Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Karmelek niestety jeszcze w tym miesiącu lub na początku przyszłego będzie miał obciete jajeczka, wiec nici z małych karmelków:shake: :evil_lol:

  • Replies 637
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jakiś czas temu bardzo się drapał, aż poranił sobie brzuszek. Bałam się,że to nawrót świerzba, ale okazało się, że nie. Dostał wtedy zastrzyk odczulający i taki preparat do pryskania i od tego czasu jest ok:lol:

Posted

Jak mu fajowo urosła grzywka!:loveu: :loveu: :loveu: Kto by pomyslał, że łysawy kiedyś Karmelcio nabierze takie futra!:crazyeye: :lol: Wygląda wspaniale!

Cieszę się, że z tym drapaniem doszliście do ładu. Czyli to jakieś uczulenie?

Posted

dzisiaj znalazłam taką rankę na boczku karmelka:shake: nie wiem co to jest. mam nadzieję ,że nie świerzb:shake:
dziś mojej wetki już nie ma, jutro impreza w inkeksie, znowu nie pojade, w piątek nie mogę, w sob jej nie ma, a ja nie chce chodzić do innego weta. musiałby biedny karmelek poczekać do niedzieli. jak myślicie, mozna czekać, czy jechać jutro? mam jeszcze maść od p. Karaś Tęczy amiderm. smarować?

Posted

Ronja, ja nie wiem ale myslę, ze chyba wizyta u wet. to kwestia pewnie tylko malutkiej godzinki a potem to możesz iść spokojnie na imprezkę:oops:
Mi się nie podoba ten świerzy, rózowy placek na skórze Karmelka :roll:

Posted

Maćka napisał(a):
Ronja to nie wyglada na swierzba :shake: Moze faktycznie przyjedz na impreze chwilke pozniej ale zabierz pupila do weta :roll:

Tak, jedź do weta psiaka zdrowie jest wazniejsze a poza tym to lepiej zapobiegać niż leczyć i do weta idź zanim mu sie cos rozwinie ;)
albo Karmel to powiększy ...
Może cos go tak ukąsiło albo kleszcz się wczepił a jego to swędziało i dlatego to miejsce tak molestuje. Albo to uczulenie ...
Myslę ze zdążysz na impre spoko

  • 2 weeks later...
Posted

Właśnie wróciliśmy. Karmelek jest jeszcze troszkę otępiały i senny, ale czuje,że coś mu robili, bo chce się tam wylizywać. Dlatego chodzi w kołnierzu i o wszystko się zahacza. Weci powiedzieli, że wszystko poszło dobrze i że drugie jajeczko było przy samym zejściu do moszny. Ma na jutro pyralginę w czopkach i co 2 dni będziemy jeżdzić na podanie antybiotyku. A jak zostawiliśmy Karmelka w lecznicy i wrócilismy sami, to Pysia była przerażliwie smutna. Ona też na swój sposób kocha Karmelka.

Posted

Dziekujemy kochanej cioci Gajowej za dobrą energię. Jak Karmelka wynosili już po głupim jasiu na takich noszach, to mój Bartek prawie się popłakał (ale to tajemnica jest)

Posted

Ja przy każdej narkozie mojego Nortona /a miał trzy/ płakałam jak bóbr.
Trudno mu będzie nauczyć się poruszać w kołnierzu. Gaja po sterylizacji
przez 10 dni używała kołnierza i dopiero ostatniego dnia dość sprawnie
zaczęła sie poruszać.
Pysia wie, że Karmelek chory i z pewnością bardzo mu współczuje.

Posted

Pysia tak ,ale Zulce nie przeszkadza kołnierz,wręcz przeciwnie, bo można na niego skakać z rozpędu. Karmelek taki biedny, że nawet na wygłupy Zulki jest obojętny

Posted

Ależ sie uśmiałam wyobrażając sobie Zulę skacząca z rozpędu na karmelkowy kołnierz i minę Karmelka, który nie bardzo kojarzy o co chodzi.
Paskudna ciotka śmieje sie z psiego nieszczęścia...

Posted

Karmelkowi jest na prawdę wszystko jedno. śpi cały czas biedulka, tylko miejsca zmienia.Zulka też wreszcie przysnęła. Pysia to przynajmniej ma gdzie uciec, bo wskakuje na kanapę, a Zulka jeszcze nie umie:p

Posted

Ze Szprotawy pozdrawiamy rekonwalescenta z Warszawy ;)
Karmelu, wszystko będzie dobrze, chyba jakos będziesz musiał się przyzwyczaić ,że tam...nic nie ma:roll: a tak na marginesie , co te kobiety wyprawiają z facetami:crazyeye: ;)

Posted

Smutny i senny. Dostał dziś rano i wieczorem pyralginę w czopku. Trochę mieliśmy kłopotów z zainstalowaniem czopka:evil_lol: , bo Karmelek się napinał i czopek wypadał, ale w końcu udało się. Chodzi cały czas w kołnierzu, bo chce się tam wylizywać. A Zulka ma niezłą zabawę. Jak Karmelek śpi, to ona się zakrada, kładzie się obok i obgryza brzeg kołnierza. Potem wchodzi głębiej i zaczyna podgryzać Karmelkowy pyszczek, jak Karmelek się poruszy, to idzie atakować ogonek. Karmelek ani razu na nią nie warknął. Za to na spacerze jak zobaczył psa dużego, to tak się wyrywał z jazgotem, że ledwo go utrzymałam. Pacałam go nawet po pysku, żeby się uspokoił, ale nie spoczął póki pies zginął nam z pola widzenia.

Posted

Byliśmy dziś u weta na podanie antybiotyku. Wszystko goi się ładnie. Karmelek odzyskuje humor, bo po południu już warczał na Zulkę. Obecnośc tej niegrzecznej dziewczynki stawia go na nogi:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...