Gosia_i_Luka Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Wind napisał(a):Widzialam natomiast zachowania AT, ktore uznaje za lekliwe. Mozna domniemywac, iz jesli nie zostanie ono wyeliminowane przez wlasciwa socjalizacje, to zamieni sie w agresje. Tego jednak nie wiem ... poniewaz ten AT znany jest mi tylko z Wystaw. Jakoś lękliwość mi do AT najmniej pasuje. I właśnie dlatego tak poważnie rozważam AT w opozycji do belgów, których nieufność może przejawiać się właśnie lękliwością - i tego się najbardziej obawiam myśląc o belgu.... Terrier to wg mnie pies przede wszystkim odważny i pewny siebie, a przy tym (przynajmniej jeśli chodzi o AT) - zrównoważony. Tak więc jak to jest z tą lękliwością? Czy to był odosobniony przypadek czy rzeczywiście zdarzają się lękliwe AT? Quote
Gosia_i_Luka Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Wind napisał(a):Za dwa - trzy lata to tylko bordera :-) Z góry przepraszam, że odkopuję post sprzed paru dni, ale dopiero teraz mam czas doczytać.;-) Wind - I Ty na mnie krzyczałaś, że chcę zdradzić maluchy?!?! :nono: A sama bordera planujesz!:tard: :niewiem: :roflt: Quote
Flaire Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Gosia_i_Luka napisał(a):Tak więc jak to jest z tą lękliwością? Czy to był odosobniony przypadek czy rzeczywiście zdarzają się lękliwe AT?Ja w Polsce widziałam sporo. Chociażby tu, na forum, jak poczytasz, co ludziki piszą o swoich własnych psach, to znajdziesz kilka... :-( Natomiast na pewno nie jest to tak częste, jak u belgów. Ja nadal wolę myśleć, że nawet jeśli tych przypadków jest zbyt wiele, żeby je uważać za "odosobnione", to ciągle nie sa regułą. Ale dlatego właśnie radzę ostrożenie wybierać rodziców planowanego szczeniaka. Gosia_i_Luka, mam dla Ciebie info na temat portugalczyków :-). Quote
Nitencja Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Flaire ......to chyba szczeniak z Polski nie bedzie ?? a moze jednak ?? hmmm a z Europy ?? No bo w Polsce to same psychole tak na to wychodzi :nonono2: Quote
Flaire Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Nitencja napisał(a):Flaire ......to chyba szczeniak z Polski nie bedzie ?? a moze jednak ?? hmmm a z Europy ?? No bo w Polsce to same psychole tak na to wychodzi :nonono2:Nitencja, ja nigdzie nie pisałam, że w Polsce "same psychole", tylko że widziałam tu "sporo" lękliwych AT - Ty nie? A mój szczeniak nie będzie z Polski i z kontynentalnej Europy też nie. Quote
Wind Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Gosia_i_Luka napisał(a):Z góry przepraszam, że odkopuję post sprzed paru dni, ale dopiero teraz mam czas doczytać.;-) Wind - I Ty na mnie krzyczałaś, że chcę zdradzić maluchy?!?! :nono: A sama bordera planujesz!:tard: :niewiem: :roflt: No wiesz ... poki co ucze to co mam i przy okazji (co najwazniejsze) ucze siebie :-) Troche to jeszcze potrwa, ale rozwazam iz przed emerytura Majki, nabede droga przemyslanego kupna jakiegos fajnego psa :-) BTW dzisiaj widzialam bordera krotkowlosego :-) Fajny jest :-) Quote
swallow Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 Flaire napisał(a):Ja w Polsce widziałam sporo. Chociażby tu, na forum, jak poczytasz, co ludziki piszą o swoich własnych psach, to znajdziesz kilka... :-( Ja tez znam kilka bardzo lękliwych AT, ale te o których pisze pochodzą z kennelu i były kupione w wieku powyżej 6 miesięcy i myślę że to ma decydujący wpływ w tej kwestii Quote
