ronja Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 wedle życzenia: to Karmelek ze swoją koleżanką Zulką. Niestety, Karmelek miłości nie odwzajemnił... Quote
Maćka Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Ojej, ten kolniezyk to jak antena satelitarna, biedy Karmelek :roll: Quote
ronja Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 prosze się nie naśmiewać z Karmelka:eviltong: :evil_lol: , wystarczy, że Zulka mu dokuczała (ech, moja maleńka Zulka, co ten diabełek teraz robi?Pewnie nawet nie zatęskni...) Quote
Owieczka Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 No własnie co u naszym milusińskich słychać ?? Jak się Zulka miewa ?? A Karmelek to ile jeszcze będzie robił za żarówkę :evil_lol: w tym kołnierzu ? Długo jeszcze chłopak będzie musiał to znosić ? :razz: Quote
ronja Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Karmelek za 4 dni ma zdjęcie szwów-wszystko goi się bardzo ładnie:lol: tylko jest inny problem-alergia. najprawdopodobniej jest na coś uczulony, cały czas się drapie, aż do krwi. jak zamkniemy temat kastracji i Karmelek trochę dojdzie do siebie do pójdziemy do dermatologa dr Kourou Dembele, bo on przyjmuje w naszej lecznicy. Quote
Owieczka Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 ronja napisał(a):Karmelek za 4 dni ma zdjęcie szwów-wszystko goi się bardzo ładnie:lol: tylko jest inny problem-alergia. najprawdopodobniej jest na coś uczulony, cały czas się drapie, aż do krwi. jak zamkniemy temat kastracji i Karmelek trochę dojdzie do siebie do pójdziemy do dermatologa dr Kourou Dembele, bo on przyjmuje w naszej lecznicy. OOO ten śmieszny doktorek przymuje też na SGGW daj znać czy jest wart polecenia :razz: chodza słuchy ze jest bardzo dobrym wetem ale ... róznie to z nimi bywa :shake: Quote
esperanza Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Coś mu się kojarzy, ze Karmel byl u dermatologa, albo miał być. Zapytaj ronją Gajową Quote
ronja Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Karmelek był nawet z nami u p. Karaś-Tęczy w sprawie świerzbowca. dr Dembele podobno jest ok i blisko nas - do p. Karaś-Tęczy musimy przejechać całą Warszawę Quote
*Gajowa* Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Tak mi przykro, ze Karmelek znów ma problemy ze skórą. Quote
ronja Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 Karmelek puszcza imieninowe oko do cioci Gajowej :loveu: Quote
*Gajowa* Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 Ale rozkoszniaczek z Karmelka...dziękuję za to OKO... Quote
ronja Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Karmeli był wczoraj u dr.Dembele. On podejrzewa, że drapanie Karmelka to wynik stresu, że on ma to w głowie. Dostalismy leki na wyciszenie układu nerwowego. Po 2 tyg zobaczymy co dalej. (leczenie sterydami, którego zresztą nie chcemy dlakarmelka nie działa. Po ostatniej dawce+antybiotyku, który podawaliśmy przez 6 dni, Karmelek zaczął się drapać już po 3 dniach:-( . Wydrapuje pachy i brzuch do krwi). Poza tym Karmelek ma straszne robaki - to pamiątka po Zulce. Od 5 dni ma rozwolnienie (robi w domu, w nocy nawet po kilka razy), koopy są z robalami. Za 3 dni kolejne odrobaczanie. Quote
*Gajowa* Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Biedny Karmelek może faktycznie leki wyciszajace mu pomogą. Mój Nortuś też ma obecnie alergię tyle, że bez świądu. Depiluje sobie miejsce /głownie łapy/ do gołej skóry a później na skórze pojawiają się paskudne czerwone plamy. Lekarz mi też powiedział, że to prawdopodobnie ze stresu - chyba ma rację. Quote
