Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MargoT9000
Nie mam czasu pisać... opisywać... Ale tu znajdziesz co nieco: http://www.zoo-planet.pl/psy-reprodukcja.html
Mam tylko nadzieję, że Twoja suka ma uprawnienia hodowlane :roll: ... i że nie jesteś następnym rozmnażaczem :roll: :-?

A propos opcji "Szukaj" ... to chyba nie działa, lub jest brak dostępu do części postów. Sama pamiętam jak kiedyś, komuś opisywałam poród... A posta znaleźć nie mogę. Po wpisaniu w "Szukaj" słowa "poród" wyświetla się raptem pięć postów :o Najstarszy z 5.12...

Posted

Z treści postu wynika, że sunia już jest szczenna i nie ma co się złościć, że być może niehodowlana, trzeba pomóc. Poród może trwać i dobę, zazwyczaj suka daje sobie radę sama, rzadko się zdarza, by było tylko jedno szczenię, bywa i 9. Jednak zdarza się tak, że trzeba pomóc, osuszyć szczenię, oczyścić pyszczek z błon, brzuszek wymasować i przystawić do cycka. Czasem suka nie chce karmić, to przechlapane, karmienie po nocy, przerabiałam to u jamniczki.

Posted

Dzięki za odpowiedzi. Żeczywiście nie mam uprawnień hodowlanych. Ale jak zaradzić jak pies biega po podwórku. Na wsi to tak jest suka ma cieczkę to zlatują się psy z całej wsi. Nie chce jej wiązać na łańcuch czy zamykać w klatce. Wiem że istnieje takie coś jak sterylizacja, ale na to trzeba mieć piniądze.
Na szczęście jest tylko jeden szczeniak.
Czy teraz powinien zobaczyć ją weterynarz?

Posted

Skąd pewność, że będzie tylko jeden szczeniak, czyżby suczka miała badanie USG? Czy to badanie jest bezpłatne? I skoro bylo przeprowadzone to suczkę widział weterynarz. Na sterylizacje rzeczywiście potrzebne są pieniadze, jest to jednorazowy wydatek przeciętnie 200 zl, ciekawa jestem ile płacisz za dostęp do internetu, ja w TP SA łącznie z droższym abonamentem tel. ok 110 zl. W porownaniu z kosztami ponoszonymi przez przecietne gospodarstwo domowe w skali miesiąca jednorazowy koszt sterylizacji suczki nie ma wiekszego wpływu na finanse rodziny. To tyle jesli chodzi o aspekt finansowy, a jest jeszcze kwestia odpowiedzialności za los mlodych piesków które przyjdą na świat... :roll:

Posted

MargoT9000 napisał(a):
Ale jak zaradzić jak pies biega po podwórku. Na wsi to tak jest suka ma cieczkę to zlatują się psy z całej wsi.

0X
STERYLIZACJA!!!!!!
Jak się bierze psa do domu to trzeba się liczyć z tym, że jego utrzymanie kosztuje!

A jeśli już nie możesz wysterylizować, to wystarczy sunię przez okres cieczki przetrzymać w zamknięciu. Zapewniam Cię, że to dla suki lepsze niż ciąża! :evil:

Posted

Żałuje że wogóle trafiłam na to forum. O nic nie można się zapytać żeby nie zostać za przeproszeniem opiepszonym.
Za internet nie płacę bo korzystam z uprzejmości sąsiadki.
Jestem pewna że będzie jeden szczeniak, bo po 21 godzinach to chyba już nie możliwe że będzie więcej.

Posted

MargoT9000 napisał(a):
Żałuje że wogóle trafiłam na to forum. O nic nie można się zapytać żeby nie zostać za przeproszeniem opiepszonym.

Jeśli przychodzisz i piszesz, że nie możesz nic zaradzić, żeby Twoja suka nie była rozmnażana, to po prostu strach czytać! :roll:
Przez takich nieodpowiedzialnych ludzi schroniska w Polsce są pełne psów! :evil:

Posted

Co wy możecie o mnie wiedzieć?
Wielokrotnie brałam psa ze schroniska, żeby chociaż na starość miał troche miłości.
Teraz mam moją sunie i zdarzyło się jaj mieć szczeniaki(jednego).
Mam zamiar zatrzymać go więc do schroniska nie trafi kolejny pies.
A za innych to ja nie odpowiadam.

Posted

Margo, przydalby sie weterynarz. Dla pewnosci, zeby ew. zaradzi tezyczce poporodowej. Sprawdzilas czy lozysko wyszlo?

Wiem, jak to jest na wsi. Stamtad pochodze. Psy, suki lataja luzem, a ewentualne szczeniaki sie zakopuje, topi w szambie, dobija lopata. :( Rzadko ktory przezywa.