Flaire Posted December 17, 2005 Posted December 17, 2005 swallow napisał(a):Ja tez znam kilka bardzo lękliwych AT, ale te o których pisze pochodzą z kennelu i były kupione w wieku powyżej 6 miesięcy i myślę że to ma decydujący wpływ w tej kwestiiMoże i tak, ale ja z kolei znałam bardzo, bardzo wiele kennelowych AT bez tego problemu. Więc sam fakt życia w kennelu chyba jednak nie jest tu decydujący. Quote
zachraniarka Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Ja niestety też spotkałam się z lękliwością u AT.. no i też nie sądze by w tym względzie powodem było wychowanie w kennelu. Widziałam psy żyjące w hodowlach kennelowych, które nie miały tego problemu, więc raczej nie tu bym się doszukiwała gównego wpływu. Co do agresji.. to mój aire nie ma w ogóle agresji w stosunku do człowieka. Można z nim zrobić wszystko i nie ma szans by się zdenerwował :bigok: Natomiast jeżeli chodzi o psy to tutaj czasem pokazuje charakterek. Nigdy nie zaczepia pierwszy, generalnie nie jest zbytnio zainteresowany psami, ale jak jakiś zaprosi go do zabawy to z chęcia przystępuje do wspólnych harców. No a jeżeli jakiś spróbuje go sprowokować.. to niestety nie łatwo mu odpuścić, bo w kaszę sobie nie da dmuchać.. Quote
Fuka Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 [quote name='Flaire']Ja w Polsce widziałam sporo. Chociażby tu, na forum, jak poczytasz, co ludziki piszą o swoich własnych psach, to znajdziesz kilka... :-( Natomiast na pewno nie jest to tak częste, jak u belgów. Ja nadal wolę myśleć, że nawet jeśli tych przypadków jest zbyt wiele, żeby je uważać za "odosobnione", to ciągle nie sa regułą. Ale dlatego właśnie radzę ostrożenie wybierać rodziców planowanego szczeniaka. A może każdy widzi co chce zobaczyć....:confused: Az strach się bać i napisac cokolwiek na forum:sabber: Zdarzyło mi się widziec at po wspaniałych psychicznie rodzicach, które ktoś postronny mógłby określić jako lękliwe... Geny? Wpływ człowieka, sposób poprowadzenia psa? Znajdżcie mi kogoś kto potrafiłby to z całą pewnością potwierdzić lub wykluczyć:modla: Tradycyjnie osobiście bym była ostrożna w wyrokowaniu... Rzecz w tym, że choćbyśmy nie wiem jak dobrze sprawdzili przodków i krewnych psa - nigdy nie będziemy wiedzieć wszystkiego... Dlatego osobiscie ostrożnie wybierałabym hodowcę.... Bo w tym wyborze mieści się i wybór rodziców, i sposób odchowania i socjalizacji... Quote
Fuka Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 [quote name='zachraniarka']Ja niestety też spotkałam się z lękliwością u AT.. no i też nie sądze by w tym względzie powodem było wychowanie w kennelu. Widziałam psy żyjące w hodowlach kennelowych, które nie miały tego problemu, więc raczej nie tu bym się doszukiwała gównego wpływu. No popatrz, ja też:lookarou: Rzecz w tym, ze sa kennele i kennele, tak samo jak można miec psa łańcuchowego i psa w budzie przy domu... Dla mnie roznica zawiera sie w tym co człowiek robi i czego nie robi z psem. Ile jest tych psów, ile czasu spędazaja same, w jakim sa wieku.... Tak, rzecz się nie sprowadza do instytucji kennelu. Wiem tez, że dla psychiki inteligentnego psa jakim jest airedale - brak kontaktów z człowiekiem, brak zajęcia, brak mozliwości rozwoju - jest zabójczy...... [quote name='zachraniarka'] Co do agresji.. to mój aire nie ma w ogóle agresji w stosunku do