ronja Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 eh, te chłopaki i czym oni się tak stresują?:niewiem: Quote
*Gajowa* Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Przeczytałam na wątku Łapki, że Karmelek czasami zachowuje się agresywnie w stosunku do napotkanych osób aż trudno mi w to uwierzyć.Taka zmiana... może rzeczywiście czuje się zagrożony. Ronja na spacery polecam kolczatkę - ja tego sprzętu też nie lubię ale w przypadku dużego i silnego psa jest niezbędny. Trzymam za Was kciuki. Quote
ronja Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 mamy szelki, kolczatki nie lubię.bardzo bardzo martwię się jego zachowaniem. nie wiem gdzie popełniłam błąd. gdy ktoś nas mija zbyt blisko jest atak. nie rozumiem tego zupełnie, bo gdy przychodzą do nas goście wszystko jest dobrze, nawet nie szczeka, więc nie chodzi chyba o obronę stada. wydaje mi sie, ze on się boi. Quote
AśkaK Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 O kurcze, Karmelek agresorem?:crazyeye: Nie chce się wierzyć! Ronja, a odkąd jest ŁApka to Karmelka wyprowadzasz samego tak? A suńki oddzielnie? I od tego mniej więcej czasu zaczął atakować przechodniów? Quote
*Gajowa* Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Na szelkach nie masz szans go utrzymać - pociągnie Cię jeżeli będzie chciał . To moze być strach - nie atakuje w domu bo tam się czuje pewnie i bezpiecznie a na ulicy już się tak nie czuje. Myślę, ze przydałaby mu się szkolenie w grupie - to powinno pomóc, wiem to po mojej Gajce, Quote
ronja Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 najpierw wychodziłam tak jak wcześniej - Karmelek w parze z Pysia, Łapka sama. Ale odkąd nie daję rady go utrzymac chodzę sama z nim, dziewczyny na drugą turę. Zauważyłam też, ze na początku (teraz już trochę mniej) jak Karmelek zostawał w domu sam, szczekał i to dosyć długo, bo chyba cały czas naszej nieobecności. Prawda jest taka, że wcześniej nigdy sam nie zostawał wcześniej, zawsze towarzyszyła mu Pysia. Karmel rzuca się bardziej wtedy gdy jesteśmy razem całym stadem na spacerze. Gdy jestem z nim sama jest łatwiej. I widziałam raz jak miał ochotę rzucić sie na robola - aż czułam tę chęć i zaczłeam mówić spokój, nie wolno i on nic nie zrobił, uspokoił się po chwili. głupia juz jestem od tego. nie wiem czy nas broni czy się boi. szkolenie bardzo chcemy, ale teraz jest martwy okres, dopiero na wiosnę, a ja pomocy potrzebuje juz teraz. Dostałam dwa namiary i bedę szukać pomocy od specjalistów. Zastanawiam się cały czas, gdzie popełniłam błąd - nigdy wcześniej żaden mój pies tak sie nie zachowywał Quote
AśkaK Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Ronju, niekoniecznie musiałaś popełnić błąd ;) , a już na pewno nie był on zamierzony. Nasz Rudy zawsze był aniołkiem do ludzi, a od ok.3 miesięcy zachowuje się dość niemiło dla gości, jest nachalny a jak ktos mu sie nie podoba, potrafi szczypnac za nogawke.:roll: Na spacerach tez ostatnio mnie zaskakuje, gdy ktos gwaltownie obok przechodzi a Rudy jest przy mnie na smyczy to odgradza mnie od tej osoby swoim cialem i potrafi dźgnac delikwenta nosem w noge burczac przy tym. Jestem pewna, że Rudy w takich momentach się nie boi, wręcz przeciwnie. Nie wiem jak jest z Karmelkiem, może podobnie a może u