Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:shake: mamy maly problem z karmelkiem. moze ktos cos doradzi???
karmelek szczeka w nocy juz druga noc. tak jakby kogos obszczekiwal, kto przechodzi pod oknami(mieszkamy ma 3 pietrze). dziwne jest to,ze w dzien zupelnie tego nie robi nawet jak lezy sobie na balkonie. jak go wolam to przestaje szczekac i przychodzi. za jakis czas powtarza sie wszystko od nowa. przezylabym to, gdyby nie sasiedzi. pod nami jest male dziecko.
druga sprawa:karmelek budzi mnie w nocy. przychodzi nawet srednio co godzine i wali mnie lapa.ale nie, ze pac i zabiera lape, tylko ja na mnie trzyma. po prostu sobie na mnie stoi. spie na materacu i to jego budzenie nalezy do srednio przyjemnych. tak jakby chcial mnie przydepnac. zrobil to pare razy nie oszczedzajac mojej glowy czy szyi. ja lapie go wtedy za te lape, stawiam ja na ziemi i mowie nie wolno. puszczam lape, a on mnie pac. jak dlugo trzymalam to pacnal mnie druga lapa. nie wiem jak ma na to zareagowac. nie chce krzyczec, zeby sobie mnie zle nie kojarzyl, ale nie moge pozwolic mu na cos takiego, bo to jest nieprzyjemne. zastanawiam sie, czy on nie probuje mnie sobie ustawic. bo chyba juz zdominowal nasza pysiunke, ktora z racji jego wielkosci odchodzi zrezygnowana. staram sie oba psy glaskac rownolegle, a nawet z przewaga dla karmela, by poczul, ze jest juz nasz, ze nic mu nie grozi, ale jak tylko przytule pysie, to on od razu ja blokuje.wchodzi miedzy nas i jej nie dopuszcza. nie wiem tez jak na to reagowac. czy w dalszym cigu glaskac pysie,a jego zignorowac, czy zajac sie nim

  • Replies 637
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem, ze zal Ci czasami skarcic Karmela, ale ja ten sam blad popelnilam w przypadku mojego Grasa. Gras byl wystraszonym psem ale i broil, bardzo zadko go karalam za przewinienia a potem to sie zaczelo odbijac na moim mezu bo usilowal sobie go ustawiac i nie pozwalal sie klasc spac do lozka, jak tylko maz sie zblizal do lozka to Gras na niego warczal.
Naucz Karmela, ze oba psiaki kochasz tak samo, gdy glaszczesz jednego to nie pozwalaj sie wtracac drugiemu, taki zdrowy podzial milosci :) A jesli chodzi o szczekanie i pacanie lapa to pamietaj ze Karmel mieszkal na podworku wiec moze troszke mu brakowac takiej wolnosci, z czasem sie nauczy, w nocy go uciszaj Gras tez szczekal, ale stanowczym glosem go uspokajalam i jest teraz o niebo lepiej, szczegolnie ze budzil mi czasami dziecko.
Nie poblazaj mu, traktuj normalnie, Karmel nie trafil do Ciebie odrazu ze schroniska, nacieszyl sie juz troszke domem, troszke zapomnial o schronisku, teraz przyszla pora na wychowanie co w przypadku psiakow schroniskowych jest nieco chyba utrudnione bo z niektorymi nawykami trzeba jednak walczyc.

Pozdrawiam

Posted

Tak. Maćka ma rację !!
Karmel musi wiedzieć co mu wolno a czego nie , to nie jest mały piesek i musi znać zasady panujące w domu :mad: mimo że mogą być czasem surowe ale inaczej się nie da :shake:
Zrobiłaś błąd zę odrazeu mu nie pokazałaś czego od niego oczekujesz ...
ale wszystko da sie naprawić tylko musisz byc bardzo konsekwentna :roll:
Nie bój się go karcić i pokazywać niezadowolenia bo jesli popuścisz to Karmel przejmie pałeczkę dowodzenia ...i wtedy będzie poważny problem.

Jesli chcodzi o pieszczoty i twoją uwagę to staraj sie nikogo nie faworyzowac bo jesli będziesz Skupiać uwage na suni to Karmel zrobi się do niej agresywny :angryy:
Niestety nie unikniesz tego zę któreś będzie rządziło ( tak jest w każdym stadzie) ale to ty ustalasz zasady :evil_lol:

Jesli będziesz potrzebowała kankretnych rad napisz mi na pv ( w miare mozliwości pomogę) ;) Powodzenia!!

Posted

I jeszcze jedno - w sprawie tej zazdrości i sprawiedliwego rozdaiały uwagi międzu sunią i Karmelkiem, poszukaj i napisz Priva do Monia70. Wspaniała dziewczyna, mająca własną ukochaną sunię wzięła z Sycyna Amandę - dorosła suczkę. I jak czytam o Twoich problemach mam w oczach pierwszy rozpaczliwy długi p[ost Moni z błaganiem o pomoc - w związku z podobnymi kłopotami. Poradziła sobie rewelacyjnie, nie ma żadnych problemów. Monia na pewno napisze Ci z doświadczenia jak sobie z tym poradziła. Jest niezwykle zyczliwa i ciepła osoba - pomoże w każdym kłopocie. Po prostu napisz do nie priv z linkiem do strony i numerem postu i prośba o poradę.