człowieka. Można z nim zrobić wszystko i nie ma szans by się zdenerwował :bigok: Natomiast jeżeli chodzi o psy to tutaj czasem pokazuje charakterek. Nigdy nie zaczepia pierwszy, generalnie nie jest zbytnio zainteresowany psami, ale jak jakiś zaprosi go do zabawy to z chęcia przystępuje do wspólnych harców. No a jeżeli jakiś spróbuje go sprowokować.. to niestety nie łatwo mu odpuścić, bo w kaszę sobie nie da dmuchać.. Kochana, wybacz, ale o charakterze Ludwisia będziesz mogła coś naprawdę powiedzieć - jak już będzie dorosłym, ukształtowanym psem. I niezaleznie od genów - gdybys mu teraz uniemożliwiła kontakty z innymi psami - jego zachowanie po jakimś czasie mogłoby być zupełnie inne... Nie mówię już tu o sytuacjach tak ekstremalnych jak na przyklad - stały kontakt z dominujacym go samcem, dominującym w takim stopniu, ze nie dopuszczającym nawet do podniesienia ogona przez podporządkowanego psa, ze o prześladowaniu i krzywdzeniu ze strony człowieka nie wspomnę... Quote
Fuka Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 [quote name='Gosia_i_Luka'] Terrier to wg mnie pies przede wszystkim odważny i pewny siebie, a przy tym (przynajmniej jeśli chodzi o AT) - zrównoważony. Gosia, dla mnie też.... Między innymi za to je tak kocham. I :niewiem: , nie moge pojąć po co niektórzy w ogóle wchodzą w tę rasę skoro uważają, że jest taka do niczego... Gdybym uważała, że spora częsc populacji airedali jest strachliwa, nieobliczalna i w ogóle niestabilna psychicznie, a do tego bym uważała, ze dostały to wszystko po przodkach w genach - uciekłabym gdzie pieprz rośnie:scream7: Quote
Flaire Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 [quote name='Gosia_i_Luka']Gosia, dla mnie też.... Między innymi za to je tak kocham. I :niewiem: , nie moge pojąć po co niektórzy w ogóle wchodzą w tę rasę skoro uważają, że jest taka do niczego... Jeśli to między innymi do mnie - bo nie wiem, do kogo innego :niewiem: , chyba że może do zachraniarki, która dokładnie wytłumaczyła, dlaczego wybrała AT - to może odpowiem dla swojego usprawiedliwienia, że ja w tę rasę nie "wchodzę", tylko jestem w niej od ponad 30 lat i do tego bynajmniej nie uważam, że rasa jest do niczego - przeciwnie, lepszej nie znam. ;-) [quote name='Fuka']Gdybym uważała, że spora częsc populacji airedali jest strachliwa, nieobliczalna i w ogóle niestabilna psychicznie, a do tego bym uważała, ze dostały to wszystko po przodkach w genach - uciekłabym gdzie pieprz rośnie:scream7: Dla mnie nie jest to (jeszcze?) spora część populacji, ale ostatnio strachliwych osobników widziałam zdecydowanie więcej niż dawniej (chociaż dawniej było również gdzie indziej), więcej niż bym od mojej ukochanej rasy się spodziewała i niz bym jej życzyła. (NB, nie pamiętam, żebym kiedyś spotkała się z AT, którego określiłabym jako "nieobliczalnego"... skąd to Ci wyszło? Do czego tu nawiązujesz?) Nie wiem, czy tę lękliwość powodują geny, czy nieodpowiednie wychowanie - zgaduję, że po trochu i to, i to - ale właśnie dlatego, że nie wiem, to wolę byc ostrożna wybierając rodziców. A co do "uciekania", to może nie gdzie pieprz rośnie, ale co poniektórzy uciekają właśnie w poszukiwaniu AT za granicę... ;-) Z takich czy innych powodów. ;-) Quote
