weszynoska Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 po 3 godzinach pracy zaczęło się wyłaniać coś podobnego do psiaka :lol: ale zapomniałam mu zrobić końcowego zdjęcia :oops: Quote
weszynoska Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 ale patrzcie tu ;) zwykły kundelek (bardzo sympatyczny zresztą ) i co z niego powstało :multi: Quote
betty_labrador Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 ale super ten kundelek, tak wyladnial :multi: szkoda ze nie zrobilas fotki sznaucerkowi jak wygladal na koncu. macie jeszcze jakies foty? Quote
Nitencja Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Mialam wczoraj kupe futra ;-) Wygladalo to jak Pon tylko wlos mi nie pasowal bo byl w miare szorstki........ a po dwoch godzinach wyszedl ..sznaucer sredni.... CI panstwo co byli z sunia wzieli ja dwa tygodnie temu ze schroniska i nikt tam nie mogl okreslic do czego jest podobna. Zaluje bardzo ze nie zrobilam zdjecia. A juz mina wlascicieli jak przyszli po psine byla ukoronowaniem tej charowy co mialam przy tym wlosie :loveu: Quote
mila_2 Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 florance napisał(a):Oliwka wiek bubla jest w podpisie ;-) a co do tego, że kiedyś sierść może mu zbrązowieć, to wiem - pani F. mnie uprzedziła, ale jak na razie sama się dziwi, że tak się nie dzieje. Nawet jeśli zbrązowieje to co...? przeciez i tak dla mnie jest najpiękniejszy ;-) Do tego nie zauważyłam w domu żadnego włosa, więc sierści raczej też nie gubi (trochę mu jej wychodzi przy czesaniu, ale to tylko z łap, brzucha i brody w sumie). Ale fakt - gdyby zaczęło się z niego sypac, pewnie pomyślałabym nad trymowaniem... bez takiego argumentu nikt mnie do tego nie przekona po tym, jak usłyszałam jak piszczał za pierwszym razem :roll: (tylko nie mówcie, że fryzjerka nieprofesjonalna, bo pani od lat hoduje sznaucery, a hodowlę wszyscy znają - poleciła mi ją zresztą ka-vanga) dziś wybieramy się na pierwsze strzyżenie naszej olbrzymki do Pani F. Quote
jaszczurka Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Widze, ze niezla dyskusja sie zrobila. Moja kolezanka ma trymowanego welsha a i tak linieje - ona mowi, ze to pic na wode z tym nie lienieniem trymowanych psow. Tak czy siak to nie moja dzialka. Ale male dlugowlose, z wlosem stale rosnacym jak york czy silk - ciekawa jestem czy ktos z krytykantow innego pielegnowania niz zgodnie z wzorcem zastanawial sie jak jest wygodniej psu. Myslicie, ze te yorki z wlosem do ziemi moga swobodnie szalec po haszczach i krzakach? A godzina albo lepiej wyplatywania ostow, patykow i nasion po spacerze jak pies Cie lize, zebys przestala bo go to boli - moze to tez jest ok? Zreszta co ja mowie, mozna zalozyc psu papiloty i siatki ochronne albo chodzic tylko po ostrzyzonym trawniku, zeby tylko od wzorca nie odejsc! A juz to, że wlasciciele scinaja psy, zeby tylko nic przy nich nie robic... ja scinam swojego psa, zeby bylo mu wygodnie, jak ma krotkie wloski nie tylko ladnie wyglada (rodzina i znajomi zgodnie twierdza, ze duzo ladniej) ale i jest mu duzo wygodniej, szlaleje wszedzie i nic mu sie nie wplatuje - i tak czesze mu codziennie glowke, lapy i ogon z uzyciem sprayu, szczotkuje grzbiet, co tydzien go kapie i dbam o niego. Nie mam pojecia po kiego wszystkie nie-wystawowe psy maja sie meczyc z wlosami do ziemi. Bo tak orzeka wzorzec? Quote
florance Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 mila_2 napisał(a):dziś wybieramy się na pierwsze strzyżenie naszej olbrzymki do Pani F. suuper :) polecam :) Quote
