ronja Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Karmelek niestety jeszcze w tym miesiącu lub na początku przyszłego będzie miał obciete jajeczka, wiec nici z małych karmelków:shake: :evil_lol: Quote
*Gajowa* Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Karmelku bardzo Ci współczuję... A świąd już całkiem ustąpił ? Quote
ronja Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Jakiś czas temu bardzo się drapał, aż poranił sobie brzuszek. Bałam się,że to nawrót świerzba, ale okazało się, że nie. Dostał wtedy zastrzyk odczulający i taki preparat do pryskania i od tego czasu jest ok:lol: Quote
AśkaK Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Jak mu fajowo urosła grzywka!:loveu: :loveu: :loveu: Kto by pomyslał, że łysawy kiedyś Karmelcio nabierze takie futra!:crazyeye: :lol: Wygląda wspaniale! Cieszę się, że z tym drapaniem doszliście do ładu. Czyli to jakieś uczulenie? Quote
ronja Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 najprawdopodobniej tak, ale nie robilismy szczegółowych badań, bo na razie czeka go kastracja:-( Quote
ronja Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 dzisiaj znalazłam taką rankę na boczku karmelka:shake: nie wiem co to jest. mam nadzieję ,że nie świerzb:shake: dziś mojej wetki już nie ma, jutro impreza w inkeksie, znowu nie pojade, w piątek nie mogę, w sob jej nie ma, a ja nie chce chodzić do innego weta. musiałby biedny karmelek poczekać do niedzieli. jak myślicie, mozna czekać, czy jechać jutro? mam jeszcze maść od p. Karaś Tęczy amiderm. smarować? Quote
Monia70 Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Ronja, ja nie wiem ale myslę, ze chyba wizyta u wet. to kwestia pewnie tylko malutkiej godzinki a potem to możesz iść spokojnie na imprezkę:oops: Mi się nie podoba ten świerzy, rózowy placek na skórze Karmelka :roll: Quote
Maćka Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Ronja to nie wyglada na swierzba :shake: Moze faktycznie przyjedz na impreze chwilke pozniej ale zabierz pupila do weta :roll: Quote
Owieczka Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Maćka napisał(a):Ronja to nie wyglada na swierzba :shake: Moze faktycznie przyjedz na impreze chwilke pozniej ale zabierz pupila do weta :roll: Tak, jedź do weta psiaka zdrowie jest wazniejsze a poza tym to lepiej zapobiegać niż leczyć i do weta idź zanim mu sie cos rozwinie ;) albo Karmel to powiększy ... Może cos go tak ukąsiło albo kleszcz się wczepił a jego to swędziało i dlatego to miejsce tak molestuje. Albo to uczulenie ... Myslę ze zdążysz na impre spoko Quote
*Gajowa* Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 A jak się czuje Karmelek? Całe popołudnie trzymam kciuki i myślami jestem z Wami. Quote
ronja Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Właśnie wróciliśmy. Karmelek jest jeszcze troszkę otępiały i senny, ale czuje,że coś mu robili, bo chce się tam wylizywać. Dlatego chodzi w kołnierzu i o wszystko się zahacza. Weci powiedzieli, że wszystko poszło dobrze i że drugie jajeczko było przy samym zejściu do moszny. Ma na jutro pyralginę w czopkach i co 2 dni będziemy jeżdzić na podanie antybiotyku. A jak zostawiliśmy Karmelka w lecznicy i wrócilismy sami, to Pysia była przerażliwie smutna. Ona też na swój sposób kocha Karmelka. Quote
ronja Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Dziekujemy kochanej cioci Gajowej za dobrą energię. Jak Karmelka wynosili już po głupim jasiu na takich noszach, to mój Bartek prawie się popłakał (ale to tajemnica jest) Quote
*Gajowa* Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Ja przy każdej narkozie mojego Nortona /a miał trzy/ płakałam jak bóbr. Trudno mu będzie nauczyć się poruszać w kołnierzu. Gaja po sterylizacji przez 10 dni używała kołnierza i dopiero ostatniego dnia dość sprawnie zaczęła sie poruszać. Pysia wie, że Karmelek chory i z pewnością bardzo mu współczuje. Quote
ronja Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Pysia tak ,ale Zulce nie przeszkadza kołnierz,wręcz przeciwnie, bo można na niego skakać z rozpędu. Karmelek taki biedny, że nawet na wygłupy Zulki jest obojętny Quote
Maćka Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Ronju ale teraz juz Karmelek bedzie spokojniejszy :) Buziaki dla psiakow, dla Karmela takiego wielkiego na zdrowie :) Quote
Witokret Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Caluski i mizianko dla Karmelka - niech szybko dochodzi do siebie :lol: Quote
*Gajowa* Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Ależ sie uśmiałam wyobrażając sobie Zulę skacząca z rozpędu na karmelkowy kołnierz i minę Karmelka, który nie bardzo kojarzy o co chodzi. Paskudna ciotka śmieje sie z psiego nieszczęścia... Quote
ronja Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Karmelkowi jest na prawdę wszystko jedno. śpi cały czas biedulka, tylko miejsca zmienia.Zulka też wreszcie przysnęła. Pysia to przynajmniej ma gdzie uciec, bo wskakuje na kanapę, a Zulka jeszcze nie umie:p Quote
Monia70 Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Ze Szprotawy pozdrawiamy rekonwalescenta z Warszawy ;) Karmelu, wszystko będzie dobrze, chyba jakos będziesz musiał się przyzwyczaić ,że tam...nic nie ma:roll: a tak na marginesie , co te kobiety wyprawiają z facetami:crazyeye: ;) Quote
*Gajowa* Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 A jak tam nasz rekonwalescent się czuje dzisiaj ? Quote
ronja Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Smutny i senny. Dostał dziś rano i wieczorem pyralginę w czopku. Trochę mieliśmy kłopotów z zainstalowaniem czopka:evil_lol: , bo Karmelek się napinał i czopek wypadał, ale w końcu udało się. Chodzi cały czas w kołnierzu, bo chce się tam wylizywać. A Zulka ma niezłą zabawę. Jak Karmelek śpi, to ona się zakrada, kładzie się obok i obgryza brzeg kołnierza. Potem wchodzi głębiej i zaczyna podgryzać Karmelkowy pyszczek, jak Karmelek się poruszy, to idzie atakować ogonek. Karmelek ani razu na nią nie warknął. Za to na spacerze jak zobaczył psa dużego, to tak się wyrywał z jazgotem, że ledwo go utrzymałam. Pacałam go nawet po pysku, żeby się uspokoił, ale nie spoczął póki pies zginął nam z pola widzenia. Quote
ronja Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Byliśmy dziś u weta na podanie antybiotyku. Wszystko goi się ładnie. Karmelek odzyskuje humor, bo po południu już warczał na Zulkę. Obecnośc tej niegrzecznej dziewczynki stawia go na nogi:evil_lol: Quote
*Gajowa* Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 A już myślałam, że dziewczynkę zaakceptował. Tutaj przydałyby się ostatnie fotki - nie każdy wielbiciel Karmelka śledzi watki innych ostrowiaków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.