Ad sterylizacji - co wiosne jest akcja sterylizacji, kiedy mozna suke wykastrowac za polowe ceny. Lecznice przyschroniskowe tez kastruja znacznie taniej.
Mozna sie umowic na raty z wetem. Mozna zapytac organizacji prozwierzecych o bony na tansze kastracje. Trzeba tylko checi troche ;)

Jest sporo mozliwosci ;)

Posted

Margo

Nie denerwuje się. Wiesz... ludzie którzy walczą z niekontrolowanym rozmnażaniem psów czasami już nie mają siły. Im też czasami puszczają nerwy. :wink: Na mnie też swego czasu najechała pewna Pani, nic o mnie nie wiedząc. Pani na którą natknęłam się później na tym Forum. Ale szaaa... :wink:

Myszka udzieliła Ci już większość rad. Ja dodam jeszcze dwa słowa. Rozumiem, że teren swojej posiadłości masz nieogrodzony. To może stwarzać problemy.
Ja mieszkam pod Warszawą, mam trzy suki w tym jedna wysterylizowana. Ale jeśli któraś z dwóch niesterylizowanych ma cieczkę, to niestety 3 tygodnie jest wychodzenie na dwór tylko na siusiu i kupkę. Nie ma zostawiania suk samopas biegających po ogrodzie. Jak mnie nie ma, to suki zamykam w domu. Bo gdyby zostały na ogrodzie same, to mimo ogrodzenia miałabym masę chętnych amantów. Także można, tylko trzeba chcieć.

Posted

Dzięki za wszystkie rady. Napewno skorzystam z podpowiedzi Myszka.xww bo nie mogę sobie pozwolić na więcej niż dwa psy w domu. Chociażby ze względu na to że mam małe dziecko, no a wszystko kosztuje. Nie ma nic za darmo.
Zdaje sobie sprawę że jest za dużo psów, ale gdyby wszstkim ludziom nie był obojętny ich los to schroniska były by puste. I nie byłoby takich problemów.
Cały czas jest za mało prawdziwych miłośników zwierząt, a bardzo często jest tak że widzimy szczeniaka i mówimy" jaki śliczny". Jak już jest wiekszy i się znudzi to ląduje w schronisku.

Posted

Margo T9000
Ale jesli nie byłoby takich producenótw (bez obrazy,ale Ty nim jestes-mimo, ze na mniejszą skalę :-? ), to ci nieodpowiedzialni nie mieliby psa. Bo musieliby zdecydować się na rodowodowego (jeśli w ogoóle na psa)-a to, jakby nie było większy wydatek jednorazowo (a generalnie, jeśli człowiek zapłaci , to bardziej szanuje). Jak by już musial płacic 1000-2000 zł, to zastanaowiłby się dogłębnie nad rasą i w schroniskach znacznie mniej błoby takich psich nieszczęść.
No cóż.. Posty typu, że mieszkam na wsi, jakoś na mnie nie dzialają. Rozumiem, że tam może troszkę trudniej upilnować suni, ale chyba zanim się decydowałaś na nią to zdawałas sobie sprawę,prawda? A sterylka? Hmm.. Jak się chce, to się potrafi-tyle powiem. A jesli kogoś nie stać, to mógł się decydować np. na psa, a nie sukę, żeby nie było opcji zajscia w ciążę... Brutalne,ale prawdziwe :(.
A teraz? Poczekaj na wiosnę i wykastruj tą biedną mamusię...

Posted

[quote name='MargoT9000']
Mam zamiar zatrzymać go więc do schroniska nie trafi kolejny pies.
Miałaś szczęście, albo raczej szczeniaki miały szczęście, że urodził się tylko jeden. Jakby miot liczył 12 psiaków to tez byś je zatrzymała? :hmmmm:

A za innych to ja nie odpowiadam.

Wystarczy w zupełności, żebyś odpowiadała za siebie i swoje psy. To już będzie krok w dobrym kierunku. :kciuki:
Zdaje sobie sprawę że jest za dużo psów,

No to super.
ale gdyby wszstkim ludziom nie był obojętny ich los to schroniska były by pusteI nie byłoby takich problemów.

Schroniska nie będą puste dopóki ludzie będą rozmażać psy jak popadnie, bo nie da się "zaradzić".
:roll:

Posted

Ja też mieszkam na wsi, mam suczkę i psa ale mimo to udaje mi się je upilnować. Suczka w czasie cieczki jest wypuszczana tylko pod opieką bo wiem, że dla niektórych psów nawet dobrze zabezpieczone obejście nie jest problemem. No i staram się żeby mój pies nie dobierał się do niej (całe szczęście że to jamnik i haszczaczka bo jest mu trudniej ;) )

Ale aż ciśnienie mi skacze jak widzę na wsi biegającą po ulicy suczkę a za nią tumany adoratorów :evil: Psy biegające luzem nie są tylko źródłem ciąży ale i zagrożeniem dla innych psów. Z moim jamnikiem już wogóle nie chodzę na spacery bo on jest zadziorny a wiejskie burki nie odpuszczą a haszczaczkę wyprowadza tylko mój tata bo on ma mocniejsze nerwy ale i tak kilka razy została zaatakowana nawet przez psa a nie suczke.