zachraniarka Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 [quote name='Fuka']Kochana, wybacz, ale o charakterze Ludwisia będziesz mogła coś naprawdę powiedzieć - jak już będzie dorosłym, ukształtowanym psem. :o :o :o :o :o Znaczy się nie można nic napisać o charakterze 10-letniego chłopca (o tym czy jest towarzyski.. aktywny.. czy może wręcz przeciwnie jest typem melancholijnego samotnika), ponieważ może to się nijak mieć do tego jaki będzie mając lat 40.. Jednak to tak naprawdę jest zupełnie poza tematem, ponieważ ja w ogóle nie chciałam się wypowiadać na temat charakteru moich psów niezależnie od wieku. Po prostu chciałam napisać jak mój AT zachowuje się na dzień dzisiejszy w stosunku do ludzi i psów.. Tak w ramach wymiany doświadczeń i nic więcej.. nie moge pojąć po co niektórzy w ogóle wchodzą w tę rasę skoro uważają, że jest taka do niczego... Myślisz, że są tacy??? Chyba nikt się nie decyduje na coś co uważa, że jest do niczego tym bardziej, jeżeli ma wiele innych ras do wyboru. Quote
Fuka Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Zach, oczywiście, ze mozna wypowiadać się o charakterze 10 letniego chłopca, albo rocznego czy 3letniego. Przecież nie o to mi chodziło zebyś się nie wypowiadała.... Tylko akurat może mylnie odniosłam wrażenie, ze pisałas o czyms bardzo konkretnym jak agresja i odniosłas to do szczeniora i jego zachowań:roll: Quote
zachraniarka Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Fuka napisał(a):Tylko akurat może mylnie odniosłam wrażenie, ze pisałas o czyms bardzo konkretnym jak agresja i odniosłas to do szczeniora i jego zachowań:roll: Nie no tu odniosłaś wrażenie jak najbardziej dobre, bo o tym pisałam, jako że o to było zapytanie. Agresja jest taką samą formą zachowań jak każda inna i występuje na każdym etapie rozwoju psa. Ja napisałam o tym jak się zachowuje na dzień dzisiejszy mój 7-miesięczny AT i nic więcej :great: Quote
Aluzja Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 nie jestem pewna czy dobrze ponizszy text wstawie-sprobukmy. Poczytalam poczytalam i .. Droga Fjolko zeby wybrac psa czy hodowle nie powinnas jej szukac poprzez pytanie tu na forum. Dyskusja jak zwykle nie na temat:-)W sumie niestety wiekszosc osob majacych ogromne mniemanie tu w necie o sobie ma slabe pojecie pojecie o polskich hodowlach.Chocby z tego powodu ,ze malo wystawiaja ,maja jednego psa i wydaje im sie ,ze wraz z iloscia karmy zjedzonej przez psa przybywa im wiedzy. Jedyne osoby ,ktore systematycznie spotykam jako hodowca i wystawca na wystawach to Fuka,niedzwiedzica ,ramir czy swallow oraz Nitencja. Mimo to uwazam,ze wybor psa nie moze sie opierac na tym ,ze ktos gdzies cos powiedzial .Nalezy wybrac sie do hodowli poogladac psy ,wybrac sie na pare wystaw ...zobaczyc jak odchowywane sa szczenieta. Poza tym duzo tu mowy o psychice.Prawda jest taka ,ze psychika psa to nie tylko zestaw cech z jakimi pies sie rodzi ale przede wszystkim wychowanie. Proponuje baczniej zwrocic uwage na zdrowie psow z hodowli.Tajemnica poliszynela jest fakt ,ze niektore hodowle niosa problemy sercowe ,w innych dysplazja az hula.... Warto tez pominac hodowle dajace wnetry.Pomijam juz fakt czy moralne jest dopuszczanie do hodowli ponownie suki ,ktora wnetry daje ,czy tez planowanie krycia siostry wnetra.To juz inna sprawa na dyskusje. Fjolko na slowo to mozna kupic jedynie ksiazke telefoniczna.Zakup psa powinnas poprzedzic wizytami w hodowlach. Szkoda opierac sie na plotkach ,ze jedna pani widziala psa ,ktory sie bal ,,,,,itp itd. Swoja droga ciekawe w jakim rejonie Niemiec mieszkasz? BYc oze mieszkasz blosko ,ktoregos z moich airedalowych dzieci??? pozdrawiam Agnieszka Quote