weszynoska Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 a ja tak myślę, że czasami trzeba wypośrodkować dawno temu jeździłam z moją sznaucerką na wystawy, inny był wzorzec, wtedy sznaucerki się trymowało i na 6 tygodni przed wystawą strzygło a przed samą wystawą robiło się głowę i tył i było dobrze bo obowiązywał wzorzec niemiecki i one same miały o niebo lepszy włos do trymowania, czasami wystarczyło wyskubać raz na rok wszystko zależy od włosa, chęci no i oczywiście od decyzji właściciela dla mnie zadbany york, to piesek czysty, ładnie wyglądający, niezależnie od długości jego włosa ale z drugiej strony jeśli chce się psiaka wystawiać to trzeba albo pogodzić się z ostatnimi lokatami albo trzymać się wzorca co do wypadania włosów to nie wypadają chińskim grzywaczom (tym nagim) ;) pies szorstkowłosy, trymowany czy nie w pewnym momencie zaczyna gubić włos trymowanie przyspiesza wypadnięcie starego włosa i dopuki nowy nie odrośnie to jest spokój a potem od nowa polka ludowa ;) Quote
Flaire Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 jaszczurka napisał(a):Moja kolezanka ma trymowanego welsha a i tak linieje - ona mowi, ze to pic na wode z tym nie lienieniem trymowanych psow. Linienie nie ma niec wspólnego z trymowaniem. Linienie to sezonowa utrata włosa. Linieniu podlega wiekszość rodzajów sierści, ale akurat szorstkowłose teriery - jeśli mają poprawną sierść - nie linieją. Więc albo welsh Twojej koleżanki troszkę skundlony jest, albo ona nie wiem, o czym mówi. Natomiast jeśli chodzi o gubienie sierści inne niż linienie, to odpowiednio trymowany welsh nie będzie gubił sierści. Ale jeśli jest trymowany nie tak jak trzeba, bądź podstrzygany tu i ówdzie (a znakomita większość fryzjerów podstrzyga przynajmniej podgardle i tyłek), to sierść będzie gubił, niestety. Tak więc nie potrafię powiedzieć, co się dzieje z welshem Twojej koleżanki, ale ja mam Airedale od 30 lat a przedtem miałam welshe i jeszcze mi się nie zdarzył liniejący pies. :roll: weszynoska napisał(a):pies szorstkowłosy, trymowany czy nie w pewnym momencie zaczyna gubić włosTo po prostu nie prawda jeśli chodzi o poprawnie trymowane szorstkowłose teriery. Dopóki są poprawnie trymowane, dopóty martwy włos jest usuwany w trakcie trymowania i pies go nie "gubi". Jak pisałam powyżej, w momencie, w którym zaczyna się podstrzygać - maszynką bądź nożyczkami - ten efekt można stracić i pies może zacząć gubić sierść. Quote
weszynoska Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Flaire to jest oczywiste dla nas, ale dla zwykłego właściciela jednego pieska, a z takimi mamy właśnie do czynienia to już nie jest tak do konca prawda oni przychodzą do fryzjera w momencie jak już nie mogą patrzeć na psa, albo wszędzie jest pełno kudłów i te psy gubią sierść, wśród moich klientów jest tylko kilku co przyjeżdżają regularnie bądź pod wskazówkami sami próbują w domu trymować reszta to ludzie mający nierodowodowe teriery czy sznaucery i cóż :roll: cięzko ich namówić na pielęgnację, która kosztuje więcej niż oni dali za psa ot żyćko, jak mawia mój kolega mnie daleko do Twoich osiągnięć, ale też miałam kilka sznaucerków w zyciu, i nigdy nie miałam sladu włosa na podłodze czy gdziekolwiek a jak przyjeżdża klient raz na 3-4 miesiące to co po moich zabiegach :shake: jak on każe na 3 mm strzyc i już mieszkam na końcu świata tak można powiedzieć i z mojej perspektywy to inaczej wygląda mnie raczej zdarzają się takie piękności Quote