Posted

Na Grasa glos nie zawsze dziala, czasami musze albo dac klapsa w tylek albo postrasze go smycza ale tylko strasze. Musisz zobaczyc co i jak bedzie dzialalo na Karmela bo tak to trudno powiedziec, kazdy pies jest inny :) Na poczatek zobacz glos, stanowczo i glosniej i dopiero zobazysz, czy dziala po jakims czasie czy nie.
Nigdy nie karce psa kagancem jak to robia niektorzy ani zamykaniem czy uwiazywaniem do roznych przedmitow a wiem ze i tak ludzie robia.

Posted

Moją Gaję też Karmel blokował jak chciała podejść do mnie. Ale ona większa od Pysi i nie dała się - podchodziła z innej strony.
Zawsze starałam się równo rozdzielać pieszczoty i nie zdarzyło sie, żeby
Karmelek warknął na Gaję.
To walenie łapą to może być też prośbą o coś. Ja takiej sytuacji nie miałam, bo jak wiadomo Karmel nie był w domu. Jednak zdarzało się,
ze Karmelek jakby podawał łapę - może go ktoś tego uczył.

Posted

Karmelek był raczej posłuszny, więc karciłam go rzadko.
Ale chyba raz zastosowałam ten sam sposób co u Nortona, a mianowicie
lekkie uderzenie wewnetrzną stroną dłoni po pyszczku i zrozumiał o co chodzi.

Posted

dziesiejsza noc znacznie lepsza. karmelek dzis atakowal mojego meza. dwa razy. za kazdym razem dostal po pyszczku za rada gajowej i chyba zrozumial (okaze sie dzis w nocy ;) ).

Posted

To fanastycznie, że nie było żadnych zniszczeń podczas Waszej dłuższej
nieobecności w domu. Jednak dwójka psiaków zdecydowanie lepiej znosi
nieobecność Państwa niż jeden.
Mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie już spokojna bez Karmelkowych "ataków".

Posted

karmelek w nocy spokojnie spal i my rowniez. za to jak wczoraj polozylam sie w dzien to znowu na mnie wlazil. mowilam podniesionym glosem, dostal w pyszczek, ale nie pomoglo. palnelam go nawet gazeta (oczywiscie delikatnie!!!!). musialam na sile go zepchnac

Posted

co do tratowania pysi przez karmelka, to jest jakby minimalna poprawa. bardzo pilnuje, zeby oba psy dostaly po rowno czulosci,ale czekajac na swoja kolej.

Posted

Ronja , będzie dobrze czuje to po kościach :lol:
Sama widzisz jakie poprawy juz widzisz a mozna je zaledwie zaobserwować w godzinach .Musicie dać sobie po prostu i czasu , zeby każde z was i piesków mogło ten świat jakoś sobie ułozyć i upożadkować.
U mnie , kiedy myslałam ze juz jest ok, Tosia wpadła w stan deresyjno-obrażalski.I mówie tu jak najbardziej poważnie.Myślałam - załamka ale jak ktos mi powiedział myślami Tosi , jak juz zapene uzmysłowiła sobie, ze Malina zostaje na zawsze było , Boże co Ona(czyli ja) za babę(Malinkę) przyprowadziła mi na stałe do domu???????Co robic????? Pokaże jej moją niechęć i się obrażę, może ją(Malnkę ) pogoni??? Ale jak po wielu nocnych rozmowach doszłysmy z Tosia do kompromisu , ze Malinka zostaje ale nie będzie spac w łóżu powoli zaczęła sie rodzić miedzy nimi koleżeńskość , zaufanie , przyjaźń.Teraz Malinka nie zje swojego jedzenia przed Tosia a i najpierw wylizuje Tosi miske.

Taki świat! Ale cóż byłby wart , bez naszych psiaków:loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Tak, Monia70 ;) czas to lekarstwo na wszystko
Ja sie przekonałam nie raz, że zwierzaki sie prędzej dogadają między sobą niż ludzie :evil_lol: tylko trzeba dac im troszkę czasu :roll:
A poza tym, poczatki są przeważnie bardzo trudne.
Ja też jestem dobrej mysli że wszystko będzie ok.

