*Gajowa* Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Jeszcze jutro porozmawiam z wetką na temat kastracji. Żeby wziąć go do domu muszę być pewna, że świerzb już wyleczony. A tego niestety ciągle nie wiem. Jutro muuuuszę załatwić jakoś tą słomę. Może uda mi się zdobyć lampę do odkażania i wtedy będę mogła odkazić budę i zrobić posłanie ze słomy, którą będę palic. Quote
avii Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 :loveu: :loveu: ja nigdy nie moge sie napatrzec jak te psiaki rozkwitają i odzyskują swoją urodę w domku ..nawet tymczasowym :-o :multi: Quote
Fela Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 *Gajowa*, lampa do odkażania jest w schronisku, poprzednio Lara jej nie zabrała, ale miała tak duży transport psi, że nic dziwnego, że zapomniała. Ja tylko nie wiem, czy ta lampa świerzba wytępi. Tępi wirusy, ale świerzbowiec to pasożyt - większe żyjątko. Zapytaj proszę o to wetki, jak będziesz z nią rozmawiała o kastracji. Quote
Maćka Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 Z tego co czytalam to, psie i ludzkie rzeczy od swierzba dezynfekuje sie zwyklym praniem i prasowaniem a bude wystarczy porzadnie wymyc i wysuszyc, ja tak zrobilam no moze nie budy bo Gras jej nie ma, ale poslanie materacyk wypralam i wszystko gra :) Quote
*Gajowa* Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 Trudno byłoby umyć budę przy minusowych temperaturach, a przcież musiałaby jeszcze szybko wyschnąć. Nie wiem gdzie są stajnie w okolicy, a szukać po tych bezdrożach przy takich warunkach pogodowych nie mam odwagi - trzy razy już w tym roku się zakopałam w zaspach i trzeba było pomoc organizować. Dziś pojechałam na bazar po słomę oczywiście nikt nie miał ale nawiązałam kontakt z rolnikiem z Powsina i może jutro podjadę i kupię. Quote
Maćka Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 No fakt pogoda nie sprzyja myciu budy :shake: Nie mam bladego pojecia jak inaczej mozna wyczyscic bude ze swierzba, moze wet by zalecil jakis srodek :p Quote
*Gajowa* Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 Otóż Karmelek-Wróbelek przefrunął dzisiaj przez płot. Zaalarmowała mnie Chrlin przeraźliwym piskiem. Wybiegłam z domu - myślałam, że może włożyła główkę między sztachety i nie może wyjąć. Biegne do płotu, Charlin stoi i patrzy zdenerwowana na ulicę i za chwilę pojawia się Karmel bardzo zadowolony z siebie. Otworzyłam furtkę i zaraz wszedł przymilając się i rozdając całuski. Obejrzałam ślady i wiem,że przeskoczył przez siatkę 1,5 m, której jedno przęsło mam na granicy z sąsiadem /reszta jest płot lamalowy 2m wysokości/ przeszedł przez sąsiednią działkę o przez ogrodzenie z siatki sąsiada. W ten sposób spacerki będą krótkie i pod nadzorem albo na lince 15 m. Nie wiem co lepsze? Quote
avii Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 Otóż Karmelek-Wróbelek przefrunął dzisiaj przez płot. Zaalarmowała mnie Chrlin przeraźliwym piskiem. :crazyeye: :crazyeye: co za para ??:roll: jeden ucieka a drugi pilnuje by się nie zgubił :shake: Charlinka nie dośc że ładna to ..bystra i mądra :loveu: :loveu: Ale rzeczywiście problem . Ale że ..łachmyta ..wrócił , to cud :razz: Chyba ogródek mu sie znudził i poszedł na przeszpiegi co tam dalej .... A Charlince ..kosteczka sie nalezy :loveu: :multi: Gajowa>> a tak na marginesie dbaja te psiaki by ci nudno nie było :lol: co one jeszcze wymyślą? Quote
*Gajowa* Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 Dzisiaj wieczorny spacerek tylko 20 minut zamiast 2 godzin -tyle tylko wytrzymałam spacerując z Karmelem+Charlin. Jemu już sie znudziło towarzystwo Charlin za bardzo się "baba" narzuca. Może złapał woń innej suczki i to cieczkującej. W okolicy suniek nie brakuje. Na szczęscie jest bardzo posłuszny i zawsze przychodzi na zawołanie. Adresówki nie mam - ostatnią Gaja mi wykończyła. Quote
Milady Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Kto zawiezie Karmelka w niedzielę na 8:45 na ul. Jasną do WOT-u??????? Quote
*Gajowa* Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Wszystkie okrywki samochodowe kocyki, płachty mam albo zarzygane albo zaświerzbione i juz nie mam na czym wieźć Karmelka. Przydałaby się plandeka samochodowa łatwo zmywalna ale takiej nie mam i do niedzieli mieć nie będę. Quote