weszynoska Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 no i przykład z dziesiejszego poranka nie pozwolono zrobić zdjęcia :mad: CTR tak zarośnięty, że cały w dredach trzeba było do skóry jechać, niestety głowy już sobie nie pozwolił ładnie zrobić bo choć to chciałam uratować ale :roll: państwo nie panowali nad psem, nie dał podejść i już zaniedbanie tłumaczyli długą zimą :-o bo akurat psu na śniegu cieplej w takich mokrych ciągle kołtunach ale chyba zrozumieli i będziemy próbować częsciej Quote
jaszczurka Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Flaire Linienie nie ma niec wspólnego z trymowaniem. Linienie to sezonowa utrata włosa. Linieniu podlega wiekszość rodzajów sierści, ale akurat szorstkowłose teriery - jeśli mają poprawną sierść - nie linieją. Więc albo welsh Twojej koleżanki troszkę skundlony jest, albo ona nie wiem, o czym mówi. To jest rodowodowy welsh. Zawsze trymowany u fryzjera. Co to znaczy, ze ona nie wie, o czym mowi? Chyba wie, ze ma siersc na meblach czy ciuchach... "Linienie to sezonowa utrata wlosa" - ale tylko w teorii - bo mnostwo psow gubi wlos stale, wezmiesz psa na kolana i masz spodnie w siersci, nie zaleznie jaka to pora roku. Tak więc nie potrafię powiedzieć, co się dzieje z welshem Twojej koleżanki No coz, ja tez nie. Ja tylko przekazuje co ona mowi na temat gubienia wlosa. Nigdy nie mialam szorstowlosego psa. [quote name='weszynoska'] dla mnie zadbany york, to piesek czysty, ładnie wyglądający, niezależnie od długości jego włosa Dokladnie! I po prostu nie fair bylo wypisywanie (nie pamietam przez kogo wiec powiem bezosobowo), ze scina sie psa bo sie nie chce czlowiekowi dbac o niego. Mi nie bylo milo tego czytac :/ Rozmawialam z wielu wlascicelami ostrzyzonych dlugowlosych i nigdy nie slyszalam argumentu "bo mi sie nie chce go czesac" - jedna pani (sasiadka) ma psa, ktory nie cierpi czesania, zwykle ludzie mowia, ze tak jest psu wygodniej (i to jest prawda), wiele psow jest scinanych na lato, zeby nie bylo im goraco. co do wypadania włosów to nie wypadają chińskim grzywaczom (tym nagim) Jak kupowalam swojego psa to niezbyt mi sie chcialo wierzyc w opisy na www, ze nie linieje. Zbyt piekne, zeby moglo byc prawdziwe ;) Ale nie linieje w ogole, podobnie yorki. Caly martwy wlos (ktorego jesli pies jest zdrowy jest malutko) wychodzi przy czesaniu. Quote
malawaszka Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Nitencja napisał(a):Mialam wczoraj kupe futra ;-) Wygladalo to jak Pon tylko wlos mi nie pasowal bo byl w miare szorstki........ a po dwoch godzinach wyszedl ..sznaucer sredni.... CI panstwo co byli z sunia wzieli ja dwa tygodnie temu ze schroniska i nikt tam nie mogl okreslic do czego jest podobna. Zaluje bardzo ze nie zrobilam zdjecia. A juz mina wlascicieli jak przyszli po psine byla ukoronowaniem tej charowy co mialam przy tym wlosie :loveu: :klacz: ekstra - a wiesz może z jakiego schroniska ją wzięli???? szkoda, że nie masz fotki :placz: Quote
weszynoska Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 wracając do galerii :lol: maltańczyk :-o Quote
weszynoska Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 i po naszych zabiegach ratujących mu urodę ;) Quote
weszynoska Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 troszkę się na nas gniewał :lol: no i ech muszę w końcu pomalować te drzwi w tle :lol: :oops: Quote
Nitencja Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Weszynoska on tu raczej sie patrzy zalotnie mowiac "patrzcie jaki jestem piekny" :) SLuchajcie a kto z Was wybiera sie na Pragobest ?? Quote
weszynoska Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 z ostatnie chwili :lol: goniłam za sunią i na dworze jeszcze ją dopadłam ale juz fotka taka sobie Quote