Co do Karmela , to nie bój się być mało delikatna bo klepniecie gazeta czy delikatne klepnięcie w pysk w jego przypadku mogą niewiele pomóc przecież to kawał psa i moze nie zrozumieć o co ci chodzi dlatego nie reaguje. Możę szarpnięcie za kark pomoże ale nie bój sie użyć siły jak nie będzie reagował bo im później zaczniesz od niego wymagać tym trudniej mu to będzie zrozumieć.
Napewno chciałby cie uszczęśliwić tylko musi sie przyzwyczaic do zasad panujących w domu :loveu:
Jestem pewna ze stworzycie super stadko :cool3:

Posted

Dziewczyny doradźcie w jeszcze jednej kwestii: monia pisała,że karmi najpierw Tosię, dopiero później Malinkę. Ja daję swoim psom równolegle.I jak Pysia skończy, czeka. Karmel kończy, idzie do jej miski, wylizuje ją i dopiero jak on odejdzie, to Pysia wylizuje jego miskę.Jest to dla mnie sygnał,że Pysiuńka się podporządkowała i nie wtrącam się w to.Dobrze, czy źle?

Posted

Właśnie wróciliśmy z Karmelkiem od p.Karaś-Tęczy, no i Karmelek jest calkowicie już zdrowy!!!!!!Ma mały strupek na pleckach, dostał maść, ale świerzbowiec zniknął.To jego drapanie na początku pobytu u nas było przyczyną stresu, zmiany miejsca, itp.

Posted

Zapomniałam dodać-podróż była niestety z przygodami.Tak btł super grzeczny, troche siedział i leżał, ale jak już parkowaliśmy pod lecznicą -to był pierwszy raz, a potem w drodze powrotnej drugi. I jak już z niego wszystko zeszło, to położył się i resztę drogi spędził jakby go nie było.

Posted

Super wiadomość - Karmelek już całkiem zdrowy !
Szkoda, że "przygody" związane z podrożą znów pojawiły się.
Może to jest związane ze stresem, może zorientował się, że jedzie
do lecznicy.
U mnie ważniejszy jest Norton - Gaja od początku się całkowicie podporządkowała. Ja również daje jedzenie równocześnie. Norton po zakończeniu jedzenia wylizuje miskę Gaji, a ona dopiero jek Norton
odejdzie od miski bardzo nieśmiało do niej podchodzi i wylizuje.

Posted

ronja napisał(a):
Dziewczyny doradźcie w jeszcze jednej kwestii: monia pisała,że karmi najpierw Tosię, dopiero później Malinkę. Ja daję swoim psom równolegle.I jak Pysia skończy, czeka. Karmel kończy, idzie do jej miski, wylizuje ją i dopiero jak on odejdzie, to Pysia wylizuje jego miskę.Jest to dla mnie sygnał,że Pysiuńka się podporządkowała i nie wtrącam się w to.Dobrze, czy źle?

Każdy ma swoje metody utrzymania porządku. :eviltong:
Jesli tylko jest zgoda i spokój to bardzo dobrze!!
Moim zdaniem bardzo dobrze :evil_lol:
Ale pamietaj ze to Ty ustalasz zasady i jesli tylko zauwazysz zę Karmel zacznie atakowac Pysie podczas jedzenia to musisz zareagowac :mad:
Ale jestem pewna że do tego nie dojdzie bo psiaki sie już pieknie dogadały:loveu: :loveu: :loveu:
Taj trzymać !!

Posted

ronja napisał(a):
Dziewczyny doradźcie w jeszcze jednej kwestii: monia pisała,że karmi najpierw Tosię, dopiero później Malinkę. Ja daję swoim psom równolegle.I jak Pysia skończy, czeka. Karmel kończy, idzie do jej miski, wylizuje ją i dopiero jak on odejdzie, to Pysia wylizuje jego miskę.Jest to dla mnie sygnał,że Pysiuńka się podporządkowała i nie wtrącam się w to.Dobrze, czy źle?
WITAM.OGLADALAM KIEDYS FILM ZE SPECJALISTAMI W UKLADANIU PIESKOW I TAM TEZ BYL TEN PROBLEM ZWIERZAKI ZACHOWUJA SIE JAK W STADZIE PANI PIESKOW CHCIALA TRAKTOWAC JE PO ROWNO I DOCHODZILO CALY CZAS DO NIEPOROZUMIEN ZWIERZAKI TO NIE LUDZIE OBOWIAZUJEA MIEJSCA W STADZIE TAM TEZ BYL MALY PIESEK I WIEKSZYTEN WIEKSZY BYL ZAZDROSNY O MALEGO DOCHODZILO NAWET DO POGRYZIEN ALE SPRAWA SIE ROZWIAZALA FAJNIE TAM JEJ DORADZALI I ZASTOSOWALI TAKIE COS ZE PIES DOMINUJACY TU KARMEL DOSTAWAL PAPU PIERWSZY I BYL ZAWSZE PIERWSZY GLASKANY ITP BYLO TO CIEZKIE NAWET DLA TEJ PANI BO OBA PIWESKI KOCHALA ROWNO ALE POSKUTKOWALO I NIE BYLO NIEPOROZUMIEN JUZ WIECEJ POKAZYWALI TAM WSZYSTKO TAK PISZE O TYM MOZE TO COS DA BO W SUMIE PSY TRAKTUJA NAS RODZINE JAK STADO POZDRAWIAM BEDZIE DOBRZE NAPEWNO

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...