W Twoim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest sterylizacja. Ja zastanawiałam się nad sterylizacją ponieważ Jura lubi uciekać i bałam się, że może uciec podczas cieczki, ale z racji, że zamierzam pojeździć po wystawach sprawdzić ją ekterierowo i w przyszłości może sprawdzić ją w roli matki pomysł sterylizacji wstrzymałam. Zobaczymy co czas przyniesie. Jak na razie na myśl o szczeniakach mojej suni pokazuje mi się obraz ich albo ich potomków za kratami schroniska. :-?

A sterylizacja nie jest w cale taka droga. Jest to jednorazowy zabieg a odchowanie szczeniaków trwa 2 miesiące albo i dłużej i jest znacznie droższe. Nigdy nie miałam szczeniaków ale miałam okazję opiekować się 6 szczeniakami przez 2 godziny i zrozumiałam że to nie jest takie łatwe. Trzeba mieć oczy na około głowy :lol: bo małe psy to sprytne bestie.

Posted

Tak, fajne wytlumaczenie... wies=musze psa rozmnozyc bo meiszkam na wsi, psy sie zbigaja, suki nie zamkne bo mi jej szkoda a sterylki nie zrobie bo nie mam kasy..

To odkłaaj sobie 10zł na tydzien. w ciagu m-ca to 40zł. I tak az uzbierasz...

Ew. jesli do nastepnej cieczki nie uzbierasz-zrob zastrzyk anty ale mimo wszystko-zamknij suke w kojcu lub w mieszkaniu!!!

Wiem o wsi sporo, bo sama mieskzam. i wiem do czego ludzie potrafia byc zdolni (wykradanie zamknietej suki w czasie cieczki, przywiazanie na swoim polu do beczki i udawanie ze ma sie psa strozujacego :evil: )
ALE NA BOGA STARAJMY SIE ZMIENIC SYTUACJE WIEJSKICH PSOW!!!

Posted

Pod tym względem nie ma dyskusji-dla chcącego nic trudnego, jeśli komuś zależy na sterylce i na zdrowiu psów- uzbiera pieniądze. Większym,lub mniejszym kosztem. I nie udawajmy, że to taki wielki problem, bo chyba zdecydowanie wiekszym wydatkiem jest odchowanie miotu - ba, żeby to jednego!
A może koleżanka po prostu chce mieć małe szczeniaki?? :evil:

Posted

Wszyscy myślicie, że zrobiłam to specjalnie. Poprostu nie udało mi się jaj dopilnować.
Wcześniej miałam już suczkę i nie miałam problemu z nią aby ją dopilnować.

Szkoda, że nie wiecie jak wyglądają teraz moje drzwi wejściowe. Psy poprostu je zniszczyły. Chyba nie wiecie co potrafi zrobić pies jak wyczuje że suks ma cieczkę.
Więc nie do mnie pretensje tylko do tych ludzi co puszczają psy samopas.

Posted

MargoT9000 napisał(a):

Więc nie do mnie pretensje tylko do tych ludzi co puszczają psy samopas.

Biorąc sukę teba się przygotowac na to, ze mogą być problemy z cieczką. To TY masz dopilnować sukę aby nie miała "przygody miłosnej" ;) Ja w sumie dlatego zdecydowaął się na psa :wink: Chociaż zgadzam się z tobą-czy masz psa czy suke nie powinno się ich puszczać samopas. Ach uroki wsi :-?

Posted

MargoT9000 napisał(a):

Więc nie do mnie pretensje tylko do tych ludzi co puszczają psy samopas.