*Gajowa* Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Pod względem spacerków sie nam pogorszyło. Mnie - bo muszę cały czas go pilnować i Karmelowi - bo spacerki ma krótsze. Zabezpieczyłam prowizorycznie to newralgiczne miejsce ale i tak nie mam do niego zaufania, ze nie wykombinuje czegoś innego. Widzę, że spogląda często na tę część ogrodzenia i wiem o czym myśli. Słomę kupiłam , włożyłam do budy i wydaje mi sie, ze pieski były zadowolone z tej zmiany /kocyki były jednak sztuczne/.No i ten zapach! Karmelek odrazu wszedł i łapami rozgarnął słomę po swojemu. Quote
AśkaK Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 I jak, był dziś Karmelek w TV?:cool3: *Gajowa* fajnie, że kupiłaś tą słomę:p , na taką pluchę i zmienną pogodę na pewno jest lepsza niż najcieplejsze nawet kocyki, które jednak szybko mokną. A to z Karmelka wychodzi natura włóczykija, że tak na to ogrodzenie spogląda :evil_lol: , trzeba szukać domku z wysokim płotem. Lub mieszkania...jak myslisz *Gajowa*, dobrze będzie się Karmelek czuł w mieszkaniu? Quote
*Gajowa* Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Karmel do TV nie dojechał - ala w programie dziś nie starczylo szasu na psy. Myślę, że Karmel spokojnie mógłby być w mieszkaniu. Nie jest to pies o dużym temperamencie, który potrzebuje się wyszaleć. Ważne, ze zachowuje czystość w miejscu, w którym przebywa. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie . Ale jest to duży i silny pies - mało przypomina kremowego szkielecika z wczesnych zdjęć ze schronu. Quote
Milady Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 *Gajowa* napisał(a):w programie dziś nie starczylo szasu na psy. Skąd wiesz, że nie starczyło czasu w programie? Myślisz, że te nagranie pokażą w nastęnym??? A Karmelka i Charlin chciałabym wziąć w przyszłym tygodniu do TV. Już przetarłam szlaki, to mogę co tydzień tam jeździć... :cool1: Nawet kosztem niedzielnego wysypiania się :cool3: Quote
*Gajowa* Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Tylko przypuszczam, że nie starczyło czasu i myślę, iż pokażą resztę jutro. Quote
esperanza Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Sprawdzcie proszę, czy na telegazecie jest ( apowinien byc, skoro był nakręcany pod WOT-em. Dziękujemy za zawiezienie Karmelka do tv :p Quote
*Gajowa* Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Taki piękny, miły i mądry psiak i nikt nie dzwoni ! Karmel dzisiaj miał spotkanie z Gają. Po krótkim przywitaniu zaczęli biegać i rozpędzony Karmelek /conajmniej 40 kg/ nie wyhamował, wpadł na Gaję. Gajunia przewróciła się, zapiszczała i uciekła pod drzwi domowe. Zabawa się skończyła, a teraz Gajka niebardzo chce wychodzić z domu, bo boi się spotkać tego nieokrzesanego brutala. Quote
AśkaK Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 A to łobuz jeden!:mad: ;) Już takie te chłopy są, niokrzesane i niedelikatne!:evil_lol: Quote
*Gajowa* Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Karmel piękny złoto-rudo-biały pieszczoch przypomina się wszystkim ciociom i zaprasza w odwiedziny. Quote
*Gajowa* Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 A Karmelek-Wróbelek ciągle kombinuje jak by tu przefrunąc ale niedobra ciotka uniemożliwiła mu ucieczkę w miejscu, którym zwiał . Karmelek ciągle sie drapie i już teraz myślę, że to coś innego. Wydaje mi się, ze trzeba go obejrzeć od dołu - brzuch w okolicy pach. Teraz śnieg jest twardy i powstało dużo takich ostrych krawędzi i Karmelek wymyślił sobie nowy sposób drapania. Otóż czołga sie po śniegu mocno się do niego przyciskając. Quote
AśkaK Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 *Gajowa* napisał(a):Teraz śnieg jest twardy i powstało dużo takich ostrych krawędzi i Karmelek wymyślił sobie nowy sposób drapania. Otóż czołga sie po śniegu mocno się do niego przyciskając. :lol: :lol: :lol: Ale pocieszne są te psiaki, hihih!!! Może Wróbelek ma uczulenie na coś? Niemożliwe żeby ten świerzb tak długo się trzymał, gdy u innych psiaków jest efekt już po pierwszym zastrzyku. Quote
*Gajowa* Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Ja zakładam, ze świerzb wyleczony, futro pięknie odrosło nawet na tylnej łapie gdzie była "łysa polana". Ale się drapie - ostatnio mówiłam wetce gdzie go swędzi ale mu tam nie zajrzała. Jemu to bardzo dokucza - co robić ? A jutro przyjedzie ciocia Lewana i będą nowe fotki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.