malawaszka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 :loveu: taki owłosiony sznaucer czy rusek obcięty na sznaucera?:lol: Quote
Flaire Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 jaszczurka napisał(a):Nigdy nie mialam szorstowlosego psa. No to jest oczywiste ;-). Bo gdybyś miała szorstkowłosego teriera i również miała psa rasy, która linieje, to doskonale byś rozumiała, na czym polega różnica. Owszem, niektóre psy, które linieją, tracą sierść, wydawałoby się, cały rok, inne - w niektórych latach dłużej, a w innych - krócej. Ale to ciągle działa na zupełnie innych zasadach, niż u szorstkowłosego teriera. jaszczurka napisał(a):Zawsze trymowany u fryzjera.To wiele wyjaśnia ;-). Żeby terier nie gubił sierści, ta sierść musi być pielęgnowana na okrągło - tak co dwa tygodnie co najmniej - a nie raz na kilka miesięcy u fryzjera. A poza tym, jak już pisałam w tym topiku, niemal wszyscy fryzjerzy używają maszynki i nożyczek chociaż trochę - więc pies pielęgnowany u fryzjera będzie gubił sierść, bo jest troszkę jednak strzyżony. jaszczurka napisał(a):Co to znaczy, ze ona nie wie, o czym mowi? Chyba znaczy po prostu, że nie wie jak pielęgnować sierść swojego psa w sposób, który zapobiegałby gubieniu sierści po domu. :roll: Quote
Flaire Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Dokładnie tak, M&M, ja też wielu właścicielom pokazywałam, jak podskubywać, jednym się chce, innym - nie. I wiem, że nie ma możliwości w czasie jednej sesji całego psa porządnie wyskubać, szczególnbie dużego psa - to jest niesmowicie pracochłonne i albo wszyscy fryzjerzy by z torbami poszli, albo musiałoby to kosztować majątek i nikt nie chciałby za to płacić :roll: Quote
Nitencja Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Ha dokladnie :) a jeszcze trzeba wytlumaczyc wlascicielom ze pies moze byc po takim trymowaniu "lysy" A niektorzy to zaraz chce miec super wymuskanego psa a ostatni raz u psiego fryzjera byli we wrzesniu ;-) Quote
weszynoska Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 w zasadzie większość naszych klientów to amatorzy, nie mający albo nie chcący za wiele wiedzieć, do fryzjera idą z psem jak brzydko wygląda, pachnie lub gubi sierść co by nie robić to czasami nie dociera tłumaczenie ale ci co chcą to słuchają, próbują faktem jest, że dopiero jak mają rodowodowego psa, pojadą na wystawę, zobaczą na własne oczy różnicę, popytają , to wtedy im się zaczyna podobać, chcą dorównać tym najlepszym ale w zasadzie każdy w domu lekko olewa pielęgnację zwalając robotę na fryzjera a potem mówi, że to fryzjera wina, że psiak nie wygrał :lol: hodowcy sami robią swoje psy i wtedy można porozmawiać o systematyczności i efektach ja już się przyzwyczaiłam, że jestem ostatnią deską ratunku ;) ale bardzo lubię swoje psiaki i pracę przy nich , nawet przy rozkudlaniu ;) a ten wielki to CTR zrobiony na sznaucerka (na zyczenie oczywiście) Quote
betty_labrador Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Flaire napisał(a):A poza tym, jak już pisałam w tym topiku, niemal wszyscy fryzjerzy używają maszynki i nożyczek chociaż trochę - więc pies pielęgnowany u fryzjera będzie gubił sierść, bo jest troszkę jednak strzyżony. znam fryzjerke w Wawie, majaca hodowle sznaucerow mini, i ma tez erdela. Mowila mi (jak bylam u niej z Tosca), ze nie uzywa do terrierow i sznaucerow maszynki, tylko trymuje je na okraglo i psy w domu nie gubia siersci. Fryzjerka ta naprawde zna sie na rzeczy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.