Biorąc sukę teba się przygotowac na to, ze mogą być problemy z cieczką. To TY masz dopilnować sukę aby nie miała "przygody miłosnej" ;) Ja w sumie dlatego zdecydowaął się na psa :wink: Chociaż zgadzam się z tobą-czy masz psa czy suke nie powinno się ich puszczać samopas. Ach uroki wsi :-? Ale dobra juz się nie odzywam i daję ci spokój ;)

Posted

A może koleżanka po prostu chce mieć małe szczeniaki??

tyle szczeniorków potrzebuje domków tymczasowych (na PwP) że mozna zaspokoić swoje zapędy co do niańczenia maluszków :D

Posted

Ja rozumiem Wasze oburzenie(bo jestem zwolenniczką sterylizacji) ale wykazcie tez troche zrozumienia ktos prosi Was o pomoc a Wy zamiast pomagac odstraszacie. Pisze to bo to nie pierwsza taka sytuacja, niestety... :roll: Owszem nalezy ludziom wyjasniac pewne sparwy, tłumaczyc i uczyc ale trzeba to robic w taki sposb by ich nie odstraszyc i by chętnie siegali po pomoc ...Dlatego jezeli chcecie ratowac zwierzęta i uczyc ludzi jak mają z nimi postępowac starajcie się byc w miare mili. Udzielajacie informacji,ale nie osadzajcie i czasem wypadałoby wstrzymac jakies mało sympatyczne komentarze... :roll:
Oczywiscie zdaje sobie sparwe ze czasami trzeba na kogos najechac jak jush nie ma innego wyjscia,ale z reguły lepiej wyhamowac :D Pozdrawiam :D

Posted

Just-tea napisał(a):
Ja rozumiem Wasze oburzenie(bo jestem zwolenniczką sterylizacji) ale wykazcie tez troche zrozumienia ktos prosi Was o pomoc a Wy zamiast pomagac odstraszacie. Pisze to bo to nie pierwsza taka sytuacja, niestety... :roll: ..

No i tutaj sobie sama odpowiedziałaś...tutaj w grę wchodzi nasz brak tolerancji spowodowany...hmmm... zmęczeniem materiału. Zbyt dużo już na dogo było takich ,,próśb o pomoc" (post factum).
Przyznam, że moja reakcja też jest daleka od ,,zrozumienia" :roll:
Sama mam suki i pilnuję ich jak oka w głowie ( wiem, że można i nikt mnie tutaj akurat nie przekona, sorki :-? ). A organizowane na dogo akcje pomocy od lat zmierzają przede wszystkim w tym kierunku, by zapobiec mnożeniu psiego nieszczęścia (poprzez sterylki). Dogomaniacy patrzą (czasem codziennie) w zapłakane oczy takim schroniskowym nieszczęśnikom...a Ty piszesz tutaj o ,,wykazaniu zrozumienia"... rozmnażaczom :x
Takiego zrozumienia u mnie nie znajdziesz (czego się akurat nie wstydzę).

Posted

Bea

Może źle zrozumiałaś Just-tea... :roll:
Ona pisze (według mnie... jak tak zrozumiałam), aby być miłym a nie od razu najeżdżać ... bo osobę, która nie wie, nie zdaje sobie sprawy, można z miejsca wystraszyć. Więcej nie pojawi się na naszym Forum = równa się = niknie szansa na jej edukację. A co za tym idzie niknie szansa na edukację następnych osób.

Ja rozumiem, że nerwy siadają, że jest "zmęczenie materiału" ... ale agresją i krzykiem nikogo nie przekonamy.
Ja sama czasami nie wytrzymuję ... przyznam się szczerze. :roll:

OK - zgadzam się... są momenty kiedy tłumaczysz, tłumaczysz... a tu jak grochem o ścianę. Wówczas można się wściec.

[quote name='Just-tea']Owszem nalezy ludziom wyjasniac pewne sparwy, tłumaczyc i uczyc ale trzeba to robic w taki sposb by ich nie odstraszyc i by chętnie siegali po pomoc
[quote name='Just-tea']Oczywiscie zdaje sobie sparwe ze czasami trzeba na kogos najechac jak jush nie ma innego wyjscia,ale z reguły lepiej wyhamowac :D Pozdrawiam :D

Ludzie mieszkają w różnych miejscach w Polsce... i nie muszą wiedzieć lub nie dociera do nich informacja na przykład o Akcji Sterylizacji. Powiem szczerze, że ja gdyby nie internet, nie wiedziałabym, że coś takiego jest. A co jeśli ktoś tego internetu nie ma?

Ja też nie wykazuję zrozumienia "rozmnażaczom"... Ale jeśli takowego spotykam, staram mu się tłumaczyć, nie od razu na niego krzyczeć.

Weźmy pod uwagę, że poziom edukacji kynologicznej w mniejszych miasteczkach jest naprawdę niski (nie ujmując tu nikomu). Choć i czasami w dużych miastach nie jest lepiej. :roll: Mam znajomą (wysoko wykształconą) co nadal uważa, że suka powinna mieć raz w życiu szczeniaki...

I Bea nie zrozum mnie źle... Ja nie najeżdżam na Ciebie... znasz mnie... sama staram się pomagać schroniskowym zwierzakom, mam jedną sunię z przytuliska, jedną wziętą z łańcucha.
... i nie bronię MargoT9000.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...