borsaf Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Witaj, Aluzja! Oj, brakowalo tu Ciebie. Zycze dużo, dużo zdrowia całej Rodzinie, a szczególnie Tobie i malńkiej Anielce. Caluski od babci borsaf. Quote
Flaire Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Pomijając aluzje Aluzji podkreślę, że wspomina ona bardzo ważną rzecz, a mianowicie zdrowie psów, które mają być przodkami Twojego szczeniaka. Airedale to psy stosunowo zdrowe, ale zdarza się u nich dysplazja, a nie ma w Polsce wymogu prześwietlania psów tej rasy przed ich rozmnażaniem. Niemniej, jak już pisała Fuka, niektórzy hodowcy to robią i warto tego wymagać. I to nie jakiegoś zaświadczenia od znajomego weta, które każdy może sobie sfabrykować, tylko wpisu do rodowodu przez weta z uprawnieniami, bądź innego oficjalnego dokumentu. Również słyszałam, że stosunkowo często zdarzają się u Airedali problemy z tarczycą (wcześniej napisałam tu o trzustce, ale to był mój translatorski błąd - chodzi o tarczycę) - to od niemieckiej pani weterynarz, specjalistki od rozrodu i zarazem hodowczyni foksów. W Polsce jest trochę niemieckich linii, więc też może warto sprawdzić, czy tarczyca była u rodziców przebadana. No i wnętrostwo zdarza się bardzo często w naszej rasie, tylko nikt o tym nie mówi - ćśśśś :roll: . Słyszałam na przykład polskiego hodowcę, który twierdził, że u niego w hodowli wnętrostwo się nie zdarzyło, a potem spotkałam dwa psy-wnętry właśnie z tej hodowli. To raczej problem wystawowy niż chorobowy, choć na pewno nie jest to normalne i niestety wnętry mają zwiększone prawdopodobieństwo nowotworu jąder, więc trzeba i na to uważać. Jednak dla mnie to nie problem tej samej klasy, co dysplazja czy choroba tarczycy. Tak jak i z psychiką, mechanizm dziedziczności tych chorób nie jest dobrze przez medycynę rozumiany, niemniej wszyscy się zgadzają, że predyspozycje do nich na pewno są dziedziczne. A o problemach z sercem u AT nie słyszałam, więc może ktoś inny może coś więcej na ten temat powiedzieć. Moje wrażenie ogólne jest takie, ze w Polsce diagnozowane jest strasznie dużo chorób serca u psów. Co najmniej jeden wet-kardiolog szkolony na Zachodzie twierdzi, że często za stany chorobowe uważa się u nas stany całkiem normalne, występujące u większości psów. :niewiem: Quote
Aluzja Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Co do "spraw sercowych" pociesze ,ze owa linia prowadzaca ten problem chorobowy jest juz"na wymarciu" . Problemy sercowe byly zdiagnozowane przez dobrych weterynarzy na podstawie objawow i wnikliwych badan.Nie o to jednak chodzi by udowadniac klase weterynarzy etc. Chcialam zwrocic uwage na caly aspekt spraw zwiazanych z wyborem psa i konkretnej hodowli. Co do trzustki mimo zdecydowanej wspolpracy z wieloma hodowlami niemieckimi problemy z trzustka jakos nigdy nie dominowaly w tych liniach wiec rowniez nie wiem skad to stwierdzenie??? Znam inne problemy airedale niemieckich al eto nie miejsce by o nich pisac podobnie jak o niezaprzeczalnych zaletach linii niemieckich. I jeszcze jedno uroda!! Airedale jak kazda rasa posiada swoj wzorzec i byloby milo gdyby posiadany pies jak najbardziej ow wzorzec przypominal. Tak jak konie z Janowa kupuje sie na aukcji po ich obejrzeniu tak samo powinno sie kupowac psa. Quote