Karmelka akurat działa strach...Ale gdyby się bał, to tym bardziej powinien atakować gdy jest na spacerze sam. Skoro atakuje gdy są suczki, to znaczy że broni stada i zwyczajnie odpędza intruzów. Tak to jest, psiaki ze schroniska dopiero po jakimś czasie gdy się zadomowią i odzyskają pewność siebie, zaczynają wprowadzać swoje reguły. Jeśli w odpowiednim momencie się to zauważy i zareaguje, to można złe zachowanie łatwo skorygować. Zabieraj na spacery ciasteczka i gdy ktoś was mija, przywołuj Karmelka, każ mu zrobić np.siad i daj ciastko. No zajmij czyms jego uwage po prostu, czyms przyjemnym.:p Po pewnym czasie gdy ktos bedzie was mijac, Karmelek zamiast zwracac uwage na ta osobe bedzie patrzyl na Ciebie i czekal na komende i ciasteczko.:cool3: Quote
ronja Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 próbowała z ciasteczkiem, ale on w ogóle na spacerach jakby nie zwracał czasem na mnie uwagi. wołałam Pysie (chodząc jeszcze z nim i Pysią w parze), dawałam jej ciastko (w domu pierwszy by już siedział i czekał na ciasteczko), a on nic. woałam go, nawet nie patrzył w moja strone, wymachiwałam mu ciastkirm przed nosem to wtedy RACZYŁ spojrzeć w moją strone, ale nie na mnie bezposrednio. martwi mnie też jego szczekanie jak zostaje na te 15-20 minut sam podczas spaceru z dziewczynkami. przed spacerem zostawiając go samego, mówię mu, ze zaraz wróce, po powrocie dostaje ciastko, by kojarzył dobrze powroty. i nic. efektów brak. szczeka tak,ze ja słyszę pod blokiem (mieszkam na 3 pietrze) Quote
ronja Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Karmelek ma się trochę lepiej - tzn wyciszył się nieco. Zdarza mu się jeszcze chęć skoku na ludzi, ale jest to rzadsze (na ulicy prawie wcale, tylko na klatce schodowej - unikam takich sytuacji po prostu). Jak wychodzę z dziewczynami, to nie szczeka już prawie wcale. Trochę poczytałam mądrych ksiązek, zaczęłam po swojemu nad nim pracować, więcej się z nim bawić (nawet kosztem dziewczyn niestety) i są efekty. Na spacerach zwraca na mnie uwagę (mam zawsze ciastka pod ręką), jest bardziej usłuchany. Zrobił się kochany:p . Chcemy jednak mieć pewnośc, że idziemy w dobrym kierunku i od 20 stycznia Karmelek idzie na szkolenie:multi: i moje ulubione "kuleczka" Quote
AśkaK Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Ale puchaty cudaczek, jak on się zmienił Ronju!:loveu: :loveu: :loveu: Ucha dziarsko postawione (a kiedyś takie oklapnięte były na boczki :oops: ), a w szeleczkach mu baaardzo "do pyska"!:lol: Super że będziecie się szkolić, a gdzie jeśli można wiedzieć?:cool3: I czy drogo?:evil_lol: Bo ja też chcem się szkolić ale tanio.:oops: :evil_lol: I nie wiem gdzie tak jest.;) Quote
ronja Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Szkolimy się w Baritusie, bo najbliżej nas. Czy najtaniej to nie wiem... Do tego nigdzie indziej nie znalazłam tak bliskiego terminu, a bałam sie, że coś pokręcę i wyrządzę mu krzywdę swoją amatorszczyzną. Dlatego im szybciej się szkolić tym lepiej. A Karmelczak to chłopak jak się patrzy. Dziś odkrył swoje odbicie w lustrze. Mruczał groźnie sam do swojego odbicia:evil_lol: i łapą w lutro walił:evil_lol: Quote
AśkaK Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 No co :evil_lol: , nic w tym śmiesznego że chciał intruza z domu przegonić.:evil_lol: :lol: Ronja, a jak tam Łapka...........................?:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.