rany Gosia chciałabym ale ja se nie dam robic na łep !!!! jak innym to odpowiada to ok ale ja nie mam 12 lat żeby byle kto mnie tu klawiszami zamiatał !!!! Quote
zozolina Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Aleksandra Bytom napisał(a):zozolina nie uważasz że nieco przeginasz? śmieć a czym sobie margo44 na to zasłużyła? i kim jestęś żeby decydować kto tu jest zbędny a kto nie? ja może chciałabym poczytać co margo44 ma do powiedzenia a nie same k... itd A co ona takiego interesujacego do tej pory napisała co?gdzie?poslij linka bo ja tu nic nie widze !! weszła zrobiła dym i tyle ma do roboty,nie tylko mnie zaszła za skóre,a z takimi to trzeba krótko bo wejdzie na łep i narobi a ja se na to nie pozwalam..moze nie zauwazyłas ze mnie tutaj niebyło jakis czas a wchodsze a ona juz klawisze smaruje...poczytaj predzej Quote
Aleksandra Bytom Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 zozolina broń się ale też zwróć uwage jak to robisz :) nie tylko ja widze że nieco przesadzasz :) Quote
zozolina Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Zrobiłabym to recznie ale ktos woli tłuczki klawiaturowe :evil_lol:!!! nie jestem taka ale jak mnie takie cos wpinia to:lmaa: ...nie ma zmiłuj...przykro mi ze to czytacie:shake:,ja moge tylko przeprosic za siebie:roll:,ale nie ja... Quote
zozolina Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 gosia2313 napisał(a):łep ;) ...... Ha ha ...no i zas podpadłam:lol: Quote
44margo Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 zozolina napisał(a):Zrobiłabym to recznie ale ktos woli tłuczki klawiaturowe :evil_lol:!!! nie jestem taka ale jak mnie takie cos wpinia to:lmaa: ...nie ma zmiłuj...przykro mi ze to czytacie:shake:,ja moge tylko przeprosic za siebie:roll:,ale nie ja... Z gównarzerią,chamstwem ,a do tego z osobą mało poczytalną nie mam ,ani ochoty,ani nie widzę możliwości wymiany zdań.Szkoda czasu ,bo jak wszem i wobec wiadomo ........jak grochem o ścianą .Dalej cytować nie muszę ,bo są tu obyci ludzie i wbijać siłą do głowy im nie trzeba.Zezolina wyznaje jednak inną wiarę,jak nie zrobi tego ręcznie ,to chyba jest dla niej nieważne....Szkoda ,bo są inne możliwości i środki przekazu ,ale jak widać nieosiągalne dla wszystkich .Cóż żółądki mamy takie same,ale głowy różne. Quote
Aleksandra Bytom Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 44margo czy mogłabyś w końcu napisać jasno i konkretnie co Ci leży na wątrobie? bo że leży to widać,że wiesz więcej o sprawie niż my-to też widać,więc podziel się z nami tą wiedzą Quote
zozolina Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 44margo napisał(a):Z gównarzerią,chamstwem ,a do tego z osobą mało poczytalną nie mam ,ani ochoty,ani nie widzę możliwości wymiany zdań.Szkoda czasu ,bo jak wszem i wobec wiadomo ........jak grochem o ścianą .Dalej cytować nie muszę ,bo są tu obyci ludzie i wbijać siłą do głowy im nie trzeba.Zezolina wyznaje jednak inną wiarę,jak nie zrobi tego ręcznie ,to chyba jest dla niej nieważne....Szkoda ,bo są inne możliwości i środki przekazu ,ale jak widać nieosiągalne dla wszystkich .Cóż żółądki mamy takie same,ale głowy różne. Ę...ą...siedziałas ze słownikiem w ręce:lol:?bo nie wierze że to twoje:eviltong::D:D:D...napisz co wiesz i znikaj,ale jako osoba twojego matacznego pokroju to bedzie tak jak mój 3 letni syn mówi-'wiem ale nie powiem'...Ola szkoda słów..ja sie z tego cyrku wypisuje ,moze jak ja naprawde wszyscy zignorujemy to wezmie kredki i pójdze na podwórko...sama... Quote
44margo Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Aleksandra Bytom napisał(a):44margo czy mogłabyś w końcu napisać jasno i konkretnie co Ci leży na wątrobie? bo że leży to widać,że wiesz więcej o sprawie niż my-to też widać,więc podziel się z nami tą wiedzą Pisałam kilka razy ,więc szkoda się powtarzać,ale jeśli masz konkretne pytanie ,chętnie na nie odpowiem. Quote
hektor2461 Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Na Śląsku i Opolszczyźnie działa grupa 12 Wolontariuszy Straży dla Zwierząt w Polsce. Aktualnie walczymy z firmami, które ocieplają budynki. Firmy te niszczą ptasie gniazda, a żywe pisklęta wrzucają do kontenerów. Zamykają otwory w stropodachach, skazując pisklęta tam przebywające na śmierć głodową. Kawki i inne ptaki nie mogą dostać się do gniazd, aby karmić młode. Zachęcam wszystkich, aby wzięli udział w akcji na swoich osiedlach i nas wsparli. Nie trzeba być członkiem SdZ. Quote
Jasza Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Mam pytanie.... Dzisiaj o czwartej rano bylam na spacerze ze swoimi psami. Pod domem kultury w Świętochłowicach przybiegł do mnie młody amstaff... Pies ewidentnie wyrucony, przyklejał się do mnie, mimo moich psów atakujących go ( były na smyczach) Obejmował moje nogi łapkami,... Zadzwoniłam na Straż Miejską - działają od 9.00. Zadzwonilam na Policję - odmówili przyjazdu. Po moich "kłótniach" - radiowoz przyjechał - komisariat jest kilkadziesiąt metrów dalej. Spisali mnie a psa zostawili, biegającego w panice i plątającego się między samochodami... Powiedzieli, że musiałby przyjechać ktoś ze schroniska w Chorzowie... Co robić w takiej sytuacji??? Wyszlam potem zostawiając psy w domu - z jedzeniem - ale go już nie było.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.