BaBoom Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Aluzja, a tak swoja droga to zdradz tajemnice , w jakich rejonach niemiec mieszkaja Twoje airedalowe dzieci? Nie bede ukrywac , ze sama myslalam juz o tym , zeby zobaczyc Twoje piechy przy okazji pobytu w Polsce , ale moze uda mi sie zobaczyc cos tu u mnie na miejscu??? Quote
Flaire Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Aluzja napisał(a):Co do trzustki mimo zdecydowanej wspolpracy z wieloma hodowlami niemieckimi problemy z trzustka jakos nigdy nie dominowaly w tych liniach wiec rowniez nie wiem skad to stwierdzenie??? Ups, sorry, ogromnie mi wstyd, mój błąd translatorski... :oops: Chodziło oczywiście o tarczycę, nie o trzustkę - zaraz poprawię w tamtym poscie. Szczegółów nie znam, tylko tyle, co mi powiedziała weterynarz, specjalista od rozmnażania, Carola Moehrke - że problemy z tarczycą są częste u AT w Niemczech. Ja się z tym w Stanach nie spotkałam, więc tylko powtarzam, co słyszałam od Caroli. Quote
Ramir Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Witajcie! Jak piszemy o ewentualnych schorzeniach które moga wystepować u AT to nie zapominajmy również o chorobach nerek. Co do chorób serca to w wielu publikacjach AT podawane są jako rasa podatna na kardiomiopatię. Nawet tu na dogo w któryms z artykułów jest to wyszczególnione. Niestety nie pamietam gdzie. To byłoby na tyle. Niestety moje problemy powoduja że nie jestem tu teraz czestym gościem. Ale życzę wszystkim Dogomaniakom i miłosnikom AT wszystkiego dobrego z okazji Świąt. Aby były wesołe i rodzinne. Wielu prezentów i uścisk łapy dla czworonogów. Quote
Mokka Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Aluzja napisał(a):W sumie niestety wiekszosc osob majacych ogromne mniemanie tu w necie o sobie ma slabe pojecie pojecie o polskich hodowlach.Chocby z tego powodu ,ze malo wystawiaja ,maja jednego psa i wydaje im sie ,ze wraz z iloscia karmy zjedzonej przez psa przybywa im wiedzy. :cunao: Aluzja jak zwykle w formie :thumbs: Quote
Aluzja Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Mokka napisał(a)::cunao: Aluzja jak zwykle w formie :thumbs: Mokka bo bez ugryzienia polowani enie jest przyjemne:-)(dewiza terrieriow).Aczkolwiek czy umialabys z cala swiadomoscia przyznac ,ze wiekszosc osob na forum to fachowcy??? Ba Boom Nie bede wymieniac juz starszych psow z mojej hodowli oddychajacych zachodnim powietrzem.Wymienie te najmlodsze do 2 lat:-) Ostatnio to w hodowli Wellenrooth sa dwie sunie ta hodowla to o ile dobrze pamietam okolice Hemer ,sa tez sunie w Berlinie. Dzieci po moich reproduktorach szukac mozna w Nor.Westfallen :hodowla v.d Stumpfen Turm (okolice Beielefeld), Baiki's Esperanza (dawna hodowla Primus,po rozwodzie wspolwlascielka zmienila nazwe) okolice Hoerstel czyli blizej granicy z Holandia, blizej nas to sa w hodowli Erfurter Hof (Branderburgia) Jesli masz blisko do Beneluxu to mlode psy sa w Belgii (ok.Brugii) Holandii (Genk). Jesli masz ochote napisz na priv chetnie skontaktuje Cie z ktoryms z hodowcow.No problemo :-) A najweicej psow z mojej hodowli jest u mnie :-)w chwili obecnej wandalsko postepuja z resztkami sniegi na podworzu urzadzajac sciezke zdrowia mojej biednej owieczce..dziwne ,ze rogatego Albercika oszczedzaja:-)))) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.