Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 188
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
Posted

31 października 2011 o godzinie 10:41 po krótkiej i rozpaczliwej walce zasnęła Nasza Maleńka



Była wyjątkowa...

Najchętniej zasypiała na ludzkim ramieniu, przytulona główką do szyi. Tam czuła się bezpieczna. Uwielbiała drapanie nad ogonkiem, głaskanie po brzuszku i po główce...
Mimo, że taka malutka, krucha i bezbronna - stała się najważniejsza w stadzie. Wszystkie psiaki były w stosunku do niej bardzo delikatne i opiekuńcze.

Tyle chciałbym o niej napisać. Na półce stoją ciągle jej leki, miseczki. Na kanapie, gdzie najchętniej sypiała, ciągle jest jej zapach. Czas dla nas dzieli się na ten sprzed Suri, czas Suri i ten kiedy Jej już nie ma...

Zawsze będziemy Cię kochać maleńka.

  • 2 months later...
Posted



28 stycznia 2012 o 13:27 odszedł nasz kochany...

Czokuś, Czokolot, Lotniś...

Prawdziwy psi gentelman. Od pierwszych chwil właściciel całego stada i domu. Wszystko należało do Czokusia, naszego Małego Gospodarza.

Był małym pieskiem o wielkim sercu, człowiek był mu niezbędny do życia jak powietrze. Najlepiej czuł się na rękach lub na kanapie - przytulony do człowieka.

Polubił spacery w ciepłe dni, nie znosił chłodu. Był bardzo dzielny - szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy walczyliśmy o każdy dzień. Wierzyliśmy, że nam się uda, że będziemy razem cieszyć się słońcem.

Tak trudno było o tym napisać...

Wszystkich naszych psich przyjaciół, kochamy nad życie, ale wśród nich są Ci wyjątkowi, których nikt nigdy nie zastąpi. Czokuś był jednym z nich...

Posted

Jesteście cudowni i wspaniali :loveu: Obejrzałam od początku, łezka się kreciła...tyle bid mieliście pod opieką.
Współczuje odejścia psiaków...miały cudowne życie.
I gratuluje nowych członków rodzin :loveu: Świetne foty!!:cool2: zwłaszcza szalejącej trójłapki.

  • 1 year later...
Posted



7 czerwca 2013, po kilkumiesięcznej, ciężkiej chorobie odszedł nasz staruszek - Bej.

Początki nie były łatwe. Zaliczyliśmy ugryzienia, polowanie na rezydentki, agresję w stosunku do obcych, różnych gatunków, paniczny lęk przed burzą, wystrzałami, opuszczaniem własnego terenu...
Serdecznie dziękujemy Pani Zofii Mrzewińskiej za cenne rady, dzięki którym codziennie robiliśmy mały kroczek do przodu.

Dla tego, że nie było łatwo - pokochaliśmy Go tak bardzo.

Bejuś uwielbiał rytuały. Posiłki, spacery i zabawa, wszystko o ustalonych porach, bez wyjątków. Co dziennie kilka spacerów, w tym obowiązkowo najdłuższy o dystansie kilkunastu km. Potem dobre jedzonko i odpoczynek na kanapie lub na posłaniu pod kaloryferem. Raz w tygodniu czesanie, powoli, z namaszczeniem, lewa strona, prawa strona, każda noga, brzuchol, na końcu ogon. Latem kąpiele w rzece i każdej napotkanej kałuży...

Uwielbiał wszystko co można było rozpruć i wybebeszyć, maskotki, posłania.

Tak bardzo brakuje jego oddechu, człapania, skrzypienia podłogi, który mu zawsze towarzyszył.

Był jedyny, cudowny i niepowtarzalny. Nasz ukochany przyjaciel, syniunia mojej mamy, to imię lubił najbardziej...

Był z nami tylko 7 lat, o wiele za krótko...

Do następnego spotkania kochany...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...